Danie z zielonej fasoli
Dziś obudziłem się z ochotą na coś prostego, ale o czystym smaku, takiego jak u mamy, tylko szybciej. Powiem szczerze, prawie przypaliłem cebulę za pierwszym razem, gdy próbowałem tego z zieloną fasolką... Patrzyłem na telefon, a nie na garnek. I u mnie, jeśli nie zwracam uwagi przez sekundę, cebula robi się popiół. Tak nauczyłem się, żeby wszystko mieć przygotowane, zanim zacznę, a nie szukać oleju lub koperku w lodówce, gdy patelnia już się pali. Dziś miałem szczęście, znalazłem zamrożoną fasolkę na samym dnie zamrażarki, nawet nie wiedziałem, że ją mam. Pomyślałem, niech będzie, bo nie miałem ochoty gotować nic innego.
Czas przygotowania: około 35-40 minut, jeśli masz fasolkę już oczyszczoną lub zamrożoną. Na początku zajmowało mi to godzinę i więcej, ale to dlatego, że próbowałem rozpakować tę zamrożoną fasolkę nożem, nie miałem pojęcia... To wystarcza dla 3 głodnych osób lub 4 bardziej łakomych, jeśli dodasz sałatkę lub chleb. Nic skomplikowanego, powiedziałbym, że nawet nastolatek, który nie chce jeść tylko kanapek, może to zrobić, tylko musi mieć cierpliwość i nie spieszyć się z cebulą.
Ciągle wracam do tego dania, bo to taki rodzaj potrawy, który nie jest ciężki. Robisz to szybko, używasz rzeczy, które i tak masz w domu: fasolka z zamrażarki, cebula, pomidory (lub sok pomidorowy, co masz), olej, czosnek, a często zapominam dodać koperku i i tak jest w porządku. I nie boli cię brzuch po tym. To jedzenie do siedzenia na kanapie, z ciepłym talerzem na kolanach, nie zmusza cię do niczego i nie każe ci stać przy garnkach przez godziny. Poza tym, jeśli masz pieczoną paprykę lub jakieś marynaty, nie potrzebujesz nic więcej.
1. Najpierw wrzucam cebulę do podsmażenia. Tzn. drobno ją kroję, nie lubię dużych kawałków, za mocno się czuje, jeśli nie jest dobrze usmażona. Zwykle używam dużej cebuli, ale jeśli nie mam, wrzucam dwie mniejsze i nikt się nie obraża. W szerokim garnku wlewam olej, około dwóch łyżek, ale nigdy nie mierzę, wlewam na oko. Dodaję też odrobinę wody (wiem, że wtedy cebula się nie przypala i nie jest zbyt mocno smażona). To był etap, który mi źle wyszedł na początku, bo nie dodawałem wody i zapominałem o niej. Kiedy zaczyna ładnie pachnieć i staje się szklista, przechodzę do następnego kroku.
2. Fasolkę zwykle wrzucam bezpośrednio zamrożoną do garnka. Jest w porządku, nawet jeśli nie jest rozmrożona, i tak się gotuje. Ilość się różni – wrzucam tyle, ile myślę, że nam wystarczy, ale powinno być około 350-400 g, bo podczas gotowania trochę zmniejsza objętość. Mieszam ją z cebulą, pozwalam się podgrzać przez minutę-dwie, a potem wlewam wodę, aż prawie przykryje fasolkę (około 200-250 ml, nigdy nie mierzyłem dokładnie).
3. Zostawiam na średnim ogniu. Nie za dużym, nie za małym. Nie zakrywam garnka całkowicie, tylko lekko – jeśli przykryjesz go całkowicie, wyjdzie za dużo wody na boki, jeśli nie przykryjesz wcale, wyschnie za szybko. Co jakiś czas mieszam, żeby się nie przypaliła. Po około 15-20 minutach fasolka jest miękka, jeśli nie, zostawiam na kilka minut dłużej. Tutaj dużo zależy od tego, jak gruba jest fasolka lub jak długo była w zamrażarce. Czasami wkładam w nią widelec, nie polegam na minutach.
4. Kiedy się ugotuje, dodaję sok pomidorowy – około 4-5 dobrych łyżek, żeby sos był wyczuwalny, ale nie żeby utopić w nim fasolkę. Jeśli masz gęsty przecier, rozcieńcz go odrobiną wody, nie wlewaj bezpośrednio, bo się przypali. To zostawiam na gotowanie przez 10 minut, żeby sos zgęstniał i fasolka nabrała smaku pomidorów. Zawsze próbuję, to najlepsza część.
5. Czosnek dodaję prawie na końcu, inaczej znika jego smak. Obieram trzy ząbki, zgniatam je i wrzucam tam, mieszam dwa razy i wyłączam ogień. Sól dodaję według smaku, nie na początku, bo ta fasolka, jeśli dodasz sól za wcześnie, podobno twardnieje (nie wiem, ile w tym prawdy, ale tak zawsze robię).
6. Koperek jest opcjonalny, ale jeśli mam, wrzucam posiekany. Wrzucam go do potrawy, nie zostawiam na dekorację, bo inaczej zapomnę o nim i zmarnuje się w lodówce.
7. Po wyłączeniu ognia zakrywam garnek i zostawiam na około 5 minut, żeby odpoczęło. Jest lepsza, jeśli nie zjesz jej od razu z garnka, smaki się lepiej łączą, tak myślę.
Nie komplikujcie się drogimi rzeczami. Jeśli nie masz oliwy z oliwek, może być olej słonecznikowy. Jeśli nie masz czosnku, nie ma sprawy, ale powiem ci, że nie ma takiego samego smaku bez niego. Niektórzy dodają też paprykę do cebuli – nie jest źle, ale ja nie lubię za mocno kolorować sosu. Dla tych, którzy chcą coś do picia, pasuje kieliszek białego wytrawnego wina, ale też zimna woda z cytryną robi dobrą robotę, zwłaszcza jeśli dodałeś dużo czosnku. Jeśli chcesz coś do tego, sałatka z pomidorów i ogórków pasuje idealnie, lub chleb tostowy natarte czosnkiem, jeśli masz na to ochotę. Dla pełnego menu, powiedziałbym, że można zrobić lekką zupę na przystawkę, lub nic – to dość sycące.
Możesz zamienić zieloną fasolkę na żółtą, jeśli masz, naprawdę pasuje super. Jeśli nie masz koperku, może być pietruszka, ale nie za dużo, bo zdominuje smak. Niektórzy dodają marchew lub seler do cebuli, ja nie dodaję, nie lubię zmieniać podstawowego smaku. Jeśli chcesz dodać mięso, trochę wędliny na początku jest w porządku, ale nie za dużo, bo już nie będzie to danie letnie, to coś innego. Dla tych, którzy nie lubią czosnku, niech go pominą, ale nie niech się nie skarżą, że nie ma smaku!
Najlepiej pasuje do pieczonej papryki, koniecznie jeśli masz ochotę je zrobić (i nie zapomnij o nich na grillu, jak ja czasami). Zimne marynaty z słoika, zwłaszcza marchew lub ogórki, pasują idealnie. Ale smakuje też dobrze sama, z świeżym chlebem. Próbowałem też z ryżem, nie podobało mi się, ale to już kwestia gustu.
Pytania, które zadawano mi kilka razy:
– Czy mogę użyć świeżej fasolki? Tak, tylko musisz ją oczyścić przedtem, obciąć końce i dobrze umyć. Gotuje się podobnie, ale czasami szybciej.
– Jeśli nie mam soku pomidorowego, czy może być przecier? Może być, ale rozcieńcz go wodą, żeby nie był za gęsty. Sok pomidorowy nadaje inny smak, bardziej „surowy”, ale oba są dobre.
– Dodałem sól na początku i fasolka pozostała twarda. Dlaczego? Podobno sól spowalnia gotowanie, tak słyszałem. Ja dodaję ją na końcu, tylko tak.
– Czy mogę zamrozić to danie? Tak, ale musisz je zostawić do ostygnięcia przed włożeniem do pojemnika. Przy rozmrażaniu, nie podgrzewaj na dużym ogniu, bo zepsuje smak.
– Czy mogę dodać inne zioła? Oczywiście, pietruszkę lub lubczyk, ale nie przesadzaj, żeby nie zdominowały wszystkiego.
Jeśli interesuje cię, jak zdrowe to jest: w porcji 250 g masz około 120-150 kalorii, z około 6-7 g białka, 5-6 g tłuszczu (jeśli nie dodasz za dużo oleju), węglowodany poniżej 20 g. Jest dość „lekka”, zwłaszcza jeśli nie dodasz chleba do garnka. Jest dobra dla tych, którzy dbają o trawienie, nie jest ciężka, nie powoduje wzdęć tak jak fasola w ziarnach. Witamin masz mnóstwo, zwłaszcza jeśli dodasz dużo zieleniny i nie gotujesz na dużym ogniu, żeby nie zniszczyć wszystkiego. Jest w porządku na diecie, nie ma cukru, nie ma przetworzonych rzeczy, wszystko jest czyste. Oliwa z oliwek ma dobre tłuszcze, ale jeśli masz problemy z tłuszczami, możesz zmniejszyć jej ilość.
Dobrze przechowuje się w lodówce, 2-3 dni spokojnie. Podgrzewaj bezpośrednio na kuchence, na małym ogniu, nie w mikrofalówce, bo zmienia się tekstura i mi się to nie podoba. Jeśli widzisz, że zgęstniało za bardzo, dodaj łyżkę wody lub soku pomidorowego, żeby przywrócić mu życie. Zamrożona smakuje, ale nie jest tak dobra, ja wolę świeżą.
Składniki użyte:
zielona fasolka (może być też żółta, świeża lub zamrożona) – to baza, nadaje teksturę i objętość
cebula – dla słodyczy, bez niej wychodzi mdło
olej (oliwa z oliwek lub olej słonecznikowy) – pomaga w podsmażaniu cebuli, łączy smaki
sok pomidorowy lub przecier – do sosu, nadaje kwasowość i kolor
czosnek – nadaje ten lekko ostry smak, bez niego to tylko ugotowana fasolka z pomidorami
sól – wydobywa wszystkie inne smaki
koper (lub pietruszka, jeśli nie masz) – dla dodatkowej świeżości, ale może być też bez niego
Cebulę obieramy, myjemy i drobno siekamy. W garnku rozgrzewamy olej i dodajemy cebulę razem z filiżanką wody, aby ją dusić. Gdy cebula stanie się przezroczysta, dodajemy fasolę i 250 ml wody. Gotujemy, aż fasola będzie miękka, około 20 minut. Dodajemy sok pomidorowy i gotujemy jeszcze przez 10 minut. Gdy wszystko jest ugotowane, dodajemy obrany i zgnieciony czosnek. Doprawiamy solą do smaku, dodajemy drobno posiekany koperek i przykrywamy pokrywką. Do podania dodałem 2 pieczone papryki i paski marynowanej marchewki. Smacznego!
Składniki: 350 g zielonej fasolki, 1 duża cebula, 2-3 łyżki oliwy z oliwek, 4 łyżki soku pomidorowego, 1 pęczek koperku, 3 ząbki czosnku, 1/2 łyżeczki soli, 1 pęczek świeżego koperku
Tagi: strąki fasoli