Sernik z Malinami (Bez Pieczenia)
Nie mogę się powstrzymać od śmiechu, gdy myślę o tym, jak po raz pierwszy próbowałem zrobić sernik na zimno... myślałem, że jestem wielkim specjalistą, ale zapomniałem namoczyć żelatynę i uzyskałem bardzo smaczną masę, ale, jak to powiedzieć, nie chciałbyś jej postawić na stole podczas świątecznego dnia. Jedliśmy ją prosto z blachy łyżką, z moimi współlokatorami, każdy na swoim talerzu, śmiejąc się z mojego „sukcesu”. Potem się zmobilizowałem, ciągle poprawiałem, testowałem różne kombinacje, raz z ciasteczkami graham, raz z czekoladą, a nawet dodałem maliny bezpośrednio do masy (spoiler: to nie działa, masa się rozlewa). Teraz doszedłem do wersji sernika z malinami, którą robię dość często, bo jest szybka, nie musisz się męczyć z piekarnikiem, ani nie boisz się, że masa pęknie, a to dokładnie to, czego potrzebujesz, gdy chcesz czegoś orzeźwiającego, ale sycącego i nie chcesz spędzać godzin w kuchni.
A propos szybkości: 25 minut zajmuje jego przygotowanie, plus czas na schłodzenie. Nie myśl, że zrobisz to w biegu i zjesz od razu, potrzebujesz trochę cierpliwości, aby stężał. Z porcji wychodzi mi około 8, ale to jeśli nie masz łapczywych przyjaciół lub nie chcesz zachować na następny dzień. Poziom trudności, szczerze mówiąc, gdzieś na poziomie „każdy, kto jeszcze nie zepsuł majonezu, może to zrobić”. Nie bój się tej żelatyny, naprawdę działa, zobaczysz.
Robię ten sernik z malinami głównie, gdy przychodzą do mnie przyjaciele lub gdy najdzie mnie ochota na coś słodkiego, ale nie chcę włączać piekarnika (latem, ale także zimą, bo lenistwo i wygoda). Nie sądzę, żeby istniało coś bardziej „pewnego” na szybki deser: ma ten delikatny, lekko kwaskowaty smak malin, chrupiący spód z ciasteczek i jest to rodzaj ciasta, które nie sprawia problemów ani z głównymi składnikami, ani z wykonaniem. Robiłem go na imprezach, urodzinach, a także jako deser na rodzinnym stole – zawsze znika jako pierwszy, gwarantuję, a dodatkowo możesz go dostosować do owoców, które masz pod ręką. Lubię go z malinami, ale możesz improwizować.
Na formę o średnicy 24 cm, czyli około 8 dużych kawałków, potrzebujesz:
200 g ciasteczek petit beurre (lub jakichkolwiek prostych ciasteczek, które masz pod ręką, o gęstej strukturze – nie „pufulety”)
150 g roztopionego masła (to łączy spód, żeby się nie kruszył przy krojeniu)
500 g serka kremowego (używam Philadelphia, bo jest kremowy, ale może być inny, byleby był tłusty i niesolony)
200 ml śmietany do ubijania (Hulala lub Meggle, nie ta fermentowana, bo inaczej obudzisz się z serem zamiast kremu)
10 g żelatyny w płatkach (lub równowartość w proszku, ale nie pomijaj namaczania)
120 g cukru pudru (nie patrz tylko, zważyj, bo inaczej nie wyjdzie ci odpowiednia konsystencja)
1 paczka cukru wanilinowego (lub pół laski wanilii, jeśli chcesz zabłysnąć)
100 g świeżych lub mrożonych malin (można użyć różnych, ale mrożone zostawiają więcej wody, więc osusz je ręcznikiem)
Teraz sposób przygotowania, krok po kroku. Zostawię go dokładnie tak, jak zazwyczaj robię, z uwagami i potknięciami.
1. Spód z ciasteczek
Wrzucam ciasteczka do robota kuchennego, żeby zblendować je prawie na piasek. Jeśli nie masz robota, włóż je do mocnej torby i uderz wałkiem lub butelką, jak robiła babcia. Ważne, żeby nie było dużych kawałków, bo w przeciwnym razie spód się kruszy, gdy go kroisz. Roztapiam masło (ja wkładam na 30 sekund do mikrofalówki, ale można też na małym ogniu) i wlewam je na ciasteczka. Mieszam łyżką, aż wszystko się połączy, żeby nie było suche – powinno lekko się kleić, gdy bierzesz w rękę, jak mokry piasek z morza. Wkładam masę do formy z wyjmowanym dnem, rozkładam równo i mocno dociskam tyłem łyżki lub dnem szklanki, żeby nie było za grube na brzegach i za cienkie na środku. Forma idzie bezpośrednio do lodówki, przynajmniej na 30 minut, żeby masło stężało. Jeśli się spieszysz, włóż na 10 minut do zamrażarki, ale nie zapomnij o niej, inaczej znajdziesz ją jak kamień.
2. Krem
W dużej misce wkładam serek kremowy, cukier puder i cukier wanilinowy. Dobrze ubijam mikserem przez około dwie minuty, aż cukier się rozpuści (jeśli włożysz palec, nie powinieneś czuć ziarenek). Można to zrobić też łyżką, jeśli nie masz miksera, ale ryzykujesz, że nie rozpuści się cały cukier. W międzyczasie namaczam żelatynę: wkładam ją do zimnej wody na około 10 minut, żeby napęczniała. Nie używaj ciepłej wody, gorącej wody, mleka ani soku – tylko zimna woda. W przeciwnym razie zniszczysz ją i masa się nie zwiąże.
3. Żelatyna
Kiedy żelatyna napęczniała, wkładam dwie łyżki śmietany (tej do ubijania, nie fermentowanej) na mały ogień lub do mikrofalówki, żeby była ciepła, ale nie wrząca. Dobrze odsączam żelatynę (ściskam ją ręką, żeby nie zostało wody), wkładam ją do ciepłej śmietany i mieszam, aż całkowicie się rozpuści. Nie wkładaj jej bezpośrednio na ogień po dodaniu żelatyny, bo ją zniszczysz. Wlewam wszystko do serka kremowego i szybko ubijam mikserem, żeby dobrze się wymieszało. Jeśli zostawisz to za długo, zacznie się zastygać w grudki.
4. Bita śmietana
Ubijam pozostałą zimną śmietanę, jak do bitej śmietany. Ja zostawiam ją w lodówce przynajmniej na godzinę przed, bo inaczej się nie ubije. Kiedy jest gotowa (powinna stać na łopatce, nie lecieć), delikatnie włączam ją do serka kremowego, delikatnymi ruchami, żeby pozostała puszysta. Nie miksuj za długo, bo się zwarzy lub stanie się zbyt gęsta.
5. Składanie
Wyciągam formę z lodówki, wlewam krem na spód z ciasteczek, wyrównuję szpatułką lub nożem. Nie staram się robić wzorów, tylko go rozkładam. Na wierzchu układam maliny – staram się, żeby były równomiernie, ale nie stresuję się zbytnio, bo i tak się przesuną, gdy położę folię na wierzchu. Wkładam do lodówki, nie mniej niż na 6 godzin, najlepiej na całą noc. Jeśli pokroisz za szybko, masa się „zapadnie”, a tego nie chcesz.
Porady, wariacje i pomysły na podanie
PORADY:
- Jeśli używasz mrożonych malin, dobrze odsącz je z soku, inaczej woda zostanie na kremie.
- Miej cierpliwość z chłodzeniem, w przeciwnym razie kawałek się nie kroi.
- Nie przesadzaj z cukrem, wielu dodaje za dużo i psuje równowagę między kwaskowatością a słodyczą.
- Kiedy dodajesz żelatynę, nie wlewaj jej gorącej bezpośrednio na ser, ryzykujesz, że zrobią się grudki.
- Jeśli nie masz formy z wyjmowanym dnem, wyłóż dno papierem do pieczenia, żeby móc wyjąć ciasto bez zniszczenia.
ZAMIENNIKI:
- Możesz użyć ciasteczek digestive, Oreo (ale wyjmij krem), lub nawet spodu z mielonych orzechów z odrobiną masła, jeśli chcesz bezglutenowo.
- Serek kremowy można zastąpić mascarpone, ale wtedy będzie cięższy i bogatszy w smaku, lub mieszanką ricotty i jogurtu greckiego, jeśli chcesz coś lżejszego (ale zmniejszy to kremowość).
- Zamiast cukru pudru, można użyć miodu lub syropu z agawy, ale dostosuj ilość, żeby nie był zbyt płynny.
- Dla wersji dietetycznej, zastąp część serka kremowego jogurtem greckim 10% tłuszczu i użyj słodzika (erytrytol, ksylitol).
- Dla wegan istnieją roślinne śmietany do ubijania i wegańskie serki do smarowania, a żelatynę można zastąpić agar-agar, ale końcowa struktura będzie nieco inna, bardziej „twarda”.
WARIACJE:
- Możesz dodać mieszane owoce leśne, porzeczki, borówki, truskawki.
- Dla efektu „wow”, zrób galaretkę na wierzchu: rozpuść maliny z odrobiną cukru i żelatyny, wylej na krem, włóż do lodówki.
- Jeśli masz ochotę na coś chrupiącego, dodaj płatki migdałów lub pistacji na wierzch.
- Inną wersją jest zmieszanie kilku malin bezpośrednio w kremie, ale muszą być dobrze odsączone.
PODANIE:
- Pasuje jako deser do każdego posiłku, z kawą, lemoniadą lub wytrawnym prosecco.
- Podawaj z dodatkowymi malinami lub szybkim sosem owocowym: zmiksowane maliny z cukrem, podgrzane przez 2 minuty na ogniu.
- Jeśli masz gości, udekoruj świeżymi listkami mięty.
Najczęściej zadawane pytania
1. Czy mogę zrobić sernik z innym owocem niż maliny?
Pewnie, działa tak samo z borówkami, truskawkami, wiśniami bez pestek, a nawet z małymi pokrojonymi brzoskwiniami. W przypadku owoców z dużą ilością wody (na przykład truskawek lub brzoskwiń), dobrze je odsącz, inaczej rozrzedzą masę.
2. Co zrobić, jeśli nie mam formy z wyjmowanym dnem?
Nie ma problemu: wyłóż dno formy folią spożywczą lub papierem do pieczenia, zostawiając dłuższe brzegi, żeby móc wyjąć deser, gdy stwardnieje. Nie będzie wyglądać tak okrągło i czysto, ale smak będzie ten sam.
3. Jakiego rodzaju serka kremowego mogę użyć? Czy nada się klasyczny serek do smarowania?
Prawie wszystkie niesolone i tłuste serki kremowe (Philadelphia, Delaco, Hochland) będą dobre. Nie nadaje się serek wiejski (ten domowy), bo wyjdzie „dziurawy” i nie kremowy. Jeśli używasz serka do smarowania, upewnij się, że nie jest słony ani aromatyzowany.
4. Jeśli używam żelatyny w proszku, ile dać?
10 g płatków = 1 paczka 10 g proszku żelatyny. Namocz w 50 ml zimnej wody, zostaw na 10 minut, aż napęcznieje, a następnie delikatnie podgrzej, aż całkowicie się rozpuści, nie gotując. Pozostałe kroki pozostają takie same.
5. Dlaczego spód mi się za bardzo rozmiękł?
Najczęściej dlatego, że masło było zbyt gorące i ciasteczka nie wchłonęły dobrze, lub dałeś za mało ciasteczek. Następnym razem pozwól masłu lekko ostygnąć i nie dodawaj całej ilości od razu, dodaj więcej, jeśli czujesz, że to konieczne.
Wartości odżywcze (przybliżone)
Jedna duża porcja, z 8 kawałków, ma około 340-370 kalorii, około 25 g węglowodanów, 26 g tłuszczu i około 6-7 g białka. Największa część energii pochodzi z kremu i spodu z ciasteczek, bita śmietana i masło dostarczają tłuszczu, a serek kremowy dodaje trochę białka i wapnia. To nie jest deser dietetyczny, ale też nie jest przerażający, jeśli nie jesz go o północy łyżką prosto z blachy (choć i to robiłem). Dla dzieci lub lżejszych wersji możesz dostosować serek kremowy, żeby był mniej tłusty, lub zmniejszyć ilość ciasteczek o 20%. W wersji wegańskiej lub z ciasteczkami bezglutenowymi wartości mogą się różnić, ale ogólnie deser pozostaje w tym zakresie.
Jak przechowywać i podgrzewać
Sernik z malinami przechowuje się idealnie w lodówce, przykryty folią spożywczą lub w szczelnej pojemniku, przez minimum 3 dni – później zaczyna tracić jędrność, a maliny puszczają sok. Wyjmij go z lodówki na 10-15 minut przed podaniem, żeby nie był zbyt twardy. Nie polecam mrożenia, ponieważ owoce puszczają wodę, a masa staje się dziwna po rozmrożeniu, ale jeśli się upierasz, zamroź bez owoców na wierzchu i udekoruj tuż przed podaniem. Podgrzewanie nie ma sensu, to deser na zimno, ale jeśli zostało ci kawałek, możesz włożyć go na kilka sekund do mikrofalówki, tylko jeśli chcesz eksperymentować z teksturą, w przeciwnym razie zepsujesz całą pracę z chłodzeniem. Zazwyczaj kroję go na kawałki i przechowuję już porcjowany, żeby nie mieć problemów, gdy najdzie mnie ochota. Jeśli trochę wyschnie na wierzchu, nie ma sprawy, przykryj dodatkowo owocami lub szybkim sosem. I gotowe.
1. Zmieliłem herbatniki. Następnie dodałem roztopione masło i dobrze wymieszałem. Umieściłem mieszankę w formie o średnicy 24 cm i dobrze ją przycisnąłem łyżką. Wstawiłem do lodówki na 30 minut. 2. Ubiłem ser Philadelphia z cukrem pudrem i cukrem waniliowym. 3. Namoczyłem żelatynę (w płatach) w zimnej wodzie przez 10 minut. Podgrzałem dwie łyżki śmietany Hulala i dodałem żelatynę (po odciśnięciu) i wymieszałem. Włączyłem to do wcześniej uzyskanej masy serowej. 4. Ubiłem śmietanę i dodałem ją do masy serowej. Rozłożyłem krem na herbatnikach, udekorowałem malinami i wstawiłem do lodówki na 6 godzin. Smacznego!
Składniki: 200g ciasteczek petit beurre, 150g masła, 500g sera Philadelphia, 200ml hulala, 10g żelatyny, 120g cukru pudru, 1 saszetka cukru waniliowego, 100g malin