Tarta serowa z cukinią
Pamiętam, że kiedy pierwszy raz próbowałem zrobić tę tartę, zapomniałem zatrzymać trochę sera na nadzienie i wrzuciłem wszystko do ciasta... jadłem ją tak, nie było źle, ale to nie to. Wyszła bardziej jak gruba tarta, była dobra także następnego dnia na śniadanie. Od tamtej pory zawsze organizuję się trochę bardziej starannie, bo to taki rodzaj tarty, którą można szybko zrobić po powrocie z targu z małymi, świeżymi cukiniami, i nie sprawia problemów z wyszukanymi składnikami. Potrzebujesz normalnych rzeczy, które znajdziesz nawet w prawie pustej lodówce, jeśli mnie pytasz.
Szybkie informacje
Zajmuje mi około 25 minut, żeby ją przygotować, łącznie z tarciem sera i myciem cukinii, potem około 40-45 minut w piekarniku. Więc powiedzmy, że w maksymalnie godzinę i trochę jest gotowa. Wychodzi okrągła blacha (taka standardowa, około 24-26 cm średnicy), czyli około 6-8 porcji, zależy jak duże je kroisz. Trudność? Nikt się nie skarżył, nawet gdy kilka razy zapomniałem posmarować blachy - to nie jest wielka filozofia, możesz to zrobić nawet z dzieckiem na oku, jeśli trzeba.
Składniki (z ich rolą, żebyś nie pomylił kolejności)
Na ciasto:
- 150 g twarogu (ja biorę świeży, nie powinien być zbyt wodnisty; to nadaje smak i sprawia, że spód jest kruchy)
- 6 łyżek mleka (żeby związać składniki, żeby nie było suche)
- 6 łyżek oleju (pomaga, żeby ciasto było miękkie, a nie twarde)
- 1 łyżeczka soli (dla smaku, żeby nie było mdłe)
- 300 g mąki (to jest baza, żeby ciasto trzymało nadzienie)
- 1 opakowanie proszku do pieczenia (pomaga, żeby nie było kleiste, sprawia, że jest lekko napowietrzone)
Na nadzienie:
- 200 g twarogu (czasami mieszam z serem kozim, ale musi być świeży)
- 2 jajka (wiążą wszystko, nadają też kolor)
- 2 łyżki śmietany (dla kremowości, żeby nadzienie nie było suche)
- sól i pieprz (do smaku, ja dodaję około ćwierć łyżeczki soli)
- 2-3 łyżki posiekanego szpinaku (dodaję dla koloru i żeby nadzienie nie wydawało się "puste")
Na dekorację:
- 1 średnia cukinia (około 150-200 g; kroję ją w cienkie plasterki, żeby ładnie wyglądała na wierzchu)
Sposób przygotowania
1. Ciasto. Zaczynam od twarogu (150 g, tego do ciasta) w większej misce. Rozdrabniam go widelcem, bo jeśli jest zbyt grudkowaty, nie rozwałkuje się dobrze. Wlewam na niego 6 łyżek mleka, a potem 6 łyżek oleju. Dobrze mieszam drewnianą łyżką, to żadna filozofia. Dodaję sól, a potem stopniowo dodaję mąkę. Tutaj zwracam uwagę na konsystencję - na końcu powinno być miękkie, ale nie powinno się zbytnio lepić do palców. W połowie dodaję proszek do pieczenia. Jeśli czujesz, że nie trzyma się razem lub jest zbyt lepkie, dodaj więcej mąki, jeśli jest zbyt twarde, dodaj łyżkę mleka. Zbierz to w kulę, zostaw na chwilę, gdy przygotowujesz nadzienie.
2. Nadzienie. W osobnej misce umieszczam 200 g twarogu (możesz użyć innego typu sera, ale nie powinien być zbyt słony). Dodaję dwa jajka, śmietanę, sól i pieprz do smaku oraz posiekany szpinak (ja dodaję go bezpośrednio zamrożony, to nie ma znaczenia, jeśli jest drobno posiekany, rozpadnie się podczas pieczenia). Mieszam wszystko trzepaczką, aby uzyskać jednolitą konsystencję.
3. Składanie. Rozwałkowuję ciasto rękami bezpośrednio w blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Nie marnuję czasu na wałek, bo nie warto się wysilać przy tym rodzaju ciasta. Dociskam palcami, aby pokryło również brzegi, około centymetra powinno być podniesione. Wlewam nadzienie i wyrównuję je szpatułką.
4. Cukinia. Kroję ją w cienkie plasterki - około grubości monety. Nie solę ich wcześniej, bo inaczej puszczają wodę i stają się zbyt miękkie. Kładę je bezpośrednio na nadzienie, tak uporządkowanie, jak mam cierpliwość. Nie wygląda źle, jeśli zostawisz je przypadkowo.
5. Piekarnik. Włącz piekarnik na 180 stopni, grzanie góra-dół. Wkładam blachę na środkową półkę i zostawiam na około 40-45 minut, aż nadzienie się zetnie, a plasterki cukinii lekko się zrumienią na brzegach. Jeśli masz wrażenie, że zbyt szybko się przypala z góry, przykryj folią aluminiową pod koniec.
6. Studzenie i podawanie. Zostawiam do ostygnięcia na około 10-15 minut, żeby się ustabilizowała. Lepiej kroi się, gdy nie jest zbyt gorąca. Podaję ją zarówno na ciepło, jak i na zimno, w zależności od cierpliwości.
Dlaczego robię ją często i kiedy najlepiej smakuje
Szczerze mówiąc, najczęściej robię ją latem, kiedy nie wiem, co zrobić z cukiniami. Ale dobrze smakuje też jesienią, z serem, który zostaje w lodówce, żeby się nie zepsuł. Podoba mi się, że to nie jest ciężka tarta, nie przytłacza po jednym kawałku. Robisz lekki obiad lub kolację, nadaje się też na wynos i na piknik. Poza tym, jeśli masz gości, możesz ją postawić na stole bez martwienia się o szczegóły - wygląda jak elegancka tarta, ale jest z normalnych rzeczy.
Porady, wariacje i pomysły na podanie
Użyteczne porady
Największa wpadka: posolenie cukinii wcześniej, bo puści wodę i zrobi się błoto. Nie rób tego. Jeśli jednak masz bardzo wodniste cukinie, możesz je lekko odcisnąć w ręczniku, ale zazwyczaj nie ma takiej potrzeby.
Nie podgrzewaj tarty w wysokiej temperaturze, bo się wysuszy. Lepiej zostawić ją w temperaturze pokojowej, lub delikatnie podgrzać w wyłączonym piekarniku, żeby była tylko przyjemna w smaku.
Ciasto nie powinno być rozwałkowane na cienko jak pizza, ale mieć około 0,5-1 cm, inaczej nie utrzyma nadzienia i pęknie przy krojeniu.
Zamienniki składników i adaptacje
Jeśli chcesz wersję bezglutenową, możesz spróbować z mąką ryżową lub specjalną mieszanką do tart - nie wyjdzie tak puszysta, ale da radę, tylko dodaj łyżkę mleka więcej.
Twaróg można zastąpić ricottą lub serem wiejskim (bardzo dobrze się sprawdza, tylko trzeba dodać trochę więcej soli).
Szpinak nie jest konieczny - czasami dodaję posiekaną cebulę dymkę, innym razem koper, jeśli mam w lodówce.
Śmietanę można zastąpić gęstszym jogurtem, jeśli nie chcesz, żeby była taka ciężka.
Dla wersji dietetycznej, użyj mniej oleju w cieście (można i z 3-4 łyżkami) i użyj lekkiej śmietany.
Wariacje
Jeśli nie masz ochoty na cukinię, możesz użyć papryki kapia lub cienkich plasterków pomidora na wierzchu - dobrze też smakuje z pieczarkami, ale trzeba je najpierw podsmażyć, żeby nie puściły wody.
Czasami dodaję do nadzienia łyżkę startego parmezanu, gdy chcę, żeby było trochę "inaczej".
Jeśli chcesz bardziej "białkową" wersję, dodaj do nadzienia garść gotowanego i posiekanego kurczaka.
Pomysły na podanie
Bardzo dobrze smakuje z prostą sałatką z pomidorów lub z ogórkami z odrobiną octu. U mnie w domu podajemy ją też z zimnym jogurtem lub nawet z kroplą musztardy Dijon (wiem, że brzmi dziwnie, ale z serem i cukinią zaskakująco dobrze pasuje). Jest dobra też na brunch, z jajkiem w koszulce na wierzchu, jeśli masz ochotę na coś bardziej sycącego. Do napojów najlepiej pasuje lemoniada lub białe wino wytrawne.
Często zadawane pytania
Czy mogę użyć bardziej słonego sera lub tylko koziego?
Tak, możesz, ale musisz dostosować sól w przepisie, w przeciwnym razie wyjdzie zbyt słone. Z serem kozim nadzienie będzie bardziej aromatyczne i lekko kwaśne, więc lepiej nie łączyć go ze starym serem.
Dlaczego moje ciasto wyszło zbyt twarde lub zbyt miękkie?
Zależy od tego, jak suchy jest ser i jaką mąkę używasz. Jeśli ciasto jest zbyt twarde, dodaj łyżkę mleka. Jeśli jest zbyt miękkie i nie możesz go rozwałkować, posyp jeszcze trochę mąki.
Czy można to zrobić bez jajek?
Tak, ale nadzienie będzie bardziej miękkie. Możesz dodać łyżkę skrobi lub dwie łyżki mąki do nadzienia, żeby związało, lub użyć "wegańskiego" jajka (siemię lniane lub chia z wodą).
Jak zrobić, żeby nie było wilgotne na dole?
Rozgrzej piekarnik wcześniej i nie sol cukinii, albo dobrze odciśnij warzywa, jeśli wydają się bardzo wodniste. Czasami dodaję łyżeczkę bułki tartej bezpośrednio na spód, przed nadzieniem, aby wchłonęła nadmiar wilgoci.
Czy mogę to zrobić z wyprzedzeniem i zamrozić?
Tak, ale tekstura nie będzie taka sama jak świeża. Jeśli chcesz zamrozić, najlepiej zrobić tylko spód z wyprzedzeniem (pół upieczony), a potem dodać nadzienie i upiec przed podaniem.
Wartości odżywcze (przybliżone)
Jeden kawałek (z ośmiu) ma około 180-210 kalorii, około 9 gramów białka, 12-13 gramów węglowodanów i około 10-11 gramów tłuszczu. To nie jest bomba kaloryczna, ale też nie jest w 100% dietetyczna, ponieważ zawiera olej i śmietanę. W każdym razie, jeśli kroisz mniejsze kawałki lub zmniejszysz ilość oleju, można to zredukować do około 160 kcal/kawałek. Podoba mi się, że nie ma w ogóle cukru, ma dużo białka z sera i, jeśli dodasz szpinak, dodajesz też trochę zieleni. Jest sycąca, nie czujesz się zmęczony po posiłku, i nie ma ciężkiego ciasta ani kupnych płatów.
Jak przechowywać i podgrzewać
Przechowuję w lodówce, lekko przykrytą folią lub w pojemniku z pokrywką, około 3 dni bez problemu. Jeśli wiem, że nie zjem wszystkiego, nie kładę liści sałaty na wierzchu, gdy wkładam do lodówki, bo się zmiękną. Można ją łatwo podgrzać w piekarniku lub w mikrofalówce na małej mocy, ale najlepszy smak ma w temperaturze pokojowej, po tym, jak stała na zewnątrz przez około 20 minut. Resztki nadają się też na wynos - nie rozpadają się, nie ciekną, a nawet po dwóch dniach wydaje mi się, że smak sera i cukinii jest lepszy. Jeśli chcesz przechować ją dłużej, możesz zamrozić oddzielne porcje, ale tekstura cukinii będzie trochę bardziej miękka po rozmrożeniu. Zazwyczaj nie udaje mi się jej włożyć do zamrażarki.
Składniki: Ciasto robi się z: 150 g twarogu, 6 łyżek mleka, 6 łyżek oleju, 1 łyżki soli, 300 g mąki, 1 łyżeczki proszku do pieczenia. Farsz: 200 g twarogu, 2 jajka, 2 łyżki śmietany, sól, pieprz, 2-3 łyżki posiekanej szpinaku. Dekoracja: plastry cukinii.
Tagi: tarta serowa ciasto z cukinii