Makaron z warzywami i sosem białym

Sezon: Makaron z warzywami i sosem białym | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM

Najlepsza część z tymi makaronami jest taka, że dokładnie w momencie, gdy po raz pierwszy zaczęłam je robić, znalazłam w lodówce tylko pół małego cukinii i dwa lekko zwiędłe papryki, więc wrzuciłam wszystko razem, przyznaję, z lekkimi emocjami. I zobacz, wyszły lepsze niż wiele fancy makaronów robionych z różnymi kombinacjami. Od tego czasu robię je prawie co tydzień, zwłaszcza gdy mam ochotę na coś lekkiego, co nie obciąża żołądka i jest bez mięsa, ale z bogatym smakiem. Poza tym to taki przepis, przy którym nawet najbardziej wybredni domownicy (nie będę wymieniać nazwisk, ale oni wiedzą, kim są) przyznają, że cukinia im nie przeszkadza. Prawda, na początku dodałam za dużo wina i zepsułam, ale nauczyłam się lekcji. Teraz, jeśli mam wszystko pod ręką, sprawa idzie gładko.

Zajmuje to około 40 minut (jeśli nie spędzasz jak ja czasu na szukanie zieleniny w zamrażarce lub rozmawianie przez telefon podczas obierania warzyw). Porcje, przy podanych ilościach, wystarczają dla 3-4 osób, czyli dla normalnej rodziny lub dwóch bardzo głodnych dorosłych. Nie ma nic skomplikowanego, najwyżej szybciej obierz warzywa, ale poza tym nie wymaga żadnej specjalnej techniki.

Najlepsze jest to, że przy tak szybkim przygotowaniu i łatwej adaptacji warzyw w zależności od tego, co masz w lodówce, nie sądzę, żeby kiedykolwiek wyszło mi to samo dwa razy. Wiele wieczorów uratowało mnie, szczególnie gdy chcę czegoś „lekkiego” (wiem, brzmi jak klisze, ale naprawdę tak jest), ale żeby poczuć, że zjadłeś coś z duszą, a nie tylko sałatkę z makaronem. To również przepis, po który sięgam, gdy poszczę lub po prostu nie mam ochoty na mięso, bo w ogóle mi go nie brakuje na końcu. A część ze śmietaną roślinną i winem… to tutaj cała historia, szczerze mówiąc.

Pozwól, że uporządkuję to, co zazwyczaj używam, z uwagą, że jeśli czegoś nie masz, nie blokuj się, improwizuj.

Makaron bezjajeczny – 300 g. Dowolny, który lubisz, ale zazwyczaj używam penne lub fusilli, ponieważ dobrze trzymają sos.
Cukinia – jedna cała, około 250-300 g. Nadaje miękką i lekko słodką teksturę, świetnie pasuje do wina i śmietany.
Zielona papryka – jedna, pokrojona, bo dodaje trochę świeżości i chrupkości.
Czerwona papryka capia – pół. Dla koloru i słodyczy, a także ładnie się topi w sosie.
Por – mały kawałek, około 8-10 cm. Może być też cebula, jeśli nie masz, ale por jest delikatniejszy i nie przytłacza smaku cukinii.
Czosnek – 4 ząbki, nic fancy. Dodaję go na końcu, żeby się nie przypalił i pozostał świeży aromat.
Oliwa z oliwek – 3-4 łyżki, tylko tyle, by ładnie podsmażyć warzywa.
Śmietana roślinna (używam Gran cucina) – 200 ml. To jest baza sosu. Może być inna śmietana roślinna, nie musi być ta marka, ważne, żeby była do gotowania.
Białe wino wytrawne – 100 ml. Nadaje głębi sosowi, nie pomijaj, ale też nie dodawaj za dużo, bo będzie dziwnie smakować.
Sól i pieprz – do smaku, nie spiesz się, spróbuj na końcu, żeby dobrze doprawić.
Świeża bazylia – garść, najlepiej świeża lub mrożona. Może być też suszona, ale nie ma tego samego aromatu.
Woda i sól do gotowania makaronu.

1. Zaczynam od makaronu, bo to trwa najdłużej. Wstawiam dużą garnek z wodą do gotowania, niech dobrze wrze, a potem wrzucam solidną garść soli. To nie sprawia, że makaron jest przesolony, ale po prostu nadaje mu smak. Gdy zacznie wrzeć, wrzucam makaron i pilnuję czasu (lub opakowania, jeśli jesteś na pierwszych rundach z daną marką). Nie gotuję go zbyt długo, tylko tyle, ile jest napisane, lub nawet minutę krócej, bo jeszcze wchłonie sos.
2. Gdy makaron się gotuje, zajmuję się warzywami. Myję i obieram cukinię, jeśli jest młoda, zostawiam skórkę, jeśli nie, obieram. Kroję ją na niezbyt małe kostki, żeby się nie rozpadły. Papryki oczyszczam z nasion i kroję na kawałki o podobnej wielkości co cukinia. Por kroję w cienkie plasterki. Czosnek zostawiam na koniec, zauważyłam, że wtedy nie traci aromatu.
3. Rozgrzewam wok lub dużą patelnię (żeby wszystkie warzywa miały miejsce do ruchu), wlewam oliwę, czekam, aż się lekko rozgrzeje i wrzucam por i papryki. Mieszam przez 2-3 minuty, nie muszą się zrumienić, tylko zmięknąć i puścić zapach.
4. Potem dodaję cukinię, wrzucam ją na por i papryki, mieszam, żeby się zrumieniła z każdej strony. Zostawiam na około 4-5 minut, mieszając od czasu do czasu, żeby się nie przypaliła. Jeśli twoja patelnia nie ma zbyt dużo miejsca, nie spiesz się, możesz zrobić to w dwóch turach.
5. Gdy wszystkie warzywa zaczynają zmieniać kolor i lekko się zmiękczyć, dodaję pomidora, również pokrojonego w kostkę. Mieszam ponownie i zostawiam na ogniu przez około 7-8 minut, na średnim do małego ognia, żeby wszystko się zmiękło, ale nie stało się pastą. Jeśli widzisz, że za bardzo się wysusza, możesz dodać łyżkę-dwie wody.
6. Teraz przychodzi najlepsza część: wlewam śmietanę roślinną, dobrze mieszam, dodaję drobno posiekany czosnek i białe wino. Nie wlewam całego wina na początku, wolę spróbować na końcu. Solę i pieprzę do smaku. Zostawiam wszystko na małym ogniu jeszcze przez 4-5 minut, aż sos się zwiąże i zagotuje. Jeśli wydaje się zbyt gęsty, rozrzedzam odrobiną wody z makaronu.
7. Gdy sos jest gotowy, a warzywa miękkie, ale nie rozpadły się, dodaję posiekaną bazylię, zostawiam maksymalnie na 2-3 minuty, a potem wyłączam ogień. Bazylia nie powinna stać zbyt długo, bo traci cały swój urok.
8. Odcedzam ugotowany makaron, nie zostawiam go długo na sitku (żeby się nie skleił), szybko przepłukuję pod zimną wodą (to opcjonalne, ale u mnie się tak nie kleją), a następnie wrzucam go bezpośrednio do sosu na patelni. Wszystko delikatnie mieszam, żeby nie rozgnieść warzyw, i gotowe.

Lubię podawać je na ciepło, zaraz po przygotowaniu, czasami z odrobiną chili na wierzchu (ja zawsze dodaję coś pikantnego, mąż wcale, negocjacje przy każdym posiłku). Albo możesz dodać kroplę surowej oliwy z oliwek, jeśli chcesz, żeby były jeszcze „błyszczące”.

Wskazówki:

Nie kroić warzyw zbyt drobno, nie chcesz, żeby całkowicie zniknęły w sosie. Przy cukinii wolę zostawić skórkę, jeśli jest młoda, dla tekstury. Uważaj z winem - jeśli jest za dużo, sos może być kwaśny i nie o to chodzi. Zostaw bazylię na koniec, nie gotuj jej zbyt długo.
Śmietanę roślinną wybieram specjalnie, bo nie zsiada się podczas gotowania i ma neutralny smak, nie odbiera aromatu warzyw.
Wodę z makaronu możesz zachować i dodać do sosu, jeśli czujesz, że jest zbyt gęsty.

Zamienniki:

Zamiast pora możesz dodać małą cebulę, nie ma problemu, tylko musisz ją podsmażyć, aż stanie się szklista. Paprykę capia możesz zastąpić dowolną czerwoną papryką, nawet słodką. Jeśli nie masz śmietany roślinnej, dla wersji bez postu, może być również zwykła śmietana lub nawet bardziej kremowy jogurt grecki. Dla wegan zawsze sprawdzaj etykietę makaronu - niektóre rodzaje bez jaj są w rzeczywistości wegańskie. Bezglutenowe? Użyj specjalnego makaronu, z kukurydzy lub ryżu, i gotowe.

Wariacje:

Możesz dodać również pokrojone pieczarki, wychodzą wspaniale – ale wtedy zmniejsz ilość cukinii, żeby nie było zbyt ciężko. Jeśli chcesz, żeby było trochę bardziej kremowe, garść startego wegańskiego sera na końcu czyni cuda. Dobrze smakuje też z zielonym groszkiem, jeśli masz w zamrażarce.
Jeśli nie poszczę, możesz dodać odrobinę startego parmezanu na wierzchu przy podawaniu.
Lubię także „ukrywać” liście szpinaku lub jarmużu na końcu, dla dodatkowej zieleni.

Podanie:

Zawsze jem je na ciepło, z odrobiną dodatkowej zieleniny posypanej na wierzchu, a jeśli to możliwe, z kieliszkiem białego wina wytrawnego (tym samym, co w sosie, żeby nie pomieszać aromatów). Idealnie pasują do prostej sałatki z pomidorów lub kiszonych ogórków, dla kontrastu. Jeśli masz gości, prezentują się świetnie z chrupiącymi chipsami z wegańskiego parmezanu na wierzchu.

Często zadawane pytania:

Czy mogę użyć makaronu pełnoziarnistego?
Tak, i to jest dobre dla większej ilości błonnika. Uważaj na czas gotowania, czasami trwa dłużej i wchłania więcej sosu, więc może trzeba będzie zachować więcej wody z makaronu.

Co jeśli nie mam wina?
Możesz dodać łyżkę soku z cytryny dla kwasowości, lub nawet odrobinę octu jabłkowego, ale tylko kroplę, żeby nie wyszło zbyt kwaśne. Albo całkowicie pominąć wino, nie jest obowiązkowe, tylko nadaje sosowi bardziej wyjątkowy aromat.

Czy śmietana roślinna nie zsiada się podczas gotowania?
Jeśli dodasz ją na końcu, na małym ogniu, i będziesz cały czas mieszać, nie będziesz miała żadnych problemów. W każdym razie wybierz taką specjalnie do gotowania (nie do deserów!), bo inaczej wyjdzie dziwnie.

Czy mogę dodać inne warzywa?
Tak, to taki przepis, który przyjmuje wszystko. Marchew, kalafior, brokuły (najpierw blanszowane, bo inaczej nie gotują się tak szybko), pieczarki lub groszek – dodaj, co masz i co lubisz.

Czy można zamrozić?
Szczerze mówiąc, nie bardzo. Ugotowany makaron z sosem kremowym staje się gumowaty po rozmrożeniu. Możesz przechować podsmażone warzywa i sos, a gdy chcesz je zjeść, po prostu ugotuj świeży makaron i połącz je.

Przybliżone wartości odżywcze (na porcję, przy 4 porcjach):

Około 350-400 kcal, z czego białko około 8-10g (większość z makaronu), węglowodany około 60g i tłuszcze 10-12g (z oliwy i śmietany roślinnej). Ten profil dobrze pasuje, jeśli chcesz czegoś sycącego, ale nie zbyt ciężkiego. Ma też trochę błonnika, szczególnie jeśli używasz makaronu pełnoziarnistego lub dodasz dodatkową zieleninę. Dla tych, którzy poszczą lub chcą zmniejszyć tłuszcze zwierzęce, to dobra opcja – nie jest to całkowicie dietetyczne, ale też nie obciąża, jeśli zjesz rozsądna porcję. Witaminy pochodzą z warzyw, a sytość daje śmietana i makaron.

Jak przechowywać i podgrzewać:

Jeśli zostanie, trzymam w lodówce, w pojemniku, maksymalnie 2 dni (inaczej zaczyna się kleić i nie ma sensu). Przy podgrzewaniu wrzucam wszystko na patelnię, dodaję łyżkę wody (inaczej staje się zbyt suche), i delikatnie mieszam na małym ogniu. Nie polecam kuchenki mikrofalowej, przynajmniej nie bez dodania płynu, bo inaczej zrobi się pasta. Nie zostawiaj na ogniu zbyt długo przy podgrzewaniu, tylko tyle, żeby było ciepłe i „zmiękło” z powrotem. Po dwóch dniach raczej je wyrzucam, bo nie ma sensu się męczyć. Jeśli chcesz przygotować wcześniej, przechowuj sos i makaron osobno, a połącz je na końcu, gdy będziesz podgrzewać.

Gotujemy makaron w osolonej wrzącej wodzie i zostawiamy go do ugotowania tyle, ile pisze na opakowaniu lub aż makaron będzie gotowy, oczywiście :). Myjemy i oczyszczamy warzywa w razie potrzeby. Drobno siekamy por i dwa rodzaje papryki i smażymy je w woku, w którym najpierw podgrzaliśmy olej. Smażymy przez 2-3 minuty, następnie dodajemy cukinię pokrojoną w małe kostki. Mieszamy i gotujemy przez 4-5 minut, następnie dodajemy pokrojoną w kostkę pomidora i gotujemy dalej przez około 7-8 minut, aż wszystkie warzywa lekko zmiękną. Wlewamy śmietanę na warzywa, dodajemy drobno posiekany czosnek i wino, doprawiamy solą i pieprzem, pozostawiając do gotowania przez kilka minut (4-5). Dodajemy bazylię i po 2-3 minutach wyłączamy ogień. Odcedzamy makaron i przepłukujemy go pod zimną wodą, a następnie wlewamy na sos i mieszamy. Podajemy na ciepło, opcjonalnie z pikantnymi i aromatycznymi przyprawami, jeśli lubisz! Możesz zastąpić por cebulą.

 Składniki: 300 g makaronów bez jajek, 1 cukinia, 1 zielona papryka, 1/2 czerwonej papryki capia, 1 kawałek pora, 4 ząbki czosnku, 3-4 łyżki oliwy z oliwek, 200 ml śmietany roślinnej Gran Cucina, 100 ml białego wina, sól i pieprz do smaku, świeża bazylia (zawsze mam zamrożoną)

 Tagimakaron z warzywami makaron z sosem

Makaron z warzywami i sosem białym
Sezon: Makaron z warzywami i sosem białym | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM
Sezon: Makaron z warzywami i sosem białym | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM