Ciasto czekoladowe z dżemem z czarnych wiśni

Pustynia: Ciasto czekoladowe z dżemem z czarnych wiśni | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM

Pierwszy raz, kiedy próbowałem zrobić to ciasto, dałem za mało dżemu i wyszło dość mdłe, przez co byłem zły przez cały dzień. Pomyślałem, że dobrym pomysłem będzie zastąpienie części cukru dżemem, myśląc, że będzie jeszcze bardziej aromatyczne i wilgotne. Za pierwszym razem dałem go na oko, głupota, więc poczułem go bardzo mało. Za drugim razem dałem dużą łyżkę, bez strachu, i w końcu miało smak czereśni. Teraz wiem – nie oszczędzaj na dżemie, nie mierz go linijką. I zawsze robię tę samą „głupotę”: na końcu, za każdym razem, przyglądam się tej szczelinie na środku, bo nie podoba mi się, jak wygląda, ale przysięgam, że to ta część, która znika pierwsza, na ciepło, z łyżeczką reszty polewy. Jest też trochę lepiąca – kto powiedział, że ciasto musi być suche, nie wie, co traci.

Krótko mówiąc: przygotowanie zajmuje około 20 minut, pieczenie około godziny (czasami nawet 10 minut dłużej), więc łącznie około godziny i 20 minut. Z jednej blachy wychodzi spokojnie 10 dużych kawałków, może nawet 12, jeśli pokroisz cienko, ale u nas to nigdy się nie zdarza. Trudność? Nie powiedziałbym, że to trudne, ale też nie dla całkowitych początkujących. Powiedzmy, że średni poziom, ale tylko dlatego, że rozpuszczanie czekolady na parze trochę irytuje na końcu. Poza tym nic strasznego.

Wracam do tego przepisu za każdym razem, gdy muszę się pozbyć jajek lub masła przed ich przeterminowaniem (lub dżemu, którego nikt nie je na chlebie). I, szczerze mówiąc, lubię go robić, bo zawsze mam w domu wszystkie potrzebne składniki. Nie potrzebujesz niczego wyszukanego. Poza tym odkryłem, że można zrobić to ciasto na różne okazje: zarówno na kawę z sąsiadką, jak i na deser w niedzielę, a także na bardziej poważny posiłek, jeśli dodasz trochę bitej śmietany obok. Połączenie czekolady z dżemem z czarnych czereśni pozostaje moim ulubionym – myślę, że przypomina mi ciasta z dawnych czasów, ale bez komplikacji.

1. Pierwszy krok: kakao i cukier trafiają do dużej miski. Nie ma co przesadzać z małą, żeby nie musieć mieszać jak szalony, żeby nie wyleciało na zewnątrz. Wlewasz wrzącą wodę i dobrze mieszaj. Jeśli nie wymieszasz szybko, zrobią się grudki i nie chcesz, żeby w cieście były gorzkie punkty, uwierz mi.

2. Dodaj pokrojone w kostkę masło. Nie próbuję, żeby stopniało wszystko naraz – tak jest znacznie łatwiej niż wrzucać cały kawałek na raz, czekając, aż się rozpuści w nieskończoność. Mieszaj cały czas, nie spiesz się, w pewnym momencie masło zniknie w kremie.

3. Jajka dodawaj jedno po drugim. Mieszam po każdym, nie wrzucam wszystkich naraz – tak lepiej się wchłaniają. Jeśli masz ochotę, możesz użyć miksera, ale można też ręcznie. Tylko nie zapomnij zetrzeć brzegów, bo jajka mają tendencję do przyklejania się tam, gdzie nie trzeba.

4. Dżem z czarnych czereśni – nie ważę go na gram, daję cztery solidne łyżki, z czereśniami w środku. Nie miażdżę ich, nie siekam, zostawiam tak, żeby czuć je tu i tam, nie ma tragedii, jeśli zrobią się mniejsze kawałki. Jeśli masz dżem zbyt syropowaty, dodaj trochę więcej, żeby cała masa nie była za słodka (lub dostosuj cukier, ale u mnie i tak działa).

5. Przesiana mąka i proszek do pieczenia – tutaj nigdy nie oszukuję, przesiewam mąkę, w przeciwnym razie ryzykujesz, że znajdziesz grudki w kawałku. Mieszam delikatnie, szpatułką, nie trzepaczką, żeby nie zniszczyć całego powietrza, które już wprowadziłem do masy. Nie mieszaj za długo, tylko na tyle, żeby mąka zniknęła.

6. Blachę wyłożę papierem do pieczenia, nie ma sensu męczyć się z smarowaniem i tapetowaniem. Wlewam masę, rozprowadzam tak równomiernie, jak potrafię, ale szczerze mówiąc, nie martwię się, jeśli nie jest idealnie.

7. Piekarnik już się nagrzewa (włączam go wcześniej, żeby nie czekać potem). Średni ogień, około 170-180°C. Wkładam blachę i zapominam o niej na około 60 minut, ale po około 50 minutach rzucam okiem. Jeśli jest zbyt rumiana na górze i wydaje się gotowa, wkładam wykałaczkę: powinna wyjść czysta, ale nie sucha. Jeśli pozostaje zbyt wilgotna, zostawiam jeszcze 10 minut z folią na górze, żeby nie przypaliła się na wierzchu.

8. Kiedy jest gotowe, wyjmuję blachę, zostawiam na pięć minut do ostygnięcia (w przeciwnym razie się kruszy, gdy kroję na ciepło). Kładę na kratkę lub na cokolwiek mam pod ręką, żeby nie złapało kondensacji. Górna część lekko opada, nie ma paniki. Ciasto jest gęste, nie miękkie jak biszkopt.

9. Do polewy: gotuję wodę do kąpieli wodnej (mały garnek z wodą i na górze miska odporna na ciepło). Łamię czekoladę na kawałki, zostawiam, żeby powoli się rozpuściła. Nie mieszam za często, ale nie zapominam o niej, czekolada jest wrażliwa. Kiedy się rozpuści, odstawiam miskę na bok, dodaję amaretto. To z amaretto to „fajerwerk”, ale przysięgam, że zmienia smak. Mieszam szybko, wlewam na ostudzone ciasto i rozprowadzam. Nie staram się, żeby polewa była idealna – jeśli spływa na boki, to nawet lepiej.

Jeśli chcesz inny dżem, sprawdzi się też z malinami lub wiśniami, ale nie mogą być zbyt małe kawałki, bo się zgubią. Zamiast amaretto możesz dodać trochę dobrego rumu lub nawet sok z wiśni, dla wersji bezalkoholowej. To ciasto idealnie pasuje do kawy, ale próbowałem też z lampką wytrawnego czerwonego wina – nie śmiej się, pasuje doskonale. Jeśli chcesz pełne menu, polecałbym coś lekkiego na początek, zupę-krem, sałatkę z gotowanym jajkiem lub awokado, a na koniec to ciasto. Jeśli chcesz podobnych deserów, spróbuj brownie z orzechami lub ciasta postnego z kakao i dżemem. Mają podobną teksturę, ale każde ma inną historię.

Możesz zrobić to ciasto także z mąki pełnoziarnistej, ale nie daj 100% – około połowy, w przeciwnym razie wyjdzie zbyt ciężkie. Robiłem też z dżemem śliwkowym (przyzwoicie), ale najlepiej wychodzi z czarnymi czereśniami. Jeśli nie masz ochoty na polewę, posyp cukrem pudrem i jest dobre do jedzenia w biegu. Lub, jeśli chcesz, żeby wyglądało na świąteczne, dodaj kilka płatków migdałowych na wierzchu polewy, wygląda na coś drogiego.

Najlepiej smakuje z lodami waniliowymi lub z prostą bitą śmietaną. Niektórzy wolą obok świeże owoce – u mnie to nie działa, znikają zanim zdążę je włożyć do lodówki. Dla tych, którzy nie chcą kawy, sprawdzi się też aromatyczna czarna herbata lub zimne mleko, żeby był kontrast temperatur.

Często zadawane pytania:

Jak długo ciasto utrzymuje smak?
Przechowywane w zamkniętym pojemniku, wytrzymuje około 3-4 dni, tylko nie zostawiaj go na słońcu lub na ciepłej kuchence. Polewa może zmięknąć, ale się nie psuje.

Czy można zamrażać?
Tak, najlepiej bez polewy, dobrze owijasz w folię, a potem wkładasz do torby. Kiedy chcesz je zjeść, zostawiasz na noc w temperaturze pokojowej, a potem możesz dodać świeżą polewę.

Czy mogę zrobić to bez alkoholu?
Oczywiście, amaretto dodaje smaku, ale możesz je pominąć lub zastąpić sokiem z wiśni, esencją migdałową lub nawet mlekiem. Nie zmienia to tekstury.

Czy można zrobić ciasto z olejem zamiast masła?
Można, ale wyjdzie bardziej puszyste, nie tak gęste i kremowe. Jeśli chcesz spróbować, daj neutralny olej, około 120 ml zamiast 150 g masła.

Jaki dżem najlepiej pasuje?
Czarne czereśnie lub wiśnie – powinny być lekko kwaśne. Zbyt słodkie dżemy sprawiają, że ciasto jest zbyt syropowe i słodkie. Jeśli masz dżem bez cukru, dodaj dodatkowy cukier do masy, żeby nie było pozbawione smaku.

Czy można zrobić to ciasto bez jajek?
Nie próbowałem bez jajek, ale możesz spróbować z „jajkami” z siemienia lnianego lub chia. Nie wyjdzie tak napowietrzone, ale tekstura nadal będzie przyjemna, zwłaszcza z wystarczającą ilością dżemu.

Z punktu widzenia wartości odżywczych, nie jest to zbyt dietetyczne. Gruby kawałek ma około 350-400 kalorii, w zależności od tego, ile polewy i dżemu dodasz. Węglowodany dominują (normalnie, to ciasto), cukru jest sporo, a tłuszcz pochodzi z masła i czekolady. Białka jest około 5-6 gramów na kawałek. To nie jest deser na „odchudzanie”, ale też nie ma porównania z ciastami ze sklepu. Jeśli użyjesz dżemu bez cukru i mąki pełnoziarnistej, zmniejszysz ładunek glicemiczny. Ja traktuję to jako weekendowy przysmak, nie na co dzień. Ważne, że dokładnie wiesz, co do niego wkładasz.

Ciasto dobrze trzyma się w temperaturze pokojowej, ale jeśli jest upał, wkładam do lodówki, żeby polewa się nie zepsuła. Nie kroję, gdy jest gorące, bo się kruszy, więc zawsze zostawiam minimum pół godziny do ostygnięcia. Jeśli chcesz je podgrzać, pokrój kawałek, wstaw na 10 sekund do mikrofalówki – nie dłużej, bo inaczej polewa całkowicie się rozpuści. Niektórzy mówią, żeby zostawić w piekarniku na bardzo małym ogniu przez 5 minut, ale ja nie mam cierpliwości.

Składniki (i dlaczego są tam):

kakao – nadaje intensywny smak czekolady, nie tylko kolor, ważne, żeby było dobrej jakości, inaczej wyjdzie mdłe

wrząca woda – pomaga rozpuścić kakao i cukier, wydobywa aromat z kakao

masło – dla kremowości, nadaje smak, pomaga, żeby tekstura była gęsta, nie sucha

cukier – oczywiście, dla słodyczy, ale też żeby kakao nie było zbyt gorzkie

jajka – łączą wszystko, nadają strukturę, pomagają w wyrastaniu ciasta

dżem z czarnych czereśni – aromat, wilgotność, kawałki owoców nadają fajną teksturę w środku

mąka – baza ciasta, nadaje objętość i trzyma wszystko razem

proszek do pieczenia – pomaga w wyrastaniu, w przeciwnym razie byłoby to „cegła” czekoladowa

czarna czekolada – do polewy, nadaje intensywny aromat, połysk i „poważne” wrażenie deseru

amaretto – subtelny aromat migdałów, sprawia, że polewa wydaje się bardziej złożona

W misce wsypujemy kakao i cukier, a następnie wlewamy wrzącą wodę. Energicznie mieszamy, następnie dodajemy pokrojone w kostkę masło. Kroję je w kostkę, ponieważ łatwiej się wchłania. Kontynuujemy mieszanie, aż masło się roztopi, a następnie dodajemy po jednym jajku, dobrze miksując po każdym. Dodajemy dżem z czarnych wiśni i dalej mieszamy. Nie przeszkadza mi, jeśli wiśnie się rozgną. Dodajemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i mieszamy, aż wszystko dobrze się połączy. Przygotowujemy blachę do pieczenia wyłożoną papierem do pieczenia i wlewamy masę. Wkładamy do nagrzanego piekarnika na średnim ogniu na około godzinę, może nawet dłużej. Ciasto wyrośnie i popęka na wierzchu. Gdy jest gotowe, wyjmujemy je z piekarnika, zostawiamy na 5 minut do ostygnięcia, a następnie kładziemy na kratkę lub stojak, aby całkowicie ostygło. Nie martwcie się, jeśli po wyjęciu z piekarnika lekko opadnie. To w porządku! Stawiamy na ogniu garnek z wodą, przygotowując kąpiel wodną do roztopienia czekolady. Następnie umieszczamy naczynie z połamana czekoladą na kąpieli wodnej i pozwalamy jej się roztopić. Gdy czekolada się roztopi, dodajemy 2 łyżki amaretto i dobrze mieszamy. Używamy tego do polewania ciasta. Wyszło wspaniale, czekoladowe, aromatyczne i gęste. Połączenie czarnych wiśni i czekolady jest doskonałe.

 Składniki: 60 g kakao, 60 ml wrzącej wody, 150 g masła, 150 g cukru, 4 łyżki dżemu z czarnych wiśni, 3 jajka, 300 g mąki, 1 opakowanie proszku do pieczenia, 200 g ciemnej czekolady, 2 łyżki likieru amaretto

 Tagiciasto czekoladowe

Ciasto czekoladowe z dżemem z czarnych wiśni
Pustynia: Ciasto czekoladowe z dżemem z czarnych wiśni | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM
Pustynia: Ciasto czekoladowe z dżemem z czarnych wiśni | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM