Ciasto wegańskie

Pustynia: Ciasto wegańskie | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM

Nie zapomnę, jak około 4 lata temu zrobiłem to ciasto na improwizowanej imprezie urodzinowej, z połową rodziny w domu, kilkoma dziećmi bawiącymi się pod nogami i całkowitym brakiem masła czy jajek w lodówce. Oczywiście, wtedy zrobiłem je z tego, co miałem – nawet nie znalazłem prawdziwej śmietany, użyłem roślinnej z pobliskiego sklepu (i nikt się nie obraził). Pierwsza tura mi się przypaliła, nawet nie pamiętam, co robiłem w międzyczasie, ale czekolada przykleiła się do garnka i musiałem przez pięć minut czyścić po tym. Ale to, co mi się podoba w tym przepisie, to że wyciąga cię z każdego kłopotu, i nikt nie krzyczy „gdzie jest krem maślany, dlaczego beza nie jest biała”. Poza tym jest wegańskie, zwłaszcza gdy przychodzą przyjaciele z różnymi ograniczeniami dietetycznymi i muszę jakoś szybko się z tego wybronić.

Robi się to bez żadnego stresu. Serio, jeśli masz jabłka i marchewki, resztę znajdziesz w domu. I nie wychodzi suche ani o smaku biszkoptu, jak mi się zdarzało z innymi ciastami bez jajek. Myślę, że to jeden z nielicznych przepisów, gdzie jeśli sięgniesz po drugi kawałek, nie czujesz się winny.

Czas – u mnie trwa to około godziny z kawałkiem, wliczając pieczenie, nie licząc studzenia blatów (bo to jest, trzeba mieć cierpliwość do studzenia, inaczej stopisz śmietanę i znów będziesz miał sprzątanie). Porcje – jedna blacha, taka jak klasyczna do piekarnika, wystarcza na około 20-24 kawałków, jeśli nie robisz gigantycznych porcji, ale też nie zostaje na następny dzień, bo tak szybko się zjada. Trudność – w średnim poziomie, ani dla dzieci, ani nie musisz się męczyć z wyrafinowanymi technikami. To praca ręczna, tarcie, miksowanie, rozwałkowanie blatów, ale nie jest to skomplikowane.

Ciągle wracam do tego przepisu, zwłaszcza gdy muszę zrobić coś szybko, pewnego i co nie wymaga biegania po sklepie w poszukiwaniu rzadkich składników. Zauważyłem, że idealnie pasuje na święta, kiedy nie chcesz stać w kolejce po jajka czy masło, ale chcesz, żeby w domu pachniało pieczeniem. Poza tym jabłka i marchewki sprawiają, że blaty są wilgotne, a czekolada na wierzchu wszystko łączy, i ta roślinna śmietana, mimo że miałem uprzedzenia, naprawdę dobrze komponuje się w tym połączeniu. Najczęściej robiłem je, gdy niespodziewanie przychodzili goście – nie mówię, że nie, można je też złożyć, gdy masz ochotę na coś słodkiego dla rodziny, bez żadnej okazji.

Składniki – zapisuję je tutaj wyraźnie, żeby ich nie zgubić w opowieściach, i co do czego służą, bo inaczej, wiecie jak to jest, zapomnisz o soli lub wsypiesz za dużo kakao:

– 2 duże marchewki – dają naturalną słodycz i trochę tekstury, żeby ciasto nie było suche
– 2 jabłka (normalne, ani zbyt soczyste, ani zbyt mączyste) – dodają wilgoci i smaku, wydaje mi się, że utrzymują blat miękki przez kilka dni
– 200 g cukru – próbowałem też z mniej, ale mi się nie podobało, ciasto potrzebuje tego, by zrównoważyć owoce
– 100 ml oleju – może być słonecznikowy, żeby nie miał smaku, dla miękkości i żeby blat się nie wysuszył
– 150 ml soku z kompotu (najlepiej brzoskwiniowego, ale możesz spróbować z gruszek lub ananasa, ja użyłem, co miałem) – to łączy wszystko i pomaga w końcowej teksturze, blat staje się jeszcze lżejszy
– 450 g mąki – przepis działa na mące pszennej, ale można spróbować pół na pół z pełnoziarnistą (później opowiem)
– 1 opakowanie proszku do pieczenia (około 10 g) – bez niego, blat nie rośnie i nie jest puszysty
– 5 łyżek kakao w proszku (nie nesquik, ale prawdziwe, gorzkie kakao) – dla smaku i koloru czekoladowego blatu
– szczypta soli – zawsze dodaję i do ciast, wydobywa aromat z kakao
– fiolka esencji rumowej (można też waniliową, jeśli nie chcesz rumowego smaku)
– 3 łyżki mielonych orzechów włoskich – do warstwy między blatami, dodaje smaku, chrupkości, wydaje mi się, że jest niezbędna

Do dekoracji i nadzienia:
– 400 g roślinnej śmietany (trzeba mocno ubić, żeby nie spłynęła, i nie zwarzyła się, poza tym jest wegańska)
– 50 g posiekanych orzechów – posypanych między warstwami i na wierzchu, dla tekstury
– 200 g czekolady do pieczenia (starej, nie luksusowej, bo ta nie topnieje tak dobrze)
– 50 ml płynnej roślinnej śmietany – dodaję do czekolady, żeby polewa była bardziej miękka, żeby nie pękała przy krojeniu

I jeśli chcesz nasączyć, potrzebujesz jeszcze trochę syropu: 2-3 łyżki karmelizowanego cukru z wodą (lub po prostu soku z kompotu, gdy nie masz ochoty robić karmelu).

1. Obieram jabłka i marchewki, ścieram je na małych oczkach. Muszą być świeże, nie smutne warzywa zapomniane w spiżarni, bo nie dadzą tego samego smaku (wiem, pierwszy raz dałem marchewkę z jesieni i nawet jej nie poczułem).
2. W dużej misce mieszam cukier z olejem i miksuję przez około 2-3 minuty, aż będzie wyglądać jak jednolita pasta. Nie musisz być maniakiem, ale nie może zostać nieskruszony cukier, bo inaczej będzie czuć się w cieście.
3. Wlewam sok z kompotu do oleju i cukru – i kontynuuję miksowanie lub ubijanie. Nie dodawaj wszystkiego na raz, żeby nie ochlapać ścian kuchni, mieszaj delikatnie.
4. Dodaję starte jabłka i marchewki, szczyptę soli, jeszcze raz miksuję, żeby się rozłożyły. Nie musisz się z tym męczyć, tylko upewnij się, że nie ma grudek.
5. Osobno w misce mieszam mąkę, kakao i proszek do pieczenia. Dobrze mieszam widelcem, żeby nie było grudek kakao tu i ówdzie (przeżyłem to, pokroiłem kawałek i natknąłem się na grudki gorzkiego kakao).
6. Włączam mieszankę mąki do wilgotnej masy. Dodaję stopniowo, w 3-4 turach, i mieszam łyżką, nie mikserem, żeby nie ubić ciasta za mocno. Nie może zostać sucha mąka, ale też nie mieszaj za długo, bo zrobi się z tego kula.
7. Dzielę ciasto na dwie równe części. Wlewam je na przemian do dużej blachy wyłożonej papierem do pieczenia lub natłuszczonej i posypanej mąką, i piekę każdy blat przez około 20-25 minut w 180 stopniach (rozgrzanym 10 minut wcześniej). Nie otwieraj drzwi piekarnika, bo mój pierwszy blat opadł, gdy sprawdzałem po 15 minutach.
8. Jak wiesz, że są upieczone? Blaty łatwo odchodzą od brzegów blachy, a jeśli włożysz wykałaczkę w środek, wychodzi czysta. Wyjmij je na kratkę lub na drewniany spód, zostaw do całkowitego ostygnięcia. Jeśli włożysz śmietanę na ciepły blat, wszystko się zsunie, nie żartuję.
9. Gdy blaty się studzą, ubijam roślinną śmietanę mikserem na najwyższych obrotach przez 3-5 minut, aż będzie sztywna i stanie na trzepaczce. Upewnij się, że jest zimna z lodówki, inaczej nie ubije się.
10. Do polewy topię czekoladę pokrojoną na kawałki w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce (ostrożnie, żeby się nie przypaliła), a potem szybko mieszam 50 ml płynnej śmietany i dobrze mieszam, żeby była błyszcząca.
11. Jeśli mam ochotę na nasączenie, robię szybki syrop: karmelizuję 2-3 łyżki cukru, gaszę 100 ml wody, zostawiam do ostygnięcia i dodaję esencję rumową. Jeśli nie mam ochoty, po prostu używam syropu z kompotu lub wody z esencją.
12. Składanie: kładę pierwszy blat na talerzu, nasączam go (bez topienia), kładę połowę ubitej śmietany, posypuję połową mielonych orzechów. Kładę drugi blat, również go nasączam, resztę śmietany, posypuję orzechami, a następnie wlewam gorącą polewę i zostawiam, żeby sama się rozlała, nie zaczynam wyrównywać łyżką, bo zepsuje to blask.
13. Jeśli chcesz, żeby wyglądało jak z cukierni, kroisz ciasto na oko lub robisz lekkie nacięcia na polewie, a następnie za pomocą tylki i pozostałej śmietany robisz kwiatek na każdym kawałku – u mnie nie zawsze wychodzi to samo artystycznie, ale ważne, że śmietana jest dobrze ubita. Możesz rzucić kilka kawałków orzechów do dekoracji i gotowe.

Porady, wariacje i pomysły na podanie

Porady zdrowego rozsądku:
– Nie spiesz się z pieczeniem – jeśli włożysz blaty do zbyt gorącego piekarnika, będą wyglądać na upieczone na zewnątrz, ale w środku pozostaną wilgotne i opadną po wyjęciu. Idealnie jest piec w odpowiedniej temperaturze, 180 stopni, bez wentylatora, bo wysusza.
– Nie kroj ciasta, gdy jest gorące. Nawet jeśli pięknie pachnie, zostaw je do ostygnięcia przynajmniej na 2 godziny, inaczej śmietana spłynie.
– Orzechy między blatami nie są tylko dekoracją – naprawdę dodają smaku. Raz próbowałem bez i wydawało mi się bardziej „puste” w środku.
– Kakao: nie używaj kakao instant, będzie zbyt słodkie i bez autentycznego smaku.
– Jeśli chodzi o śmietanę, jeśli nie znajdziesz roślinnej, możesz zrobić szybki krem z mleka roślinnego z mąką ziemniaczaną, ale wyjdzie mniej puszysty.

Zamienniki i adaptacje:
– Bezglutenowe: możesz spróbować mąki ryżowej z odrobiną skrobi lub specjalnej mieszanki do wypieków bezglutenowych – blat nie będzie tak puszysty, ale nie opadnie przy krojeniu, jeśli nie przesadzisz z płynem.
– W wersji bez cukru: robiłem też z słodzikiem ze stewii (granulki), ale z połową ilości, w przeciwnym razie staje się zbyt gorzkie.
– Owoce: można użyć gruszek zamiast jabłek, lub nawet małych marchewek (jeśli to masz). Sok z kompotu może być też z ananasa, ale nie powinien być zbyt kwaśny.
– Śmietanę można zmienić na ubity krem kokosowy (stała część zimnego mleka kokosowego, ubita mikserem z odrobiną wanilii) – w razie potrzeby, dla tych, którzy nie chcą nic przetworzonego.

Wariacje:
– Blat można też piec w okrągłej blaszce, jeśli chcesz tort. Tylko, że kroisz na pół, gdy ostygnie, nie pieczesz dwóch blatów.
– Dla intensywnego smaku możesz dodać odrobinę startej skórki pomarańczowej do kremu.
– Dla małych dzieci, pomiń esencję rumową lub użyj tylko wanilii.
– Czekoladę na wierzchu można też połączyć z odrobiną kwaśnego dżemu (czarna porzeczka, malina), aby zrównoważyć słodkość blatu.

Pomysły na podanie:
– Ciasto świetnie komponuje się z mocną kawą lub czarną herbatą, ale także z kompotem, z którego użyłeś soku. Jest dość sycące, więc nie podawaj go na końcu ciężkiego menu. Nadaje się na przekąskę lub na świąteczny talerz.
– Jeśli zostanie na następny dzień (rzadko), możesz pokroić w kostki i zabrać ze sobą lub na piknik, nie psuje się i nie wycieka krem.

Najczęściej zadawane pytania

Czy ciasto można zamrozić?
Tak, ale najlepiej zamrozić je bez śmietany i polewy na wierzchu, tylko z blatami i kremem w środku, w folii spożywczej. Po rozmrożeniu dodaj świeżą polewę i śmietanę dla wyglądu. W przeciwnym razie roślinna śmietana zmienia teksturę w zamrażarce i po rozmrożeniu staje się wodnista.

Czy mogę użyć mąki pełnoziarnistej lub innych rodzajów mąki?
Próbowałem i z pół na pół mąki pełnoziarnistej i białej, blat wychodzi lekko gęstszy, ale aromatyczny. Wykluczone jest używanie tylko pełnoziarnistej, bo nie rośnie i jest dość mdłe. Można też użyć mąki owsianej lub pszenicy spelt, ale wymieszanej z białą mąką.

Jaką rolę pełni sok z kompotu? Czy mogę go zastąpić?
Sok z kompotu dodaje wilgoci i odrobinę smaku. Gdy nie miałem kompotu, dodałem wody z odrobiną soku z cytryny i 1 łyżkę cukru, ale z kompotem wydaje się bardziej delikatny.

Co jeśli nie mam czekolady do pieczenia, czym mogę polukrować?
Możesz użyć normalnej czekolady gorzkiej (min. 50% kakao), ale dodaj 1 łyżeczkę oleju do topienia, żeby nie stwardniała zbyt mocno w lodówce. Można też zrobić szybką polewę z kakao z wodą i cukrem, ale nie ma tego samego blasku.

Czy to naprawdę jest wegańskie? Co mogę użyć do kremu, jeśli nie chcę roślinnej śmietany?
Tak, jeśli używasz wszystkich składników „wegańskich” (roślinna śmietana, czekolada bez mleka). Do kremu możesz użyć kremu kokosowego, budyniu z mleka roślinnego z mąką ziemniaczaną, lub nawet kwaśnego dżemu, według upodobań.

Ile kalorii ma jedna porcja? Czy jest „zdrowa”?
To ciasto, a nie sałatka, więc nie oszukujmy się, ale nie jest też ultra-kaloryczne w porównaniu do ciast z masłem i kremem jajecznym. Średni kawałek (około 80-100g) ma gdzieś 240-280 kcal, z czego około 8g tłuszczu (głównie z oleju i orzechów), 40g węglowodanów (owoce, cukier, mąka), białka około 3-4g. Ma błonnik z jabłek, marchewek, orzechów, to nie tylko pusty cukier. Jeśli chcesz, żeby było lżejsze, zmniejsz cukier lub zrób cieńszy blat. Poza tym – nie ma cholesterolu, nie ma laktozy, ani glutenu, jeśli dostosujesz mąkę.

Jak przechowywać, żeby się nie wysuszyło? Czy mogę podgrzać?
Najlepiej jest w temperaturze pokojowej, 1-2 dni, przykryte folią lub w pojemniku. W lodówce wytrzymuje bez problemu 4-5 dni, ale wyjmij je godzinę przed podaniem, żeby blat był miękki. Nie podgrzewaj w mikrofalówce (śmietana się topi), ale możesz zostawić na 5 minut w lekko ciepłym piekarniku, jeśli masz blaty bez kremu. Jeśli blaty się wysuszyły, możesz je skropić sokiem z kompotu przed ponownym napełnieniem.

To wszystko, co chciałem opowiedzieć o moim awaryjnym cieście – z małymi wpadkami i adaptacjami, gdy znajduję coś w lodówce. I nawet jeśli nie zawsze wychodzi identyczne, zawsze znika jako pierwsze z talerza.

 Składniki: 2 duże marchewki, 2 jabłka, 200 g cukru, 100 ml oleju, 150 ml soku z kompotu, 450 g mąki, szczypta soli, 1 paczka proszku do pieczenia, 1 fiolka esencji rumowej, 5 łyżek kakao, 3 łyżki mielonych orzechów. Do dekoracji: 400 g śmietany roślinnej, 50 g posiekanych orzechów, 200 g czekolady do gotowania.

 Tagiciasto postne

Ciasto wegańskie
Pustynia: Ciasto wegańskie | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM
Pustynia: Ciasto wegańskie | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM