Pudding Paula

Pustynia: Pudding Paula | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM

Zostało mi w pamięci zabawne zdarzenie związane z tym budyniem... Po raz pierwszy, gdy próbowałem go zrobić, całkowicie zapomniałem o mleku, które zostało osobno. Znalazłem je na stole dopiero po tym, jak wlałem całą masę do szklanek. Wyszło bardziej gęste, ale dzieci zlizały łyżkę i nawet tego nie zauważyły. Od tamtej pory, kiedy chcę zrobić coś szybko i żeby zniknęło z lodówki, jak tylko powiem „Paula”, zabieram się za ten przepis, ale już niczego nie zapominam na stole. Właściwie, cały czas eksperymentuję z składnikami – czasem dodaję trochę czekolady, czasem w ogóle nie dodaję masła, jeśli nie mam ochoty na dodatkowe naczynia do mycia. Krótko mówiąc, ten budyń wcale nie jest wymagający. Musisz tylko stać przy garnku, żeby nie myśleć o niczym innym.

Jeśli się spieszysz lub masz gości, którzy mówią, że są blisko (wiem, mi się to zdarza prawie zawsze), budyń wychodzi w około 40-45 minut, wliczając czas na schłodzenie, jeśli nie jesteś bardzo perfekcjonistą co do tekstury. Uważam, że 4 duże porcje są gwarantowane, chociaż to zależy, czy masz dzieci (lub dorosłych), którzy zlizują miski. Nie jest trudny do zrobienia – może wyjść nawet jeśli nie gotowałeś dużo słodkości do tej pory, bo wystarczy mieć cierpliwość do mieszania.

Często robię ten przepis, bo to idealny deser do podania w szklance, który może jeść każdy, niezależnie od tego, czy ma dużą ochotę, czy chce czegoś słodkiego na koniec dnia. Nie ma żelatyny, nie musisz się stresować z papierkami lub bezami. I ma jeszcze jedną zaletę: nie potrzebujesz wielu naczyń, tylko pamiętaj, żeby od razu je przepłukać – skrobia przywiera jak szalona, jeśli zapomnisz garnka na blacie. Poza tym, to taki deser, do którego nie musisz stać z wagą przy miligramie – można to robić na oko, jeśli robiłeś to kilka razy, ja tak doszedłem do tego, że wlewam mleko prosto z butelki.

Pozwól, że opowiem ci o moich składnikach, z wszystkimi niezbędnymi uwagami (bo już wiesz, nie potrafię pisać tylko sucho, jak 50g cukru i koniec):

Mleko: potrzebujesz 500 ml. Używam mleka 3,5% tłuszczu, ale wychodzi z każdym mlekiem. Nawet roślinne, ale tekstura jest inna – zobacz w poradach.

Żółtka: dwa kawałki. Te są do związania i bogatszego smaku.

Skrobia: 150g. To dość dużo, dlatego budyń jest gęsty, żeby ładnie warstwować z kremem czekoladowym. Skrobia sprawia, że wszystko jest kremowe, bez całych jajek i bez żelatyny.

Cukier: 150g. Część z niego dodaję do budyniu waniliowego, a część zostawiam, żeby dosłodzić krem czekoladowy, ale to według gustu. Jeśli nie chcesz, żeby było bardzo słodkie, zmniejsz trochę.

Śmietana: 100ml. Niech będzie niesłodzona, ubijam ją osobno i dodaję do kremu czekoladowego, żeby go wygładzić.

Czekolada: 50g, posiekana. Weź, co masz, im więcej kakao, tym intensywniejsza część czekoladowa.

Wanilia: paczka cukru waniliowego lub ekstrakt, na koniec.

Masło: 50g. Dodajesz, gdy budyń jest gotowy, nadaje blasku i smaku. Jeśli nie masz, też da radę, nikt nie umrze.

Szczypta soli. Wydaje się głupie, ale wydobywa aromat mleka.

Dobrze, pozwól, że opowiem ci, jak to robię, krok po kroku, bez zbędnych ceregieli:

1. Najpierw podgrzewam na ogniu 400 ml mleka, z połową cukru i szczyptą soli. Pozwalam mu prawie się zagotować, nie zostawiam go na ogniu, mieszam od czasu do czasu, żeby się nie przypaliło.

2. Osobno, w większej misce, ubijam żółtka z resztą cukru (około 75g, ale nie musi być dokładnie), aż staną się jasne. Nie komplikuję sobie z mikserem, widelcem idzie świetnie. Tutaj dodaję też całą skrobię, w deszczu, nie od razu. Dobrze mieszam, żeby nie zostały grudki. Na początku jest trudniej, ale zmięknie, gdy doda się zimne mleko.

3. Powoli wlewam 100 ml zimnego mleka do mieszanki jajek i skrobi. Na początku wydaje się, że nie chce się połączyć, ale mieszam jak majonez i powstaje gładka pasta, bez grudek. Stąd bierze się ostateczna kremowość.

4. Gdy mleko w garnku jest prawie gorące (nie pozwól mu się zagotować), wlewam całą mieszankę jajek i skrobi cienkim strumieniem, ciągle mieszając trzepaczką. Jeśli wlejesz całą mieszankę naraz i zapomnisz mieszać, gotowe, masz omlet. Zajmuje to około 2-3 minuty, aż się zwiąże i stanie gęste, dokładnie jak prawdziwy budyń. Ustaw ogień na mały, żeby nie robiły się duże bąble.

5. Gdy jest gęsty (i widzisz małe bąbelki na brzegach), gaszę ogień i dodaję wanilię. Potem masło, gdy jest jeszcze gorący. Mieszam, aż wszystko się rozpuści. Gotowe, masz bazę budyniu waniliowego.

6. Zatrzymuję około jednej trzeciej budyniu w osobnej misce, żeby nie przeszkadzać, gdy mieszam krem czekoladowy.

7. W międzyczasie, gdy budyń się chłodzi, topię czekoladę w kąpieli wodnej – czasem dodaję trochę wody do małego garnka, czasem bezpośrednio na kuchenkę, jeśli się spieszę, ale nie zostawiaj jej bez nadzoru. Gdy jest gotowa, delikatnie mieszam z wcześniej ubitą śmietaną. Co wychodzi, to miękki, błyszczący krem, który wlewam na zachowany osobno budyń i mieszam, żeby był jednolity.

8. Teraz przychodzi zabawna część – warstwowanie. W szklankach lub pucharkach (lub w jakichkolwiek słoikach, które masz wolne) najpierw kładę budyń waniliowy, potem kilka łyżeczek kremu czekoladowego, znowu budyń, znowu czekoladę, aż wszystko się skończy. Nie jestem perfekcjonistą co do wyglądu, czasem mieszam, żeby zrobić fale, nie zawsze wychodzi jak w reklamach, ale smak jest ten sam.

9. Wkładasz wszystko do lodówki, przynajmniej na godzinę, jeśli masz cierpliwość. Jeśli nie, jest dobra i lekko ciepła, ale nie smakuje tak kremowo.

Porady, wariacje i pomysły na podanie (żebyś nie popełnił moich błędów):

PRZYDATNE PORADY

Najważniejsze, żeby nie zostawiać budyniu na ogniu bez mieszania. Skrobia przywiera natychmiast i masz smak przypalonego.
Nie dodawaj czekolady bezpośrednio do gorącego budyniu, bo krem się zetnie – pozwól, żeby wszystko było letnie.
Jeśli chcesz, żeby był jeszcze gładszy, przetrzyj ciepły budyń przez gęste sitko. Ja się nie komplikuję, ale jeśli chcesz „czysty” wygląd, to działa.
Jeśli chcesz budyń bezglutenowy, skrobia kukurydziana jest bezpieczna, ale przeczytaj etykietę, niektóre mają ślady.
Wielu ludzi dodaje za dużo cukru. Serio. Spróbuj przed dodaniem więcej, bo śmietana i czekolada również dodają słodyczy.
Nie dodawaj całego mleka na początku, łatwiej jest wymieszać jajka i skrobię z zimnym mlekiem.

ZAMIENNIKI

Mleko – może być każde, w tym roślinne. Próbowałem z mlekiem migdałowym i kokosowym. Uwaga, smak końcowy się zmienia, i nie jest tak kremowy.
Śmietana – jeśli nie masz, możesz dodać trochę tłustej śmietany (nie fermentowanej). Może być też gęsty jogurt, ale to inna historia.
Masło może być pominięte, ale nadaje delikatniejszą teksturę.
Cukier można zastąpić miodem (ale daj mniej, bo jest bardziej płynny), lub nawet słodzikami, jeśli chcesz czegoś bardziej dietetycznego.
Czekolada – każdy rodzaj, w tym resztki z świąt.

WARIACJE

Jeśli chcesz wersję lżejszą, użyj odtłuszczonego mleka, zmniejsz cukier i nie dodawaj masła. Nie jest to samo, ale wychodzi.
Możesz dodać trochę kawy do kremu czekoladowego, jeśli chcesz smak mocha.
Jeśli jest sezon, dodaj pokrojone owoce między warstwy: banany, truskawki, wiśnie z kompotu.
Możesz też użyć kakao zamiast czekolady, tylko musisz zwiększyć cukier o jakieś 10-15g.

PODANIE

Idealnie pasuje z pokruszonymi prostymi ciastkami na wierzchu lub posiekanymi orzechami. Kiedy chcę wyglądać na wyszukanego, ścieram czekoladę na wierzchu.
W kompletnym menu, ja bym podał ten budyń na końcu posiłku z jakimś mięsem pieczonym i prostą sałatką. Dobrze komponuje się również z niesłodzoną kawą lub miętową herbatą.
Dla dzieci, można go podać w słoiczkach z pokrywką – w lodówce wytrzymuje dwa dni, nie wysychając.

Często zadawane pytania

Co zrobić, jeśli budyń się zetnie lub zsiądzie?
Zazwyczaj dzieje się to, jeśli gotowałeś go zbyt mocno lub dodałeś mieszankę jajek zbyt szybko. Możesz spróbować uratować go za pomocą blendera ręcznego, gdy jest jeszcze ciepły, aby rozbić grudki. Nie jest to poważne, smak pozostaje dobry, tylko tekstura nie jest taka jak na zdjęciu.

Czy mogę użyć skrobi ziemniaczanej zamiast kukurydzianej?
Tak, działa prawie tak samo, tylko tekstura końcowa jest trochę bardziej elastyczna. Uważaj na ilość, czasami potrzeba 10-20g mniej, na oko.

Jaki rodzaj czekolady jest najlepszy?
Uważam, że czekolada z minimum 60% kakao. Ale jeśli robisz dla małych dzieci, użyj czekolady mlecznej, będzie słodsza i bardziej miękka.

Jak zrobić, żeby nie miało smaku jajka?
Ważne, żeby nie przypalić budyniu i nie gotować go zbyt mocno. Poza tym, wanilia dobrze maskuje wszelkie pozostałe smaki jajek.

Czy można zrobić bez cukru?
Tak, można użyć słodzików takich jak stewia, erytrytol lub nawet miód (uważaj na konsystencję). Dostosowujesz według smaku, i uważaj, żeby masa nie stała się zbyt płynna.

Czy mogę to zrobić dzień wcześniej?
Zdecydowanie polecam. Smaki lepiej się łączą, a tekstura jest bardziej kremowa po nocy w lodówce.

Co zrobić, jeśli nie mam śmietany płynnej?
Możesz użyć niesłodzonego mleka skondensowanego (trochę), płynnej śmietany do gotowania lub nawet tłustego mleka. Ważne, żeby mieć coś, co rozrzedzi roztopioną czekoladę i sprawi, że będzie kremowa.

Wartości odżywcze

Jedna porcja ma około 280-320 kcal (zależy, ile cukru i jakiej czekolady używasz), około 7g białka, 11-13g tłuszczu i resztę węglowodanów, głównie z skrobi i cukru. To gęsty, sycący deser, z wystarczającą ilością energii – idealny po lżejszym posiłku. Nie daj się oszukać, nie jest to coś do jedzenia o północy, jeśli dbasz o sylwetkę, ale też nie jest to bardzo ciężkie. Bezglutenowe, jeśli używasz certyfikowanej skrobi, bez śladów. Możesz zmniejszyć cukier o jakieś 30-40g i nadal będzie smaczne. Nie zawiera barwników, sztucznych aromatów, żelatyny ani dziwnych rzeczy. Jeśli używasz mleka roślinnego i roślinnej śmietany, staje się wegańskie, chociaż tracisz bogaty smak mleka.

Jak przechowywać i podgrzewać

Ten budyń dobrze przechowuje się w lodówce, przykryty, przez co najmniej 3 dni. Jeśli włożyłeś go do szklanek lub słoików, przykryj każdy folią spożywczą, żeby nie przechwycił zapachów. Nie mroź, nie ma sensu, zmienia się tekstura, wychodzi wodnisty. Jeśli chcesz go podać na ciepło, nie próbuj wkładać go do mikrofalówki z czekoladą na wierzchu – się zetnie. Najlepiej zostawić go na 10-15 minut w temperaturze pokojowej lub lekko podgrzać tylko porcję waniliową, a potem nałożyć krem czekoladowy na wierzch. Ale, szczerze mówiąc, jest dużo lepszy na zimno lub w temperaturze pokojowej. U mnie nie zdarza się, żeby długo stał w lodówce, więc nie wiem dokładnie, czy wytrzymuje dłużej niż trzy dni – nigdy tego nie testowałem, dzieci dbają, żeby nic nie zostało.

Zagotuj 400 ml mleka, osobno dobrze ubij żółtka z cukrem i szczyptą soli. Dodaj skrobię, dobrze mieszając, następnie dodaj 100 ml zimnego mleka, energicznie mieszając, aby nie powstały grudki. Gdy mleko zacznie wrzeć, wlej mieszankę żółtek cienkim strumieniem, energicznie mieszając, trzymaj na ogniu, ciągle mieszając, aż zgęstnieje, następnie dodaj wanilię i masło, dobrze wymieszaj, a następnie schłodź. Rozpuść czekoladę w kąpieli wodnej i wymieszaj z bitą śmietaną. W pucharkach umieść kilka łyżek budyniu waniliowego, następnie posyp kilka łyżeczek kremu czekoladowego, potem znowu kilka łyżek budyniu i kremu czekoladowego, aż do wyczerpania.

 Składniki: 500 ml mleka, 100 ml śmietany, 50 g czekolady, 150 g cukru, 2 żółtka, 150 g skrobi, wanilia, 50 g masła

 Tagipudding domowy budyń

Pudding Paula
Pustynia: Pudding Paula | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM