Farfalle z tuńczykiem

Makaron/Pizza: Farfalle z tuńczykiem | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM

Nigdy nie zapomnę pierwszego razu, kiedy próbowałem zrobić te makaroniki – czyli farfalle z tuńczykiem, ale to wcale nie jest coś skomplikowanego, więc się nie przestraszcie. To musiało być, nie wiem, koło 21:00, po dniu pracy, który się nie kończył, kiedy ogarnęła mnie dzika głód i jedyne, co chciałem, to coś szybkiego, co również spodoba się całej rodzinie. Przeszukałem spiżarnię – jedna puszka tuńczyka mówiła „hej, jestem tutaj, chodź ze mną na patelnię”, mam jakieś farfalle z promocji, trochę zagubionego czosnku i parmezan, który mój syn kładłby nawet na naleśniki, gdyby mu pozwolić. Powiedziałem „co wyjdzie, to wyjdzie” i zacząłem gotować makaron. Za pierwszym razem dodałem za dużo ostrej papryki i nikt nie chciał jeść, ale potem to poprawiłem – napisałem poniżej dokładnie ile ja dodaję, żebyście nie mieli wrogów w rodzinie.

Całość trwa około 20 minut, maksymalnie 25, jeśli poruszacie się wolno lub dłużej gadacie. Z tych ilości wychodzi około 3 przyzwoitych porcji, niekoniecznie dietetycznych, ale też nie zostaniecie głodni. Nie sądzę, żeby to mogło sprawić komuś kłopot, to jeden z tych przepisów, w których praktycznie nie ma co zepsuć, chyba że zapomnicie makaron na ogniu i się sklei.

To nie tylko dlatego, że jest szybki – często robię ten przepis, ponieważ naprawdę nie muszę siekać, obierać, mieszać bez końca. Poza tym, wszystkie składniki mam już gdzieś w szafce lub w lodówce, nie psują się szybko, nie stresuję się myśląc, co kupić. Mój syn uwielbia tę kombinację (szczególnie z parmezanem na wierzchu, chociaż zostałem upomniany, że do makaronu z rybą „nie dodaje się”). I szczerze, gdy wracasz późno do domu lub masz gości „na szybko”, to idealne. Każdy znajdzie dziesięć minut, żeby otworzyć puszkę i wstawić wodę do gotowania, prawda?

Składniki, jasno i krótko, z tym, co robią w tej całej historii:

300 g farfalle (te makaroniki w kształcie kokardek, bo dobrze trzymają sos i nie kleją się tak szybko – każdy rodzaj krótkiego makaronu pasuje, ale te wyglądają dobrze)
sól (tyle, ile wrzucasz do gotującej się wody na makaron, żeby była wystarczająco słona – uważam, że to tutaj pierwszy duży błąd, wielu daje za mało)
120 g puszki tuńczyka w oleju (nie suchego, nie w wodzie – powinien być delikatny i smaczny, naprawdę nie wyjdzie tak dobrze z tuńczykiem w wodzie)
1 łyżka oliwy z oliwek (pomaga w sosie, nie po to, żeby unosić wszystko, tylko trochę, żeby wszystko się połączyło)
1 duży ząbek czosnku (obrany, ale zostawiam go w całości, nie siekam – tylko, żeby dawał aromat, nie żeby utknął w zębach)
1/2 łyżeczki ostrej papryki (lub nawet mniej, jeśli macie dzieci lub nie lubicie pikantnych potraw, ale dla mnie jest to niezbędne, inaczej wychodzi trochę mdłe – może być też słodka, ale to nie to samo)
starty parmezan według uznania (nie byłoby „poprawnie”, podobno, z rybą, ale u nas jest to wymagane, więc nie stresujcie się, jeśli dodacie)
opcjonalnie – 2-3 łyżki sosu pomidorowego (jeśli chcecie więcej sosu, nie mówię nie, ale często nawet nie dodaję)
To wszystko, nie potrzebujecie więcej.

Sposób przygotowania, krok po kroku, ale nie przerażajcie się, to proste rzeczy.

1. Wstawcie wodę do gotowania. Dużo wody, żeby makaron miał miejsce. Ja wrzucam około 2 litry na 300 g makaronu. Kiedy się zagotuje, wrzućcie sól, żeby wyglądała jak „zupa morska”, nie oszczędzajcie (1 łyżka płaska, coś takiego). Nie dodawajcie oleju do wody, to nic nie pomoże.

2. Wrzucicie makaron do gotującej się wody, na początku mieszajcie, żeby się nie skleił. Pozwólcie mu gotować się tak długo, jak pisze na opakowaniu, minus jedna minuta, jeśli chcecie później dokończyć na patelni (ja zazwyczaj tak robię, bo wchłania więcej smaku).

3. Podczas gdy makaron się gotuje, na większej patelni podgrzejcie łyżkę oliwy z oliwek na średnim ogniu. Włóżcie tam ząbek czosnku, cały i obrany. Tylko, żeby poczuć jego aromat, maksymalnie 1-2 minuty. Nie pozwólcie mu się przypalić, bo stanie się gorzki. Jeśli rozmawiacie i zbrązowieje za bardzo, wyrzućcie go i włóżcie inny, nie psujcie całego sosu.

4. Otwórzcie puszkę tuńczyka, częściowo odcedźcie olej (nie całkowicie, żeby zostało trochę dla smaku), wrzućcie tuńczyka na patelnię na olej i czosnek. Mieszajcie delikatnie, nie kruszcie go za mocno. Teraz dodajcie paprykę, szybko wymieszajcie.

5. Jeśli chcecie z sosem pomidorowym, wlejcie teraz 2-3 łyżki, pozwólcie wszystkiemu bulgotać przez minutę. Jeśli nie, to nie tragedia, może być i bez.

6. Makaron powinien być gotowy – odcedźcie go dobrze, zachowajcie chochlę wody, w której się gotował (pomaga w sosie, jeśli wydaje się za suchy).

7. Wyjmijcie czosnek z patelni, jeśli nie lubicie go znaleźć na talerzu. Włóżcie makaron na tuńczyka, mieszajcie wszystko na dużym ogniu przez 1-2 minuty. Jeśli wydaje się za suchy, dodajcie trochę zachowanej wody.

8. Zdejmijcie z ognia, spróbujcie na sól (zazwyczaj nie trzeba, ale sprawdźcie). Włóżcie makaron na talerze, zetrzyjcie dużo parmezanu na wierzchu (lub nie, jeśli jesteście purystami), i gotowe.

To nie filozofia, ale jeśli zwrócicie uwagę na szczegóły, będziecie bardziej zadowoleni.

Porady, wariacje i pomysły na podanie

Przydatne porady:

Sól w wodzie na makaron jest kluczowa, inaczej wszystko wychodzi mdłe i nie ma sensu, że tuńczyk jest dobry. Nie zapomnijcie zachować trochę wody, w której gotował się makaron, czyni cuda w związaniu sosu. Nie pozwólcie czosnkowi się przypalić, psujemy wszystko. Wielu za mocno smaży tuńczyka – nie trzeba, tylko podgrzać, inaczej staje się suchy i kruchy.

Zamienniki i adaptacje:

Można użyć dowolnego krótkiego makaronu: penne, fusilli, rigatoni. Dla diety, użyjcie makaronu pełnoziarnistego lub z ciecierzycy/lentu (wychodzi trochę inny smak, ale jest ok). Dla bezglutenowego, teraz jest wiele rodzajów makaronu bezglutenowego, i naprawdę nie ma problemu z sosem. Tuńczyka można zastąpić, jeśli nie macie, sardynkami, makrelą, a nawet gotowanym kurczakiem pokrojonym w kawałki, jeśli nie chcecie ryby (choć to już nie ten sam przepis, ale znam takie przypadki...).

Wariacje:

Możecie dodać na końcu posiekany świeży pietruszkę (ja nie zawsze dodaję, ale nadaje dobrego smaku i koloru). Jeśli lubicie bardziej „wilgotne”, wrzućcie też dwie łyżki śmietany na patelnię po dodaniu makaronu. Niektórzy dodają również pokrojone oliwki lub kapary, jeśli macie ochotę na coś bardziej eleganckiego. I, oczywiście, możecie zrobić też wersję z pokrojonymi świeżymi pomidorami, nie tylko z sosem – smak się trochę zmienia, ale jest bardziej „świeży”.

Podanie:

Nie trzeba niczego specjalnego – pasuje prosto, z sałatą lub pomidorami, kawałkiem dobrej chleba, jeśli chcecie. Do picia, ja stawiam na wodę lub półwytrawne białe wino, nic skomplikowanego. Jeśli to większy posiłek, pasują jako danie główne, po klarownej zupie lub lekkiej sałatce.

Często zadawane pytania:

Jak wiem, kiedy makaron jest gotowy?
Zazwyczaj przestrzegam czasu na opakowaniu, ale próbuję jedną minutę wcześniej – powinna być lekko „al dente”, czyli czuć ją trochę podczas żucia, nie rozgotowaną. Jeśli zostawicie zbyt długo, zrobi się papka.

Nie lubię ostrej papryki, mogę jej nie dodać?
Tak, oczywiście, może być i bez, albo zamieńcie na słodką paprykę. Ja mówię, żeby dodać przynajmniej szczyptę, nawet dla aromatu, ale nie jest to obowiązkowe. Dla dzieci, oczywiście, redukuję lub całkowicie eliminuję.

Czy można zrobić bez parmezanu?
Oczywiście. Nie jest to niezbędne, zwłaszcza jeśli chcecie, aby przepis był bliżej „klasyki”. Ja dodaję, bo u nas tak się wymaga, ale działa doskonale i bez.

Co robić, jeśli nie mam tuńczyka w oleju?
Można użyć tuńczyka w wodzie, tylko dodajcie jeszcze łyżkę oliwy z oliwek, żeby nie wyszło suche. Suchy tuńczyk (w wodzie) jest mniej smaczny, więc dodaję też trochę soli lub soku z cytryny na końcu, żeby to zrekompensować.

Co robić, jeśli mi zostanie i chcę zachować?
Przechowujcie makaron w lodówce w zamkniętym pojemniku. Trzyma się 1-2 dni bez problemu. Wskazówka: przy podgrzewaniu (czy to w mikrofalówce, czy na patelni), dodajcie trochę wody, mleka lub nawet kroplę oliwy, żeby się nie wysuszył. Jeśli parmezan na wierzchu stwardniał, zetrzyjcie trochę świeżego przy podawaniu. Nie polecam mrożenia, ponieważ tuńczyk i makaron stają się dość nieprzyjemne po rozmrożeniu – lepiej zrobić świeżo, gdy macie ochotę. Po podgrzaniu, spożyjcie tego samego dnia, nie używajcie w nieskończoność.

Tak to wygląda z tym makaronem. Prosto, szybko, sycąco, bez kłopotów – dokładnie ten przepis, do którego wracam zawsze, gdy nie mam ochoty na komplikowanie rzeczy, ale wciąż chcę czegoś dobrego.

W garnku zagotuj wodę. Gdy zacznie wrzeć, dodaj sól. Wlej makaron. Gotuj go zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Gdy będzie gotowy, odcedź go i pozostaw w durszlaku. Na patelni dodaj łyżkę oliwy z oliwek, całego (obrane) czosnek i puszkę tuńczyka. Dodaj także 1/2 łyżeczki ostrej papryki lub według smaku i dobrze wymieszaj :) Gotuj przez 1 minutę. Dodaj makaron i wymieszaj na ogniu przez 1-2 minuty. Podawaj na talerzach i dodaj parmezan. W przepisach na makaron z rybą parmezan zazwyczaj nie występuje jako składnik, ale mój syn woli z parmezanem, mogę mu to odmówić?:)) Możesz także dodać sos pomidorowy według uznania.

 Składniki: 300 g makaronów, farfalle, sól, 120 g tuńczyka w puszce w oleju, 1 łyżka oliwy z oliwek, 1 ząbek czosnku, ostra papryka, parmezan

 Tagiciasto z tonem

Farfalle z tuńczykiem
Makaron/Pizza: Farfalle z tuńczykiem | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM
Makaron/Pizza: Farfalle z tuńczykiem | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM