Rogale z rachatłukiem

Pustynia: Rogale z rachatłukiem | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM

Pierwszy raz, kiedy próbowałem zrobić rogaliki z chałwą, myślę, że wysypałem całą kuchnię mąką. Dałem za dużo mąki i na końcu nie mogłem rozwałkować ciasta, nawet gdybyś mnie prosił z boczkiem i winem. Cóż, nie jestem też zbyt cierpliwy, zwłaszcza gdy pachnie wanilią i nie mogę się doczekać, żeby skończyć i spróbować. Ale zrobiłem je znowu, i znowu, a z każdą turą nauczyłem się czegoś: nigdy nie spieszyć się z wyrastaniem ciasta, nie kroić kawałków chałwy za dużych (bo w przeciwnym razie łamią ciasto, gdy je zwijasz) i nie zapomnij zostawić masła lub margaryny na stole, bo tylko wtedy wszystko wyjdzie puszyste. Miałem też problem z jajkami prosto z lodówki, masa się zwarzyła, ale jeśli zostawisz je na chwilę na blacie, to zupełnie inna sprawa.

Czas: od półtorej do dwóch godzin, w zależności od tego, jak uważny jesteś i czy masz dzieci/zwierzęta w kuchni, które ci przeszkadzają. Z poniższych ilości wychodzi mi około dwóch dużych blach, czyli około 35-40 rogalików, może nawet więcej, jeśli nie robisz ich za dużych. Trudność: nie jest to trudne, ale potrzeba cierpliwości i przestrzegania kroków, w przeciwnym razie wszystko psujesz.

Ciągle wracam do tego przepisu, ponieważ nie znam lepszego ciasta na rogaliki, naprawdę. Łatwo się z nim pracuje, nie klei się, nie musisz się męczyć, żeby je zostawić na kilka godzin do wyrośnięcia, a nawet jeśli włożysz wszystko do lodówki wcześniej, wychodzi dokładnie tak, jak powinno. Poza tym są idealne do zrobienia, gdy zostanie ci trochę chałwy w szafce. Lubię je też, bo można je nadziać orzechami, dżemem lub, szczerze mówiąc, tym, co masz w domu. W jedną niedzielę zrobiłem turę ze wszystkim, co miałem pod ręką, w tym z rodzynkami namoczonymi w rumie, i nie zostało nic na blaszce.

1. Wyjmij masło (lub margarynę, jeśli wolisz) z wyprzedzeniem, żeby było miękkie. Jeśli zapomnisz, możesz pokroić je na cienkie plastry i zostawić obok kuchenki, podczas gdy przygotowujesz resztę.

2. Przygotuj drożdże: ja używam świeżych drożdży, rozcieram je z łyżką cukru (nie cały cukier z przepisu, tylko tyle, żeby dobrze się rozpuściły), a następnie wlewam zimną wodę mineralną. Powinna powstać dziwna piana, tak ma być. Próbowałem też z drożdżami suszonymi, wychodzi, ale nie jest tak delikatne. Odstaw miskę na bok, podczas gdy mieszam inne składniki.

3. W dużej misce umieszczam miękkie masło i jajka (w temperaturze pokojowej, jeśli chcesz, żeby się nie zwarzyły). Dobrze je ubijam trzepaczką lub mikserem, nie ma znaczenia, co używasz, ważne, żeby była biała piana. Nie pomijaj tego kroku, jeśli chcesz mieć puszyste ciasto, bo inaczej wyjdzie lepkie. Dodaję śmietanę (może być gęstsza, ale nie ultra-gęsta, coś około 20% jest idealne), sól, cukier waniliowy i odrobinę octu. Ocet? Tak, nie wiem dokładnie dlaczego, ale myślę, że pomaga ciastu być delikatniejszym. W każdym razie, jeśli go pominiesz, jakoś nie wychodzi tak samo.

4. Wlewam spienione drożdże do mieszanki w dużej misce. Nie martw się, jeśli wydaje się, że się rozdziela, miksuj przez minutę, wszystko się połączy.

5. Teraz przychodzi czas na mąkę. Musi być przesiania, żeby nie było grudek i rogaliki wyszły delikatniejsze. Stopniowo dodawaj, łyżką lub ręką, i nie dodawaj całej mąki naraz. Zależy to od wilgotności ciasta, jajek, masła, jaką śmietanę używasz... ja nigdy nie dodaję od razu 700g, daję 600, a potem sprawdzam, czy potrzeba więcej. Na końcu powinno być ciasto miękkie, nieklejące, elastyczne, łatwe do zebrania w ręku. Jeśli dodasz za dużo mąki, to koniec, nie rozwinie się w pieczeniu, pozostanie lepkie. Nawet jeśli wydaje się zbyt miękkie, nie dodawaj jeszcze mąki, lepiej włoż je do lodówki i sprawdź później.

6. Formuję ciasto w kulkę, wkładam do czystej torby lub owijam folią spożywczą (można użyć obu), zawiązuję i wkładam do lodówki na 30 minut, nie dłużej. Nie pytaj mnie dlaczego, ale jeśli zostawisz je za długo, stwardnieje. Chcesz tylko, żeby się ułożyło i żeby łatwo było z nim pracować.

7. W międzyczasie kroję chałwę w małe kosteczki. Nie oszczędzam na niej, ale też nie daję za dużo, bo inaczej ciasto pęka. Możesz posypać mąką nóż, wtedy tak mocno się nie klei.

8. Po wyjęciu ciasta z lodówki, kładę je na blacie posypanym odrobiną mąki, łamię kawałek (resztę zostawiam w lodówce, żeby nie zmiękło wszystko naraz). Rozwałkowuję na arkusz o grubości 3-4mm, nie za cienki jak papier, ani za gruby. Kroję paski o szerokości około 5cm, a następnie kroję po skosie, aby uzyskać romby (lub trójkąty, nie ma znaczenia, ważne, żeby było wystarczająco miejsca, aby je zwinąć).

9. Na każdym rombie kładę kawałek chałwy i zwijam, nie ściskam zbyt mocno, żeby nadzienie nie wyszło na końcach. Układam je na blasze, na papierze do pieczenia lekko natłuszczonym olejem, żeby się nie kleiły.

10. Wstawiam blachy do nagrzanego piekarnika na 180°C, na około 15-20 minut, w zależności od piekarnika. Nie kieruj się czasem, tylko patrz na nie, powinny być lekko rumiane od spodu i tylko złociste z wierzchu, nie pozwól im się spalić. Jeśli wyjmiesz je za wcześnie, będą surowe, jeśli zostawisz za długo, stwardnieją.

11. Gdy są ciepłe, dobrze obtaczam je w cukrze pudrze. Jeśli zostawisz je do ostygnięcia, cukier się nie przylega.

To wszystko, tylko nie jedz połowy blachy od razu, bo u mnie zawsze znikają natychmiast.

Jeśli masz ochotę, możesz zamienić masło na margarynę, nic strasznego, wyjdzie też delikatne, tylko że ma inny smak. Czasami dodaję też startą skórkę z pomarańczy do ciasta, jeśli mam w domu. Do nadzienia pasuje wszystko: dżem śliwkowy, powidła (tylko nie za rzadkie, bo wszystko się wyleje), mielone orzechy wymieszane z odrobiną cukru, rodzynki. Pasuje też Nutella, ale nie skąpo, bo inaczej nic nie poczujesz w środku.

Te rogaliki, z zimnym mlekiem lub czarną herbatą, zimą, są niezrównane. Lub, jeśli jest lato, wiedz, że dobrze pasują z lekko kwaśną lemoniadą, bo są dość słodkie.

Jeśli chcesz zrobić menu, możesz je użyć jako deser obok prostego posiłku: trochę zupy warzywnej i lekkiego dania głównego (raz podałem je po duszonym kurczaku z kaszą, ludzie byli nimi zachwyceni). A jeśli lubisz taki przepis, wiedz, że rogaliki z dżemem lub orzechami są na tej samej zasadzie, tylko nadzienie się zmienia.

Klasyczna wersja to z chałwą, ale robiłem też z dżemem morelowym, powidłami śliwkowymi, kremem czekoladowym, a nawet ze starym dżemem, zapomnianym w lodówce. Jeśli masz ochotę na eksperymenty, zrób pół na pół: jeden z chałwą, jeden z orzechami – na imprezach nie zdążą ostygnąć.

Najlepiej widzę je na śniadanie z kawą (chociaż nie są zbyt dietetyczne…), ale też jako przekąska, przy herbacie, lub jeśli masz niespodziewanych gości. Zabrałem blachę do biura i wszyscy poprosili o przepis.

Pytania, które często dostawałem lub miałem:

1. Czy ciasto naprawdę musi być w lodówce? Tak, inaczej jest za lepkie i nie możesz go rozwałkować. Nie trzymaj go jednak dłużej niż godzinę, nie chcesz, żeby stwardniało.

2. Czy można zrobić bez śmietany? Tak, ale nie wyjdzie tak delikatne. Możesz użyć jogurtu, żeby było tłuste, lub kefiru, ale tekstura się trochę różni.

3. Z margarynę czy z masłem? Pasuje każda, ale smak jest zdecydowanie lepszy z masłem. Margaryna – dla tych, którzy poszczą lub mają nietolerancję.

4. Czy chałwa musi być pokrojona na małe kawałki? Tak, w przeciwnym razie łamie ciasto i topnieje dziwnie w piekarniku.

5. Co zrobić, jeśli ciasto się bardzo klei? To znaczy, że nie dodałeś wystarczająco dużo mąki lub nie stało wystarczająco długo w zimnie. Posyp trochę mąki na blacie, gdy je rozwałkowujesz, nie wciągaj bezpośrednio do ciasta, bo je stwardniejesz.

6. Czy można zamrozić ciasto? Tak, ale tylko przed zwinięciem. Wyjmujesz, zostawiasz do rozmrożenia na noc w lodówce, a potem pracujesz jak zwykle.

7. Czy można je zrobić wcześniej na jakąś imprezę? Tak, i naprawdę dobrze trzymają się przez 3-4 dni, tylko musisz je trzymać w chłodzie, nie na słońcu lub obok kuchenki, bo cukier puder zmięknie.

8. Czym smarować? Niczym nie smaruję, tylko cukrem pudrem na końcu. Jeśli chcesz, możesz je posmarować odrobiną ubitego jajka przed pieczeniem, ale wtedy nie będą klasycznymi białymi rogalikami.

Jeśli chodzi o kalorie, jeśli chcesz być dokładny, mają około 90-110 kcal na rogalik (w zależności od tego, jak duży go robisz). Z jednej blachy wychodzi około 3500-4000 kcal w sumie, ale oczywiście nie jesz 10 naraz, chyba że zapomniałeś zjeść lunch. Większość kalorii pochodzi z masła/margaryny i chałwy, ale na tyle rzadko, że warto. Mają też trochę białka z jajek i śmietany, wystarczająco dużo węglowodanów (zwłaszcza z nadzienia), ale to nie jest deser dietetyczny. Jeśli chcesz trochę zmniejszyć kalorie, możesz użyć mniej cukru lub dać chudy jogurt, ale szczerze mówiąc, lepiej robić tylko wtedy, gdy masz ochotę na coś dobrego, a nie po to, żeby schudnąć.

Rogaliki najlepiej przechowuje się w metalowej puszce, w chłodzie, wytrzymują nawet 4-5 dni bez problemu. Nie trzeba ich trzymać w lodówce. Jeśli cukier zmięknie, możesz posypać jeszcze trochę przed podaniem. Możesz je podgrzać przez 2-3 minuty w piekarniku lub w mikrofalówce, ale nie zostawiaj ich tam za długo, bo stwardnieją.

Składniki użyte i dlaczego:

- Mąka – baza, trzyma wszystko razem; wolę typ 000, ale 650 też się nadaje
- Świeże drożdże – dają puszystość, szybko rosną
- Cukier – zarówno do ciasta, jak i do odżywienia drożdży
- Woda mineralna – sprawia, że ciasto jest bardziej puszyste, nie używaj wody zwykłej, nie wyjdzie tak samo
- Masło/margaryna – delikatność, smak; masło daje najlepszy smak
- Jajka – łączą i nadają kolor
- Śmietana – dla delikatności, puszystości i smaku
- Sól – równoważy słodycz, nie pomijaj jej
- Cukier waniliowy – aromat waniliowy, jasne
- Ocet – pomaga w delikatności, nie czuć go w smaku
- Chałwa – do nadzienia, powinna być jak najbardziej aromatyczna, kolorowa, żeby zachęcać do jedzenia
- Cukier puder – na koniec, żeby nie były suche

To miałem dzisiaj na stole.

 Składniki: 700 g mąki 25 g drożdży 60 g cukru 100 ml wody mineralnej 250 g margaryny 2 jajka 150 g śmietany 1 łyżeczka octu 1/2 łyżeczki soli cukier waniliowy cukier puder 300 g rachat-lukum

 Tagirogaliki z rachat-lukum

Rogale z rachatłukiem
Pustynia: Rogale z rachatłukiem | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM
Pustynia: Rogale z rachatłukiem | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM