Muffiny Jabłkowe

Pustynia: Muffiny Jabłkowe | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM

Szczerze mówiąc, za pierwszym razem zupełnie mi nie wyszły te babeczki. Pokroiłem jabłko za grubo, w ogóle nie urosły, a przy próbie wyjęcia ich z formy, straciły kształt. Powiedziałem, że nie mam cierpliwości, ale ochota mnie znowu popchnęła: jabłka miałem, jakieś zgubione jajka, a brakowało mi smaku z dzieciństwa, kiedy próbowałem „pomagać” w kuchni i prosiłem mamę, żeby nie dodawała za dużo cynamonu. Teraz, po kilku próbach, robię je na oko, prawie, i nie zwracam uwagi, czy mam ochotę na babeczki, czy po prostu na szybką ciepłą przekąskę. A propos, zauważyłem, że jeśli użyjesz twardszych jabłek, takich, które skrzypią przy krojeniu, to nie rozpadają się podczas pieczenia i mają naprawdę fajną teksturę.

Przechodząc do szczegółów technicznych, żeby nie przedłużać: zajmuje mi maksymalnie 15 minut przygotowanie wszystkiego (jeśli nie zacznę sprzątać w międzyczasie, co rzadko się zdarza). W piekarniku spędzają około 30 minut, czasami 35, jeśli zapomnę dobrze rozgrzać piekarnik wcześniej. Wychodzi około 10-12 normalnych babeczek, w zależności od tego, czy robię je w formach do muffinów, czy w jakichś improwizowanych formach, jak ja, z różnymi ramekinami, które znalazłem. Poziom? Absolutnie bez stresu, nie wymaga żadnych umiejętności, trzeba tylko nie zapomnieć proszku do pieczenia, to wszystko.

Dlaczego ciągle wracam do tego przepisu? Bo jabłka nie dają mi spokoju! Mam ich pod dostatkiem, zwłaszcza jesienią, kiedy nie wiem, co z nimi zrobić. A szczerze mówiąc, gdy mam ochotę na coś szybkiego, bez komplikacji, co pasuje do kawy, herbaty lub nawet na wynos, nie zastanawiam się dwa razy. Dodatkowo zauważyłem, że dzieci jedzą je bez narzekania, że są „zbyt zdrowe”. Są słodkie, ale nie łamią zębów, a zapach cynamonu naprawdę wyciąga każdego z nory, przysięgam.

Składniki, z wyjaśnieniami jak w szkole:
100 g masła – najlepiej w temperaturze pokojowej. Daje tłustość i kremowość, której potrzebujesz. Próbowałem też z margaryną, ale nie warto, to nie to samo.
100 g cukru – używam zwykłego cukru, jeśli chcesz zmniejszyć słodycz, możesz dać mniej.
200 g mąki pszennej – wolę nie dodawać mąki pełnoziarnistej, bo nie rosną tak samo i wydają mi się trochę suche.
1 paczka proszku do pieczenia (czyli 10 g) – niezbędne, inaczej wyjdzie coś w rodzaju sernika w piekarniku, a nie babeczka.
2 jajka – powinny być dość duże, czyli te standardowe ze sklepu.
100 ml zimnego mleka – żeby wszystko się połączyło i lekko rozrzedziło masę.
1 łyżeczka cynamonu – według smaku, jeśli nie lubisz, nie musisz dawać całej łyżeczki.
2 duże jabłka – obieram je, usuwam gniazda nasienne i kroję na większe kostki. Jabłko dodaje soczystości, aromatu i trochę kwasowości, co czyni wszystko ciekawszym.
Szczypta soli – takiej, którą można wziąć między palce, żeby nie było mdłe.
Trochę dodatkowego masła do natłuszczenia form – można użyć też oleju, ale nie ma sensu.

Sposób przygotowania – wyjaśniam wszystko, krok po kroku, jak ja to robię:
1. Na początku wyjmuję masło z lodówki i zostawiam na około 10 minut, podczas gdy myję jabłka i przygotowuję resztę. Jeśli się spieszę, kroję je w kostkę i stawiam na kaloryfer, ale nie topię, żeby nie zmieniło tekstury.
2. Ubijam masło z cukrem. Używam miksera elektrycznego, ale można też łyżką, tylko szybciej się pocę. Powinno być lekko spienione, nie jest to żadna nauka, ale nie powinny zostać grudki masła.
3. Osobno ubijam jajka z proszkiem soli. Nie muszą być spienione, tylko na tyle, żeby były jednolite, widelcem. Następnie powoli wlewam jajka do ubitego masła, cały czas mieszając. Jeśli widzisz, że się zwarzyło, nie panikuj, wróci do normy po dodaniu mąki.
4. Mąkę mieszam najpierw z proszkiem do pieczenia i cynamonem. Kiedyś popełniłem błąd, dodając proszek do mokrej masy, i pozostały mi jakieś „petardy” w babeczkach. Ucz się na moim błędzie: wymieszaj proszek z mąką, a następnie wlej wszystko do mokrej bazy.
5. Dodaję mąkę w dwóch partiach, na przemian z mlekiem. To znaczy trochę mąki, trochę mleka, delikatnie mieszam szpatułką lub łyżką. Nie ubijam, tylko włączam. Jeśli wydaje ci się zbyt gęste, możesz dodać łyżkę mleka.
6. Kroję jabłka w kostkę. Za pierwszym razem zrobiłem małe kostki, ale szczerze mówiąc, jeśli zostawisz je większe, będą znacznie smaczniejsze i nie znikną w cieście. Wrzucam je bezpośrednio do masy i delikatnie mieszam, żeby się nie rozpadły.
7. Rozgrzewam piekarnik do 180°C. W międzyczasie smaruję formy masłem (lub wkładam specjalny papier do babeczek, jeśli mam ochotę na mniej sprzątania). Łyżką wlewam masę do form, nie napełniając ich do końca. Około trzech czwartych wystarczy, bo inaczej będą się wylewać.
8. Wkładam do piekarnika na 30 minut. Po 25 minutach sprawdzam je: jeśli się zarumieniły i przechodzą test wykałaczki (czyli wykałaczka wychodzi czysta), wyjmuję je. Czasami, jeśli jabłka są bardziej soczyste, zostawiam jeszcze 5 minut.
9. Zostawiam je na dwie minuty w formach, a następnie wyjmuję na kratkę lub talerz, bo inaczej spocą się i zmiękną na spodzie. Lubię posypać je odrobiną cukru waniliowego, ale nie jest to konieczne.

Porady, wariacje i pomysły na podanie

Przydatne wskazówki (czyli błędy, które popełniłem):
- Nie upieraj się, żeby używać miękkich lub starych jabłek, będą zbyt rozmokłe i bez tekstury.
- Jeśli nie chcesz, żeby przywierały do form, pozwól im lekko ostygnąć przed wyjęciem. Ja się spieszyłem i je połamałem, więc miałem szczęście, że dzieci i tak je zniszczyły.
- Jeśli nie chcesz, żeby miały zbyt intensywny smak cynamonu, użyj tylko pół łyżeczki. Czasami dodaję też trochę ekstraktu waniliowego.

Zamienniki składników i adaptacje:
- Bez nabiału: masło możesz zamienić na margarynę wegańską, a mleko na dowolne mleko roślinne – próbowałem z mlekiem owsianym, pasuje idealnie.
- Bezglutenowe: używałem mąki bezglutenowej, tylko dodałem łyżeczkę gumy ksantanowej, żeby się nie kruszyły. Wychodzą podobnie, tylko że nie rosną tak bardzo.
- Dla diabetyków, używałem brązowego cukru lub erytrytolu. Nie wychodzi dokładnie tak aromatycznie, ale jest ok.
- Jeśli nie masz jabłek, można użyć gruszek lub pigwy, lub kombinacji – tylko, żeby owoce były twarde.

Wariacje przepisu:
- Możesz dodać posiekane orzechy, około małej garści, razem z jabłkami.
- Jeśli masz ochotę na owoce leśne, dodaj około 100 g razem z jabłkami, ale żeby nie były zbyt wodniste.
- Dla ładniejszych babeczek, możesz na wierzchu położyć kilka cienkich plasterków jabłka i trochę migdałów lub wiórków kokosowych.

Pomysły na podanie:
- Z prostym jogurtem greckim lub odrobiną śmietany obok – tak mi się podoba.
- Możesz je przekształcić w „poważny” deser, serwując z łyżką lodów waniliowych.
- Na wynos, pasują do czarnej herbaty lub zwykłej kawy, nie słodkiej, bo babeczki są już wystarczająco słodkie.

Często zadawane pytania

Czy mogę je zrobić z innymi owocami?
Tak, dodawałem też gruszki, śliwki, a nawet banany (małe kostki). Tylko, żeby owoce nie były zbyt soczyste, w przeciwnym razie musisz zmniejszyć mleko o około 20 ml, żeby ciasto nie było zbyt mokre.

Czy mogę zmniejszyć cukier, jeśli nie chcę, żeby były zbyt słodkie?
Tak, dodawałem tylko 60-70 g cukru i wyszły ok. Jeśli używasz bardzo słodkich jabłek, możesz dać jeszcze mniej.

Dlaczego czasami babeczki wychodzą mi zbyt wilgotne w środku?
Najprawdopodobniej jabłka były zbyt soczyste lub dałeś za dużo mleka. Zawsze sprawdzam je wykałaczką po 25 minutach, żeby nie były surowe.

Czy jeśli chcę zrobić podwójną porcję, muszę podwoić wszystko?
Tak, podwajasz wszystko, w tym proszek do pieczenia. Tylko nie napełniaj form do samego brzegu, bo będą się wylewać, a sprzątanie blach po tym to koszmar.

Czy mogę je zrobić z mąki pełnoziarnistej lub otrębów?
Tak, czasami dawałem pół mąki pszennej, pół pełnoziarnistej, i wychodziły gęstsze, ale ok. Otręby mogą wysuszyć ciasto, więc dodaj więcej mleka.

Czy babeczki zawierają gluten? Czy są wegańskie?
Z przepisem powyżej, tak, zawierają gluten i jajka, więc nie są wegańskie ani dla osób z nietolerancją na gluten. Ale można je dostosować, zobacz w zamiennikach, jeśli potrzebujesz.

Wartości odżywcze (przybliżone, nie liczę na gram):
Jedna babeczka (z 12 sztuk) ma około 150-170 kalorii, około 5-6 g tłuszczu, około 22 g węglowodanów i 2-3 g białka. Jeśli użyjesz mniej cukru, kalorie spadną, ale z jabłkami pozostanie w tej samej okolicy. Tłuszcze pochodzą z masła, węglowodany głównie z mąki i cukru, a jabłka dostarczają błonnika i trochę witamin (trochę witaminy C, ale nie wiele po upieczeniu). To taki rodzaj deseru, który nie jest „lekki”, ale też nie wybucha ciśnienia jak ciasta pełne kremu. Syte, ale nie ciężkie na żołądku.

Jak przechowywać i ponownie podgrzewać

Te babeczki dobrze przechowują się w temperaturze pokojowej przez około 2-3 dni, jeśli włożysz je do pudełka z pokrywką. Ja wkładam pod spód papier kuchenny, żeby wchłonął wilgoć z jabłek. W lodówce trzymają się do 5 dni, ale mogą trochę wyschnąć. Jeśli chcesz je podgrzać, włóż je na 10 sekund do mikrofalówki lub na 2-3 minuty do ciepłego piekarnika. Można je zamrażać, bez problemu, w zamkniętych woreczkach. Kiedy chcesz je zjeść, zostaw je na noc do rozmrożenia, a potem krótko podgrzej. Czasami jem je nawet na zimno, ale jednak ciepłe są najlepsze.

Robimy delikatną kremę z masła i cukru, dodajemy ubite jajka z odrobiną soli, mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i cynamonem, na przemian z mlekiem; po wymieszaniu wszystkiego dodajemy obrane, wydrążone i pokrojone w kostkę jabłka; delikatnie mieszamy łyżką, a następnie dzielimy masę do natłuszczonych form, pieczemy przez 30 minut, wyjmujemy z form, posypujemy cukrem i podajemy.

Można je również zrobić w małych foremkach na muffiny, ale pokroiłem jabłka na większe kostki, dlatego zrobiłem je w tych formach. Można dodać także inne owoce.

 Składniki: 100g masła, 100g cukru, 200g mąki, 1 paczek proszku do pieczenia, 2 jajka, 100ml zimnego mleka, 1 łyżeczka cynamonu, 2 jabłka

 Tagimuffiny jabłkowe muffiny owocowe muffiny

Muffiny Jabłkowe
Pustynia: Muffiny Jabłkowe | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM
Pustynia: Muffiny Jabłkowe | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM