Sałatka ziemniaczana z wędzonym makrelem

Przystawki: Sałatka ziemniaczana z wędzonym makrelem | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM

Kiedyś, dokładnie w tym tygodniu, kiedy obudziłem się z ochotą na wędzone ryby, pomyślałem, że wszystko zepsuję. Byłem pewien, że zapomniałem o ziemniakach na ogniu i już widziałem siebie myjącego zniszczony garnek. W całej kuchni unosił się zapach gotowanych ziemniaków, a ja kręciłem makrelę na stole, próbując zrozumieć, dlaczego ta skórka nie schodzi, jak należy. Przyznaję, że się zdenerwowałem, ale postanowiłem iść dalej. Nie wszystko poszło zgodnie z planem, ale szczerze mówiąc, smak wyszedł genialnie. Od tamtej pory, jeśli mam wędzoną rybę i ziemniaki, dokładnie wiem, co postawić na stole. Tę sałatkę robiłem i w środę wieczorem, i w niedzielę z przyjaciółmi, i w dzień, kiedy nie miałem ochoty na nic skomplikowanego. I prawie za każdym razem coś się dzieje – albo wyleję za dużo cytryny, albo zapomnę dodać szczypiorek. Ale i tak wychodzi dobra, to mogę wam zagwarantować.

Ten przepis nie zajmuje wieczności. W ciągu godziny – maksymalnie! – jest gotowy, łącznie z myciem garnków, jeśli nie rozgadujesz się za długo. Z poniższych ilości wychodzi cztery solidne porcje, które naprawdę sycą. Trudność jest minimalna, nie potrzebujesz umiejętności masterchefa, wystarczy szybko posługiwać się nożem przy obieraniu ziemniaków, bo inaczej możesz się pokaleczyć, nie mówię tego bez powodu.

Robię to z wielu powodów. Po pierwsze, ponieważ to jedna z nielicznych sałatek z ziemniakami, która trzyma mnie sytym przez kilka dobrych godzin, ale nie usypia. Poza tym nie potrzebujesz luksusowych składników ani drogich rzeczy – to jedna z tych, które robisz z tego, co masz w lodówce. Zapach wędzonej ryby jest wart każdych pieniędzy, nie wiem dlaczego, ale dla mnie to coś kojącego i prawie przypomina mi improwizowane kolacje z resztkami ryby i mnóstwem marynowanych warzyw z słoika. Innym powodem, może najważniejszym, jest to, że niezależnie od tego, jak bardzo jestem zmęczony, przynajmniej wiem, że nie muszę się komplikować w gotowaniu. I tak, nadaje się również jako danie główne, a nie tylko jako sałatka na bok.

1. Dokładnie umyj ziemniaki, nie musisz ich obierać, tylko upewnij się, że nie mają ziemi na skórce. Gotujesz je w zimnej wodzie z solą – ja dodaję około dwóch łyżeczek soli na litr i pół wody. Nie mierzę dokładnie, ale to nie problem. Jeśli masz małe ziemniaki, będą jeszcze lepsze, bo gotują się szybciej i nie rozpadają się. Gotujesz je, aż widelec wchodzi łatwo, ale nie rozpadnie się, około 25-30 minut, zależy też, jak stare są.

2. Wędzoną makrelę oczyszczam ze skóry – czasami idzie łatwo, innym razem męczę się, żeby nie zostawić mięsa na skórze. Nie denerwuję się zbytnio, bo tak czy inaczej rozrywam ją na większe kawałki, żeby było czuć, nie robię pasty. Robię to w dużej misce, tam na końcu wszystko mieszam. Jeśli jesteś zbyt drobiazgowy i wyciągasz każdą ość, ryzykujesz, że zostaniesz bez połowy ryby. Uważam na część brzuszną, tam mogą być małe ości, i to wszystko.

3. Kiedy ziemniaki są gotowe, odcedzam je i przelewam zimną wodą. Zostawiam je tam przez około 5 minut, żeby mogłem je dotknąć. To męka obierać gorące ziemniaki, nie róbcie jak ja za pierwszym razem. Obieram je jak najlepiej potrafię – niektóre skórki schodzą łatwo, inne walczę z nożem. Jeśli zostanie trochę skórki, to nie problem, dodaje to dobrego smaku. Kroję ziemniaki w dość duże kostki – jeśli zrobisz je za małe, zamienią się w puree podczas mieszania.

4. Do miski z makrelą dodaję pokrojone ziemniaki. Sól i świeżo mielony pieprz, tyle, żeby poczuć, że jesz coś, ale nie tak słone jak przy kiszonkach. Sok z cytryny dodaję stopniowo, nie wszystko naraz – czasami mam szczęście do soczystych cytryn, innym razem są bardziej suche. Zazwyczaj wyciskam pół, mieszam, próbuję i dodaję więcej, jeśli czuję potrzebę.

5. Oliwa z oliwek – około dwóch łyżek, ale tu każdy ma swoje oko. Lubię, żeby składniki nie unosiły się, tylko żeby połączyły się i nabrały blasku. Jeśli jest za dużo oliwy, nie lubię tego, wydaje mi się ciężkie.

6. Tu przychodzi czas na kiszonki. Najczęściej używam tego koktajlu z zielonymi i czarnymi oliwkami, ogórkami i małym szczypiorkiem, wszystko w słoiku, gotowe pokrojone lub całe, lekko kwaśne. Dobrze odsączam sok i dodaję do miski, nie komplikując się z krojeniem, zostawiam je tak, bo ładnie wyglądają przy podawaniu. Jeśli ich nie mam, dodaję kilka czarnych oliwek, kilka plasterków kiszonych ogórków i, jeśli mam ochotę, trochę szczypiorku lub drobno pokrojoną czerwoną cebulę. Tak czy inaczej, im więcej kiszonek, tym lepiej, jeśli pytasz.

7. Mieszam dwoma łyżkami, żeby nie zgnieść ziemniaków, i gotowe. Niektórzy dodają natkę pietruszki lub koperek, ja wolę prostą, tylko z smakiem wędzonej ryby i kwaśnością kiszonek. Każdy ma swoje upodobania. Podaję w temperaturze pokojowej, ani zimnej jak lód, ani gorącej jak parująca, wydaje mi się, że tak najlepiej czuć wszystkie aromaty.

Jeśli nie masz tego koktajlu ze sklepu, nie ma tragedii, poradzisz sobie z tym, co masz pod ręką – oliwki, ogórki, nawet kiszona cebula, jeśli masz resztki z innych przepisów. A nawet, jeśli masz ugotowane jajka, możesz pokroić je na ćwiartki i położyć na wierzchu, ładnie wyglądają i dodają smaku. Świetnie pasuje do zimnego piwa blond lub kieliszka wytrawnego białego wina, jeśli masz ochotę na coś eleganckiego. Jeśli chcesz coś do tego, polecałbym świeże rzodkiewki, może trochę sałaty zielonej lub nawet pokrojone pomidory.

Jeśli chcesz stworzyć pełne menu z tą sałatką jako bazą, dodaj do stołu proste bruschetty z czosnkiem, albo jeśli chcesz zaimponować, zrób szybką zupę krem z warzyw przed tym. Dla tych, którzy nie chcą ryby, świetnie pasują nadziewane jajka lub pasta do smarowania, żeby mieć wszystko dla wybrednych.

Czasami, jeśli mam ochotę na coś bardziej kolorowego, dodaję cienko pokrojoną czerwoną cebulę, ale nie zawsze. Niektórzy dodają także gotowane marchewki, ale szczerze mówiąc, nie czuję ich sensu tutaj. Możesz zamienić wędzoną makrelę na dowolną inną wędzoną rybę (śledź, pstrąg, a nawet łosoś, jeśli cię na to stać). Jeśli nie masz ryby, jak mówiłem, możesz dodać ugotowane jajka, ale to nie to samo, brakuje tego intensywnego smaku i dymu. Dla tych, którzy chcą wersji wegetariańskiej (wiem, brzmi dziwnie), możesz zrobić tylko z ziemniakami, oliwkami, kiszonkami i dobrym olejem, ale wyjdzie coś w rodzaju sałatki orientalnej, to nie do końca to samo, ale też jest smaczna.

Najlepiej ta sałatka sprawdza się na stole z wieloma półmiskami – czyli danie, które stawiasz na środku i każdy sobie nakłada. Pasuje też na piknik i na te posiłki, kiedy ktoś wpada niespodziewanie i nie chcesz gotować na gorąco. Jest też dobra do zabrania do biura, jeśli nie wstydzisz się pachnieć wędzoną rybą. Uważam, że warto podjąć to ryzyko.

Często zadawane pytania:

1. Jaką rybę mogę użyć, jeśli nie mogę znaleźć wędzonej makreli?
Możesz użyć każdej wędzonej ryby, którą znajdziesz – śledzia, pstrąga, łososia. Nawet sardynki lub anchois, jeśli nie przeszkadza ci mocniejszy i słony smak. Ważne, żeby była wędzona, bo inaczej nie uzyskasz tego charakterystycznego aromatu.

2. Czy muszę koniecznie dodać koktajl z oliwek i kiszonek?
Nie, ale dodaje smaku i ciekawej chrupkości. Możesz dodać osobno oliwki, ogórki, szczypiorek, kiszoną cebulę, według smaku i tego, co masz w lodówce. Czasami dodaję też kilka kaparów, jeśli mam ochotę na coś bardziej słonego.

3. Czy mogę użyć nowych ziemniaków?
Tak, ale pamiętaj, że gotują się szybciej i nie tracą skórki tak łatwo. Zostaw je ze skórką, tylko dobrze umyj. Nowe ziemniaki dają słodszą teksturę, co jest w porządku, jeśli chcesz coś lżejszego.

4. Co zrobić, jeśli chcę, żeby sałatka była bardziej kremowa?
Możesz dodać łyżkę-dwie majonezu lub greckiego jogurtu, ale nie zepsuj całego smaku wędzonej ryby. Ja wolę wersję bez, ale jeśli masz wybrednych gości, jogurt dobrze się sprawdzi.

5. Czy mogę przygotować sałatkę z wyprzedzeniem?
Tak, ale nie mieszaj wszystkiego od razu z olejem i cytryną. Zachowaj składniki osobno (makrelę, ziemniaki, kiszonki) i wymieszaj z olejem i cytryną przed podaniem, w przeciwnym razie zmiękną i nie będą miały tej samej tekstury.

6. Czy nadaje się dla dzieci?
To zależy od ich gustów. Jeśli lubią wędzoną rybę, tak. Jeśli nie, możesz spróbować wersji z jajkami lub tylko z warzywami. Uważaj, żeby wyjąć wszystkie ości, czasami zostaje jakaś mała.

7. Jak długo ta sałatka wytrzymuje w lodówce?
Maksymalnie dwa dni, ponieważ wędzona ryba nie jest wieczna, a ziemniaki się rozmiękczają i tracą dobrą teksturę. Najlepiej zjeść ją w dniu, w którym ją przygotujesz.

Wartości odżywcze są mniej więcej na oko, ale dla porcji tej sałatki (około 250-300g) myślę, że mówimy o około 300-350 kcal, w zależności od ilości oliwy i tego, czy dodasz kiszonki z cukrem, czy nie. Węglowodany – około 30-35g z ziemniaków, białka – około 18-22g z makreli (ma około 20% białka na 100g), tłuszcze – 10-15g, łącznie z oliwą z oliwek. Nie jest dietetyczna, ale też nie jest bombą kaloryczną, syci i nie obciąża żołądka. Ma błonnik z ziemniaków i kiszonek, sytość z ryby. Sól to jedyny składnik, na który trzeba uważać, jeśli masz problemy z ciśnieniem, bo między wędzoną rybą a kiszonkami zbiera się trochę sodu. Poza tym to pełnowartościowe danie, z wszystkim, co potrzebne na posiłek.

Dobrze przechowuje się w lodówce, w zamkniętym pojemniku, maksymalnie dwa dni. Jeśli chcesz, żeby była świeża i drugiego dnia, trzymaj osobno dressing (oliwa i cytryna) i dodaj go, gdy podajesz, w przeciwnym razie ziemniaki wchłoną wszystko i będą się rozmiękczać. Nie polecam podgrzewać – ziemniaki stają się wodniste, a wędzona ryba podgrzewana nabiera dziwnego zapachu. Jeśli naprawdę chcesz podgrzać, zrób to tylko na tyle, żeby osiągnęła temperaturę pokojową, nie więcej.

Składniki:

- ziemniaki (około 1 kg): baza sałatki, tekstura i sytość, łączą całą historię
- wędzona makrela (średnia ryba, około 350-400g z ośćmi i skórą): aromat wędzenia, białko i główny smak
- koktajl z oliwek i kiszonek (słoik, lub osobno czarne, zielone oliwki, ogórki, szczypiorek): sól, kwaśność, chrupkość
- sól i pieprz: przyprawiają, wydobywają smaki na wierzch
- sok z cytryny (z połowy, a nawet całej cytryny, w zależności od tego, jak kwaśne chcesz): równoważy tłuszcz z ryby i dodaje świeżości
- oliwa z oliwek (1-2 łyżki): łączy składniki, dodaje smaku i blasku

Ziemniaki ze skórką są myte i gotowane w osolonej wodzie. Makrela jest oczyszczana z ości i skóry, rozrywana na paski i umieszczana w większej misce. Ugotowane ziemniaki przepłukuje się zimną wodą, zostawia na kilka minut, obiera, kroi w kostkę i dodaje do ryby. Dodaje się sól i pieprz do smaku, sok z cytryny, oliwę z oliwek i wszystkie składniki się mieszają. Otwiera się słoik z koktajlem oliwnym, odlewa się płyn, a cała zawartość słoika dodaje się do miski. Miesza się delikatnie (aby nie rozgnieść ziemniaków) i podaje. Smacznego!!

Koktajl oliwny zawiera: czarne i zielone oliwki, ogórki i cebulki, wszystkie marynowane... więc jeśli nie masz tego koktajlu, możesz dodać osobno ogórki i oliwki oraz wszystko, co lubisz...

 Składniki: 1 kg ziemniaków, 1 wędzony makrela, 1 słoik koktajlu oliwnego z Lidla, sól i pieprz do smaku, sok z 1/2 cytryny, 1-2 łyżki oliwy z oliwek

 Tagisałatka ziemniaczana ziemniaki z makrelą

Sałatka ziemniaczana z wędzonym makrelem
Przystawki: Sałatka ziemniaczana z wędzonym makrelem | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM
Przystawki: Sałatka ziemniaczana z wędzonym makrelem | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM