Guguluf z owocami i orzechami (Wegański)
Mój pierwszy postny guguluf był małą katastrofą, nie kłamię. Włożyłem zbyt zimne banany, zapomniałem o sodzie i prawie go spaliłem w piekarniku. Na szczęście uratowałem go polewą. Teraz, po około 7-8 próbach, doszedłem do tej wersji, która naprawdę mi odpowiada i którą robię od czasu do czasu, zwłaszcza gdy mam przejrzałe banany i zapomniane clementinki na stole. Nie zawsze wygląda super, zależy od tego, jak dojrzałe są owoce, ale smak jest zawsze dobry i świetnie pasuje do kawy lub herbaty, zwłaszcza na śniadanie lub jako szybki postny deser. Jest też prosty do zrobienia, nie stresuje, nie potrzebujesz miksera ani żadnych specjalnych narzędzi. Tyle, przejdźmy do pracy.
Szybkie informacje
Czas przygotowania: 15 minut (z krojeniem orzechów i obieraniem clementinek).
Czas pieczenia: około 40-45 minut, zależy od piekarnika (u mnie idealnie 43 minuty, ale mówię 40, żeby nie ryzykować, że wyschnie).
Porcje: około 10 porządnych kawałków.
Trudność: łatwe, nie wymaga żadnych specjalnych umiejętności, ale uważaj na polewę, bo możesz ją spalić, jeśli nie będziesz przy niej.
Składniki i ich rola
2 duże, dojrzałe banany – nadają słodycz, trzymają masę razem, dają też trochę objętości, plus ten charakterystyczny smak dojrzałego banana; nie nadają się zielone banany, próbowałem, nie mają uroku.
5 clementinek – również dojrzałych, dla aromatu i soczystości; ja je wkładam bez pestek, inaczej czuć gorycz, więc dobrze je obierz.
200 g cukru pudru – nadaje słodycz i gładszą teksturę, nie czuć granulek w cieście (można też użyć cukru kryształ, ale trzeba go dobrze wymieszać na początku).
150 ml oleju – każdy neutralny olej się nada, ja używam oleju słonecznikowego; jeśli jest go za mało, będzie suche, jeśli za dużo, to się „rozwarstwi”.
250 g przesianej mąki – zawsze przesianej, inaczej powstaną grudki; na tyle, by związać wszystko, nie obciążając masy.
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej – pomaga w wyrośnięciu i sprawia, że jest puszyste, ale nie za dużo, bo czuć dziwny posmak.
1 esencja cytrynowa – trochę „przerywa” słodycz i zapach banana, nie jest konieczna, jeśli nie lubisz.
120 g posiekanych orzechów – nie prażę ich wcześniej, wkładam surowe i kroję nożem, nie za drobno.
Szczypta soli – wydobywa smaki.
Do polewy:
150 g cukru – ja używam białego, dla jednolitego koloru.
60 ml wody – z kranu, nic specjalnego.
2 łyżki kakao – dobrej jakości, nie taniego, żeby miało smak.
Kolorowe cukierki – tylko do dekoracji, nie wpływają na smak (możesz je pominąć, jeśli chcesz coś prostszego).
Sposób przygotowania
1. Zaczynam od bananów. Obieram je i wkładam bezpośrednio do miski robota kuchennego lub, jeśli nie chcę znowu myć robota, używam widelca i robię puree, jak najlepiej potrafię. Nie musi być idealnie, chodzi o to, żeby były dobrze rozdrobnione.
2. Obieram clementinki, kroję na duże kawałki, wyjmuję pestki, jeśli są, a następnie wrzucam je do bananów i znowu włączam robota (jeśli nie masz robota, wystarczy mikser ręczny). Masa powinna być jak gęsta pasta, lekko płynna.
3. Wsypuję cukier puder do mieszanki owocowej, plus szczyptę soli i dobrze mieszam. Zobaczysz, że lekko się rozrzedzi, nie panikuj.
4. Zaczynam powoli wlewać olej, po trochu, i miksuję po każdym wlewie. Jeśli wlejesz cały olej na raz, nie wymiesza się dobrze. Miej cierpliwość, to nie jest wielka filozofia, ale nie rób tego na oko.
5. Osobno mieszam mąkę z sodą, mieszam łyżką, nie komplikuję sobie. Następnie dodaję esencję cytrynową (jeśli używam), delikatnie mieszam.
6. Wprowadzam mieszankę mąki do „mokrej” masy w 2-3 partiach, żeby nie powstały grudki. Mieszam drewnianą łyżką, nie mikserem, bo jeśli zbyt mocno ubiję, będzie gęste i gumowate. Nie musi być idealnie gładkie, tylko nie powinno być widocznej suchej mąki.
7. Na koniec dodaję posiekane orzechy, delikatnie mieszam, żeby ich nie zgnieść. Jeśli dodasz orzechy zbyt wcześnie, całkowicie przykryją masę i opadną na dno, wolę dodać je na samym końcu.
8. Przygotowuję formę do gugulufa: dobrze smaruję olejem, pomagam pędzelkiem, żeby wszystko było pokryte, inaczej się przyklei. Czasami posypuję ją mąką, jeśli boję się, że ciasto się przyklei.
9. Wylewam masę, lekko wyrównuję szpatułką, nie stukam w dno, bo nie chcę wypuścić powietrza z ciasta. Wkładam do piekarnika (nagrzanego do 175°C, bo mój piekarnik nie jest zbyt precyzyjny), na środkową półkę.
10. Po 35 minutach zaglądam przez drzwi piekarnika (bez otwierania), żeby zobaczyć, czy się wyrosło. Po 40 minutach wbijam wykałaczkę w środek. Jeśli wychodzi czysta, jest gotowe. Jeśli nie, zostawiam jeszcze na 3-5 minut, ale nie dłużej, bo stanie się zbyt suche.
11. Wyjmuję z piekarnika i zostawiam w formie na około 10 minut, żeby się nie połamało, gdy je wyjmę. Jeśli wyjmiesz zbyt szybko, może pęknąć.
12. W międzyczasie robię polewę: podgrzewam wodę z cukrem w rondelku na małym ogniu, ciągle mieszając, żeby się nie przypaliło. Kiedy cukier całkowicie się rozpuści, dodaję kakao, dobrze mieszam i pozwalam, by krótko zagotowało. Nie trzymaj zbyt długo na ogniu, bo skarmelizuje się i nie będzie płynna.
13. Kiedy guguluf ostygnie na tyle, żeby był ciepły, ale nie gorący, przewracam go na talerz i powoli wlewam polewę, żeby wszystko pokryć. Jeśli polewa jest zbyt gęsta, dodaję łyżeczkę wody i mieszam, jeśli zbyt rzadka, gotuję jeszcze chwilę.
14. Posypuję kolorowymi cukierkami, gdy polewa jest jeszcze wilgotna, żeby się przykleiły. Jeśli chcesz, możesz dodać też posiekane orzechy lub wiórki kokosowe.
15. Zostawiam do całkowitego ostygnięcia, przynajmniej na 30-40 minut, żeby polewa stwardniała.
Dlaczego często robię ten przepis
Przede wszystkim, bo pozbywam się owoców, które zaraz się zepsują. I dlatego, że nie ma jajek ani mleka, więc nadaje się na post lub gdy mam wegańskich gości (zdarzyło mi się). Nie wydaje mi się trudne do zrobienia, nie brudzę wielu naczyń i nie potrzebuję drogich składników. Co mi się podoba, to to, że jest dość sycące, ale nie zostawia uczucia ciężkości w żołądku, jak niektóre postne ciasta. Świetnie nadaje się pokrojone w plastry i spakowane do szkoły lub pracy. Ma lekko kwaskowaty smak od clementinek, banany sprawiają, że jest lekko wilgotne, a orzechy dodają tej chrupiącej tekstury, która zawsze mnie zachwyca.
Porady, wariacje i pomysły na podanie
Porady
Nie używaj zielonych bananów, nie wyjdzie. Powinny być jak najdojrzalsze, nawet brązowe w skórce.
Nie otwieraj piekarnika przed 35 minutami, inaczej opadnie w środku i nie wyrośnie ładnie.
Olejek powinien być w temperaturze pokojowej, podobnie jak owoce – jeśli są zimne, masa się zwarzy, nie wymiesza się dobrze.
Forma do gugulufa musi być dobrze nasmarowana, w przeciwnym razie ryzykujesz, że nie będziesz mogła wyjąć ciasta w całości.
Podczas robienia polewy, stój obok rondelka, bo inaczej cukier szybko przywiera do ścianek.
Zamienniki i adaptacje
Jeśli nie masz clementinek, można użyć pomarańczy, ale muszą być słodkie.
Orzechy mogą być zastąpione laskowymi, migdałami lub nawet rodzynkami, jeśli chcesz czegoś bardziej owocowego.
Dla bezglutenowych, można użyć mąki migdałowej (około 200 g, z 50 g skrobi kukurydzianej lub tapioki), ale tekstura będzie bardziej wilgotna i krucha.
Jeśli chcesz mniej cukru, możesz zmniejszyć do 150 g w cieście i 100 g w polewie – będzie równie smaczne, tylko bardziej „miękkie”.
Możesz pominąć polewę, jeśli chcesz coś prostszego, lub dodać ciepły dżem morelowy lub brzoskwiniowy.
Jeśli nie masz robota lub blendera, rozgnieć banany i clementinki osobno, a potem dobrze wymieszaj widelcem.
Wariacje
Dodaj 2-3 łyżki kakao do ciasta, a powstanie rodzaj ciasta czekoladowego z owocami.
Dodaj skórkę cytrynową lub pomarańczową dla intensywniejszego aromatu.
Zamiast clementinek, możesz dodać startą jabłko, ale będzie gęstsze, więc uważaj na płyn (zmniejsz olej o 20 ml).
Jeśli masz ochotę na dodatkową chrupkość, posyp wierzch płatkami migdałowymi przed włożeniem do piekarnika.
Jeśli chcesz, aby wyglądało „wow”, zrób wzór widelcem na polewie lub narysuj linie wykałaczką, gdy jest jeszcze wilgotna.
Pomysły na podanie
Pasuje do kawy, czarnej herbaty lub nawet do gorącej czekolady, jeśli nie jest to ścisły post.
Pokrojone w cienkie plastry, nadaje się również do szkolnego lunchu.
Możesz podać z sosem owocowym lub łyżką jogurtu roślinnego.
Dobre na śniadanie, z odrobiną dżemu lub kompotu na wierzchu.
Jeśli masz gości, dobrze wygląda pokrojone i podane na półmisku z świeżymi owocami.
Często zadawane pytania
1. Co mogę użyć, jeśli nie mam formy do gugulufa?
Można to zrobić również w zwykłej formie do ciasta lub nawet w okrągłej formie (20-22 cm), tylko dobrze ją nasmaruj olejem. Czas pieczenia jest mniej więcej taki sam, ale sprawdź wykałaczką po 35-40 minutach.
2. Czy mogę dodać inne owoce zamiast bananów?
Banany trzymają masę razem, ale możesz spróbować z bardzo dobrze odciśniętymi startymi jabłkami lub bardzo dojrzałymi gruszkami. Jednak bez bananów nie wyjdzie tak puszyste i wilgotne, ale nadal będzie zjadliwe.
3. Nie mam cukru pudru, czy mogę użyć zwykłego cukru?
Tak, tylko dobrze go wymieszaj z owocami na początku, żeby całkowicie się rozpuścił i nie zostały granulki.
4. Czy mogę zamrozić gugulufa?
Tak, można zamrozić pokrojone, bez polewy. Pozwól mu rozmrozić się w temperaturze pokojowej, a potem możesz dodać polewę (lub nie).
5. Polewa stwardniała zbyt mocno, co robić?
Jeśli już stwardniała na gugulufie, niewiele możesz zrobić, ale jeśli jest jeszcze w rondelku, dodaj łyżeczkę ciepłej wody i dobrze wymieszaj, aż wróci do płynnej konsystencji.
Wartości odżywcze (przybliżone)
Jeśli policzę na porcję (około 10 kawałków z średniego gugulufa): jeden kawałek ma około 260-280 kcal, z czego około 35-40 g węglowodanów, 10-12 g tłuszczy (z oleju i orzechów), 3-4 g białka (z orzechów i mąki), reszta to błonnik z owoców i mąki. Jest dość „słodki”, ale nie tak kaloryczny jak ciasto z jajkami i masłem. Cukier jest głównym odpowiedzialnym za kalorie, jeśli chcesz lżejszy, zmniejsz cukier lub polewę. To nie jest dokładnie deser dietetyczny, ale jeśli jesz go na śniadanie lub po głównym posiłku, nie obciąża żołądka. Ma też trochę błonnika i minerałów z orzechów i owoców, co wspomaga trawienie.
Jak przechowywać i podgrzewać
Przechowywany w temperaturze pokojowej, przykryty folią lub czystym ręcznikiem, wytrzymuje około 3-4 dni bez problemu. Po 2 dniach polewa może stać się twardsza, ale ciasto pozostaje miękkie. Jeśli chcesz przechować go dłużej, włóż do lodówki (szczególnie latem), ale pozwól mu wrócić do temperatury pokojowej przed jedzeniem, w przeciwnym razie będzie zbyt twarde. Aby podgrzać, możesz włożyć kawałek do mikrofalówki na 15-20 sekund, aby się zmiękł. Jeśli zamroziłeś kawałki, pozwól im naturalnie się rozmrozić, a następnie włóż na 10 sekund do mikrofalówki lub podgrzej na parze (jeśli chcesz, żeby polewa się nie wysuszyła). Polewa stanie się trochę błyszcząca podczas podgrzewania, ale smak pozostaje dobry. Czasami smaruję kawałek odrobiną dżemu, jeśli wyschły na brzegach.
Rozgniatamy banany i klementynki w robocie kuchennym. Dodajemy cukier puder, szczyptę soli i powoli wlewamy olej podczas mieszania. Dodajemy mąkę wymieszaną z sodą oczyszczoną, esencją cytrynową i posiekanymi orzechami. Wlewamy mieszankę do natłuszczonej formy na babkę i pieczemy przez 40 minut w umiarkowanej temperaturze. Robimy test wykałaczką, a jeśli to konieczne, pieczemy jeszcze chwilę. Po wyjęciu babki z piekarnika, podczas gdy trochę stygnie, przygotowujemy polewę. Wlewamy wodę do garnka na ogień, dodajemy cukier wymieszany z kakao. Gotujemy na małym ogniu, aż uzyskamy pożądaną konsystencję polewy. Dekorujemy babkę polewą, posypujemy kolorowymi cukierkami i zostawiamy do ostygnięcia. Smacznego!
Składniki: 2 duże dojrzałe banany, 200 g cukru pudru, 150 ml oleju, 5 klementynek, 250 g świeżo przesianej mąki, 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej, 120 g posiekanych orzechów, 1 esencja cytrynowa, szczypta soli. Glazura: 150 g cukru, 60 ml wody, 2 łyżki kakao, kolorowe cukierki do dekoracji.
Tagi: guguluf ciasto czekoladowe ciasto bananowe ciasto orzechowe przepisy postne