Przystawka Casuta
Powiem wam, jak to było: pierwszym razem, kiedy próbowałem zrobić tę „chatkę”, prawie wszystkie jajka wylądowały na podłodze, a połowę wykałaczek złamałem z nerwów, bo szynka nie chciała się trzymać, była jak mokra szmata. Myślę, że jest tu też odrobina magii, nie żartuję – jeśli nie masz cierpliwości, możesz się obudzić z dachem z pomidorów uciekającym na bok, a drzwi z szynki opadające na jedną stronę, jakbyś zrobił chatkę po świętowaniu z winem. Ale po dwóch, trzech próbach (i małej pomocy od dzieci, które były zachwycone składaniem, a nie myciem rąk potem), udało mi się zrobić nawet ładną chatkę, nie idealną, ale taką, która znika pierwsza przy stole.
Dla tych, którzy mają cierpliwość, nie jest to wcale skomplikowane, tylko pracochłonne. I nie trwa wieczność. Jeśli dobrze się zorganizujesz, w godzinę i coś (no dobra, maksymalnie dwie, jeśli chcesz, żeby wszystko było idealnie) masz wszystko gotowe, łącznie z posprzątaniem kuchni na koniec. Co do porcji, to trudno powiedzieć, bo to zależy od tego, jak dużą zrobisz chatkę, ale powiedziałbym, że nakarmisz jakieś 6-8 głodnych osób lub 10-12 łakomych przy bufecie. Trudność? Szczerze mówiąc, każdy, kto chociaż raz robił kotlety i wbijał coś w wykałaczki, może spróbować. To nie jest praca dla masterchefa, ale też nie dla leniwych.
Przyznaję, że robię tę chatkę częściej, niż myślałem. Szczególnie na uroczystości, lub gdy chcę zaimponować czymś innym, co smakuje, a nie tylko wygląda jak zdjęcie z internetu. To zabawne do zrobienia z dziećmi lub z kimś, kto ma ochotę na zabawę. Poza tym możesz to traktować jak jadalne Lego i zmieniać, co chcesz, według gustu i tego, co znajdziesz w lodówce.
Składniki, szczerze mówiąc, nie są ustalone, ale to są mniej więcej te, których używam, żeby wszystko wyszło dobrze. Na średniej wielkości chatkę (taką jak mniejsza pudełko po butach) potrzebowałem mniej więcej:
Mięso mielone wieprzowe (można też mieszane lub nawet z kurczaka, jeśli chcesz coś dietetycznego) – 500 g. To podstawa do jajek-kotlety, musi mieć trochę tłuszczu, żeby nie wyszły suche.
Ziemniaki – 2 średnie, gotuję i tłuczę, wiążą i nadają puszystości.
Kromki chleba – 2, bez skórki, szybko namoczone w wodzie lub mleku, a potem dobrze odciśnięte. To sprawia, że masa jest bardziej miękka i smaczna.
Jaja – 2 sztuki, jedno do mieszanki kotletów, jedno do związania (w razie potrzeby).
Czosnek – 3-4 ząbki, rozgniecione, bez tego nie ma sensu.
Sól i pieprz – według uznania, ale ja dodaję około łyżeczki soli i pół łyżeczki mielonego pieprzu.
Szynka (najlepiej bardziej jędrna, typu praga lub nawet polędwica, około 200 g) – do zbudowania drzwi, ale zawsze zostaje coś do podjadania.
Ser żółty (200 g) – cienkie plastry, na okna, a także do drobnych „napraw”.
Pomidory koktajlowe (15-20 sztuk) – na dach, powinny być twarde i niezbyt dojrzałe, w przeciwnym razie sok leje się wszędzie.
Czarne oliwki bez pestek (około 10, według wyboru) – komin i ewentualnie jako dekoracje.
Czerwona papryka (1 sztuka) – do detali, żeby wyglądało jak w książkach.
Ogórek (1, mały) – na trawę, okna lub krawędzie.
Liście sałaty (2) – żeby stanowiły trawę wokół, żeby chatka nie stała bezpośrednio na tacy.
Polistyren (kawałek wycięty na podstawę chatki) – na tym montuje się wszystko, tak, nie jest do jedzenia, oczywiście.
Folia aluminiowa – żeby przykryć polistyren, żeby nikt go nie widział i żeby jedzenie mogło być na nim bezpiecznie.
Wykałaczki (ponad 30-40, zarówno małe, jak i do szaszłyków) – żeby łączyć elementy. Zawsze mi ich brakuje i muszę biegać do szafki po więcej.
Kroki – przejdźmy przez nie po kolei, opowiem też o moich przygodach, może oszczędzę wam nerwów.
1. Zaczynam od jajek-kotletów. Mieszam mięso, ugotowane i utłuczone ziemniaki, dobrze odciśnięty chleb, jaja, czosnek, sól, pieprz. Formuję kulki wielkości małego jajka (jak jajka przepiórcze, ale nie do końca), roluję je w dłoniach – jeśli masz ręce lekko natłuszczone, nie będą się kleić. Smażę na dobrze rozgrzanym oleju, żeby nabrały chrupkości. Odsączam na papierze. (Jeśli chcesz bardziej dietetycznie, można też w piekarniku, na papierze do pieczenia, 25 minut w 190°C, ale nie wyjdą tak rumiane).
2. Przechodzę do podstawy – polistyrenu. Wycinam go na pożądaną wielkość i dokładnie przykrywam folią aluminiową, żeby nie było widocznych krawędzi ani kawałków polistyrenu. Żadne materiały budowlane nie powinny być widoczne, wiesz, co mam na myśli.
3. Teraz zaczynam składanie. To najtrudniejsza część, szczerze mówiąc – zawsze znajduję się z wykałaczkami w ustach, żeby mieć wolne ręce, nie wiem, czemu to robię. Wbijam wykałaczki pionowo w podstawę z polistyrenu, żeby „przytrzymać” ściany. Ściany robię z jajek, układam je blisko siebie, czasami wkładam też kawałek sera lub papryki między nimi, żeby dobrze się trzymały.
4. Drzwi: biorę szynkę, tnę brzegi, żeby powstały kwadratowe drzwi, i przytrzymuję je 2 wykałaczkami, żeby stały pionowo. Jeśli szynka jest zbyt miękka, kładę dwa warstwy. (I tak, zdarzyło mi się, że się złamała, ale nie ma sprawy, improwizowałem kawałkiem sera pod spodem, żeby się trzymała).
5. Okna: plastry sera, cięte na prostokąty, przytrzymuję wykałaczkami tam, gdzie chcę mieć okna – czasami wkładam też kawałek papryki, żeby wyglądały jak okiennice.
6. Dach: pomidory koktajlowe, wybieram w miarę równe pod względem wielkości, układam je obok siebie i przytrzymuję długimi wykałaczkami. Oliwki wchodzą tu jako komin – nie wiem czemu, ale dzieci najbardziej śmieją się z tego komina, bo wygląda jak rodzaj kulinarnego Lego.
7. Na koniec dekoruję otoczenie: ogórka kroję na cienkie plastry, układam jako obrzeże, liście sałaty rozkładam wokół. Jeśli mam ochotę, robię „kwiaty” z papryki i resztek pomidorów, tak po prostu, żeby było wesoło.
8. Na koniec sprawdzam z każdej strony – żeby nie było wystających wykałaczek ani jajek, które mają spaść. Jeśli widzisz, że coś nie trzyma się dobrze, dodaj wykałaczkę i gotowe.
Porady i wariacje, bo nie ma dwóch takich samych chat, ani dwóch kucharzy, którzy nie zrobili jakiegoś błędu za pierwszym razem.
Przydatne porady:
Nie wkładaj gorących jajek do składania, bo roztopią ser i liście się zgniją.
Jeśli masz zbyt chude mięso, wyjdą suche – mi się zdarzyło, a potem dodałem do środka trochę startego sera, nie powiem, co dobrego wyszło.
Nie używaj zbyt dojrzałych pomidorów koktajlowych, bo sok leje się wszędzie.
Szynka powinna być jak najtwardsza, w przeciwnym razie przy krojeniu i trzymaniu wykałaczkami łatwo się łamie. Jeśli nie masz, użyj sera lub nawet plastrów ogórka.
Długie wykałaczki są twoimi przyjaciółmi – jeśli widzisz, że dach nie trzyma się, wstaw dwie-trzy w miejsce jednej.
Zamienniki składników:
Mięso wieprzowe można zastąpić kurczakiem lub indykiem, jeśli chcesz coś lżejszego lub dla małych dzieci.
Możesz zrobić jajka bezglutenowe, używając chleba bezglutenowego lub po prostu więcej ziemniaków.
Dla wersji wegetariańskiej, jajka mogą być tylko z warzywami – ziemniakami, marchewką, cukinią, jak w kotletach postnych, ale dodaj więcej jajek lub trochę startego sera, żeby związać.
Ser może być dowolny, w tym mozzarella, ser topiony w plastrach lub nawet plastry tofu wędzonego.
Wariacje:
Możesz zrobić „chatkę” na podstawie tostów, jeśli nie masz ochoty na polistyren – tylko pamiętaj, żeby położyć folię na dnie, żeby nie zmiękło.
Na zewnątrz możesz użyć również plastrów pieczonych warzyw na ściany – bakłażana lub grillowanej cukinii, będzie kolorowo i smacznie.
Dla dzieci, możesz zrobić mini-chatki z ciastek solonych i udekorować je serem kremowym i pokrojonymi warzywami.
Pomysły na podanie:
Pasuje do każdej uroczystości jako centralny punkt na półmisku. Kładziesz na dużej tacy, z sałatką wokół i jakimiś sosami jogurtowymi, musztardą lub majonezem na brzegach.
Obok pasuje wszystko: kiszonki, surowe warzywa, białe wino wytrawne lub jasne piwo dla dorosłych, lemoniada dla dzieci.
Jeśli robisz zimny bufet, uzupełnij o inne proste przekąski – rolki z szynki, bruschetty z pastą serową, jajka faszerowane. Cokolwiek do podjadania.
Często zadawane pytania, bo zawsze ludzie pytają o te same rzeczy na tych uroczystościach.
Czy naprawdę muszę używać polistyrenu?
Nie, ale tak jest łatwiej, bo jest lekki i możesz wbić wykałaczki bez łamania wszystkiego. Jeśli nie masz lub nie chcesz używać, może być też płaska taca, ale nie podnoś za wysoko ścianek, bo się przewrócą.
Czy jajka muszą być z mięsa wieprzowego?
Wcale nie. Robiłem też z kurczaka, indyka lub nawet mieszane, tylko niech mięso nie będzie za chude, bo wyjdzie suche. Możesz też spróbować wersji postnej, jeśli potrzeba.
Jak kroić ser, żeby nie łamał się w oknach?
Pozwól mu chwilę poleżeć w temperaturze pokojowej przed krojeniem i użyj długiego, dobrze naostrzonego noża. Jeśli się złamie, nie ma sprawy, włóż dwa kawałki obok siebie i mów, że zrobiłeś okna.
Czy mogę zrobić to dzień wcześniej?
Tak, tylko składaj jak najbliżej podania, w przeciwnym razie jajka wyschną, a pomidory puszczą sok. Ja robię jajka wcześniej, trzymam w lodówce i składam w dniu podania.
Ile wykałaczek potrzebuję, bo zawsze mi brakuje?
Cóż... dużo. Przygotuj przynajmniej 30-40 sztuk, zarówno małych, jak i długich. Lepiej, żeby ci zostały, niż szukać w szufladach z tłustymi rękami.
Jak długo może stać na półmisku, żeby się nie zepsuło?
Jeśli jest w chłodzie, bez słońca lub źródeł ciepła, dobrze trzyma się 3-4 godziny, potem ściany z jajek mogą wyschnąć lub dach może się przewrócić. Nie trzymam dłużej na stole.
Co do wartości odżywczych, to zależy, ile masz apetytu i jak duża jest chatka, ale powiedzmy orientacyjnie – dla rozsądnego kawałka (jedno jajko z warzywami i serem obok) masz około: 120-150 kcal, 8-10 g białka, 8 g tłuszczu, 3-4 g węglowodanów. Jeśli używasz chudego mięsa i mniej sera lub szynki, zmniejszasz tłuszcze, ale nie ma tego samego smaku. To nie jest bomba kaloryczna, bo większość to warzywa i pieczone lub smażone mięso, ale jeśli zjesz dużą porcję, kalorie wzrosną. Poza tym, jeśli to dla dzieci lub osób na diecie, możesz szybko dostosować – do jajek, do dachu, do tego, co kładziesz na brzegach. To nie jest jedzenie dietetyczne, ale też nie czujesz wyrzutów sumienia, jeśli nie zjesz połowy chatki sam.
Jak to przechowuję i podgrzewam? Szczerze mówiąc, najlepiej zjeść wszystko, co złożyłeś w danym dniu. Jeśli jednak coś zostanie, demontuję to, co mogę, wkładam jajka do pojemnika z przykrywką w lodówce (trzymają się dobrze 2-3 dni, podgrzewane krótko w mikrofali lub w piekarniku, ale nie za długo, bo wyschną), a reszta warzyw nie wytrzymuje za długo – pomidory i ser stają się rozmokłe. Jeśli chcesz ponownie użyć, zimne jajka dobrze nadają się do kanapek lub pokrojone na sałatkę.
To wszystko o chatce z jajek – to praca, nie żart, ale znika tak szybko, jak powiesz „smacznego”. Zdjęcia wychodzą fajne, wszyscy chwalą się, że zrobili też w domu, ale szczerze, nie ma problemu, jeśli nie wyjdzie symetrycznie. U mnie na każdym stole jest inna, nigdy komin nie stoi prosto i zawsze, ale to zawsze, ktoś się śmieje z kształtu dachu.
Składniki: Klopsiki (zrobione z tych samych składników co klopsiki: wieprzowina, ziemniaki, kromki chleba, czosnek, jajko, sól, pieprz) Pomidorki koktajlowe, smalec, ser, 1 papryka, 1 ogórek, 2 liście zielonej sałaty, oliwki, styropian na domek, wykałaczki do szaszłyków do trzymania domku, wykałaczki stołowe, folia aluminiowa
Tagi: świąteczne przystawki przepisy na boże narodzenie przepisy wielkanocne