Postny guguluf z dżemem śliwkowym i orzechami
Zdarzyło mi się kilka razy zapomnieć o babce postnej w piekarniku, akurat kiedy dzieci zaczynały mnie pytać lub ktoś dzwonił do drzwi. Za pierwszym razem wyjęłam ją trochę za mocno przypieczoną, ale ku mojemu zaskoczeniu wyszła całkiem dobrze, tylko bardziej chrupiąca na brzegach – i odkryłam, że właśnie tak mi się podoba. Próbowałam tego przepisu wielokrotnie, z drobnymi wariacjami, raz z dżemem jabłkowym, raz z tym, co miałam pod ręką, ale najfajniej wychodzi z dżemem śliwkowym. Dżem powinien być lekko kwaskowaty, niezbyt słodki, bo inaczej wyjdzie bomba. Raz dodałam zbyt gęsty dżem i wyszedł mi, moim zdaniem, babka, którą trzeba było kroić nożem; było okej, ale nie to, czego chciałam. Dlatego teraz dbam o to, aby dobrze wybrać dżem. Mąka też ma znaczenie, jeśli dodasz za dużo, wyjdzie zbyt sucha. Uważam, że powinna mieć konsystencję gęstej śmietany, która wolno spływa z łyżki, a nie jak w przypadku ciasta. I nie wspomnę o proszku do pieczenia – nigdy o nim nie zapominam, bo zdarzyło mi się raz dodać go za późno i nie wyrosło wcale dobrze. Cóż, zdarza się.
Szybkie informacje:
U mnie cały proces trwa około godziny i kwadransa, wliczając pieczenie i studzenie. Czas efektywnej pracy to jakieś 15-20 minut, żeby wszystko wymieszać i później umyć dwie miski. Wychodzi dość spora babka, powiedzmy na 8 osób bez przesady, lub więcej, jeśli to deser do „skosztowania” po obiedzie. Trudność, z tego co doświadczyłam, jest naprawdę lekka – trzeba tylko mieć trochę cierpliwości przy mieszaniu i pieczeniu.
Dlaczego zawsze robię ten przepis?
Nie dlatego, że to jakaś wyrafinowana potrawa, ale po prostu ratuje sytuację, gdy nie mam jajek lub ochoty na skomplikowane rzeczy. Robi się to z tym, co masz w szafce, a połączenie tego lekko kwaskowatego dżemu śliwkowego z dużymi orzechami to coś, czego nigdy mi nie brakuje. Uważam, że nadaje się zarówno na śniadanie, jak i na deser, a także na drugie śniadanie. To taki rodzaj ciasta, które można zabrać w podróż, nie kruszy się brzydko. Poza tym jest wegańskie, ale nie czujesz żadnego braku. Raz dzieci powiedziały mi, że wolą tę wersję bez mleka i jajek, podobno jest bardziej puszysta. I tak powstał przepis domowy, zwłaszcza gdy chcę się pozbyć dżemów z spiżarni.
Składniki (z opisem ich roli, jak zrozumiałam po kilku próbach):
- 750 g dżemu śliwkowego, najlepiej lekko kwaskowatego – to trzyma cały smak, dodaje wilgoci i słodyczy. Jeśli użyjesz czegoś zbyt słodkiego, wyjdzie zbyt ciężkie.
- 150 ml oleju (ja używam słonecznikowego, może być też rzepakowy) – dla kruchości, nie pomijaj go, bo wyjdzie suche.
- 150 ml wody mineralnej – pomaga w „bąbelkach”, w puszystej teksturze. Używałam też wody niegazowanej, ale nie rośnie tak dobrze.
- 4 łyżki cukru (około 100 g, ale to zależy od tego, jak słodki jest twój dżem) – tylko tyle, aby dopełnić smak, nie przesadzaj, lepiej dodać więcej później.
- Szczypta soli – wydaje się mało, ale bez soli jest mdłe.
- 150 g orzechów (ja je rozdrabniam ręcznie, żeby były też duże kawałki) – dodają tekstury, chrupkości, nie miel ich za mocno.
- 300 g mąki (zwykle używam typ 650 lub 000, w zależności od tego, co mam) – to wszystko łączy, ale nie wrzucaj od razu całej.
- 1/2 opakowania proszku do pieczenia (około 5-6 g) – konieczne do wyrośnięcia, czasem dodaję z czubkiem, jeśli dżem jest gęsty.
- Aromat rumowy według smaku (około łyżeczki) – zmienia aromat, można dodać wanilię, jeśli nie masz ochoty na rum.
Kroki przygotowania (tak, jak je robię, z uwagami):
1. Zawsze zaczynam od dużej miski. Wrzucam cukier, olej i sól i dobrze mieszam. Próbowałam też z mikserem, ale można też użyć trzepaczki, jeśli cukier jest drobniejszy lub przeszły przez młynek. Jeśli cukier jest gruby, może się nie rozpuścić całkowicie, ale to nie tragedia.
2. Wlewam wodę mineralną i dodaję aromat rumowy. Nie zwlekaj zbyt długo, po wodzie od razu dodaj proszek do pieczenia. Powinno się zrobić trochę piany, to normalne, nie przerażaj się. Ważne, aby używać świeżo otwartej wody mineralnej, nie z butelki, która stała od wczoraj, bo inaczej nie zadziała.
3. Dodaję dżem śliwkowy. Wkładam go łyżką i delikatnie mieszam. Czasami jest gęstszy, innym razem płynie łatwiej, zależy od partii i marki dżemu. Nie mieszaj jak szalona, nie chcesz zrobić z tego zupy, tylko uzyskać jednolitą masę.
4. Dodaję orzechy – nie rozdrabniam ich zbyt mocno, żeby były wyczuwalne kawałki. Jeśli dodasz zbyt drobno pokrojone, nie będzie już żadnej niespodzianki przy jedzeniu. Próbowałam też z migdałami i orzeszkami, ale z orzechami jest „jak u nas”.
5. Teraz zaczynam dodawać mąkę, ale z cierpliwością – po 2-3 łyżki, delikatnie mieszając szpatułką. Ważne, aby nie przestawać mieszać, aż zobaczysz, że wszystko się połączyło. W zależności od tego, jak gęsty jest dżem, może nie potrzebujesz całej mąki, albo może dodać jeszcze trochę. Uważam, że konsystencja jest odpowiednia, gdy łyżka ciągnie się i masa spływa wolno, a nie szybko. Jeśli jest zbyt płynna, dodaj jeszcze trochę mąki. Jeśli wyjdzie zbyt gęsta, dodaj łyżkę wody mineralnej.
6. Smaruję formę do babki (moja ma 21 cm średnicy) odrobiną oleju, żeby się nie przykleiła. Próbowałam też z olejem kokosowym, jest ok, ale z prostym olejem nie ma błędów. Jeśli masz ochotę, możesz położyć papier do pieczenia, ale moim zdaniem nie jest to to samo.
7. Wlewam masę, wyrównuję łyżką. Nie przesadzaj, tylko na tyle, żeby nie była wygięta. Rozgrzewam piekarnik do 180 stopni (góra-dół), nie wentylacja. Jeśli masz piekarnik, który mocniej grzeje z tyłu, obróć formę w połowie czasu, jeśli nie przeszkadza ci bardziej przypieczona strona.
8. Piecz około 45 minut. Sprawdzam patyczkiem – powinien wyjść czysty, ale nie zostawiaj za długo, bo wyschnie i nie będziesz miała co ratować. Jeśli wydaje ci się, że za szybko się rumieni na górze, połóż na wierzch kawałek papieru do pieczenia, żeby się nie spaliło.
9. Pozwalam wystygnąć w formie przez 10-15 minut, bo jeśli wyjmę za szybko, ryzykuję, że się złamie, zwłaszcza jeśli dżem jest bardziej płynny. Potem przewracam na talerz, zostawiam do wystygnięcia i, jeśli mam ochotę, posypuję cukrem.
10. Gotowe, można kroić, gdy jest ciepłe lub zimne. Mówię ci, jeśli masz cierpliwość do następnego dnia, smaki wydają się lepiej zharmonizowane. Ale rzadko się zdarza, żeby przetrwało.
Porady, wariacje i pomysły na podanie
Porady:
Jeśli używasz bardzo słodkiego dżemu, zmniejsz cukier lub wcale go nie dodawaj. Jeśli konsystencja jest zbyt miękka, nie panikuj, dodaj mąkę po trochu. Nigdy nie dodawaj całej mąki na raz, nawet jeśli się spieszysz – powstaną grudki. Jeśli chodzi o orzechy, ważne, żeby nie były zjełczałe lub stare, psują cały smak, miałam z tym problem. Jeśli nie masz formy do babki, możesz użyć formy do ciasta lub nawet do chleba, tylko dostosuj czas pieczenia.
Zamienniki:
Dla wersji bezglutenowej możesz spróbować z mieszanką mąki bezglutenowej, ale może być potrzebne więcej mąki lub dodanie odrobiny gumy ksantanowej, w przeciwnym razie wyjdzie zbyt krucha. Jeśli nie chcesz oleju, sprawdzi się olej kokosowy lub nawet roślinna margaryna, ale zmienia trochę smak. Zamiast orzechów możesz użyć migdałów, orzeszków lub nawet nasion słonecznika. Dżem – robiłam też z dżemem morelowym, jabłkowym, brzoskwiniowym – ale ze śliwkami ma ten fajny kwaskowaty smak.
Wariacje:
Czasami dodawałam rodzynki namoczone w rumie, wychodzi świetnie, jeśli chcesz czegoś bardziej aromatycznego. Możesz dodać trochę cynamonu lub skórki cytrynowej dla innego aromatu. Jeśli masz dzieci, które nie tolerują orzechów, możesz je pominąć, a i tak wyjdzie dobrze. Z cienką warstwą dżemu na wierzchu, po wystygnięciu, wygląda jeszcze bardziej apetycznie.
Pomysły na podanie:
Lubię podawać go po prostu do kawy lub przy czarnym herbacie. Pasuje też z odrobiną kremu waniliowego lub nawet sosem owocowym, jeśli masz ochotę na coś wyszukanego. Może być też deserem na bardziej wykwintnym posiłku postnym, lub przekąską w podróży, bo się nie klei i nie łamie łatwo. Jeśli chcesz czegoś naprawdę świątecznego, możesz posypać prażonymi orzechami na wierzchu lub polukrować roztopioną ciemną czekoladą, ale to już inna historia.
Często zadawane pytania
1. Czy mogę użyć dowolnego dżemu?
Nie do końca. Próbowałam z gęstymi dżemami i takimi ze sklepu, które są bardzo słodkie. Najlepsze połączenie to lekko kwaskowaty dżem śliwkowy, niezbyt gęsty. Jeśli dodasz bardzo gęsty dżem, może być konieczne dodanie więcej wody lub wody mineralnej, w przeciwnym razie masa wyjdzie zbyt sucha. Z dżemem truskawkowym lub morelowym wyjdzie inny smak, słodszy, ale nie tak zrównoważony.
2. Jak wiem, kiedy babka jest gotowa?
Najpewniejszym testem jest patyczek. Powinien wyjść czysty, ale nie całkowicie suchy, w przeciwnym razie wyschnie i ciasto. Można też sprawdzić dotykając – jeśli lekko naciśniesz i wraca do formy, jest gotowe. Jeśli nie jesteś pewna, zostaw jeszcze pięć minut i sprawdź ponownie.
3. Czym mogę zastąpić orzechy, jeśli mam alergie?
Możesz użyć migdałów, orzeszków lub całkowicie pominąć orzechy. Robiłam też tylko z pestkami dyni lub słonecznika, dla chrupkości, lub po prostu bez niczego.
4. Czy mogę użyć innego rodzaju mąki?
Tak, można. Mąka typ 000 lub 650 sprawdza się najlepiej, ale próbowałam też z mąką pełnoziarnistą – wychodzi gęstsza, trzeba dostosować z większą ilością wody mineralnej i ewentualnie zmniejszyć ilość, w przeciwnym razie będzie zbyt zwarta. Dla bezglutenowych, specjalne mieszanki działają, ale dodaj jeszcze łyżkę mąki, jeśli widzisz, że jest zbyt miękka.
5. Czy babka jest wegańska?
Tak, jest całkowicie wegańska – nie ma jajek, mleka, masła. Jedyna uwaga to, żeby nie dodawać aromatów lub margaryny, które mogą zawierać składniki pochodzenia zwierzęcego (zdarzają się w niektórych tanich produktach).
6. Co zrobić, jeśli przylgnie do formy?
Może to być spowodowane źle nasmarowaną formą lub zbyt małą ilością tłuszczu. Nie zapomnij dobrze nasmarować, a jeśli mimo to przylgnie, pozostaw na dłużej do wystygnięcia i spróbuj delikatnie oddzielić brzegi nożem.
Wartości odżywcze (na podstawie osobistej oceny, na jedną dużą porcję z 10 kawałków)
Ta babka nie jest dietetyczna, ale też nie jest bombą kaloryczną. Ma około 220-250 kcal na kawałek, około 35-40 g węglowodanów, 7-8 g tłuszczu (głównie z orzechów i oleju) i 3-4 g białka. Jest bogata w błonnik, jeśli używasz mąki pełnoziarnistej. Cukru nie jest dużo, zwłaszcza jeśli nie dodasz dużo i używasz kwaskowatego dżemu. Jest ok na post i nadaje się też dla dzieci, nie jest ciężka na żołądek. Jeśli chcesz, żeby była jeszcze lżejsza, zmniejsz olej do 120 ml i dodaj trochę musu jabłkowego, wyjdzie bardziej „fit”. Nie zawiera cholesterolu, nie ma tłuszczów zwierzęcych, więc dobra również dla diet wegetariańskich.
Jak przechowywać i podgrzewać
Przechowywana w temperaturze pokojowej, przykryta folią lub w pudełku na ciasta, dobrze wytrzymuje 3 dni, nie twardnieje szybko. Jeśli włożysz ją do lodówki, może się trochę wysuszyć, ale możesz ją zostawić w temperaturze pokojowej na pół godziny i wróci prawie do normy. Dla tych, którzy chcą ją przechować dłużej, można zamrozić w plastrach, w woreczkach strunowych – przy rozmrażaniu nie traci tekstury, wystarczy zostawić do osiągnięcia temperatury pokojowej. Jeśli chcesz ją podgrzać na śniadanie, wrzuć plastry na 10-15 sekund do mikrofalówki lub nawet na 2-3 minuty do piekarnika na papierze do pieczenia, wyjdzie jak świeża, tylko nie wysusz jej za mocno. Zwykle przechowuję ją pod grubym ręcznikiem na stole – nie zdąży wyschnąć u nas, kończy się zanim powiesz „babka”.
Wkładamy cukier, olej i sól do miski i dobrze mieszamy, aż cukier się rozpuści (zmieliłem cukier). Dodajemy wodę mineralną, esencję rumową i od razu proszek do pieczenia, ponieważ szybko się rozpuszcza z powodu kwasowości wody. Włączamy dżem, delikatnie mieszając trzepaczką lub mikserem. Rozgniatamy orzechy, ale staramy się, aby pozostały w nich także duże kawałki i dodajemy je do masy. Na koniec dodajemy mąkę, stopniowo, delikatnie mieszając, i zatrzymamy się dokładnie, gdy osiągniemy pożądaną konsystencję. Masa powinna być gęstsza niż na ciasto i lekko płynna. Zatrzymałem się na 300 gramach mąki. Smarujemy formę na babkę olejem i wlewamy do niej masę. Moja forma na babkę ma średnicę 21 cm. Wyrównujemy i wkładamy formę do piekarnika, piekąc w 180 stopniach przez 45 minut. Po upływie czasu wyjmujemy babkę z piekarnika i zostawiamy ją w formie na 10-15 minut, aby lekko ostygła, a następnie odwracamy ją i posypujemy cukrem, według preferencji. Ilość cukru i mąki różni się w zależności od dżemu (jak słodki i gęsty jest). Można dodać rodzynki, orzechy lub migdały.
Składniki: 750 g kwaśnej konfitury śliwkowej, 150 ml oleju, 150 ml wody mineralnej, 4 łyżki cukru, szczypta soli, 150 g posiekanych orzechów włoskich, 300 g mąki, esencja rumowa, 1/2 opakowania proszku do pieczenia z szafranem.