Ciasto czekoladowe Mickey Mouse

Pustynia: Ciasto czekoladowe Mickey Mouse | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM

Zacząłem robić tort „dla dzieci”, chociaż z natury nie mam zbyt wiele cierpliwości, i pamiętam, że za pierwszym razem, gdy spróbowałem tej kombinacji, w kuchni panował całkowity chaos: kakao na stole, masło na rękach, blaty łamały się, gdy nie byłem wystarczająco uważny, a na końcu, z modelem Myszki Miki przyklejonym taśmą do szafki, myliłem kontury. Ale mimo to postanowiłem go dokończyć, bo miałem małego wymagającego gościa i powiedziałem sobie: „może jednak wyjdzie fajnie”. Wyszło – nie było to nic do gazety, ale zostało zjedzone tego samego dnia i szczerze mówiąc, nie zostało nic, nawet polewa na talerzu. Od tamtej pory robię go dość często, zwłaszcza gdy wiem, że w pobliżu są dzieci.

Cała zabawa trwa trochę czasu, nie będę kłamać: z chłodzeniem i dekorowaniem zajmuje mi około 3-4 godzin, ale sama praca nie powinna przekraczać półtorej godziny. Na przyjęcie z 8-10 osobami sprawdzi się idealnie (jeśli masz poważnych łasuchów). To nie jest najprostszy tort na świecie, szczegóły mogą być irytujące czasami, ale to dokładnie ten rodzaj, który wywołuje „ooo” gdy pojawia się na stole. Uważam, że to tort średniego poziomu: to nie jest nauka rakietowa, ale też nie można go zrobić na szybko, zwłaszcza z rysowaniem na torcie (to wymaga cierpliwości i trochę uwagi).

Robię ten tort często, ponieważ przepis jest jasny, nie muszę nic wymyślać na poczekaniu, a niezależnie od tego, jak go spersonalizujesz, baza zawsze wychodzi dobra. Blaty nie są zbyt słodkie, krem to rekompensuje, a dekorowanie... bądźmy szczerzy, dla dzieci nie ma znaczenia, czy Miki ma jedno ucho większe, na końcu i tak wszyscy się śmieją i walczą o kawałki.

Składniki (i dlaczego je dodaję do tej opowieści):
- 4 jajka – nadają objętość blatom, łączą wszystko i przyczyniają się do tego smaku jak w babce, jeśli chcesz, żeby wyszło puszyste, ubijaj białka osobno.
- szczypta soli – podnosi pianę z jajek, dokładnie na tyle, by dać im „impuls” podczas miksowania.
- 7 łyżek cukru (około 140g) – słodycz jest stonowana, jest też dla blatu, nie daj się oszukać, żeby dodać więcej.
- 8 łyżek mleka (około 120ml) – sprawia, że blat jest bardziej miękki, nie oszczędzaj na nim.
- 8 łyżek oleju (około 80ml) – dla delikatności, nie pozwól, aby blat wyschnął, a poza tym nie ma smaku, więc nie stresuj się drogimi olejami.
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia (4-5g) – żeby blat urósł, logiczne.
- 7 łyżek mąki (około 140g) – baza, nadaje strukturę, może być też bezglutenowa, jeśli potrzebujesz (patrz poniżej).
- 1 łyżka kakao (10-15g) – dla smaku i koloru, nie dodawaj za dużo, bo blat wyjdzie suchy.
Krem:
- 250g ciemnej czekolady – weź taką o 50-60% kakao, nie używaj taniej czekolady lub z dużą ilością cukru.
- 250g śmietany do ubijania (powyżej 30% tłuszczu) – nadaje konsystencję kremowi, powinna być zimna, gdy się za to zabierzesz.
- 7 łyżek cukru (140g) – tylko tyle, w przeciwnym razie krem ryzykuje, że stanie się mdły.
Syrop:
- 150ml letniej wody – tyle, by zwilżyć blat, nie żeby go całkowicie zamoczyć.
- 1 łyżeczka cukru pudru – tylko dla smaku, nie oszczędzaj, ale też nie przesadzaj, żeby nie było jak w cukierni.
- 2 łyżeczki kakao Nesquik – nadaje przyjemny smak, może być też inny instant kakao, ale nie zamieniaj na zwykłe proszek, nie wyjdzie tak samo.
Dekoracja:
- 200g słodkiej śmietany – do rysowania, powinna być sztywna, nie roślinna, jeśli możesz.
- 1 łyżeczka ciemnego kakao – nie dla smaku, ale dla kontrastów w dekoracji.
- 2 łyżeczki kakao Nesquik – również do dekoracji, nie do niczego innego.

Teraz opowiem wam krok po kroku, żebyście się nie pogubili (bo ja się pogubiłem za pierwszym razem):

1. Włącz piekarnik na 175°C, niech będzie gotowy, gdy skończysz przygotowywać masę. Nie zapomnij, piekarnik czasami „kłamie” co do temperatury, więc ja zazwyczaj zostawiam go na dodatkowe 10 minut do nagrzania.

2. W dużej misce ubij białka dobrze z szczyptą soli – mają być sztywne, nie miękkie, w przeciwnym razie nie wyrośnie ci blat. Wolę dodawać cukier stopniowo, po 2-3 łyżki na raz, i ubijać, aż nie czuć już granulacji.

3. Żółtka dodawaj jedno po drugim, miksuj lekko, tylko do połączenia, nie ubijaj piany na sztywno. Następnie dodaj mleko i olej, również po kolei, na małych obrotach. Nie spiesz się, nie stracisz objętości piany (bo mi się zdarzyło i wychodzi płaski keks, co jest straszne).

4. Mąkę, proszek do pieczenia i kakao wymieszaj osobno, przesiej przez sitko, aby nie było grudek. Włączaj to delikatnie szpatułką, dużymi ruchami, jak w bezie, aby nie stracić powietrza w masie. Nie miksuj, bo na końcu masz kamień.

5. Nasmaruj dwie małe formy (10cm) masłem, wyłóż papierem do pieczenia na dnie, żeby nie męczyć się przy wyjmowaniu. Wlej połowę masy do każdej (nie napełniaj do końca, bo się wyleje), a resztę wlej do okrągłej formy o średnicy 17cm, również nasmarowanej lub z papierem na dnie.

6. Wstaw wszystko do piekarnika na około 25-30 minut. Ja zaczynam sprawdzać po 20 minutach, patyczkiem. Jeśli wychodzi czysty, gotowe. Małe blaty mogą być gotowe szybciej – wyjmij je i pozostaw do ostygnięcia w formach, nie na kratce, bo w przeciwnym razie pękną.

7. Przechodzimy do kremu: podgrzewamy śmietanę z cukrem na małym ogniu, nie gotujemy jak szaleni, tylko do momentu, gdy zacznie bulgotać. Zdejmujemy z ognia, dodajemy czekoladę w kawałkach, mieszamy cierpliwie, aż wszystko się rozpuści. Czasami zostają mi małe grudki czekolady, nie ma paniki, jeśli masz blender ręczny, szybko to załatwisz. Wstaw do lodówki na co najmniej 2 godziny (aż stężeje, żeby można było ubić na puszysto). Jeśli się spieszysz i nie jest wystarczająco zimna, będzie miękka na torcie i nie będzie to to.

8. Do syropu wymieszaj na oko wodę z cukrem i Nesquik, żeby był słodkawy i czekoladowy, nie kleisty. Pozwól mu ostygnąć, nie chcesz wlewać gorącego syropu na blat (zrobi z niego papkę).

9. Składanie – to część, w której czasami brakuje mi inspiracji. Duży blat kroję na 3 plastry (używam długiego noża, jednym ruchem, nie naciskaj mocno, żeby go nie zgnieść). Małe blaty kroję tylko na pół, żeby zrobić „uszy”.

10. Na końcu talerza kładę pierwszy plaster dużego blatu, mocno go nasączam syropem, bez litości (ale nie żeby go utopić), a potem nakładam grubą warstwę kremu. Następnie drugi plaster, ta sama historia: syrop, krem. Na końcu ostatni plaster, syrop, krem, i smaruję również boki, tak równo, jak potrafisz.

11. Uszy: na każdy mały kawałek kładę warstwę kremu między dwie połówki, również nasączam. Pokrywam je również kremem, uważaj, jak je przymocowujesz do tortu (kładziesz je bezpośrednio na talerz, przylegające do blatu, i dodajesz trochę kremu u podstawy, żeby się utrzymały, nie zostawiaj ich w niepewnym wsparciu, bo się przewrócą, jeśli uderzysz w stół).

12. Dekorowanie jest zabawne, ale i stresujące, jeśli nie masz wzoru. Najpierw rysuję kontur twarzy wykałaczką, bezpośrednio na kremie, żeby niczego nie zniszczyć, jeśli się pomylę. Potem, z mocno ubitym kremem (możesz podzielić: część zwykła, część wymieszana z kakao), najpierw robię białe obszary (twarz, oczy), a potem resztę. Nie musi być symetryczne, dzieci i tak to lubią, a dorosłym możesz powiedzieć, że to „dzieło sztuki”.

13. Wokół tortu dodaję kilka kwiatuszków z kremu (rękaw cukierniczy z końcówką gwiazdki), dla efektu, ale możesz ozdobić też kolorowymi cukierkami.

14. Wstaw tort do lodówki na co najmniej 3 godziny. Idealnie byłoby, gdyby stał całą noc – jest lepszy, smaki się łączą, a blat jest idealny do krojenia następnego dnia.

Przydatne wskazówki z moich prób (i niepowodzeń):

- Nie miksuj kremu za długo po wyjęciu z lodówki, ryzykujesz, że stanie się masłem, zwłaszcza jeśli śmietana jest naprawdę tłusta.
- Małe blaty (uszy) czasami pieką się szybciej, więc miej na nie oko.
- Jeśli nie masz formy o średnicy 17cm lub 10cm, użyj tego, co masz – w ostateczności możesz upiec wszystko w prostokątnej formie i pokroić później, ale nie wyjdzie tak puszyste.
- Syrop: nie wlewaj gorącego na blat! I nie wkładaj do lodówki, jeśli przygotowałeś go wieczorem, zostaw go w temperaturze pokojowej.
- Do rysowania: nie martw się, że będzie wyglądać dokładnie jak w Google – każda twarz myszki z dwoma czarnymi uszami i szerokim uśmiechem zostanie natychmiast rozpoznana.

Zamienniki i adaptacje:
- Dla wersji bezglutenowej użyj mąki migdałowej lub specjalnej mieszanki bezglutenowej, w tej samej ilości. Nie rośnie tak samo, ale jest dobra.
- Jeśli potrzebujesz lżejszej wersji, możesz użyć roślinnej śmietany do kremu i do ubijania, ale nie wyjdzie tak kremowo.
- Dla wersji bez laktozy wybierz śmietanę i śmietankę bez laktozy oraz czekoladę bez mleka.
- Jeśli nie masz ochoty rysować Myszki Miki, dekoruj owocami czerwonymi lub jadalnymi figurkami, lub, szczerze mówiąc, tym, co znajdziesz w szafce.

Wariacje:
- Możesz dodać do kremu odrobinę esencji waniliowej lub rumu, jeśli chcesz inny smak.
- Jeśli chcesz syrop na mleku, a nie na wodzie, to w porządku, tylko pozwól mu ostygnąć przed użyciem.
- Dla jeszcze bardziej czekoladowego tortu dodaj kilka kropli skoncentrowanej kawy do kremu, nie za dużo, żeby nie stał się gorzki dla dzieci.
- Jeśli chcesz, aby tort był na bardziej dorosłą okazję, dodaj łyżkę likieru kawowego do syropu.

Pomysły na podanie:
- Doskonale pasuje do szklanki zimnego mleka, lub dla dorosłych, z gorzką kawą lub krótkim espresso.
- Jako menu na przyjęcie, idealnie sprawdzi się po lżejszym daniu głównym, takim jak proste makarony lub pieczone szaszłyki z kurczaka.

Często zadawane pytania, które ciągle otrzymuję od przyjaciół:
Jak długo mogę zrobić tort przed podaniem?
Jeśli zrobisz go dzień wcześniej, będzie nawet lepszy, blat dobrze wchłonie syrop, a smaki się połączą. Przechowuj w lodówce przykryty, żeby nie przejął zapachów.

Co jeśli nie mam małych form na uszy, co mogę użyć?
Możesz upiec pozostałe ciasto w dwóch odpornych na ciepło filiżankach lub większych formach na muffiny. Następnie je kroisz i przyklejasz tak samo, nie ma problemu.

Czy mogę użyć innej czekolady do kremu?
Tak, tylko uważaj, żeby nie była to czekolada z nadzieniem lub kremem (te nie topnieją dobrze). Czekolada mleczna jest w porządku, ale jest słodsza, więc zmniejsz cukier w kremie.

Jeśli nie chcę robić dekoracji z Myszki, mogę zmienić?
Absolutnie, zostaw to prosto lub zrób tylko szybki kontur z kremu, lub dodaj wiórki czekoladowe, lub kolorowe cukierki.

Dlaczego czasami mój blat wychodzi suchy?
Zazwyczaj: piekłeś go za długo, dodałeś za dużo mąki lub kakao, lub zbyt mocno wymieszałeś masę po dodaniu mąki.

Jak duży jest ten tort, tak naprawdę?
Mówię, że to 8-10 porcji, jeśli ktoś kroi pewnie. Dzieci są gotowe na drugi kawałek, wiesz.

Wartości odżywcze (przybliżone, żeby się nie panikować):
Jedna porcja z 10 ma gdzieś około 350-380 kcal, w zależności od tego, ile kremu dodasz i jak mocno nasączysz. Ma około 4-5g białka, 35-40g węglowodanów i 18-22g tłuszczu (tak, krem i śmietana). Cukier jest obecny, więc to nie jest deser na co dzień, ale też nie katastrofa kaloryczna w porównaniu do tego, co znajdziesz w sklepie. Zaletą jest to, że dokładnie wiesz, co w nim jest, bez dziwnych rzeczy, i nie ma konserwantów ani margaryny w nadmiarze. Jeśli masz gości, którzy liczą makroskładniki, możesz zredukować cukier i również wyjdzie dobrze, zwłaszcza jeśli wybierzesz czekoladę z wysokim procentem kakao.

Jak przechowywać i co zrobić z resztkami:
Przechowuj go w lodówce, przykryty folią lub w pudełku, żeby nie przejął zapachu sałatki lub cebuli z lodówki. Utrzymuje się bez problemu przez 2-3 dni, ale śmietana zaczyna się lekko opadać po trzecim dniu. Jeśli zostały ci kawałki, nie próbuj ich podgrzewać – tort z kremem nie nadaje się do piekarnika. Najwyżej, jeśli blat wydaje się zbyt zimny, wyjmij go z lodówki pół godziny przed podaniem. Można go też zamrozić (choć nie polecam tego dla dekoracyjnej śmietany, bo wygląda brzydko po rozmrożeniu), ale tylko blat i krem, bez ozdób, lepiej wyglądają po ponownym zamrożeniu.

To wszystko, za każdym razem wychodzi inaczej, ale zawsze jest zjadany do ostatniej okruszki.

Białka ubijamy na sztywno z odrobiną soli. Dodajemy cukier i miksujemy, następnie dodajemy po kolei żółtka, mleko i olej, miksując po każdym dodaniu. Na koniec delikatnie łączymy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i kakao, używając szpatułki, aby nie opadły białka. Smarujemy 2 małe formy ceramiczne (około 10 cm) masłem i napełniamy je nieco powyżej połowy. Resztę ciasta wlewamy do okrągłej formy o średnicy 17 cm, wyłożonej papierem do pieczenia i posmarowanej masłem na brzegach. Wkładamy do nagrzanego piekarnika do 175 stopni na 25-30 minut, aż przejdzie test patyczka. Wyjmujemy formy z piekarnika i zostawiamy do ostygnięcia. Przygotowujemy krem w następujący sposób: mieszamy śmietanę do ubijania z cukrem i podgrzewamy, aż zacznie wrzeć. Zdejmujemy z ognia i dodajemy pokrojoną czekoladę, mieszając, aż się rozpuści. Po lekkim ostudzeniu wkładamy do lodówki na około 2 godziny. Gdy wyjmujemy z lodówki, ubijamy krem, aż stanie się puszysty. Montaż: - kroimy dużą biszkopt na 3 części, a dwa małe na pół - układamy pierwszą warstwę na talerzu i nasączamy syropem uzyskanym z połączenia 3 składników - smarujemy warstwą kremu, następnie kładziemy drugą warstwę biszkoptu, którą również nasączamy i smarujemy kremem - postępujemy tak samo z trzecią warstwą, czyli syrop, a potem warstwa kremu. - smarujemy również dookoła kremem - dwa małe formy (czyli uszka Myszki Miki) nasączamy na przemian (pierwsza warstwa), następnie smarujemy warstwą kremu, kładziemy drugą część na krem i ostrożnie pokrywamy uszy kremem czekoladowym. Aby narysować twarz Myszki Miki, miałem przed sobą model, rysunek Miki na białej kartce papieru. Patyczkiem do szaszłyków najpierw narysowałem kontur twarzy, oczy, nos i usta. Następnie, po ubiciu śmietany, część była prosta, a część z kakao, najpierw zrobiłem obszar z białą, a potem resztę. Dookoła tortu ozdobiłem go kwiatkami ze śmietany. Wkładamy tort do lodówki na minimum 3 godziny przed podaniem, najlepiej do następnego dnia. Nie jest bardzo trudne do zrealizowania twarzy Myszki Miki, ale wymaga czasu i cierpliwości. Dajcie znać, jeśli spróbujecie :)

 Składniki: 4 jajka szczypta soli 7 łyżek cukru 8 łyżek mleka 8 łyżek oleju 1 łyżeczka proszku do pieczenia 7 łyżek mąki 1 łyżka kakao Krem: 250 g gorzkiej czekolady 250 g śmietany do ubijania 7 łyżek cukru Syrop: ok. 150 ml ciepłej wody 1 łyżeczka cukru pudru 2 łyżeczki kakao Nesquick Dekoracja: 200 g słodzonej śmietany płynnej 1 łyżeczka kakao ciemnego 2 łyżeczki kakao Nesquick

 Tagiciasto czekoladowe ciasto mickey mouse

Ciasto czekoladowe Mickey Mouse
Pustynia: Ciasto czekoladowe Mickey Mouse | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM
Pustynia: Ciasto czekoladowe Mickey Mouse | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM