Zupa z kurczaka
Zrobiłem tę zupę kurczakową dziesiątki razy, czasami z przyzwyczajenia, innym razem po prostu dlatego, że miałem resztki kurczaka z rosołu i nie chciałem nic wyrzucać. Pamiętam pierwszy raz, kiedy dodałem barszcz z tymi kawałkami jajek (myślałem, że to „sekretny przepis” mojej babci), ale szczerze mówiąc, nawet nie wymieszałem dobrze i zupa za bardzo się zagotowała. Wyszła kwaśna i bez smaku. Teraz już nie popełniam błędów, przynajmniej nie w tej zupie – mogę ją zrobić prawie z zamkniętymi oczami i zawsze smakuje jak w domu.
Pozwólcie, że krótko opowiem, jak to robię, ze wszystkimi miarami, bo doszedłem do nich po wielu próbach:
Czas całkowity: około godziny – godziny i 20 minut (zależy, jak młody jest kurczak, ale w supermarkecie idzie szybko)
Porcje: 6-8, jeśli nie masz głodomorów, którzy proszą o podwójną porcję
Trudność: całkiem przystępna, nie potrzebujesz szkoły kulinarnej, tylko nie zapomnij o garnku na ogniu
SKŁADNIKI (na duży garnek 4-5 litrów, żeby starczyło dla wszystkich i zostało na drugi dzień):
6 skrzydełek kurczaka (lub kilka kawałków z kością, co macie, może być też jeden lub dwa grzbiety – to nadaje smak, nie róbcie tylko z piersi, bo wyjdzie wodnista)
1 grzbiet kurczaka, pokrojony na pół – nadaje poważny smak i nic nie kosztuje
2 marchewki (około 200 g) – nadają kolor i słodycz, bez nich nie ma zupy
1 mały korzeń pietruszki (50-70 g) – dla klasycznego smaku zupy
2-3 plasterki selera (około 50 g), nie przesadzajcie, bo seler dominowałby
1 średnia cebula (100 g) – wrzuć całą cebulę na początku lub posiekaną, według uznania, ja siekam drobno, według mnie smakuje lepiej
2 łyżki koncentratu pomidorowego lub 200 ml soku pomidorowego – dla koloru, kwasowości i dodatkowej lekkości
1 łyżka oleju (zwykle słonecznikowego) – pomaga w smaku i wyglądzie, nie oszczędzajcie
500 ml barszczu z butelki lub świeżego – dodaj według smaku, nie wlewaj wszystkiego naraz
Sól – według uznania, zacznij od łyżeczki i dostosuj na koniec
Garść makaronu (około 70 g) – lub ulubionego makaronu, można też bez, jeśli wolicie
Świeża pietruszka (mały pęczek, drobno posiekana) – na koniec, dla świeżości
Opcjonalnie: lubczyk (jak mam, to dodaję, bez wątpliwości)
Woda – około 3,5 – 4 litry, zależy jak gęsta ma być zupa
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA
1. Zaczynam od mięsa – skrzydełka i grzbiet myję pod zimną wodą, nie robię z tego wielkiego procesu, tylko żeby nie miały piór ani krwi. Wrzucam je bezpośrednio do garnka i zalewam zimną wodą, tak aby dobrze je pokryła, około dwóch-trzech palców ponad mięso. Na początku stawiam garnek na dużym ogniu.
2. Kiedy zaczyna wrzeć, czuwam blisko, bo pojawia się piana (nie wiem dlaczego, czasami jest jej więcej, czasami prawie wcale, myślę, że to zależy od mięsa). Zbieram ją łyżką lub sitkiem, ile mogę. Jeśli nie zdążę jej zdjąć na czas, zupa może się lekko zmącić, ale to nie tragedia.
3. W międzyczasie zajmuję się warzywami – marchewki kroję w kostkę lub plastry, pietruszkę w ten sam sposób, seler drobno, cebulę siekam drobno. Nie ścieram ich na tarce, bo nie lubię, gdy zupa jest „papkowata”, wolę widzieć kawałki warzyw. Lubię czuć, co jem, wiem co mówię.
4. Po około 30-35 minutach gotowania mięsa na małym ogniu (lub tak długo, jak czujesz, że trzeba, aż mięso zacznie odchodzić od kości i widelec wchodzi w nie lekko), dodaję wszystkie warzywa. Nie komplikuję się etapami i udziwnieniami, tak też jest idealnie.
5. Dodaję łyżkę oleju, nawet jeśli wydaje się to niepotrzebne. Olej pomaga połączyć smaki, a zupa nie wychodzi „sucha”. Z solą zajmuję się już teraz, ale dodaję tylko łyżeczkę, bo smak jeszcze się ustawi na końcu.
6. Gotuję wszystko na średnim ogniu przez około 15-20 minut, z przykrywką, ale nie szczelnie. W międzyczasie, jeśli pojawi się piana, zbieram ją.
7. Kiedy warzywa są prawie gotowe (sprawdzam nożem, jeśli marchewka nie jest twarda, jest ok), dodaję koncentrat pomidorowy lub sok pomidorowy. Uważam, żeby nie dodać za dużo naraz. Jeśli dodaję koncentrat, rozpuszczam go w odrobinie rosołu, zanim nie zrobi się grudkowaty.
8. Barszcz dodaję dopiero po ugotowaniu warzyw i po tym, jak sok pomidorowy „połączył się” z resztą. Smakuję barszcz przed dodaniem – czasami jest bardzo kwaśny, wtedy dodaję mniej. Ja gotuję go osobno (stawiam w małym garnku na kuchence), więc wlewam gorący do garnka z zupą, ale można też dodać bezpośrednio, jeśli się spieszycie. Około 400-500 ml, ale dostosujcie według własnych upodobań.
9. W międzyczasie dodaję makaron – wrzucam go bezpośrednio do garnka, bez zbędnych ceregieli, około 5-6 minut przed wyłączeniem ognia. Nie dodawajcie za dużo, jeśli nie chcecie jeść „zupy makaronowej”. Lepiej dodać więcej na końcu, jeśli zajdzie taka potrzeba.
10. Sprawdzam sól, smak, i jeśli trzeba, dodaję jeszcze trochę barszczu lub wody, w zależności od tego, jaką chcę mieć zupę – bardziej płynną lub gęstą.
11. Na koniec dodaję sporą garść świeżej pietruszki, drobno posiekanej, a jeśli mam lubczyk, nie skąpię. Wyłączam ogień, zakrywam garnek i zostawiam na „odpoczynek” na 10 minut przed podaniem.
DLACZEGO ROBIĘ TO CZĘSTO
Przede wszystkim dlatego, że nie wymaga skomplikowanych składników – jeśli masz jakieś resztki kurczaka w zamrażarce, warzywa w lodówce i trochę barszczu, już masz wszystko, co potrzebne. Robi się dość szybko, nie trzeba stać przy kuchence, a to jedzenie, które pasuje na każdą porę, zwłaszcza gdy chcesz czegoś kwaśnego i lekkiego po ciężkim dniu lub po grillu.
Jest też historia z „smakiem domu”, nie wiem, ile osób nie dorastało z taką zupą w niedzielę. Kiedy masz gości, pasuje idealnie, bo jest sycąca, nie za ciężka i można ją jeść na drugi dzień równie dobrze (czasami nawet lepsza!).
WSKAZÓWKI, WARIACJE I POMYSŁY NA PODANIE
WSKAZÓWKI
Nie komplikujcie się z krojeniem warzyw na milimetry. Ważne, żeby były mniej więcej równe, żeby gotowały się w tym samym czasie.
Jeśli nie zbierzesz piany na czas, zupa może się zmącić, ale smak i tak pozostanie dobry.
Nie dodawaj barszczu, dopóki warzywa i mięso nie są prawie gotowe, w przeciwnym razie mięso stwardnieje (zwłaszcza jeśli to nie młody kurczak).
Makaron dodaje się tylko na końcu, w przeciwnym razie wchłonie cały płyn i zostaniesz z gulaszem.
Jeśli masz bardzo kwaśny barszcz, zacznij od mniejszej ilości i smakuj. Łatwiej jest dodać więcej niż poprawić zbyt kwaśny smak.
ZASTĘPSTWA
Świetnie sprawdza się również z innym mięsem z kurczaka – grzbietem, udźcem, a nawet skrzydełkami indyka, jeśli lubisz. Nie polecam samej piersi, bo nie wychodzi tak „pełna”.
Warzywa mogą być różne – jeśli nie masz pietruszki, dodaj tylko marchew i seler, nie ma w tym tragedii.
Zamiast barszczu możesz użyć soku z cytryny (2-3 łyżki), ale smak nie będzie taki sam – będzie bardziej w kierunku kwaśnej zupy, a nie prawdziwej zupy.
Bezglutenowe? Omituj makaron lub użyj makaronu bezglutenowego, są sklepy z takimi opcjami.
Dla zdrowszej wersji, wyeliminuj olej lub użyj tylko 1 łyżeczki, nie stracisz zbyt wiele na smaku.
WARIACJE
Na koniec możesz wbić jajko, lekko je ubić i wlewać cienkim strumieniem do garnka, ciągle mieszając – wyjdą „strzępy”.
Dodaj trochę korzenia pietruszki dla intensywniejszego smaku.
Niektórzy wolą dodać ziemniaka – ja nie dodaję, bo nie lubię tekstury, ale można dodać pół ziemniaka pokrojonego w kostkę, jeśli chcesz, żeby było bardziej sycące.
Jeśli masz świeże warzywa z ogrodu (zielona fasola, papryka), wrzuć kilka gałązek – zmieni to smak.
PODANIE
Ja podaję gorącą zupę w miseczkach, z dodatkową pietruszką na wierzchu. Pasuje do świeżego chleba, nawet tostowanego, a jeśli masz, to do ostrej papryki (ja trzymam osobno, żeby dzieci nie protestowały).
Pasuje do filiżanki śmietany (jeśli lubisz) lub nawet do odrobiny kwaśnego jogurtu.
Obok prostej sałatki z kapusty lub pomidorów z zieloną cebulą to pełny posiłek.
Jako napój, pasuje zimna woda, ale także kieliszek białego wina dla dorosłych – nie zaszkodzi.
CZĘSTE PYTANIA
Czy mięso musi być z kością, czy może być bez?
Z kością nadaje smak, bez jest mdłe. Pierś z kurczaka może być, ale tylko jeśli połączysz ją z jakimiś kośćmi, w przeciwnym razie zupa wyjdzie wodnista, bez ciała.
Co zrobić, jeśli nie mam barszczu, co mogę użyć, żeby zakwasić?
Możesz dodać sok z cytryny (2-3 łyżki), ale nie będzie miało klasycznego smaku zupy. Niektórzy dodają bardzo rozcieńczony ocet jabłkowy, ale to inna historia – nie jest to to, co trzeba, ale działa w nagłej sytuacji.
Co zrobić, jeśli wyszło zbyt kwaśne?
Możesz dodać trochę wrzącej wody lub dodać dodatkowy makaron, który wchłonie część kwaśności. Łyżeczka cukru (poważnie, nie czuć go, ale trochę łagodzi kwaśność, jeśli ci nie odpowiada).
Czy mogę używać mięsa z indyka, czy tylko z kurczaka?
Można też z indyka (skrzydełka, grzbiety), ale powinno być z kawałkami kości i trochę tłuszczu, w przeciwnym razie nie ma smaku. Gotuje się trochę dłużej, bo mięso jest twardsze.
Co mogę użyć zamiast selera, jeśli nie mam lub mi nie odpowiada?
Bez selera, możesz dodać pół korzenia pietruszki lub więcej pietruszki, ale nie będzie miało tak „pełnego” smaku. Albo zostaw bez, jeśli ci nie odpowiada, nie nalegaj.
Jak długo mogę przechowywać zupę i jak ją podgrzać?
Zupa dobrze wytrzymuje w lodówce przez 3-4 dni. Przy podgrzewaniu, stawiaj garnek na małym ogniu, nie gotuj mocno, aby nie rozgotować makaronu. Jeśli dodałeś świeży lubczyk, podgrzewaj tylko do ciepłoty, nie gotuj ponownie.
Czy to odpowiednie dla małych dzieci?
Tak, jeśli nie dodasz ostrej papryki i barszcz nie jest zbyt kwaśny. Zmniejsz sól i wyjmij mięso/warzywa osobno, jeśli chcesz dać je dzieciom poniżej roku.
WARTOŚCI ODŻYWCZE
Porcja tej zupy ma około 100-120 kcal, bez chleba, dla wersji z makaronem. Jest uboga w tłuszcze, jeśli nie dodasz dużo oleju i użyjesz chudego mięsa. Ma około 7-8 g białka na porcję (mięso z kurczaka + makaron), około 12-15 g węglowodanów (z makaronu i warzyw), mniej niż 4 g tłuszczu, jeśli użyjesz tylko łyżki oleju. Jest bogata w błonnik z warzyw, ma dużo witamin (marchew, pietruszka, świeża pietruszka). To nie jest jedzenie na ścisłą dietę, ale po nim nie czujesz się „ciężko”. Dla tych, którzy chcą wersji bezglutenowej, wyeliminuj makaron. Jeśli dodasz mniej soli i oleju, nadaje się również na dietę, będąc sycącą i jednocześnie lekką.
JAK PRZECHOWYWAĆ I PODGRZEWAĆ
Garnek z zupą wytrzymuje w lodówce 3-4 dni bez problemu. Ważne jest, aby zostawić do całkowitego ostygnięcia przed włożeniem do lodówki (żeby nie zepsuć warzyw). Kiedy chcesz podgrzać, stawiaj na małym ogniu, nie w mikrofalówce, jeśli to możliwe, i delikatnie mieszaj, aby nie zgnieść warzyw lub makaronu. Jeśli widzisz, że płyn zbytnio się zmniejszył, możesz dodać trochę wody i dostosować sól lub kwasowość, jeśli to konieczne. Następnego dnia smak jest jeszcze lepszy, wszystkie smaki się „łączą”. Jeśli zostaną tylko warzywa i mięso na dnie, dodaj trochę wody, postaw znowu na ogniu, i wyjdzie jeszcze jedna tura, tylko uważaj na makaron, który staje się bardziej miękki.
To wszystko. To nie jest wielka filozofia, ale na końcu masz zupę, która naprawdę przyciąga ludzi do stołu i, szczerze mówiąc, nadaje się zarówno na lunch, jak i na kolację, zarówno w upale, jak i w zimnie, nie ma znaczenia. Jeśli nie wyjdzie za pierwszym razem, za drugim na pewno znajdziesz formułę, która ci odpowiada.
Składniki: 6 skrzydełek plus plecy przecięte na pół, 2 marchewki, 1 mały pasternak, kilka plasterków selera, 1 średnia cebula, 2 łyżki bulionu lub soku pomidorowego, 1 łyżka oleju, 500 ml barszczu, pietruszka, makaron i sól.
Tagi: zupa z kurczaka