Rogaliki czekoladowe

Pustynia: Rogaliki czekoladowe | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM

Zabrałem się za rogaliki z czekoladą pewnego popołudnia, gdy chciałem tylko pozbyć się resztek z szafki i, szczerze mówiąc, nie miałem ochoty na zbyt skomplikowane przepisy. Za pierwszym razem dałem za dużo nadzienia, wszystkie popękały podczas pieczenia – czekolada ciekła na papierze do pieczenia, a ja miałem problem z czyszczeniem blachy, ale i tak się nie zniechęciłem. Przy drugiej turze już zerknąłem, jak robią sąsiadki z naprzeciwka: nigdy nie wkładają czekolady dokładnie na środku i wszystko robią szybko. Od tamtej pory robię je co dwa tygodnie – nigdy nie wytrzymują do następnego dnia. Nie mam cierpliwości, by wyrastać drożdże osobno, może tylko gdy w kuchni jest zbyt zimno, a na koniec zawsze posypuję sezamem tylko na połowie rogalików, bo mój syn tego nie znosi. To są te małe szczegóły, które robią różnicę w tym przepisie, przynajmniej w moim domu.

Szybkie informacje (czas, porcje, poziom trudności)

Krótka historia wygląda tak: zajmuje to około półtorej godziny, maksymalnie dwie, łącznie z wyrastaniem i sprzątaniem, wychodzi około 24 zdrowych rogalików, tyle, ile zmieści się na mojej blasze do pieczenia, i nie jest to wcale skomplikowane, ale musisz włożyć ręce w ciasto, nie da się tego zrobić na przycisk. Nie powiem, że to dla początkujących, ale też nie dla panikarzy, nadaje się, jeśli jesteś przyzwyczajony do wyrabiania ciasta i brudzenia rąk.

Dlaczego robię ten przepis często

Zwykle zabieram się za nie, gdy zbiera się za dużo czekolady po świętach – wiesz, te pudełka czekolad wszelkiego rodzaju, które nigdy się nie kończą? I ponieważ pieką się szybko, nie potrzebujesz żadnego wyrafinowanego nadzienia, a dzieci są szczęśliwe, widząc, że mają paczuszkę do szkoły. Nie wiem dlaczego, ale zawsze wolę je do kawy, na zimno, rano, od jakiegokolwiek ciasta francuskiego z piekarni. Poza tym lubię tę ideę, żeby robić je od podstaw, z miodem w cieście, a nie tylko cukrem, bo daje to lepszy aromat i pozostają puszyste nawet następnego dnia, jeśli przechowasz je odpowiednio. I ponieważ w tych rogalikach naprawdę można bawić się tym, co masz w domu, nie musisz ściśle trzymać się przepisu.

Składniki + potrzebne ilości i rola każdego z nich

1 kg mąki pszennej, nie superfinnej, coś zwykłego – nadaje strukturę, łączy, nie trzeba jej przesiewać z religijną dokładnością, byle nie miała grudek
2 kostki świeżych drożdży (50g w sumie) – tutaj nie oszczędzaj, inaczej ciasto będzie zbyt gęste
400 ml mleka – nie bardzo zimne, nie gorące, ma być tylko letnie, by aktywować drożdże
2 jajka – dla smaku i trochę powietrza w cieście, ale też dla koloru
4 łyżki miodu – wolę bardziej aromatyczny miód, nie syrop ze sklepu, nadaje miękkości i słodyczy
30 g cukru – to nie dużo, czekolada i tak jest słodka
1/2 łyżeczki soli – to jasne, nadaje smak, inaczej nie ciesz się
2 łyżki gęstej śmietany – pomaga w puszystości, nie jest to niezbędne, ale bez tego jest dość suche
200 g czekolady – cokolwiek masz pod ręką, mieszanka, resztki, ale nie może być zbyt płynna
1 jajko + trochę wody do posmarowania
sezam (opcjonalnie) – na koniec, dla chętnych

Sposób przygotowania (numerowane kroki + wyjaśnienia i wskazówki)

1. Pierwsza rzecz: mąkę wsyp do dużej miski. Nie oszczędzaj na przestrzeni, bo podczas wyrabiania może wszystko wyskoczyć, żebyś nie żałował. Zrób dziurę na środku, nie za głęboką, nie za małą – na tyle, by zmieścić drożdże i mleko.

2. Drożdże rozkrusz między palcami, wrzuć do tej dziury, wlej na to około połowę letniego mleka (uwaga, jeśli będzie za gorące, drożdże umrą i nic nie wyrośnie – miałem tak), a potem delikatnie wymieszaj palcami, aż zobaczysz, że rozpuszczają się w mleku. Pozostaw na 5-10 minut, jeśli masz czas, by rozpoczęła się fermentacja, inaczej będzie dłużej wyrastać.

3. W innej misce ubij dwa jajka z cukrem, miodem i solą. Nie musisz robić piany, po prostu dobrze wymieszaj, aż nie poczujesz kryształków cukru.

4. Wlej mieszankę jajek do mąki, dodaj śmietanę i resztę mleka (sprawdź temperaturę, jeśli pozostało zimne, podgrzej przez 10 sekund w mikrofalówce lub na kuchence). Zacznij mieszać dużą łyżką, a potem przejdź do rąk.

5. Wyrabiaj przez około 10-12 minut. Ciasto nie powinno kleić się do palców, ale też nie może być suche ani twarde. Jeśli czujesz, że jest zbyt lepkie, dodaj trochę mąki łyżką, nie wrzucaj od razu całego opakowania – inaczej wyjdzie jak chleb. Jeśli jest zbyt suche, dodaj kilka łyżek mleka. Czasami muszę umyć ręce i na nowo wyrabiać, żeby poczuć odpowiednią teksturę.

6. Przykryj miskę czystym ręcznikiem, umieść w ciepłym miejscu (nie przy oknie, nie na gorącej kuchence) i pozostaw do wyrośnięcia, aż podwoi objętość. U mnie trwa to około godziny, ale to też zależy od temperatury. Próbowałem też przez noc w lodówce, ale wychodzą bardziej gęste.

7. Gdy ciasto wyrośnie, wyłóż je na blat posypany mąką, podziel na 3 lub 4 kawałki (w zależności od tego, ile masz miejsca na stole). Weź jeden kawałek, a resztę przykryj, żeby nie wyschły.

8. Rozwałkuj każdy kawałek na okrąg o grubości około 1 cm. Używam butelki po oleju jako wałka, gdy mi się nie chce wyciągać z szafki. Krojenie: pokrój okrąg na 8-12 trójkątów, jak pizzę. Nie muszą być idealne.

9. U podstawy każdego trójkąta umieść kawałek czekolady. Wskazówka: jeśli dasz za dużo czekolady, podczas pieczenia wycieknie, a będzie katastrofa. Jeśli dasz za mało, nie poczujesz smaku. Znajdź równowagę, ja daję kawałki wielkości orzecha, ale nie większe.

10. Zwiń każdy trójkąt od podstawy w kierunku wierzchołka, nie ściskając zbyt mocno. Nie naciskaj na końcach, inaczej popękają. Jeśli chcesz, żeby ładnie wyglądały, możesz je lekko wygiąć, jak croissant.

11. Ułóż rogaliki na papierze do pieczenia na blasze, w odpowiednich odstępach, bo jeszcze urosną. Przykryj je ręcznikiem i pozostaw na 15-20 minut, żeby lekko napęczniały.

12. Przed pieczeniem ubij pozostałe jajko z odrobiną wody (inaczej będzie zbyt gęste), posmaruj rogaliki pędzelkiem. Jeśli chcesz, posyp sezamem – ale nie na wszystkie, jeśli masz wybrednych w domu.

13. Piecz w nagrzanym piekarniku, w niższej temperaturze (około 170-180°C), przez około 25-30 minut, w zależności od piekarnika. Patrz na kolor: powinny być złociste, nie suche.

14. Wyjmij blachę, pozostaw na około 10 minut do ostygnięcia, ale u nas znikają w połowie, zanim zdążą wystygnąć.

Porady, wariacje i pomysły na podanie

Przydatne porady (częste błędy, triki)

Nie zostawiaj czekolady zbyt blisko brzegu trójkąta, bo podczas pieczenia wycieknie i przypali się na blasze – zrobi się dym i będzie nieprzyjemny zapach. Jeśli masz cierpliwość, możesz pokroić czekoladę na paski lub małe kawałki, nie używaj czekolady z płynnymi nadzieniami, bo i tak wycieknie.

Nie przesadzaj z mąką podczas wyrabiania; lepiej, żeby ciasto było lekko lepkie na początku, niż żeby wyszło twarde.

Jeśli nie masz gęstej śmietany, można użyć łyżki tłustego jogurtu, ale nie dodawaj więcej, bo zmieni to teksturę.

Jeśli chcesz, żeby były jeszcze bardziej puszyste, możesz je zostawić do wyrośnięcia dłużej po uformowaniu, około 40 minut, ale nie zawsze mam na to cierpliwość.

Zamienniki składników i adaptacje

Jeśli chcesz wersję bezglutenową, użyj specjalnej mieszanki mąki bezglutenowej – nie wyjdzie tak samo, ale spełni swoje zadanie. Możesz dodać też 1 łyżeczkę gumy xantanowej do mieszanki, żeby lepiej się połączyła.

Dla wersji dietetycznej: możesz zmniejszyć ilość miodu lub cukru, możesz użyć czekolady gorzkiej z ponad 70% kakao lub nawet kawałków jabłek obtoczonych w cynamonie. Nie jest to dokładnie ten sam smak, ale nie będziesz miał ochoty.

Jeśli nie masz świeżych drożdży, można użyć drożdży suchych, około 14 g na 1 kg mąki, ale nie będzie miało tego samego smaku – świeże drożdże nadają lepszy „upieczony” aromat.

Zamiast śmietany można użyć mleka skondensowanego (niesłodzonego), ale nie więcej niż łyżkę.

Możesz posypać makiem zamiast sezamu, lub wcale.

Wariacje przepisu

Spróbuj dodać kwaśny dżem (czernice, wiśnie) zamiast czekolady, ale nie więcej niż łyżeczkę, bo inaczej wycieknie. Wychodzą inaczej, ale wciąż smaczne.

Możesz dodać do ciasta skórkę cytrynową lub pomarańczową dla aromatu, lub trochę esencji waniliowej (nie esencji rumowej, bo zmienia całkowicie smak i kłóci się z czekoladą).

Na post możesz pominąć jajka i śmietanę i dodać 3-4 łyżki oleju oraz mleka roślinnego, ale nie będą tak puszyste.

Pomysły na podanie

Najlepsze na ciepło, z mlekiem lub kawą, ale także na zimno są świetne. Nadają się do paczuszki lub na piknik. Dla dzieci możesz je przekroić na pół i dodać ekstra krem czekoladowy. Dla dorosłych, łyżeczka kwaśnego dżemu obok i mocne cappuccino. Można podawać na śniadanie z tłustym jogurtem i owocami na wierzchu, jeśli masz ochotę na „specjalne śniadanie”.

Często zadawane pytania

Czy można wyrabiać w robocie/kuchence?

Tak, testowałem i w ten sposób, tylko że w robocie ciasto ma tendencję do zbyt mocnego podgrzewania, więc nie zostawiaj go zbyt długo, tylko do momentu, aż się połączy, a potem jeszcze trochę wyrób ręcznie, żeby poczuć teksturę.

Czy mogę użyć tylko cukru, bez miodu?

Możesz, ale nie będziesz miał tej przyjemnej wilgotności i cieplejszego smaku, który daje miód. Wychodzą dobre, ale poczujesz różnicę, zwłaszcza jeśli zjesz je następnego dnia.

Czy mogę dać inne nadzienie, nie tylko czekoladę?

Oczywiście, możesz dodać kawałki chałwy, dżem, mielone orzechy wymieszane z cukrem i kakao, lub nawet słodki ser z rodzynkami. Uważaj na ilość, żeby nie wyciekło.

Czy mogę zamrozić ciasto lub upieczone rogaliki?

Surowego ciasta nie polecam zamrażać, bo nie rośnie tak samo po rozmrożeniu. Ale upieczone rogaliki wytrzymują w zamrażarce około miesiąca, rozmrażasz w temperaturze pokojowej, a potem szybko podgrzewasz w piekarniku i wracają do życia.

Dlaczego wysychają podczas pieczenia?

Jeśli dałeś za dużo mąki lub piekłeś w zbyt wysokiej temperaturze, szybko wysychają. Czasami zbyt długi czas w piekarniku również sprawia, że tracą puszystość. Bądź na nie czujny, nie polegaj tylko na timerze.

Wartości odżywcze (przybliżone)

Te rogaliki nie są dietetyczne, ale też nie są bombą kaloryczną, jeśli nie zjesz pięciu na raz. Na jeden (z 24) przypada około 170-180 kcal, w zależności od ilości czekolady. Z makro, masz dużo węglowodanów (około 27-30 g na sztukę), białka około 4-5 g, tłuszczy 4-6 g, w zależności od czekolady i śmietany. Cukru nie ma zbyt wiele, ale i tak jest wyczuwalny, więc dla diabetyków zalecana jest umiar. Miód i śmietana przynoszą trochę minerałów i witamin, ale nie licz ich na „zdrowe jedzenie” koniecznie. Są bardziej na ochotę, ale lepsze niż jakiekolwiek ciasto z margaryną z miasta.

Jak przechowywać i podgrzewać

Jeśli nie znikną w pierwszym dniu, włóż je do pudełka z pokrywką lub do torby, w temperaturze pokojowej. Nie zostawiaj w lodówce, bo wysychają. Wytrzymują 2-3 dni, ale po drugim dniu tracą na miękkości, więc podgrzewaj je w piekarniku przez 3-5 minut w 150°C lub nawet 30 sekund w mikrofalówce. Nie przykrywaj ich na ciepło, bo spocą się i zrobią się nieprzyjemne na dnie. Jeśli zrobiłeś za dużo, możesz zamrozić w grubych torbach, potem wyjmujesz i zostawiasz do rozmrożenia na stole, szybko podgrzewasz i są prawie jak nowe. To jest dobra strona, nawet po zamrożeniu nie tracą smaku.

 Składniki: 1 kg mąki, 4 łyżki miodu, 2 kostki drożdży, 30 g cukru, 1/2 łyżeczki soli, 400 ml mleka, 2 łyżki śmietany, 200 g czekolady, 2 jajka

 Tagirogaliki czekoladowe

Rogaliki czekoladowe
Pustynia: Rogaliki czekoladowe | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM