Pudding chlebowy i ciasteczkowy
Przysięgam, że za pierwszym razem, kiedy zrobiłem ten budyń z resztek, dodałem za dużo czekolady i wszystko przykleiło się do formy, a dzieci śmiały się ze mnie, dopóki tego nie umyłem. Ale wiesz, od tamtej pory powtarzam go wciąż, z drobnymi ulepszeniami tu i tam – to jedna z tych potraw, które zaczynają się od "nie mam świeżego chleba, a zostały jakieś zgubione ciastka" i kończą na uratowaniu leniwej wieczoru lub bezwładnego śniadania. Robię to szczególnie, gdy w domu jest cicho i zbieram w kuchni składniki, które wydają się nie mieć już sensu. Można powiedzieć, że jest stworzony, aby pogodzić oszczędną gospodynię z łasuchującym na słodkości. Raz dodałem skórkę z cytryny zamiast pomarańczy i nikt nie chciał odejść od stołu. Więc pozwól, że powiem ci, jak to u mnie działa, bo szkoda marnować chleb, zwłaszcza gdy nie jest naprawdę zepsuty.
Czas, porcje, ile się męczę z naczyniami
U mnie cała praca trwa około 15 minut (może 20, jeśli się męczę z czekoladą), plus około 40 minut w piekarniku. Porcje? Cóż, powiedzmy, że wystarcza na 3-4 normalne osoby lub dwóch, którzy wracają głodni z pracy. To wcale nie jest skomplikowany przepis. Nawet jeśli nie masz specjalnej ochoty, nie zablokujesz się nigdzie. To jest w stylu "wrzucasz wszystko do formy i gotowe".
Dlaczego często to robię
Szczerze mówiąc, robię to, ponieważ zawsze zostaje trochę chleba, a ciastka nigdy nie brakuje w szafce (zwykle resztki, których nikt już nie chce). Zauważyłem, że znika szybko, niezależnie od tego, czy dodam tylko proste ciastka, czy też te z kakao. A jeśli nie zwracam na to uwagi, wychodzi nawet lepsze, nie wiem dlaczego – może dlatego, że to nie jest przepis, przy którym musisz trzymać oko na stoperze. Oszczędza ci sporo czasu, które w przeciwnym razie spędziłbyś na robieniu czegoś słodkiego dla domowników lub dla siebie, jeśli się spieszy.
Składniki (plus co robi każdy)
- 2 bułki (lub kawałki białego chleba, około 200 g) – baza, zbiera cały płyn i nadaje konsystencję budyniu.
- Proste ciastka, około 10 sztuk (około 80-100 g) – dodają trochę tekstury i słodyczy, łatwo się rozpadają i tworzą chrupiącą skórkę na brzegach.
- 250 ml mleka (zawsze używam pełnotłustego, ale może być też półtłuste, a nawet roślinne, jeśli trzeba) – namacza wszystko i pomaga związać jajko z chlebem.
- 1 jajko – to klej, łączy budyń, bez niego byłoby jak błoto z okruchów.
- 40 g margaryny (przyznaję, czasami używam masła, gdy mam ochotę na coś "bogatszego") – do posmarowania formy i skropienia pomiędzy kawałkami, nadaje smaku i chrupkości.
- 2 łyżki cukru (nie wsypuję czubatej, bo wtedy wychodzi za słodkie w moim guście) – tylko tyle, żeby nie było mdłe, ładnie się rozpuszcza.
- Garść rodzynek (około 40 g, ale tutaj każdy według uznania) – przynoszą niespodziewaną słodycz w każdym kęsie.
- 50 g czekolady (wrzuciłem różne, od gorzkiej po mleczną, każda jest dobra, ważne, żeby były kawałki nie za małe, żeby czuć je, gdy na nie trafisz) – to ta część, która sprawia, że ciągle się sięgasz po formę.
- Skórka z połowy pomarańczy (tylko pomarańczowa część, bez białej) – aromat to cały urok, zmienia wszystko.
- 1 torebka cukru waniliowego lub odrobina esencji (czasami dodaję naturalny ekstrakt, gdy sobie przypomnę) – bo inaczej czegoś brakuje w smaku.
Sposób przygotowania (z wyjaśnieniami, wskazówkami i numerowanymi krokami)
1. Zacznij od rodzynek: włóż je do kubka z ciepłą wodą (jeśli się spieszę, zostawiam je na 10 minut, jeśli nie, zapominam tam na pół godziny). Napęcznieją, nie przypalą się w piekarniku i nie będą twarde. Niektórzy dodają też odrobinę rumu, ja nie zawsze, ale jeśli masz, warto.
2. Porwij bułki/kawałki chleba i ciastka bezpośrednio ręką, na kawałki wielkości około dwóch palców. Nie ma sensu ich za bardzo kruszyć, i tak się namoczą na swoim miejscu. Wrzucaj je do formy natłuszczonej około 10 g margaryny lub masła. Używam formy o wymiarach 20x20 cm, żeby wszystko miało odpowiednią grubość.
3. W misce ubij jajko z mlekiem, dodaj cukier, cukier waniliowy i startą skórkę z pomarańczy. Nie ubijaj za długo, tylko do połączenia. Wlej mieszankę na stos w formie. Pozwól temu wszystkiemu nasiąknąć przez około 25-30 minut – musisz zobaczyć, że cały chleb się wchłonął. Jeśli ciastka unoszą się na wierzchu, lekko je przyciśnij łyżką od czasu do czasu.
4. Odcedź rodzynki i posyp je po całości, tak samo z kawałkami czekolady (pokrojonymi nożem, na wielkość paznokcia). Resztę margaryny/masła pokrój na małe kostki i rozłóż po całej formie. Bardzo delikatnie wymieszaj widelcem, tylko żeby się jakoś rozłożyły, nie mieszaj wszystkiego, żeby pozostały bardziej czekoladowe i bardziej rodzynkowe strefy.
5. Wstaw formę do piekarnika w temperaturze 180°C (wstępnie nagrzany, jeśli nie zapomnisz jak ja), na około 35-40 minut. Z doświadczenia, po 30 minutach sprawdzam widelcem, czy środek się ścięty – jeśli się jeszcze rusza, zostawiam jeszcze na 5-10 minut, w zależności od piekarnika. Nie trzymaj zbyt długo, bo się wysuszy.
6. Wyjmij z piekarnika, pozwól lekko ostygnąć (zwykle nie mam cierpliwości, ale kroi się lepiej po 10-15 minutach). Jest dobra zarówno na ciepło, jak i na zimno, ale na ciepło z jeszcze miękką czekoladą jest… nie ma sensu mówić.
Wskazówki, wariacje i pomysły na podanie
Przydatne wskazówki, błędy i triki
- Jeśli dodasz więcej mleka niż mówię, stanie się zbyt miękka i nie zwiąże się dobrze. Zrobiłem to kilka razy, nie polecam.
- Nie próbuj wyjmować budyniu z formy, gdy jest gorący, bo się łamie i się denerwujesz. Lepiej kroić bezpośrednio w formie, żeby nie zniszczyć wszystkiego.
- Ciastka nie powinny być zbyt słodkie lub aromatyczne (nigdy nie dodaję zbyt wielu ciastek z kakao, to za dużo).
- Skórka z pomarańczy musi być tylko pomarańczowa, biała część jest gorzka i nadaje dziwny smak.
- Jeśli chcesz, żeby nie przywierało do dna, możesz użyć papieru do pieczenia, ale ja zwykle dobrze smaruję masłem lub margaryną i się udaje.
Zamienniki składników i adaptacje
- Możesz użyć dowolnego chleba, nawet pełnoziarnistego, ale wtedy może być potrzebne trochę więcej mleka.
- Ciastka mogą być również digestive lub bez cukru, jeśli chcesz coś lżejszego.
- Mleko roślinne działa (na przykład migdałowe lub owsiane), jeśli masz nietolerancje lub chcesz wersję wegańską. Zamiast jajka próbowałem z mielonymi nasionami lnu z wodą, wychodzi, ale nie jest tak dobrze związane, ale działa.
- Jeśli nie chcesz rodzynek, możesz dodać suszone żurawiny lub pokrojone suszone śliwki.
- Bezglutenowo: użyj specjalnego chleba i ciastek (są dostępne, ale uważaj na ilość płynów, bo inaczej wchłoną).
Wariacje przepisu
- Czasami dodaję skórkę z cytryny zamiast pomarańczy (inna aromat, świetnie pasuje, jeśli nie lubisz pomarańczy).
- Możesz dodać kilka płatków migdałów na wierzchu, dla chrupiącej skórki.
- Zamiast czekolady, dobrze pasują również kawałki jabłek lub bananów – nadają inny rodzaj słodyczy.
- Słyszałem, że ktoś dodaje odrobinę cynamonu do mleka. Próbowałem, nie wydawało mi się złe, ale nie potrzeba dużo.
Pomysły na podanie (z czym pasuje, jakie napoje)
- Świetnie smakuje z greckim jogurtem na wierzchu, szczególnie gdy budyń jest ciepły.
- Kula bitej śmietany lub gałka lodów waniliowych, jeśli czujesz się rozpieszczony.
- Mocna czarna kawa lub zielona herbata, u mnie nie brakuje rano, obok kawałka budyniu zostałego z wieczora.
- Może zastąpić śniadanie lub przekąskę, nawet jako deser przy prostym posiłku.
Najczęściej zadawane pytania (z szczegółowymi odpowiedziami, nie tylko jednym zdaniem)
1. Jaki rodzaj chleba jest najlepszy?
Próbowałem z różnymi chlebami: białym, półpełnoziarnistym, bułkami z mlekiem, bagietką, nawet z chlebem z nasionami (jeśli nie ma ich za dużo). Najlepiej wychodzi z białego chleba, najlepiej lekko czerstwego, 1-2 dni. Bardzo świeży chleb ryzykuje, że po upieczeniu stanie się gumowaty, nie wchłania dobrze płynu. Więc jeśli masz starszy chleb, jest idealny.
2. Czy mogę pominąć jajko?
Jeśli nie masz jajka lub nie chcesz go używać, możesz je zastąpić "jajem lnianym" (czyli 1 łyżka mielonych nasion lnu + 3 łyżki wody, zostawione na 10 minut, aby napęczniały). Konsystencja nie będzie tak dobrze związana, ale nadal działa, zwłaszcza jeśli nie przeszkadza ci bardziej miękki budyń. Możesz też dodać łyżeczkę skrobi do mleka, pomoże w koagulacji.
3. Czym mogę zastąpić czekoladę?
Jeśli nie chcesz czekolady, możesz użyć suszonych owoców (żurawiny, śliwki, morele), lub jeśli nie chcesz nic dodatkowego, zostaw tylko rodzynki. Dobrze działa też z orzechami, posiekanymi orzechami lub nawet małymi kawałkami jabłka. Ważne, żeby były równomiernie rozłożone, żeby nie było "kieszeni" owoców czy czekolady.
4. Jak wiem, że jest upieczone i gotowe do wyjęcia z piekarnika?
Najprostszy test to wbić nóż lub wykałaczkę w środek budyniu. Jeśli wychodzi czysto lub z okruchami, jest w porządku. Jeśli jest mokre lub z płynem, zostaw jeszcze na 5-10 minut. Uważaj, że twardnieje, gdy stygnie, więc nie panikuj, jeśli wydaje się trochę miękkie na gorąco.
5. Czy można zrobić bez cukru?
Jeśli chcesz ograniczyć cukier, możesz dodać część słodzika (erytrytol, ksylitol, stewia). Jednak ciastka już mają cukier, podobnie jak czekolada, więc jest łatwo słodkie. Raz próbowałem z ciastkami bez cukru i gorzką czekoladą, było w porządku – chociaż mniej "deser", bardziej "śniadanie".
Wartości odżywcze (przybliżone)
Przy średniej porcji (z formy podzielonej na 4 osoby), myślę, że osiągasz około 250-300 kcal, w zależności od tego, jak "hojny" jesteś z czekoladą i masłem/margaryną. Węglowodany dominują (około 40-45 g na porcję), mało białka (około 6-7 g, w zależności od jajka i mleka), umiarkowane tłuszcze (8-10 g, jeśli nie przesadzisz z masłem). To nie jest najsłabszy deser, ale też nie jest bombą kaloryczną, szczególnie jeśli łączysz go z jakimiś świeżymi owocami lub robisz z lżejszymi ciastkami. Jeśli robisz z mlekiem roślinnym i zamiennikiem jajka, zmniejszasz również cholesterol i tłuszcze zwierzęce.
Jak przechowywać i podgrzewać
Szczerze mówiąc: jeśli trzymasz go w formie przykrytej folią lub pokrywką, wytrzymuje w lodówce 2-3 dni bez problemu, nie widziałem, żeby się zepsuł. Jeśli chcesz go przechować dłużej, polecam porcjować i wkładać do pojemników. Przy podgrzewaniu najlepiej działa w mikrofalówce (20-30 sekund na porcję) lub w piekarniku w 120°C, przykryty folią, około 10 minut. Jeśli jesz na zimno, jest trochę bardziej "kleisty", ale nadal dobry, zwłaszcza z jogurtem lub zimnym mlekiem obok.
Nie sądzę, żeby długo stał w lodówce, ale jeśli zostanie, rano podgrzewasz kawałek, wrzucasz świeże owoce na wierzch i masz zapewnione śniadanie. I nie czujesz się winny, że wyrzuciłeś chleb.
Składniki: 2 bułki (lub chleb biały) około 10 ciastek 250 ml mleka 40 g margaryny 1 jajko 2 łyżki cukru garść rodzynek 50 g czekolady skórka pomarańczowa wanilia
Tagi: pudding chlebowy