Sałatka mieszana z majonezem i karmelizowaną cebulą
Pierwszy raz, kiedy zrobiłem tę sałatkę, muszę przyznać, że wszystko zepsułem przez zbyt dużo smażonej cebuli. Była zbyt tłusta, irytowało mnie, że ciągle przywierała do patelni, i nie rozumiałem, dlaczego nie wychodziła tak, jak u innych. Po tym, jak zrozumiałem, że nie muszę forsować cebuli, tylko pozwolić jej delikatnie się rozpuścić i że potrzebuje też odrobiny płynu, nie było już odwrotu. Od tamtej pory, jeśli mam ziemniaki w domu, zawsze znajdę powód, by zrobić tę wersję sałatki – nie jest to do końca orientalne, ale też nie jest to żadna nowa wynalazek, to coś, co sprawdza się zawsze, kiedy masz ochotę na porządny posiłek, ale bez zbyt dużego wysiłku.
Przygotowanie trwa około godziny z gotowaniem, krojeniem, chłodzeniem i składaniem wszystkiego razem. Dla czterech głodnych osób (lub sześciu, jeśli jesz jak ja, z chlebem i kawałkiem czegoś zielonego obok). Nie ma w tym nic skomplikowanego, jeśli się nie spieszy i nie martwisz się, żeby wszystko było perfekcyjnie. Prawie wszystko można przygotować z wyprzedzeniem, jeśli masz ochotę. Jeśli jesteś początkujący, wiedz, że to nie jest trudne, tylko nie bój się ziemniaków i nie wrzucaj całej cebuli na patelnię naraz.
Podstawowe składniki i dlaczego są takie ważne, plus kilka słów o każdym z nich:
- Ziemniaki białe, około 1 kg. Biorę je z cienką skórką, żeby nie wchłaniały za dużo wody podczas gotowania, i zostawiam je dobrze wystygnąć przed pokrojeniem, w przeciwnym razie staną się papkowate. Bez ziemniaków nie ma co robić, ta sałatka naprawdę o nich jest.
- Czerwona cebula – 2 duże sztuki. Do karmelizacji. Nadaje ten słodkawy i lekko kwaśny smak, który zmienia wszystko. Nie potrzeba więcej, bo zdominuje inne aromaty, jeśli dasz się ponieść.
- Szynka wędzona, około 150 gramów. Próbowałem też z kurczakiem lub wędzoną szynką, ale ta prosta i miękka smakuje najlepiej.
- Jajka, 4 sztuki, na twardo. Upewniam się, że są dobrze ugotowane, żeby żółtko nie ciekło, bo w przeciwnym razie brzydko się rozprzestrzenia w sałatce.
- Marynowane papryki, około słoika 400 g. Kwaśne, nie za słodkie. Szybko przepłukuję je pod wodą, bo w przeciwnym razie nadają zbyt intensywny smak.
- Czarne oliwki, bez pestek – około 200 g. Dobrze, żeby były przynajmniej bez pestek, bo zdarzyło mi się zapomnieć i połamać zęby. Nie za dużo, tylko tyle, żeby nadać kontrast smaku.
- Do karmelizowanej cebuli: cukier (1 łyżka), sól (pół łyżeczki), oliwa z oliwek (50 ml), ocet (120 ml, żeby dobrze pokryć cebulę), oregano, bazylia, tymianek (po szczyptę z każdego), świeżo mielony pieprz.
- Do majonezu: 1 surowe żółtko, 1 łyżeczka musztardy (wolę klasyczną, nie słodką), około 250 ml oliwy (w zależności od tego, jak gęsty chcesz majonez), 1 łyżeczka soli (ale zawsze smakuj, bo sól różni się w zależności od marki).
Nigdy nie robię majonezu mikserem, bo się zrywa, gdy nikt nie patrzy. Ubijam go rózgą, powoli, żeby potem nie musieć naprawiać. Jeśli chcesz bez surowego jajka, można też użyć ugotowanego żółtka (ale to nie to samo).
Teraz, w skrócie, kroki, a w szczególności te, które nauczyłem się po drodze:
1. Ziemniaki. Dokładnie je myję i gotuję w skórce, w wodzie, która je przykrywa. Nie kroję ich, gdy są gorące, bo się rozpadną. Kiedy widelec wchodzi w nie łatwo, są gotowe. Odcedzam je i zostawiam do całkowitego wystygnięcia. Zauważyłem, że jeśli obieram je, gdy są ciepłe, rozpadną się, więc zostawiam je do całkowitego ostygnięcia.
2. Jajka. Gotuję je w zimnej wodzie. Gdy zaczynają wrzeć, ustawiam stoper na 10 minut. Potem wrzucam je bezpośrednio do zimnej wody, żeby nie miały lepkiej skórki.
3. Karmelizowana cebula. Obieram cebulę, kroję w cienkie plasterki. Wrzucam ją na rozgrzaną patelnię z oliwą i od razu posypuję solą, żeby ładnie zmiękła. Na małym ogniu mieszam od czasu do czasu i dodaję odrobinę wody (nie za dużo, około 2 łyżki, żeby nie smażyła się zbyt szybko). Gdy zaczyna być szklista, dodaję cukier i pozwalam mu się rozpuścić, ciągle mieszając. Gdy wszystko pachnie słodko, wlewam ocet z przyprawami (bazylia, tymianek, oregano, pieprz), przykrywam i zostawiam na małym ogniu na dwie-trzy minuty. Po zdjęciu z ognia, zostawiam cebulę, żeby ostygła w płynie. Odkryłem, że jeśli nie schłodzę cebuli osobno, zostawia wodę w sałatce i to nie jest to, co powinno być.
4. Papryki dobrze odsączam z soku i kroję w paski. Zwykle szybko je przepłukuję pod zimną wodą, żeby nie były zbyt kwaśne.
5. Oliwki – jeśli nie są bez pestek, rozkręcam je jedna po drugiej. Oliwki z słoika mają delikatniejszy smak, te luzem mogą być zbyt słone – tutaj każdy ma swoje szczęście.
6. Szynkę wędzoną kroję w cienkie paski, żeby nie czuć jej jak kawałka gumy.
7. Majonez. Żółtko, musztarda, sól, dobrze wymieszane, a potem powoli wlewam oliwę i ciągle ubijam. Nigdy nie robię go zbyt gęstego, bo potem nie miesza się łatwo z resztą. Jeśli trzymam go w lodówce przed dodaniem do sałatki, wychodzi bardziej „zwarty”.
8. Gdy wszystko jest gotowe, zimne ziemniaki kroję w kostkę wielkości kęsa. Wrzucam je do dużej miski, dodaję odsączoną cebulę (ale zachowuję płyn osobno, czasami używam go do reszty, żeby sałatka nie była zbyt sucha), a potem papryki, szynkę, oliwki. Delikatnie mieszam, żeby nie rozgnieść ziemniaków.
9. Na koniec dodaję majonez, tyle, żeby wszystko się połączyło, a nie „utopiło” sałatki. Mieszam powoli silikonową szpatułką. Smakuję na sól, jeśli potrzeba, dodaję trochę soku z cebuli, w zależności od potrzeby.
10. Ugotowane jajka kroję wzdłuż na cztery i kładę na wierzchu, gdy podaję, nie wcześniej, bo w przeciwnym razie nabierają dziwnego koloru, gdy stoją w lodówce.
Dlaczego robię to dość często? Bo to taki rodzaj jedzenia, do którego nie musisz osobno gotować mięsa, dodatków, sałatki. Ma wszystko. I, szczerze mówiąc, to jedna z niewielu sycących sałatek, które szybko znikają ze stołu, niezależnie od tego, czy jest zima, czy lato. Idealnie nadaje się, gdy masz gości lub jeśli chcesz zabrać na wynos na następny dzień. Nie potrzebujesz talentu, wystarczy, że mniej więcej przestrzegasz kolejności i nie wymuszasz mieszania.
Przydatne wskazówki, warianty, czego nie robić i jak można zmienić rzeczy:
Wskazówki i częste błędy:
Nie przyspieszaj gotowania ziemniaków. Jeśli są „napompowane” i nie ugotowane wystarczająco, czuć to i w smaku, i w teksturze – to nie jest przepis do robienia w pośpiechu. Cebula, jeśli zrobisz ją zbyt brązową, zepsujesz – powinna pozostać złota, miękka i błyszcząca, nie brązowa i gorzka. Majonez dodaje się na końcu, delikatnie, w przeciwnym razie wszystko się rozpadnie. Nie wrzucaj wszystkich oliwek naraz – lepiej dać kilka, spróbować i dodać więcej później.
Zamienniki i adaptacje:
Możesz zrezygnować z wędzonej szynki, jeśli chcesz coś wegetariańskiego (ale wtedy wyjmujesz też jajka i majonez, a dodajesz prosty dressing z oliwy i musztardy, plus cytrynę). Jeśli chcesz bezglutenowo, nie masz problemu z tym przepisem, nie ma w nim mąki. Dla dietetycznej wersji zamień majonez na grecki jogurt wymieszany z musztardą lub na majonez bez jajka (z mleka sojowego). Jeśli nie lubisz oliwek, możesz je zastąpić kaparami lub całkowicie je pominąć – czasami ja też ich nie dodaję, jeśli nie mam na nie ochoty. Papryki można zamienić na kiszone ogórki, ale smak będzie bardziej w kierunku sałatki jarzynowej, nie jest tak aromatyczna.
Warianty:
Możesz dodać też trochę zieleniny – pietruszkę lub zieloną cebulę na koniec. Jeśli lubisz ostre, dodaj małą papryczkę chili do cebuli, gdy ją karmelizujesz. Dla bardziej rustykalnego klimatu dobrze smakuje z wędzoną szynką pokrojoną w małe kostki. Jeśli masz ochotę, wrzuć też trochę sera feta w kostkach, ale nie za dużo, bo szybko zdominuje wszystko.
Pomysły na podanie:
Ta sałatka sprawdza się jako przystawka, ale także jako danie główne. Gdy kładę ją na stół, podaję obok tostowany chleb lub świeże kromki chleba. Dobrze smakuje też z liśćmi sałaty pod spodem dla efektu, ale nie są obowiązkowe. Jako napój, półwytrawne białe wino lub zimne piwo pasują doskonale. Możesz zrobić małe porcje w indywidualnych miseczkach, z jajkiem na wierzchu dla gości, jeśli chcesz się popisać.
Często zadawane pytania:
1. Czy mogę użyć czerwonych ziemniaków lub innego rodzaju?
Czerwone ziemniaki są w porządku, ale łatwiej się rozpadają podczas gotowania. Wolę białe, z cieńszą skórką, bo po ugotowaniu pozostają bardziej jędrne. Jeśli masz tylko czerwone, gotuj je ostrożnie i całkowicie schłodź przed krojeniem, żeby nie zrobić z nich papki.
2. Jak zrobić, żeby majonez się nie zrywał?
Ubij żółtko z musztardą i solą, aż się połączą, a potem powoli wlewaj oliwę. Jeśli wlejesz za dużo oliwy naraz, się zrywa. Jeśli jednak masz pecha, możesz „naprawić” to, dodając surowe żółtko do innej miski i stopniowo włączając tam zrywaną majonez.
3. Czym mogę zastąpić wędzoną szynkę?
Możesz użyć wędzonej szynki, gotowanego kurczaka pokrojonego w małe kostki lub nawet tuńczyka z puszki (dobrze odsączonego). Bez mięsa będzie to sałatka wegetariańska, ale to nie ta sama doświadczenie.
4. Jak długo można przechowywać w lodówce?
Maksymalnie dwa dni, w pojemniku z pokrywką, w chłodzie. Ale jajka dodaj dopiero przy podaniu, żeby nie utleniały się i nie nabrały dziwnego smaku.
5. Co zrobić, jeśli wyszło za kwaśne?
Jeśli jest za dużo octu lub marynaty, dodaj więcej ugotowanych ziemniaków i łyżkę majonezu. Smakuj za każdym razem, bo czasami zależy to od tego, jak kwaśne są papryki.
6. Czy muszę karmelizować cebulę?
Możesz użyć surowej cebuli pokrojonej w bardzo cienkie plasterki, ale nie wyjdzie ten zaokrąglony i słodkawy aromat. Uważam, że warto poświęcić dodatkowe 10 minut na karmelizowaną wersję.
Wartości odżywcze (przybliżone, dla dużej porcji, około jednej czwartej całej sałatki): około 350-400 kcal, z 35-40 g węglowodanów (z ziemniaków), 12-15 g białka (dzięki jajkom i szynce), około 18-20 g tłuszczu (z majonezu i oliwy). To nie jest najbardziej „dietetyczny” posiłek, ale jeśli użyjesz mniej majonezu lub zastąpisz go jogurtem, łatwo zejdziesz poniżej 300 kcal/porcję. Poza tym masz błonnik z warzyw, jest bezglutenowa, nie zawiera cukru, poza minimalną ilością z karmelizowanej cebuli i nie zawiera dodatków, jeśli sam wybierzesz składniki.
Jak przechowywać i podgrzewać:
W lodówce, w pojemniku z pokrywką, można trzymać przez około 2 dni bez problemu. Ziemniaki i majonez wchłaniają wilgoć, więc jeśli zostawisz to zbyt długo, staną się miękkie i lekko kleiste – nie będzie już tak dobre, ale wciąż można je zjeść, bądźmy szczerzy. Nie podgrzewaj, je się na zimno lub w temperaturze pokojowej. Jeśli zauważysz, że zostawiło za dużo płynu, delikatnie wymieszaj przed podaniem i wyjmij jajka, jeśli nie zostały zjedzone, żeby nie nabrały dziwnego smaku. Resztę można zabrać na wynos, w dobrze zamkniętym pojemniku, na następny dzień. Jeśli dodałeś zbyt wodniste papryki lub ogórki, upewnij się, że odsączysz płyn przed włożeniem sałatki do lodówki.
Tak to u mnie wygląda z tą sałatką. Jeśli się przyjmie, zrobisz to instynktownie następnym razem. Jeśli nie, na pewno nauczyłeś się przynajmniej, jak nie przypalić cebuli.
Ziemniaki w skórce, dokładnie umyte, gotujemy w garnku z wodą, aby je przykryła. Gotujemy je na ogniu, aż będą dobrze ugotowane, co zajmuje około 35 minut. W międzyczasie przygotowujemy ocet balsamiczny, aby składniki dobrze się połączyły. Wkładamy ocet do pojemnika z przykrywką razem z oregano, bazylią, pieprzem i tymiankiem, a następnie dobrze wstrząsamy, aby smaki się połączyły. Zostawiamy to tak, aż posiekamy inne składniki. Przygotowujemy również majonez, mieszając żółtko z musztardą i solą, a następnie powoli dodajemy olej, miksując, aż uzyskamy pożądaną konsystencję. Odstawiamy majonez do lodówki i zajmujemy się składnikami do sałatki. Przygotowujemy dużą i pojemną miskę, w której wszystko wymieszamy. Odsączamy paprykę z płynu, w którym była, lekko ją płuczemy i kroimy w julienne, a następnie zostawiamy na sitku do odsączenia. Płuczemy oliwki i usuwamy pestki. Gotujemy jajka przez 10 minut, aby były twarde. Kroimy wędlinę w cienkie paski. Ziemniaki, po ugotowaniu, odsączamy z wody i zostawiamy do ostygnięcia, następnie obieramy ze skórki, kroimy w kostkę (ja pokroiłem na cztery lub sześć kawałków) i wkładamy do miski. Następnie przygotowujemy to, co najbardziej lubię w tej sałatce: karmelizowaną cebulę. Obieramy, myjemy i kroimy cebulę w pióra. Wlewamy olej na rozgrzaną patelnię, a następnie dodajemy posiekaną cebulę i posypujemy ją odrobiną soli. Delikatnie mieszamy drewnianą szpatułką i dodajemy odrobinę wody, aby cebula nie miała tego lekko nieprzyjemnego smaku smażonej cebuli. Nie pozwalamy cebuli całkowicie zmięknąć, tylko aby lekko zmiękła i stała się lekko przezroczysta, następnie dodajemy cukier i mieszamy, aż się rozpuści. Dodajemy ocet, przykrywamy pokrywką i gotujemy jeszcze przez 2-3 minuty na wolnym ogniu, po czym gasimy ogień i zostawiamy cebulę, aby ostygła w powstałym płynie. Uwielbiam ten płyn, pyszny! Po ostygnięciu odsączamy cebulę z płynu i dodajemy ją do ziemniaków w misce, delikatnie mieszając, aby się połączyły, cebula lekko przylgnie do ziemniaków. Następnie dodajemy pozostałe składniki: paprykę, wędlinę, oliwki i majonez i delikatnie mieszamy, aby nie zgnieść ziemniaków. Na koniec obieramy jajka, kroimy je wzdłuż na cztery części i układamy je w sałatce w różnych miejscach. Zaleca się, aby jajka układać w sałatce tuż przed podaniem, aby nie utleniły się.
Składniki: Na sałatkę: 1 kg białych ziemniaków 1 słoik papryki (400 g) 200 g oliwek 150 g wędliny 4 ugotowane jajka Na karmelizowaną cebulę: 2 czerwone cebule 1/2 łyżeczki soli 50 ml oliwy z oliwek 120 ml octu 1 szczypta oregano 1 szczypta tymianku 1 szczypta bazylii 1 szczypta pieprzu 1 łyżka cukru Na majonez: 1 żółtko 1 łyżeczka musztardy 250 ml oleju 1 łyżeczka soli