Gulasz z żółtej fasoli z koperkiem i pomidorami

Sezon: Gulasz z żółtej fasoli z koperkiem i pomidorami | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM

Nie mówię nawet, ile razy wyciągałem worek z fasolą żółtą z zamrażarki, zapominałem o nim na stole i brałem się za coś innego. Po prostu zostaje tam, omijam go przez cały dzień, aż w końcu łapie mnie głód i mówię: dobra, dzisiaj naprawdę zrobię to danie. I za każdym razem, na początku denerwowałem się, że zapomniałem go wyciągnąć na czas lub rozmrażał się za bardzo, ale teraz już nie mam stresu, cieszę się, że miałem inspirację, by zamrozić ugotowaną fasolę na koniec lata. Wiem, że to nie brzmi zbyt imponująco, ale po tym, jak zrobiłem tę kombinację fasoli żółtej z pomidorami i koperkiem 3-4 razy, naprawdę nie potrzebujesz niczego bardziej wyszukanego. Zdarzyło mi się, że za pierwszym razem mi nie wyszło, bo dodałem za dużo wody i nie było tak, jak powinno, ale potem zrozumiałem, jak ma być, ile soli dodać, ile trzymać pomidory na ogniu. Nie wychodzi za każdym razem tak samo, przyznaję, zależy od fasoli, zależy też od papryki, a jeśli zapomnisz dodać koperku na końcu, to na pewno nie będzie miało tego dobrego smaku, który przypomina dzieciństwo.

Jeśli myślisz o czasie: trwa to około 30-40 minut w sumie, więcej jeśli poruszasz się wolno lub siedzisz i rozmawiasz w kuchni, ale samo gotowanie nie wymaga dużo pracy. Porcje? Trzech dorosłych zje bez problemu, czterech, jeśli jest coś mięsnego obok, w dwa dni postu zjadłem prawie wszystko sam i nie najadłem się do ostatniej łyżki. To nie jest nic skomplikowanego, poziom jest taki, że „wiesz, jak pokroić cebulę i włączyć gaz, dałeś radę”.

Robię to ciągle, bo wyciąga mnie z głodu, gdy nie mam pomysłów, ale też dlatego, że latem zamrażam sporo fasoli. Wiecie, jak to jest, zimą jakoś nie ma się ochoty na wiele warzyw, ale to danie pasuje na każdą porę roku i nie zajmuje zbyt dużo czasu w kuchni. Poza tym, jeśli masz pomidory z papryką w słoiku, to już masz połowę pracy zrobionej na jesień. Kiedy nie mam ochoty, improwizuję. Kiedy mam gości, improwizuję jeszcze bardziej, czasem dodaję jakąś wędlinę lub to, co znajdę w lodówce, ale i tak proste jest dobre. Nie wiem, ma w sobie coś, co „łapie” wszystkich, myślę, że to od tego zielonego koperku na końcu lub od tekstury fasoli, nie potrafię tego dokładnie wyjaśnić.

1. Zostawiam worek z fasolą do rozmrożenia, nigdy nie przyspieszam tego gorącą wodą, nie ma sensu, ani w mikrofalówce, zostawiam na stole i zajmuję się swoimi sprawami. Kiedy jest gotowa do użycia, widać to, nie ma już kawałków lodu między strąkami.

2. W szerokim garnku wlewam około dwóch-trzech łyżek oleju. Na oko, przyznaję, czasem wlewam więcej, innym razem mniej, ale ważne, by było wystarczająco, żeby cebula się zeszkliła, a nie pływała w oleju. Kroję dwie duże cebule na drobno, jeśli mam ochotę, dodaję też trzy mniejsze, w zależności od tego, jak słodki chcę, żeby był na końcu. Wrzucam je na rozgrzany olej z odrobiną soli i cały czas mieszam, żeby się nie przypaliły. Jeśli się śpieszysz i ustawisz ogień na mocno, ryzykujesz, że się spalą i nie będzie miało to nic dobrego. Więc powoli, z cierpliwością, aż cebula stanie się szklista, ani żółta, ani przypalona, tylko lekko przezroczysta.

3. Kiedy cebula się „rozpuści”, dodaję mieszankę pomidorów z papryką. Ja mam słoiki zrobione na jesień, chwalę się nimi, ale jeśli nie masz, może być też z puszki lub z koncentratu, tylko niech nie będzie zbyt kwaśne. Wlewam około szklanki, może trochę więcej, jeśli chcę, żeby danie było bardziej „sosowate”. Gotuję przez około 10 minut, bez pokrywki, bo tak sos lepiej się zagęszcza. Jeśli widzisz, że zbyt mocno odparowuje, dodaj trochę wody.

4. Dodaję rozmrożoną fasolę do sosu. To jest część, która najbardziej mi się podoba, bo już zaczynam czuć zapach prawdziwego jedzenia, a nie tylko smażonej cebuli. Delikatnie mieszam, żeby nie połamać strąków, i wlewam około pół szklanki wody, żeby było co gotować. Jeśli fasola jest zbyt twarda (zdarzyło mi się, że z zamrażarki została chrupiąca), gotuj dłużej, jeśli jest miękka, trzymaj 10-15 minut, nie dłużej. Sól i pieprz, na oko i według smaku. Smakuj od czasu do czasu, bo czasem pomidory w słoiku mają już sól i nie trzeba dodawać za dużo.

5. Kiedy wszystko jest ugotowane, redukuję płyn, aż będzie gęstszy, nie zupa. Na końcu zdejmuję garnek z ognia i drobno siekam pęczek świeżego koperku. Nie dodaję koperku z zamrażarki, jeśli mam świeży, to idealnie. Dobrze mieszam, zostawiam do ostygnięcia na pięć minut i gotowe.

Tip: jeśli jednak danie wydaje się zbyt kwaśne, możesz dodać pół łyżeczki cukru do sosu pomidorowego. Ja tego nie robię często, tylko kiedy trafię na zbyt kwaśne pomidory, ale rozwiązuje problem. I nie żałuj koperku, bez niego to nie to samo.

Jeśli chcesz bardziej „poważną” wersję, można dodać mięso – ja czasem wrzucam smażone kiełbaski lub kawałki wędliny na początku, razem z cebulą, żeby nabrały smaku w oleju. Pasuje też z piersią kurczaka, ale nie szaleję za tym tutaj. Można podać z prostą sałatką z kapusty lub z kiszonkami. Albo z polentą obok, jeśli naprawdę chcesz, żeby to był solidny posiłek. Jeśli masz ochotę na coś innego, zrób pieczone ziemniaki lub sałatkę z pomidorów z cebulą i olejem. Niektórzy kładą na wierzch jajko sadzone, nie mówię nie, ale dla mnie to za dużo.

Jeśli zostaną resztki, możesz je spokojnie włożyć do lodówki, wytrzymają 2-3 dni. Nie zakrywaj pokrywką, gdy są gorące, bo zbiera się woda na brzegach i pojawia się nieprzyjemny zapach lodówki. Do podgrzewania wolę patelnię z odrobiną wody lub mikrofalówkę z talerzem na górze. Nie smakuje tak dobrze jak świeżo przygotowane, ale nie przeszkadza, jeśli masz głód.

Rodzajem „krewnego” tego przepisu jest danie z zielonej fasoli z czosnkiem lub z pietruszką zamiast koperku, albo gulasz z cukinii na tej samej zasadzie. Jeśli chcesz pełne menu, zrób na początku prostą zupę (zupę pomidorową, zupę warzywną), to jako danie główne i sałatkę obok. Do picia pasuje kieliszek białego wina półwytrawnego lub nawet zimne piwo, jeśli chcesz coś, co orzeźwi.

Kilka wariantów jeszcze próbowałem: z świeżą papryką na jesień, wrzuconą razem z cebulą, dla tych, którzy wolą więcej tekstury. Robiłem też bez cebuli, ale nie ma pełnego smaku. Jeśli chcesz to zrobić bez oleju, możesz zeszklić cebulę na parze lub nawet w wodzie, ale nie wyjdzie tak samo, szczerze mówiąc. Niektórzy dodają też startą marchewkę do smażenia, ale ja nie jestem fanem, wydaje mi się, że zbyt mocno ciągnie w słodką stronę. Pasuje też z pietruszką, jeśli nie masz koperku (nie ma tego samego smaku, ale nie jest złe).

To danie najlepiej komponuje się z domowymi kiszonkami – ogórkami, pomidorami, lub, jeśli jest lato, sałatką z pomidorów i cebuli. Próbowałem też z czosnkowym sosem, jeśli podajesz coś mięsnego obok, w przeciwnym razie dla mnie to za dużo czosnku. Nie rezygnuję z chleba, ale pasuje też z polentą. Jadłem to nawet na zimno, prosto z lodówki, jest zaskakująco dobre, ale na ciepło jest moim ulubionym.

Pytania, które mi zadawano lub które miałem na początku:

1. Jaką fasolę żółtą użyć? Jeśli znajdziesz fidelutę, to idealnie. Pasują też szersze strąki, ale muszą być młode, bez włókien. Zdarzyło mi się użyć starszej fasoli i była jak sznur, ciężka do przeżucia.

2. Co robić, jeśli nie mam pomidorów z papryką w słoiku? Używasz pomidorów w kostkach z puszki i dodajesz świeżą paprykę do smażenia z cebulą. Albo dodajesz koncentrat pomidorowy rozcieńczony wodą i odrobiną cukru. To nie to samo, ale nie jest to koniec świata.

3. Czy mogę zrobić przepis bez cebuli? Możesz, jeśli jej nie lubisz lub masz nietolerancję, ale smak nie będzie tak pełny, powiedzmy. Może z odrobiną pora lub czosnku, ale i tak nie będzie to samo.

4. Czy można zamrozić to danie po ugotowaniu? Tak, można włożyć do pojemnika i zamrozić, ale przy rozmrażaniu trzeba delikatnie podgrzać, w przeciwnym razie fasola się „rozpadnie”. Osobiście wolę zamrażać tylko fasolę i gotować sos świeżo.

5. Jak mogę uczynić je bardziej sycącym? Dodaj wędlinę, kiełbaski, pierś kurczaka lub nawet ugotowane na twardo jajka pokrojone na wierzchu. Albo jedz z świeżym chlebem lub polentą.

6. Czy koper można zastąpić? Jeśli nie masz lub nie lubisz koperku, dodaj pietruszkę, ale, moim zdaniem, przynajmniej raz zrób dokładnie z świeżym koperkiem, bo to inna historia.

Wartości odżywcze: trudno powiedzieć dokładnie, ale danie jest dość „przyjazne”. 100g fasoli żółtej ma około 30-35 kalorii, sos pomidorowy to około 20-25, cebula jeszcze 20, olej dodaje sporo, jeśli dodasz za dużo, więc w jednej dużej porcji (300-400g) powinno być gdzieś w okolicach 180-220 kalorii. Węglowodanów sporo, ale i błonnika, prawie bez tłuszczu, jeśli nie przesadzisz z olejem, i zero cholesterolu. Białka jest mało, to nie jest jedzenie dla sportowców, ale na dni postu lub lekki obiad jest idealne. Jeśli dodasz mięso, zmienia to całkowicie sytuację, oczywiście. Co mi się podoba, to że jest dość niskokaloryczne, ale nadal czujesz, że zjadłeś coś konkretnego. Poza tym dużo witamin, od C i K z fasoli i pomidorów, i trochę minerałów z cebuli i zieleniny. To nie jest jedzenie na drastyczną dietę, ale też nie zaszkodzi sylwetce.

Jak przechowuję: po ostygnięciu wkładam do pojemnika z pokrywką, do lodówki. Dobrze wytrzymuje 2-3 dni, nawet 4 czasem, jeśli nie ma w niej mięsa. Przy podgrzewaniu wolę dodać odrobinę wody, żeby się nie przypaliło, szczególnie na patelni, w mikrofalówce łatwiej, ale zielenina się „rozmiękcza”. Nie polecam trzymać na bezpośrednim ogniu, bo się przypala, jeśli zostanie za mało płynów.

Czego używam i dlaczego:

Fasola żółta fideluta (około 500g) – dla lekkiej tekstury i słodkiego smaku, poza tym szybko się gotuje, jeśli jest już ugotowana i zamrożona
Duża cebula żółta (2 sztuki) – dla słodyczy i ciała sosu, żeby danie nie było gorzkie
Mieszanka pomidorów z papryką (około 250 ml) – nadaje kolor, smak, zagęszcza sos, papryka dodaje trochę dodatkowego aromatu
Olej (2-3 łyżki, max. 50 ml) – żeby zeszklić cebulę, i trochę dla blasku na talerzu
Sól – wydobywa słodycz cebuli, pomaga w intensyfikacji ogólnego smaku
Mielony czarny pieprz – dla odrobiny ciepła i akcentu na końcu
Świeży koperek (pęczek) – robi całą różnicę, nie zostawiaj przepisu bez niego, przynajmniej spróbuj raz
Woda (50-100 ml) – tylko jeśli to konieczne, żeby się nie przypaliło i sos się zagęścił na końcu

Wyjmujemy torbę fasoli z zamrażarki i zostawiamy ją do rozmrożenia, podczas gdy zajmujemy się innymi sprawami. Kiedy decydujemy się przygotować posiłek, fasola jest już rozmrożona. Siekamy cebulę drobno i smażymy ją, aż stanie się przezroczysta w dobrze rozgrzanym oleju, dodając szczyptę soli podczas smażenia cebuli. Dodajemy pomidory i gotujemy przez około 10 minut, następnie dodajemy fasolę i 1/2 szklanki wody i gotujemy przez 20 minut. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem i dodajemy koper.

Dla grzeszników, takich jak ja, poprawiamy to czymś, jak mięso...

 Składniki: około 500 g żółtej fasolki szparagowej (mrożonej, ugotowanej) około 250 ml mieszanki pomidorów z papryką (przygotowanej jesienią) 2 większe cebule dymki 1 pęczek koperku sól pieprz olej do smażenia cebuli około 50 ml

 Tagistrąki fasoli

Gulasz z żółtej fasoli z koperkiem i pomidorami
Sezon: Gulasz z żółtej fasoli z koperkiem i pomidorami | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM
Sezon: Gulasz z żółtej fasoli z koperkiem i pomidorami | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM