Ciasto anyżowe

Pustynia: Ciasto anyżowe | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM

Pierwszy raz, kiedy zrobiłem to ciasto, było to dlatego, że pomyliłem się przy innym deserze, nie żartuję. Miałem na myśli coś prostego, taki niedzielny keks, ale nie wiem jak, przyciągnęły mnie do półki dziwne przyprawy. Miałem małą torebkę anyżu, która miała wkrótce wygasnąć, i kilka moreli zapomnianych w słoiku, resztki kompotu zrobionego na początku lata. Kiedy na nie natrafiłem, pomyślałem: dość, dzisiaj wyjdzie coś innego! Możesz sobie wyobrazić moją panikę po raz pierwszy, bo nie byłem pewien, czy ciasto się zwiąże przy takiej ilości jogurtu, i z tymi wszystkimi zapachami: anyż, goździki... Jeśli nie lubisz aromatu anyżu, to jasne, że to nie jest twój deser, ale dla mnie to był udany zakład. Od tamtej pory powtarzałem go wiele razy i zawsze lubię go „wyciągnąć”, gdy chcę ciasta innego, które sprawi, że sąsiedzi zapytają, co włożyłem do piekarnika.

Zajmuje to około godziny, maksymalnie godzinę i kwadrans, łącznie z chłodzeniem, jeśli się nie spieszysz. Z tych ilości wychodzi okrągła blacha, około 25 cm, lub mała blacha do pieczenia, co daje około 10-12 porcji (lub 6, jeśli jesteś fanem bezy i kładziesz grubą warstwę). Poziom trudności, powiedziałbym, jest gdzieś pośrodku: to nie jest nauka rakietowa, ale wymaga trochę cierpliwości przy bezie i nieprzypalenia moreli.

Co mi się podoba w tym cieście, to że, szczerze mówiąc, robi się je z tym, co masz w lodówce. Nigdy nie miałem jogurtu o „odpowiedniej” zawartości tłuszczu, a i tak wychodzi. Nie jest wymagające, nie potrzebuje roztopionego masła ani miksera z 10 prędkościami. I jest jednym z przepisów, które sprawiają, że dom pachnie „czymś dobrym” – to znaczy, to nie tylko cukier, czujesz przyprawy, zwłaszcza jeśli przesadzisz, jak ja. U mnie sprawdza się też z śliwkami lub nawet kawałkami jabłka, jeśli naprawdę nie masz moreli. A gdy masz ochotę zrobić coś, czego nikt inny nie je, to jest to. Poza tym, dobrze się przechowuje z dnia na dzień, nie stając się „gąbką” ani tekturą, co w przypadku ciast z jogurtem nie zawsze jest gwarantowane.

1. Zaczynam od przygotowania ciasta. Weź 6 jajek, oddziel białka – białka do czystej miski, żółtka do innej, dość dużej miski. Uważaj, jeśli do białek dostanie się choć trochę żółtka, nie dziw się, że nie ubiją się prawidłowo. Żółtka dobrze wymieszaj z cukrem (ja dodaję około 8 łyżek, ale jeśli masz słodsze morele, możesz zmniejszyć do 6-7), plus cukier wanilinowy. Zawsze używam tego w saszetkach, bo jest bardziej aromatyczny niż ta płynna esencja w butelce, która wydaje mi się bardzo chemiczna. Mieszaj, aż nie poczujesz granul i kolor się rozjaśni.

2. Teraz przyprawy. Dodaj łyżeczkę mielonego anyżu, łyżeczkę goździków (nie przesadzam, chociaż czasami dodaję więcej, jeśli mam być szczery), plus startą skórkę i sok z jednej cytryny. Nie wiem dlaczego, ale cytryna wydobywa smak przypraw i nie pozwala ciastu być ciężkim, nawet jeśli wydaje się, że jest dużo płynów. Jeśli nie masz mielonych goździków, możesz zgnieść kilka w moździerzu. I uważaj, żeby nie wpuścić pestek z cytryny do ciasta.

3. Dodajesz jogurt. Ja używam zwykłego jogurtu, tego 0% kiedy jestem na „diecie”, ale wychodzi też z tłustego, ważne, żeby był świeży, nie kwaśny. Wlej około 350 ml. Dobrze wymieszaj, nie spiesz się, żeby nie powstały grudki.

4. Teraz olej – ja dodaję 6 łyżek z górką. Nigdy nie ważyłem, ale może być z filiżanką, chodzi o to, żeby nie było za dużo, w przeciwnym razie ciasto opadnie. Zacznij dodawać mąkę, łyżka po łyżce, dobrze mieszając. Mąka – około 350-370 gramów w sumie. Kiedy zobaczysz, że zaczyna nabierać konsystencji, powinna być jak gęsta śmietana, przestajesz. Lepiej mieć ciasto lejące niż „betonowe”.

5. Ostatnia rzecz do ciasta: mak. Dwie łyżeczki, lub nawet więcej, jeśli masz. Dodaję go na końcu, bezpośrednio do ciasta i mieszam dwa-trzy razy, żeby nie zniszczyć struktury. U mnie, jeśli dodam mak na początku, zawsze opada na dno, więc lepiej na końcu.

6. Przygotuj blachę – posmaruj ją odrobiną oleju i wyłóż papierem do pieczenia, bo inaczej beza się przyklei. Wlej ciasto do blachy, rozprowadź, żeby było mniej więcej równo. Wstaw do piekarnika, 180 stopni, na około 10 minut. Ciasto nie musi być całkowicie upieczone, tylko lekko się związać, żeby nie było jak śmietana, gdy kładziesz owoce na górę.

7. Wyjmij blachę i ułóż morele. Ja kroję je na ćwiartki, jeśli są duże, lub na połówki, jeśli są małe, kładę je stroną wypukłą do góry. Nie naciskaj mocno, tylko delikatnie je ułóż. Wstaw znowu do piekarnika, również na 180, na kolejne 7 minut, żeby owoce zaczęły „wrzeć”, a ciasto stwardniało na brzegach.

8. Teraz zajmujesz się bezą. Do miski z białkami dodaj szczyptę soli i ubijaj dobrze, mikserem na wysokich obrotach. Kiedy staną się gęste i nie „ciekają”, zacznij dodawać cukier, łyżka po łyżce, cały czas ubijając. Jeśli wrzucisz cały cukier naraz, opadnie. Kontynuuj, aż poczujesz, że beza jest błyszcząca, sztywna i nie czujesz kryształków cukru.

9. Wyjmujesz blachę z piekarnika i rozsmarowujesz bezę na cieście, nie stresuj się, jeśli nie jest idealnie równa. Naprawdę fajnie, gdy pozostają fale, ładnie się rumieni na końcu. Wstaw znowu do piekarnika, ale teraz zmniejsz temperaturę do 160, i obserwuj, aż na bezach powstanie złota skorupka, około 10 minut. Jeśli lubisz chrupiącą bezę, możesz na koniec zostawić piekarnik lekko otwarty, ale u mnie pęka, jeśli zapomnę o niej za długo.

10. Wyjmujesz blachę, zostawiasz do ostygnięcia przynajmniej 2 godziny, inaczej opadnie, przyklei się, zdenerwujesz się przy krojeniu. Posyp cynamonem na bezę, ile chcesz, i dopiero gdy jest zimna, kroisz ją cienkim nożem.

Porada: jeśli lubisz mniej słodkie ciasta, możesz zmniejszyć cukier w bezie do 4-5 łyżek, ale wtedy będzie mniej „glazurowana”. Jeśli chcesz ładnie pokroić, nóż można zwilżyć gorącą wodą przed każdym krojeniem. Dla bardziej rustykalnego wyglądu, posyp trochę maku na bezę przed włożeniem do piekarnika.

Jeśli nie masz moreli, pasują śliwki, jabłka, gruszki, lub nawet rodzynki trzymane przez 10 minut w wodzie z cytryną. I jest jeszcze jedna rzecz: beza nie musi być idealnie gładka. Jeśli ubijesz za długo, stanie się gumowata. Jeśli zostawisz ciasto na noc, beza ma tendencję do mięknięcia, ale ciasto staje się lepsze – wybór należy do ciebie. To taki deser, który smakuje dobrze zarówno na ciepło, jak i po całkowitym ostygnięciu.

Do picia, dobrze smakuje z kawą, chociaż ja wolę słodszy herbata, jak rooibos lub nawet gorącą czekoladę, bo beza prosi o gorzki lub kwaśny napój. Jeśli robisz bardziej kompletną kolację, pasuje po lekkiej zupie i daniu bez ciężkiego sosu, jak pilaw lub zapiekane ziemniaki.

Jeśli chcesz trochę zmienić, możesz zastąpić mak mielonymi orzechami lub nawet sezamem (nie wyróżnia się zbytnio, ale jest interesujący), a jeśli nie masz goździków, to w porządku z odrobiną gałki muszkatołowej. Zamiast moreli, jak już wspomniałem, śliwki lub jabłka pasują równie dobrze. Jeśli nie masz ochoty na bezę, możesz całkowicie ją pominąć i posypać wierzch płatkami migdałów, ale wtedy nie będzie wyglądać tak spektakularnie.

To ciasto doskonale pasuje do każdego aromatycznego likieru, na przykład czegoś z pomarańczą, lub nawet na śniadanie, z zimnym mlekiem. Sprawdza się też jako deser na wynos, ponieważ nie psuje się łatwo.

Pytania, które zawsze otrzymuję:
Co zrobić, jeśli beza opadnie lub popęka? Nie martw się, czasami tak się dzieje, jeśli jest za gruba lub trzymasz ją za długo. Następnym razem możesz skrócić czas pieczenia lub dodać mniej cukru. Nawet jeśli nie wygląda idealnie, smak jest ten sam.

Czy mogę użyć świeżych owoców, a nie z kompotu? Tak, tylko muszą być jak najdojrzalsze i słodkie. W przypadku świeżych moreli, zostaw je posypane cukrem na 10 minut przed nałożeniem na ciasto.

Co jeśli nie mam jogurtu, czym mogę go zastąpić? Śmietaną, lub nawet kefirem, ale musi być świeży i nie za kwaśny. Z mlekiem zwykłym nie wyjdzie tak puszyste, więc nie polecam.

Czy anyż jest obowiązkowy? Nie, ale wtedy to nie jest to samo ciasto. Możesz go zastąpić odrobiną cynamonu lub całkowicie pominąć, jeśli nie lubisz, ale to nie ten sam aromat, to jasne.

Jaką blachę użyć? Każda blacha, która nie jest zbyt wysoka, ale też nie forma, jak na tort lub szersza blacha do keksu. Jeśli włożysz do zbyt dużej formy, ciasto będzie zbyt cienkie i wyschnie.

Czy mogę to zrobić wcześniej i trzymać w lodówce? Tak, dobrze wytrzymuje 2-3 dni w lodówce, ale beza trochę zmięknie. Moja rada: przykryj blachę folią spożywczą i przechowuj w chłodzie, ale nie dłużej niż 3 dni.

Wartości odżywcze: Na porcję (rozsądny kawałek z 12): około 210-240 kcal, z bezą. Masz około 6-7 gramów białka na porcję, ponieważ jest dużo jajek, około 7-8 gramów tłuszczu (głównie z oleju i jajek), a węglowodany – od 30 do 35 gramów, w zależności od ilości cukru, jaki dodasz. To deser z białkiem i małą ilością nasyconych tłuszczów, jeśli używasz chudego jogurtu. Anyż i inne przyprawy prawie nie dodają kalorii, ale pomagają w trawieniu, tak mówią babcie. Beza szybko dodaje kalorie, więc jeśli chcesz czegoś lżejszego, zmniejsz cukier. Nie ma masła ani tłustej śmietany, więc nie jest bombą kaloryczną, ale też nie jest do jedzenia późno w nocy, jeśli jesteś na diecie.

Dobrze się przechowuje w lodówce, w zamkniętym pojemniku lub przykryta folią, maksymalnie 3 dni. Jeśli chcesz podać ją na ciepło następnego dnia, można włożyć do piekarnika na 120 stopni na 5 minut, ale bez bezy – beza się rozpuści lub stwardnieje w dziwny sposób. Ja wolę ją na zimno, lepiej się kroi, a aromaty są intensywniejsze po dniu. Jeśli chcesz zachować jej świeżość, nie trzymaj w temperaturze pokojowej latem, beza wchłania wilgoć i opada.

Składniki:
jajka – baza ciasta i źródło białka, beza nadaje ostateczną teksturę
cukier – dla słodyczy, ale także dla struktury (jeśli zmniejszysz za dużo, nie wyrośnie tak samo)
cukier wanilinowy – przyjemny aromat, dopełnia anyż
anyż i mielone goździki – dodają specjalnego aromatu, ale nie przesadzaj, w przeciwnym razie ciasto stanie się zbyt intensywne
cytryna (skórka i sok) – dodaje świeżości, łagodzi ciężkość i „przyjaźni” przyprawy
zwykły jogurt – nawilża i łączy ciasto, sprawia, że jest puszyste
olej – dodaje trochę tłuszczu, aby ciasto nie wyszło suche
mąka pszenna – struktura ciasta, podstawowy składnik
mak – dla wyglądu, tekstury, trochę chrupkości i dodatkowego aromatu
morele (z kompotu lub świeże) – część owocowa, bez nich ciasto wychodzi zbyt mdłe
szczypta soli – pomaga białkom dobrze się ubić do bezy
cynamon – tylko na końcu, dla ciepłego zapachu i subtelnego smaku

Ciasto: Włożyłem żółtka, cukier, anyż, goździki, skórkę i sok z cytryny do miski i dobrze wymieszałem, aż cukier całkowicie się rozpuścił. Następnie dodałem olej, jogurt, mąkę i ponownie wymieszałem. Na koniec, gdy ciasto było całkowicie jednorodne, dodałem mak, wymieszałem, a następnie umieściłem ciasto w formie wyłożonej papierem do pieczenia i piekłem przez 10 minut. Następnie wyjąłem formę, położyłem pokrojone na ćwiartki morele na cieście i ponownie włożyłem do piekarnika na kolejne 5-7 minut. W międzyczasie dobrze ubiłem białka z odrobiną soli, a następnie dodałem cukier i kontynuowałem ubijanie mikserem, aż cukier całkowicie się rozpuścił. Rozłożyłem bezę na cieście i ponownie włożyłem do piekarnika, aż beza nabrała pięknego złotego koloru. Wyjąłem ciasto z piekarnika, posypałem je cynamonem i zostawiłem do całkowitego ostygnięcia przed pokrojeniem. Wyszło puszyste i niezwykle aromatyczne ciasto, które przypomniało mi o nadchodzących Świętach Bożego Narodzenia. Smacznego!

 Składniki: Użyłem na spód: 6 żółtek, 1 cytryna (skórka i sok), brzoskwinie z kompotu, 1 łyżeczka anyżu, 1 łyżeczka mielonych goździków, 2 łyżeczki maku, 8 łyżek cukru, 350 ml jogurtu 0% tłuszczu, 6 łyżek oleju, 3 opakowania cukru waniliowego. Na bezę: 6 białek, 6 łyżek cukru, cynamon.

 Tagiciasto jogurtowe

Ciasto anyżowe
Pustynia: Ciasto anyżowe | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM
Pustynia: Ciasto anyżowe | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM