Przystawka z Koszyczkami Grzybowymi

Przystawki: Przystawka z Koszyczkami Grzybowymi | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM

Pierwszy raz, kiedy próbowałem zrobić te koszyczki z grzybami, wypełniłem blachę wszystkim, co miałem, i zapomniałem posmarować formy olejem – nie wyszło zbyt dobrze, więc nie śmiejcie się ze mnie... Musiałem je wyjmować łyżką, wyglądały tak, jakby głód uderzył w nie przed moim przybyciem. Nie poddaję się, zrobiłem je drugi raz, na spokojnie, i od tamtej pory, za każdym razem, gdy robię tę blachę, wszystko wychodzi szybko, a wszyscy są zadowoleni. U nas, na śniadanie w weekend lub gdy jesteśmy w większym gronie, to idealne rozwiązanie. I nie wiem, jak to się dzieje, ale blacha znika w kwadrans, nawet nie zdążysz zobaczyć, co upiekłeś.

Szybko, dla tych, którzy się spieszą: trwa to około 40-45 minut, łącznie z nagrzewaniem piekarnika, z czego faktycznie pracy masz jakieś 15-20 minut, reszta to pieczenie. Z tych składników wychodzi sześć dużych koszyczków, wystarczających dla sześciu osób o średnim apetycie lub trzech-czterech poważnych smakoszy. To wcale nie jest skomplikowane, zrobisz to nawet jeśli nie masz zbyt wiele cierpliwości w kuchni.

Często robię ten przepis, ponieważ to rodzaj dania, które zawsze się udaje, niezależnie od tego, czy masz gości, czy jesteśmy tylko my. Pasuje na śniadanie, brunch lub nawet na wieczór z winem i opowieściami. A jeśli nie chcesz tracić czasu na przystawki, które zajmują ci cały dzień, to idealna opcja. Zwłaszcza jeśli masz już ciasto francuskie w zamrażarce – u mnie prawie zawsze jest jedno-dwa opakowania na wszelki wypadek. Poza tym możesz kombinować z tym, co masz w lodówce, nie musisz trzymać się ściśle przepisu. Lubię czuć grzyby, więc daję ich więcej, ale każdy robi, jak mu pasuje.

Oto kroki, żeby nie było nieporozumień, a przy każdym mam coś do dodania, bo testowałem to wszystko.

1. Wyjmij ciasto francuskie z lodówki przynajmniej 30 minut przed użyciem. Jeśli się spieszysz i wyciągniesz je prosto z zamrażarki, pęknie, nie dopasuje się dobrze do form, to denerwujące. Nagrzej piekarnik do około 190-200°C, żeby był gotowy, gdy włożysz blachę.
2. Posmaruj formę do muffinów lub cokolwiek innego, co używasz (mam silikonową, idealnie się sprawdza, ale używałem też metalowych) odrobiną oleju lub masła. Nie za dużo, ale też nie za mało, żeby nie było tłuste. Jeśli zapomnisz o tym kroku, wyjmiesz je w kawałkach, nie żartuję. To mi się przydarzyło za pierwszym razem.
3. Pokrój grzyby – nie za drobno, lubię czuć kawałki, nie papkę. 250 g, czyli jedno opakowanie z supermarketu, wystarczy. Jeśli są małe, zostaw je na pół, w przeciwnym razie pokrój na większe kostki.
4. Rozgrzej patelnię z odrobiną oleju, wrzuć grzyby i smaż na dużym ogniu, bez soli na początku, żeby nie puściły wody. Po 3-4 minutach, gdy się zmniejszą, dodaj pokrojony w drobną kostkę (lub słupki – każdy według swoich upodobań) kaiser. 200 g wystarczy, ale jeśli masz mniej, to nie tragedia.
5. W międzyczasie, rozwiń ciasto francuskie i pokrój je na kwadraty lub okręgi – nie będę mierzył linijką, mają być około 2 palce większe niż formy, żeby sięgały na boki. Lekko wciśnij je w formy, zostawiając trochę miejsca na nadzienie. Jeśli dasz za dużo ciasta, nie upiecze się dobrze w środku.
6. Podziel grzyby z kaiserem w każdym koszyczku. Nie upychaj ich, żeby zostało miejsce na resztę.
7. Na nadzienie kładź plasterek pomidora. Szczerze mówiąc, jeśli nie masz dobrego pomidora, lepiej odpuść, niż używać takich plastikowych z grudnia. Jeden cienki plasterek wystarczy.
8. A teraz przychodzi trudniejsza część: jajko. Ostrożnie wbij jajko na wierzch, żeby nie uszkodzić żółtka. Nie zawsze wychodzi idealnie, żebyście wiedzieli. Jeśli jajko jest duże, czasami nie mieści się całe – ja wyjmuję trochę białka, żeby nie przelewało się, gdy wkładam blachę do piekarnika.
9. Na wierzch kładź karmelizowaną cebulę (możesz ją zrobić na miejscu lub użyć resztek, jeśli masz), natkę pietruszki lub kolendrę, sól i pieprz. Nie przesadzaj z solą, bo kaiser jest już słony. Karmelizowana cebula nie jest konieczna, ale dodaje czegoś wyjątkowego, przyjemnej słodyczy w smaku.
10. Włóż blachę do piekarnika na około 20-25 minut. Sprawdź ciasto: powinno być rumiane, nie przypieczone. Jeśli lubisz bardziej miękkie jajko, wyjmij wcześniej, ale u nas zostawiam je, żeby ładnie się ścięło i nie ciekło przy krojeniu. Możesz też włączyć wentylację, jeśli masz, żeby uzyskać ładną skórkę.
11. Ostrożnie wyjmij je za pomocą łopatki lub ręką, po odczekaniu 5 minut, żeby się uspokoiły. Tak czy inaczej, szybko znikają, nie zdążysz ich za długo trzymać.

Teraz kilka porad i co jeszcze pasuje – żebyś nie powiedział, że nie mówiłem.

Jeśli chcesz inną wersję, możesz zamienić kaisera na dowolne inne mięso: szynkę, bekon, a nawet pozostały gotowany kurczak. Można też bez mięsa, jeśli chcesz wersję wegetariańską – dodaj paprykę, oliwki, podsmażony szpinak, ser. Nawet z serem pleśniowym, jeśli masz ochotę na coś bardziej słonego. Niektórzy dodają starty ser żółty na wierzch przed pieczeniem, ja tego nie robię – wychodzi za tłuste dla mojego gustu. Możesz używać też innych ziół: świeżej bazylii, koperku, co masz pod ręką. Jeśli chodzi o napój – doskonale pasuje do kieliszka schłodzonego białego wina lub soku pomarańczowego na śniadanie (jeśli masz szczęście, że masz dobre pomarańcze), albo po prostu z poranną kawą, jeśli masz ochotę na coś słonego. Jeśli chcesz pełny posiłek, podaj obok sałatkę z buraków lub sałatkę z ogórków z jogurtem, dobrze syci. Pasuje też do innych szybkich dań: quiche, frittata, tarta słona.

Zrobiłem już sporo wariacji – to przepis, który wymaga personalizacji. Czasami dodaję surową czerwoną cebulę zamiast karmelizowanej, wychodzi trochę ostrzejsza. Innym razem dodaję trochę cienko pokrojonego czosnku lub pieczonej papryki, ale nie za dużo, żeby nie zdominowało smaku. Możesz też posypać nasionami sezamu lub maku na cieście francuskim przed pieczeniem, dla wyglądu i chrupkości. Mam też znajomych, którzy dodają trochę śmietany lub ricotty do nadzienia – ja się na to nie odważyłem, bo i tak jest dość sycące. Dla dzieci możesz zrobić też mini wersje w mniejszych formach tartowych i nie dodawać w ogóle pieprzu ani ziół, jeśli ich nie tolerują.

Najlepiej smakuje z świeżą sałatą, bez wielu przypraw, żeby koszyczki były gwiazdami. Sałata zielona, z odrobiną cytryny i oliwy z oliwek, lub sałatka z pomidorów z zieloną cebulą i papryką. Jeśli jest sezon na rzodkiewki, wrzucam kilka obok. Na brunch możesz też podać na stole kilka plasterków sera lub proste pasty do smarowania – aromatyczne masło z ziołami, coś tapenade z oliwek.

Często zadawane pytania (na serio, bo mam też ciekawską rodzinę i przyjaciół, którzy zawsze zadają te same pytania):

1. Czy mogę użyć czegoś innego zamiast ciasta francuskiego?
Tak, można też użyć ciasta na tartę (z mąki, masła i jajka), jeśli masz ochotę na jego wyrabianie. Nie wyjdzie tak puszyste, ale ma swój urok. Nie próbuj z tortillami, wyjdzie suche.

2. Czy można je zrobić na wieczór?
Tak, ale nie są tak dobre na zimno. Jeśli przechowasz je w lodówce, możesz podgrzać w piekarniku (nie w mikrofalówce, bo ciasto francuskie stanie się gumowate) i będą znośne. Niemniej jednak, świeże są najlepsze.

3. Czy mogę użyć ubitego jajka zamiast całego?
Tak, czasami tak robię, jeśli chcę wszystko wymieszać jak omlet, ale żółtko nie będzie ładnie widoczne na środku, a tekstura będzie inna. Smak pozostaje dobry, ale nie ma tego wizualnego uroku.

4. Co zrobić, jeśli nie mam karmelizowanej cebuli?
Nie jest to obowiązkowe, możesz użyć cebuli zielonej lub w ogóle jej nie dodawać. Robię ją szybko: plasterki cebuli na małym ogniu z odrobiną cukru i kroplą octu lub wina, żeby zmiękły i nabrały koloru.

5. Czy można je zamrozić, żeby mieć na zapas?
Nie polecam zamrażać surowych, bo ciasto francuskie po dwukrotnym rozmrożeniu wychodzi kiepsko. Lepiej je upiec, zostawić do ostygnięcia, a potem włożyć do zamrażarki. Po podgrzaniu w piekarniku, tekstura się poprawia, ale są zjadliwe.

6. Co można użyć zamiast kaisera, jeśli nie chcę mięsa?
Jak mówiłem wcześniej: papryka, więcej grzybów, oliwki, cukinia, szpinak. Ser można dodać na końcu, po wyjęciu z piekarnika, jeśli nie chcesz, żeby się roztopił.

7. Czy mogę zrobić bez jajka?
Technicznie tak. Możesz dodać pokruszone tofu z kurkumą, jeśli chcesz wersję wegańską, lub po prostu same warzywa i trochę wegańskiego serka. Nie robiłem tego, ale widziałem u innych.

Wartości odżywcze – orientacyjne, nie jestem dietetykiem, ale po zjedzeniu wielu koszyczków mogę powiedzieć, że są dość sycące. Jeden koszyczek ma około 250-300 kcal, zależnie od wielkości i tego, co w nim umieścisz. Z tego, jakieś 10 g białka (jajko, kaiser, grzyby też mają coś), 15-20 g węglowodanów (ciasto francuskie robi większość), i 12-15 g tłuszczu. Jest sycące, nie zostajesz z pustym brzuchem, ale nie zjesz całej blachy. Nie są też bombą kaloryczną, jeśli nie przesadzasz z mięsem lub tłustymi serami. Poza tym masz warzywa, jajka, grzyby, więc to nie tylko ciasto i nadzienie. Jeśli masz wysoki cholesterol, możesz zrezygnować z żółtka w niektórych, lub użyć chudego sera. Krótko mówiąc – nie są dietetyczne, ale też nie obciążają żołądka, jeśli nie jesz w nadmiarze.

Dobrze przechowują się w lodówce, w zamkniętym pojemniku, 1-2 dni. Po podgrzaniu w piekarniku, w 170°C przez około 8-10 minut, wychodzą prawie jak nowe. W mikrofalówce nie polecam, stają się miękkie i wilgotne. Możesz je zabrać do pracy, da się je jeść na zimno, ale nie będą miały tej chrupiącej skórki. Aby zamrozić – zostaw je do ostygnięcia, zawij w folię i włóż do zamrażarki. Wyciągasz je i wkładasz prosto do piekarnika, gdy chcesz je podać, ale trochę stracą na teksturze.

Składniki i ich rola (bo ludzie ciągle pytają, dlaczego każdy jest potrzebny):

Ciasto francuskie (2 arkusze) – baza, trzyma wszystko w jednym miejscu i nadaje chrupiącą, warstwową teksturę. Możesz kupić w sklepie, ale jeśli masz cierpliwość, lepiej zrobić samemu.
Grzyby (250 g) – nadzienie z ziemistym smakiem i aromatem, utrzymują nadzienie soczyste, nie pozwalając, by wszystko pływało w wodzie.
Kaiser wędzony (200 g) – sól, wędzony aromat, trochę tłuszczu i tekstury. Bez niego jest dość mdłe, ale można bez.
Jajka (6 sztuk) – białko, łączy nadzienie, nadaje ładny wygląd z widocznym żółtkiem.
Pomidor (1 duży) – odrobina świeżości i koloru, zależy od sezonu; jeśli nie masz, to nie tragedia.
Karmelizowana cebula (według uznania) – subtelna słodycz, wzbogaca smak. Opcjonalnie, ale podnosi przepis.
Kolendra lub natka pietruszki (według smaku) – zioła, odrobina aromatu. Pietruszka pasuje do wszystkich, kolendra tylko do znawców.
Sól i pieprz – według uznania, dopasuj na końcu, bo kaiser jest już słony.
Olej do smarowania form – żeby nie zrobić jak ja, wyjmujesz je w kawałkach, inaczej się nie odklei.

Rozgrzej piekarnik. Posmaruj formę olejem (użyłem formy do muffinów). Następnie pokrój grzyby nie za drobno i podsmaż je, dodając pokrojony w kostkę boczek i smażąc przez kilka minut. Z ciasta zrób okręgi i łyżką nałóż na nie podsmażony boczek i grzyby, a na wierzch połóż plasterek pomidora pokrojonego w krążki. Na pomidorze umieść surowe jajko (uważaj, aby nie złamać żółtka). Posyp jajko posiekanym kolendrą lub pietruszką, karmelizowaną cebulą oraz odrobiną soli i pieprzu. Wstaw formę do piekarnika, aby się zrumieniło, i można je podawać z sałatką dowolnego rodzaju. Smacznego!

 Składniki: 2 ciasta francuskie, 250 g grzybów, 200 g wędzonego boczku, 6 jajek, 1 pomidor, karmelizowana cebula, kolendra lub pietruszka, sól, pieprz

 Tagiciasto grzybowe tarta przystawkowa świeca śniadanie ciasto francuskie koszyczki z ciasta francuskiego przekąska z ciasta francuskiego

Przystawka z Koszyczkami Grzybowymi
Przystawki: Przystawka z Koszyczkami Grzybowymi | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM
Przystawki: Przystawka z Koszyczkami Grzybowymi | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM