Kotlety mielone w cieście piwnym
Od około dwóch lat po raz pierwszy zrobiłem te małe klopsiki w cieście piwnym w niedzielę, kiedy chciałem coś przekąsić podczas meczu, żeby nie były to tylko klasyczne klopsiki, które po pół godzinie znikają z talerza. Pamiętam, że wtedy miałem problem z drożdżami - dałem ich za mało i ciasto w ogóle nie urosło. Klopsiki wyszły jak twarde kulki, jakby były kamykami... Od tamtej pory powtarzałem przepis, poprawiłem, co mi się nie podobało, i teraz myślę, że robię je prawie z zamkniętymi oczami. Kiedy zbiera się u nas towarzystwo, pytają mnie od razu, czy włożę je do piekarnika, a nie czy chcę coś ugotować.
Czas przygotowania zajmuje mi około półtorej godziny, ale około 30-40 minut to tylko pieczenie, więc nie jest to zbyt stresujące. Wychodzi około 18 sztuk, wystarczająco dla 4-6 normalnych osób, lub 2-3, jeśli chcą zjeść do syta (bo u nas je się na potęgę, gdy jest coś dobrego i świeżego). Trudność? Powiedziałbym średnia. Nic skomplikowanego, tylko trzeba być trochę uważnym przy formowaniu i cieście, żeby wszystko się nie kleiło do rąk.
Składniki
Na klopsiki:
– 400 g mielonej wołowiny (zwykle używam takiej, wydaje mi się, że klopsiki wychodzą bardziej soczyste, poza tym nie wysychają za bardzo w piekarniku)
– 1 jajko (trzyma je dobrze razem)
– 2 kromki chleba (ja biorę domowy, moczę go dobrze w mleku i odciskam. Sprawia, że są puszyste)
– 1 mała cebula, drobno posiekana (żeby nie czuć dużych kawałków podczas jedzenia)
– 4 ząbki czosnku, zmiażdżone
– 2 plastry wędzonego boczku, drobno pokrojone (to u mnie konieczność, nadaje świetny smak. Można i bez, ale to trochę szkoda)
– sól, pieprz – do smaku, według uznania
Na ciasto:
– 450 g białej mąki (ja używam 650, ale może być inny typ, byle nie za drobna)
– 10 g suchej drożdży (mi najlepiej wychodzi w ten sposób, nie z drożdżami świeżymi)
– 250 ml piwa (ja biorę jasne, marka nie ma znaczenia, ważne, żeby nie było zbyt gorzkie. Nadaje dobry aromat i pomaga w wyrastaniu)
– 1/2 łyżeczki soli (nie więcej, inaczej ciasto opadnie)
– 50 ml oliwy z oliwek (dodaję na końcu, dla elastyczności i żeby ciasto się nie kleiło)
Sposób przygotowania
1. Najpierw zajmuję się klopsikami. Wkładam mięso do dużej miski, wrzucam jajko, namoczony i odciśnięty chleb, cebulę, czosnek, boczek, sól i pieprz (ja nie mierzę soli, ale wrzucam dobre dwie szczypty, a pieprzu też trochę). Mieszam wszystko rękami, nie lubię używać łyżki, tak wychodzi bardziej równomiernie. Ciasto jest na początku trochę lepkie, ale po chwilowym wygnieceniu wilgotnymi dłońmi się łączy. Dzielę masę na 18 kawałków, formuję małe kulki (około wielkości orzecha, może trochę większe). Kładę je na talerzu i odkładam na bok.
2. Do ciasta przesiewam mąkę do miski. Dodaję suche drożdże i szybko mieszam ręką. Stopniowo wlewam piwo i na początku mieszam łyżką, potem znowu ręką. Kiedy zaczyna się łączyć, dodaję sól, a potem kontynuuję z oliwą, w cienkim strumieniu. Wyrabiam przez około 8-10 minut. Ciasto powinno być elastyczne, ale nie kleić się do rąk ani do blatu. Jeśli czuję, że jest zbyt twarde, dodaję łyżkę piwa więcej. Jeśli jest zbyt lepkie, dodaję łyżkę mąki więcej. To nauczyłem się po tym, jak na początku miałem wszystkie palce sklejone.
3. Dzielę ciasto na 18 równych kawałków, również w kulki. Przykrywam je czystym ręcznikiem, żeby się nie wysuszyły, i zaczynam je napełniać po kolei.
4. Biorę każdą kulkę ciasta i rozciągam ją ręką lub wałkiem, aby miała około wielkości dłoni i była dość cienka, ale nie łamała się. Wkładam do środka klopsik, zaciągam brzegi ciasta do środka i dobrze je zaciągam, żeby się nie otworzyło podczas pieczenia. Odwracam kulkę „sklejoną” stroną w dół, żeby była ładnie okrągła. Robię tak ze wszystkimi.
5. Układam kulki na blasze wyłożonej masłem (można też użyć papieru do pieczenia posmarowanego odrobiną masła, jeśli nie chcesz potem myć blachy), zostawiając trochę miejsca między nimi, bo jeszcze urosną. Przykrywam blachę czystym ręcznikiem i zostawiam do wyrośnięcia na około 20 minut, w zależności od tego, jak ciepło jest w domu. Jeśli jest mi za zimno, stawiam blachę na lekko nagrzanym piekarniku lub nawet w wyłączonym, ale ciepłym piekarniku.
6. W międzyczasie nagrzewam piekarnik do 180°C (można też 200°C, jeśli chcesz bardziej chrupiącej skórki). Wkładam blachę do pieczenia i zapominam o nich na około 30-35 minut, aż staną się złociste i ładnie rumiane. U mnie nie ma potrzeby smarować ich niczym z wierzchu, ale można je posmarować pędzelkiem z oliwą, jeśli chcesz, żeby były błyszczące.
To wszystko. Wyjmuję je i zostawiam na 5 minut, zanim je ruszę z blachy, bo inaczej gorące ciasto się łamie i sok z nich wypływa. Zwykle jemy je z dużą sałatą obok, lub z gęstym sosem pomidorowym, ewentualnie z kiszonkami, w zależności od tego, co mam w lodówce.
Dlaczego często robię ten przepis
To rodzaj jedzenia, które wszystkim smakuje – jest pyszne, sycące, ładnie wygląda na stole i nie wstydzę się go nawet przed gośćmi. Jest super dobre na ciepło, ale sprawdza się też na zimno, na przykład na pikniku lub zabierane do pracy. Lubię też to, że mogę „ukryć” warzywa w klopsikach dla dzieci, bez ich wiedzy. Poza tym nie brudzę całej kuchni (jak przy smażeniu klopsików na kuchence), a szybciej kończę z myciem.
Porady, wariacje i pomysły na podanie
Przydatne porady:
– Przy cieście nie spiesz się z wyrastaniem. Jeśli w kuchni jest zimno, zostaw je na dłużej do wyrośnięcia; jeśli jest bardzo ciepło, możesz skrócić czas.
– Nawilżaj ręce, gdy formujesz klopsiki i ciasto, wtedy nic się nie klei do palców.
– Uważaj przy napełnianiu – jeśli nie zaciśniesz dobrze ciasta pod klopsikiem, może się otworzyć podczas pieczenia i wycieknie cały sok.
– Nie trzymaj zbyt długo w piekarniku – wysychają za bardzo i nie są takie, jakie powinny być.
Zamienniki i adaptacje:
– Bezglutenowe: użyj mieszanki mąk bezglutenowych, ale uważaj, musisz trochę dostosować ilość płynów – nie wszystkie wchłaniają tak samo.
– Bez mięsa: dobrze sprawdzają się też z mieszanką posiekanych grzybów i soczewicy, dla wegetariańskiej wersji.
– Bez piwa: możesz zastąpić wodą mineralną gazowaną, ale smak nie jest tak interesujący, według mnie.
– Boczek można pominąć, jeśli nie chcesz mięsa wieprzowego lub chcesz coś lżejszego, ale wtedy musisz dodać odrobinę dodatkowego oleju do mięsa.
Wariacje:
– Możesz posypać serem startym na wierzchu, ostatnie 10 minut w piekarniku, jeśli chcesz „z pokrywką”.
– Do ciasta możesz dodać suszone zioła lub nasiona (kminek, mak, sezam), nadaje to smaku i ładny wygląd.
– Klopsiki możesz zrobić mniejsze, jeśli chcesz je użyć jako przystawkę na przyjęciu.
Pomysły na podanie:
– Sałatka zielona z pomidorami, czerwoną cebulą i dressingiem musztardowym.
– Gęsty sos pomidorowy, szybko zrobiony z czosnkiem i bazylią, do „maczania” klopsików.
– Kiszonki wszelkiego rodzaju, szczególnie zimą – pasują do gogonek lub ogórków.
– Jako pełne menu: prosta zupa na początek, te klopsiki jako danie główne i lekki deser, jak sałatka owocowa lub jogurt z miodem.
Często zadawane pytania
1. Jakiego piwa używasz i czy mogę użyć bezalkoholowego?
Ja używam jasnego piwa, nigdy ciemnego, bo jest zbyt gorzkie. Jeśli chcesz bezalkoholowe, użyj wody mineralnej gazowanej; próbowałem też z piwem bezalkoholowym, działa bez problemu, smak pozostaje w porządku.
2. Czy mogę użyć innego rodzaju mięsa?
Oczywiście. Robiłem też z mieszanką wołowiny i wieprzowiny, z indykiem, a nawet tylko z wieprzowiny. Z kurczaka wychodzi bardziej suche, trzeba dodać trochę dodatkowego tłuszczu (na przykład trochę masła lub boczku).
3. Co się stanie, jeśli ciasto nie urośnie?
Jeśli nie urośnie, prawdopodobnie drożdże były stare lub płyn był zbyt zimny/ciepły. To nie tragedia, tylko że ciasto będzie gęstsze i nie tak puszyste. Możesz je jednak upiec, ale nie będą miały tej samej tekstury.
4. Czy mogę zamrozić klopsiki po ich przygotowaniu?
Tak, zamrażałem je wiele razy. Zostawiam je do ostygnięcia, wkładam do woreczków lub pudełek i dobrze trzymają się w zamrażarce przez miesiąc. Kiedy chcę je zjeść, wyjmuję je, zostawiam do rozmrożenia na noc, a potem podgrzewam w piekarniku.
5. Czy można je zrobić wcześniej?
Tak, klopsiki i ciasto można uformować wieczorem wcześniej, trzymać w lodówce i złożyć rano. Lub składać wszystko, włożyć do lodówki i piec, kiedy chcesz, ale pamiętaj, żeby je wyjąć, aby osiągnęły temperaturę pokojową przed włożeniem do piekarnika.
Wartości odżywcze (przybliżone)
Jedna klopsik (z tych 18) ma około 120-130 kcal, w zależności od tego, jak dużą ją zrobiłeś i jakie mięso użyłeś. W sumie, przy 18 sztukach: około 2200 kcal na całą blachę. Z tego około 35% białka (mięso i jajko), około 45% węglowodanów (mąka, chleb, piwo) i reszta tłuszcze (olej, boczek). Jeśli wyjmiesz boczek, zmniejszysz trochę tłuszczu. Nie są „dietetyczne”, ale przynajmniej nie są smażone i nie mają dużo oleju, więc na rodzinny posiłek lub przyjęcie nie wydaje mi się, że to coś ciężkiego. Nawet tak, jeśli zjesz dwie-trzy sztuki, nasyci cię i nie będzie ci ciężko. Dla dzieci możesz zmniejszyć sól, nie psując smaku.
Jak przechowywać i podgrzewać
Jeśli zostaną (rzadko, ale się zdarza), wkładam je do pudełka z pokrywką i trzymam w lodówce przez 2-3 dni bez problemu. Kiedy chcę je podgrzać, kładę na blasze, przykryte papierem do pieczenia lub folią, i podgrzewam w 170°C przez około 10 minut, żeby się nie wysuszyły. W mikrofalówce można je podgrzać, ale nie będą miały tej ładnej skórki - jeśli nie masz wyboru, też można, ale to nie to samo. Jeśli były w zamrażarce, najpierw zostawiam je do rozmrożenia w lodówce na kilka godzin. Dobrze się trzymają, nie psuje się tekstura. Czasami biorę je na wynos, na zimno, i też są dobre.
Najpierw przygotowałem klopsiki, mieszając wszystkie składniki. Wilgotnymi rękami uformowałem 18 kul. Na ciasto przesiałem mąkę do miski, dodałem drożdże i wymieszałem. Stopniowo dodałem piwo, sól, a na końcu olej, zagniatając ciasto przez 5-10 minut, aż stało się elastyczne i nie lepkie. Podzieliłem ciasto na 18 części. Z pomocą wałka spłaszczyłem każdą kulę, umieściłem w środku klopsik, a następnie złożyłem każdy brzeg do środka. Lekko spłaszczyłem i umieściłem kulki z zamkniętą stroną do dołu w wcześniej natłuszczonym naczyniu odpornym na ciepło. Pozwoliłem kulkom wyrastać przez około 15-30 minut w ciepłym miejscu. W międzyczasie nagrzałem piekarnik i piekłem klopsiki, aż ładnie się zrumieniły, około 30-40 minut. Podaliśmy klopsiki z sałatką mieszana, ale bardzo dobrze komponują się również z sosem pomidorowym lub kiszonkami.
Składniki: Ciasto: 450 g białej mąki, 10 g suchej drożdży, 50 ml oliwy z oliwek, 1/2 łyżeczki, 250 ml piwa. Klopsiki: 400 g mielonej wołowiny, 1 jajko, 2 kromki chleba namoczonego w mleku i odciśniętego, 1 mała cebula drobno posiekana, 4 ząbki czosnku rozgniecione, sól, pieprz, 2 plasterki wędzonego boczku, drobno posiekane.