Muffiny czekoladowe z rumem

Pustynia: Muffiny czekoladowe z rumem | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM

Pierwszy raz, kiedy próbowałem zrobić te babeczki czekoladowe z rumem, wlałem całe ciasto do form i obudziłem się zaskoczony, gdy zaczęło mi wypływać poza papier, a piekarnik był pełen, a zapach spalonego masła unosił się w kuchni przez dwa dni. Teraz, z automatu, zawsze zostawiam około jednej czwartej formy puste, niezależnie od tego, jak bardzo się spieszę. To mały rytuał w moim domu, zwłaszcza gdy czuję potrzebę czegoś pysznego do mocnej kawy w niedzielny poranek. Nie trzeba piec ich przez cały dzień, nie potrzebujesz specjalnych narzędzi i nie zajmują całego popołudnia. To jedna z nielicznych rzeczy, w których nie zmieniam zbyt wiele w przepisie, bo zawsze wychodzą dobrze.

Szybkie informacje (czas, porcje, poziom trudności)

Cały proces, od momentu, gdy wyjmuję składniki z szafki, aż do momentu, gdy wyjmuję je z form, trwa około 45 minut, łącznie z chłodzeniem, chociaż piekę je przez około 20-22 minuty. Wychodzi około 12 babeczek (dużych, jak lubię) lub 16-18, jeśli używasz mniejszych form. Nic trudnego, nie ma ryzyka zepsucia, jeśli postępujesz zgodnie z krokami. Powiedzmy, że to dla każdego, kto potrafi roztopić masło i ubić jajka, to nie jest żadna filozofia.

Składniki + ilości i ich rola

150 g masła – powinno być tłuste, 82%, bo inaczej nie mają tej samej tekstury i smaku. Używam go dla puszystości i smaku.
180 g czekolady z rumem (zwykle 6 małych tabliczek, typu Rom lub podobne) – nadaje główny smak; jeśli użyjesz czekolady o dużej zawartości kakao, będą intensywniejsze.
50 ml mleka – podgrzewam trochę, aby pomóc w roztopieniu masła i czekolady, i łączy ciasto.
3 jajka – dla struktury i do połączenia składników.
150 g cukru – nie za dużo; nie są zbyt słodkie, zwłaszcza że czekolada z rumem jest już słodka.
175 g mąki – powinna być biała, nie używam pełnoziarnistej, bo wychodzą zbyt gęste.
¾ opakowania proszku do pieczenia (około 7-8 g) – dla wzrostu, zawsze gaszę go kilkoma kroplami cytryny, żeby nie czuć chemicznego smaku.
Esencja rumowa – około jednej łyżeczki, tylko dla dodatkowego aromatu.
Wanilia – odrobina, albo nasiona, albo ekstrakt, nie ma znaczenia, ważne, żeby nie brakowało.
Szczypta soli – podbija smak czekolady, nie pomiń jej.

Sposób przygotowania

1. Podgrzewam 50 ml mleka (nie gotować, tylko żeby było ciepłe) w naczyniu, a następnie dodaję pokrojone w kawałki masło. Mieszam powoli, aż całe masło się roztopi. Po roztopieniu dodaję pokruszoną czekoladę i mieszam, aż się roztopi. Ważne – ogień musi być mały lub nawet wyłączony, żeby nic się nie przypaliło. Jeśli widzisz, że nie topnieje idealnie, zostaw naczynie na parze lub w cieple, ale nie wymuszaj w mikrofali, nie wyjdzie tak samo.
2. Do ciepłej mieszanki dodaję esencję rumową. Pozwalam mieszance ostygnąć przez 5-10 minut – na tyle, żeby nie była gorąca, bo w przeciwnym razie ugotujesz jajka w następnym kroku i nie chcemy omletu w babeczkach.
3. Osobno ubijam jajka z cukrem, wanilią i szczyptą soli, tylko za pomocą trzepaczki, nie miksera. Nie musi być piana, wystarczy, że cukier się rozpuści i nabierze objętości.
4. Stopniowo dodaję mieszankę czekoladową do jajek, w 3-4 turach, mieszając za każdym razem. Dzięki temu nie ryzykujesz, że jajka się zetną lub ugotują.
5. Mąkę mieszam z proszkiem do pieczenia (zgasić go kilkoma kroplami cytryny bezpośrednio na proszek, a nie w całym cieście). Zaczynam sypać mąkę deszczem na resztę, delikatnie mieszając trzepaczką, nie ubijając zbyt mocno. Jeśli ubijesz za mocno, będą gęste i nie będą dobre.
6. Przygotowuję formy do babeczek – smaruję je masłem (czasami, gdy się spieszę, używam papierków, ale masło działa najlepiej) i wlewam mieszankę łyżką do ¾ wysokości. Jeśli wlejesz za dużo, będą wypływać podczas pieczenia, zdarzyło mi się to wystarczająco często.
7. Wkładam blachy do nagrzanego piekarnika na 180 stopni, na środkową półkę, i pilnuję ich przez około 20 minut. Sprawdzam patyczkiem, ale nie zostawiaj ich za długo, szybko wysychają. Jeśli widzisz, że za mocno pękają na górze, piekarnik jest zbyt gorący, zmniejsz trochę temperaturę.
8. Pozwalam im ostygnąć przez około 10 minut w formach, jeśli wyjmę je od razu, mogą się połamać. Potem wyjmuję je na kratkę (lub na papier, jeśli nie mam ochoty na dodatkowe naczynia).

Dlaczego często robię ten przepis

Lubię mieć je w domu, bo utrzymują się przez kilka dni i nie wysychają. Możesz je zabrać ze sobą, świetnie nadają się na śniadanie lub do kawy, a jeśli ktoś przychodzi w odwiedziny, nie musisz się martwić, że nie masz nic słodkiego pod ręką. Nigdy nie zostają, żeby się zepsuły, zawsze znikają jako pierwsze. I nie na ostatnim miejscu, zapach, gdy je pieczesz, naprawdę zmienia atmosferę. Nie wiem, czy to nostalgia za smakiem czekolady z rumem, ale w mojej rodzinie są zawsze pożądane na każdą rocznicę lub gdy zapowiadani są goście z dnia na dzień.

Porady, wariacje i pomysły na podanie

Przydatne porady i częste błędy
– Nie podgrzewaj zbyt mocno mieszanki mleka i masła, czekolada może się przypalić i nabrać gorzkiego smaku. Lepiej topić powoli niż szybko w wysokiej temperaturze.
– Jeśli używasz papierowych foremek, również posmaruj je trochę masłem, w przeciwnym razie będą się kleić. Miałem to i nie odchodzą ładnie.
– Mąkę zawsze dodawaj na końcu, aby nie powstało zbyt dużo glutenu. To utrzymuje je puszyste.
– Nie oszczędzaj na jajkach czy maśle, bo wtedy wychodzą suche i kruszące. Próbowałem zmniejszyć ilość, ale nie warto.
– Podczas pieczenia nie otwieraj drzwi piekarnika w pierwszych 15 minutach. Opadną i już się nie podniosą, zdarzyło mi się to i nie da się tego naprawić.

Zamienniki i adaptacje
– Jeśli nie masz czekolady z rumem, możesz użyć dowolnej czekolady gorzkiej lub mlecznej, plus łyżeczka rumu (esencja lub alkohol, dla dorosłych). Dobrze wychodzi też z czekoladą gorzką, ale nie dodawaj zbyt wiele esencji, staje się sztuczna.
– Dla wersji bezglutenowej, próbowałem raz z mieszanką mąki bezglutenowej (od Schär, jeśli chcesz markę), ale klasyczna mąka jest lepsza. Wychodzą trochę gęstsze, ale można je zjeść. Dodaj 1-2 łyżki mleka więcej.
– Możesz zmniejszyć cukier do 120 g, jeśli nie chcesz, żeby były zbyt słodkie, ale poniżej tej ilości nie polecam, bo czekolada z rumem nie jest aż tak gorzka.
– Dla wersji bezmlecznej, możesz zastąpić masło olejem kokosowym, a mleko dowolnym roślinnym (ale nie będziesz miał tego samego smaku, szczerze mówiąc).
– Pomysł: dodaj startą skórkę pomarańczową lub kilka posiekanych orzechów dla tekstury, jeśli chcesz je trochę zmienić.
– Dla małych dzieci, użyłbym zwykłej czekolady, nie z rumem, i dodałbym więcej esencji waniliowej.

Wariacje przepisu
– Możesz dodać mały kawałek czekolady do środka każdej babeczki przed pieczeniem, dla niespodzianki. Dobrze komponuje się z białą czekoladą.
– Jeśli masz ochotę na jeszcze więcej aromatu, możesz spróbować dodać trochę cynamonu lub anyżu do ciasta, ale nie przesadzaj.
– Dobrze smakują też ze rodzynkami lub suszonymi żurawinami, jeśli chcesz innej tekstury.
– Na świąteczne babeczki, możesz je polukrować roztopioną czekoladą lub posypać cukrem pudrem.

Pomysły na podanie
– Lubię je na zimno, proste, ale świetnie smakują z bitą śmietaną lub łyżką zimnej śmietany obok.
– Jeśli chcesz bardziej wyjątkowy deser, podaj je obok gałki lodów waniliowych i świeżych owoców.
– Na śniadanie, z prostą kawą lub czarną herbatą.
– Możesz je przekształcić w szybki deser na talerzu, z owocami i serem kremowym.

Często zadawane pytania

Czy mogę użyć margaryny zamiast masła?
Nie polecam. Próbowałem i nie ma ani tego samego smaku, ani tej samej tekstury. Jeśli nie masz masła, lepiej użyć oleju kokosowego lub nawet trochę oleju roślinnego, ale nie będą takie same.

Czy mogę użyć tylko zwykłej czekolady, bez aromatu rumowego?
Tak, oczywiście. Babeczki wychodzą dobre także z czekolady gorzkiej lub mlecznej. Jeśli chcesz jednak smak rumu, dodaj łyżeczkę esencji.

Czy muszę koniecznie gasić proszek do pieczenia cytryną?
Bardzo pomaga, aby nie pozostał dziwny smak proszku do pieczenia. Nie jest to obowiązkowe, ale różnica jest odczuwalna w smaku i w tym, jak puszyste wychodzą. Jeśli nie masz cytryny, może być też ocet biały, kropla.

Jak wiem, kiedy babeczki są upieczone?
Zrób test patyczkiem: jeśli wychodzi czysty, są gotowe. Ważne, żeby nie zostawiać ich za długo, bo wyschną. Zwykle po 20 minutach to wystarczająco.

Czy mogę zamrozić babeczki?
Tak, po całkowitym ostygnięciu możesz je włożyć do woreczków w zamrażarce. Kiedy chcesz je zjeść, zostaw je w temperaturze pokojowej lub podgrzej przez kilka minut w piekarniku. Tekstura nie będzie już taka sama jak świeża, ale smak się utrzyma.

Wartości odżywcze (przybliżone)

Te babeczki są sycące, nie są dietetyczne, ale też nie są bombami kalorycznymi, jeśli zjesz jedną-dwie, a nie połowę blachy. Jedna duża babeczka (z 12, z powyższymi składnikami) ma około 230-260 kcal, z czego około 12-14 g tłuszczu (głównie z masła i czekolady), 28-32 g węglowodanów i 4-5 g białka. Cukru nie ma zbyt dużo, a jeśli chcesz zmniejszyć, możesz dać mniej. Nie zawierają błonnika ani ważnych mikroelementów (tylko trochę wapnia i magnezu z czekolady). Jeśli jesz je na śniadanie lub jako deser, nie ma problemu, nie czujesz potrzeby podjadania innych słodyczy.

Jak przechowywać i podgrzewać

Te babeczki wytrzymują w temperaturze pokojowej około 3 dni, w zamkniętym pojemniku (lub pod czystym ręcznikiem, jeśli nie masz pojemnika). Po 2 dniach tracą trochę puszystości, ale nadal są dobre, zwłaszcza jeśli podgrzejesz je przez 10 sekund w mikrofalówce lub 2-3 minuty w nagrzanym piekarniku. Jeśli chcesz je przechować dłużej, włóż je do lodówki, ale stają się twardsze. Najlepiej smakują w ciągu pierwszych dwóch dni, gdy są jeszcze lekko wilgotne. Jeśli chodzi o mrożenie, jak wspomniałem wcześniej, nie tracą smaku, ale tekstura nieco się zmienia po rozmrożeniu, zwłaszcza jeśli podgrzewasz je w piekarniku – stają się chrupiące na wierzchu, co nie jest złe, ale nie jest jak na początku. Czasami wkładam jedną do podgrzania w airfryerze – 2 minuty w 160 stopniach i wychodzą naprawdę świetnie, jakby dopiero co upieczone.

W 50 ml ciepłego mleka rozpuszczamy 150 g masła, a następnie dodajemy czekoladę. Dobrze mieszamy, nie powinno zagotować się, tylko być wystarczająco gorące, aby rozpuścić czekoladę, dodajemy również esencję rumową. Pozwól, aby miska lekko ostygła. Ubijamy jajka z cukrem, wanilią i szczyptą soli, następnie stopniowo dodajemy mieszankę czekoladową i dobrze mieszamy po każdym dodaniu. Użyłem trzepaczki zamiast miksera elektrycznego. Następnie dodajemy mąkę i proszek do pieczenia rozpuszczony w kilku kroplach soku z cytryny. Smarujemy formy masłem (lub olejem) i napełniamy je łyżką masy (nie napełniamy do pełna, tylko do 3/4). Pieczemy babeczki przez 20 minut w temperaturze 180 stopni. Pozwól im ostygnąć, a dopiero potem wyjmij je z form (jeśli są gorące, mogą się złamać). Podawaj babeczki z przyjemnością i radością... są wspaniałe :)

 Składniki: 150 g masła, 175 g mąki, 150 g cukru, 3 jajka, 180 g czekolady rumowej (6 czekoladek), esencja rumowa, wanilia, 3/4 paczki proszku do pieczenia rozpuszczonego z kilkoma kroplami cytryny, szczypta soli, 50 ml słodkiego mleka.

 Tagimuffiny muffiny babeczki śniadanie

Muffiny czekoladowe z rumem
Pustynia: Muffiny czekoladowe z rumem | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM
Pustynia: Muffiny czekoladowe z rumem | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM