Naleśniki z jogurtem i Nutellą

Pustynia: Naleśniki z jogurtem i Nutellą | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM

Pamiętam, że kiedy po raz pierwszy próbowałem zrobić naleśniki z jogurtem, oczywiście zapomniałem o nich na ogniu. Zamiast stać obok, pobiegłem na balkon po pranie, a kiedy wróciłem, pierwszy naleśnik był bardziej jak chips. Ale i tak go zjadłem, szczerze mówiąc, bo wcale nie był zły. Od tamtej pory nauczyłem się nie spieszyć i nie robić nic innego, gdy patelnia jest na ogniu. Teraz robię naleśniki z jogurtem za każdym razem, gdy mam ochotę na coś szybkiego i pysznego – i prawie zawsze ktoś w domu chce je z Nutellą.

Czas przygotowania nie trwa długo. Około 35-40 minut, w tym czas spędzony przy patelni. Wychodzi około 15 naleśników, w zależności od tego, jak grube je zrobisz – ja wolę cienkie, zwłaszcza że są wtedy lepsze, łatwiej się zwijają i nie czujesz potrzeby, żeby je napełniać słoikiem kremu. Nie ma w tym nic skomplikowanego, nawet jeśli nigdy nie robiłeś naleśników, z odrobiną uwagi nie masz czego zepsuć.

Składniki (na poważną porcję, aby starczyło dla wszystkich):
- 350 g mąki pszennej – baza ciasta, trzyma naleśnik razem, nie zastępuj jej niczym wymyślnym, jeśli chcesz uzyskać klasyczną teksturę
- 300 g jogurtu (najlepiej prosty, nie za chudy, ani za kwaśny) – sprawia, że naleśniki są bardziej delikatne i nadaje im subtelny, lekko kwaśny smak, nie zakrywając reszty
- 3 jajka – łączą wszystko i pomagają w konsystencji, nie oszczędzaj ich
- 500 ml mleka (ja używam normalnego, 3,5% tłuszczu, ale 1,5% też działa) – rozrzedza ciasto i sprawia, że dobrze się wylewa
- 5 łyżek cukru – słodzi na tyle, ile trzeba, więcej nie ma sensu, bo i tak kładziesz coś słodkiego na wierzch
- szczypta soli – nie pomijaj, naprawdę pomaga w smaku (nie, nie wyjdzie słone)
- ekstrakt waniliowy lub nasiona z laski, według preferencji – bez tego naleśniki wydają się trochę mdłe, jeśli mnie pytasz
- 1 łyżka masła – do dodania do ciasta, sprawia, że nie przywierają i nadaje fajny smak
- olej do patelni – smaruj patelnię przed każdym naleśnikiem, w przeciwnym razie na pewno się przywrą
- Nutella (lub dżem, konfitura, co masz w lodówce) – klasyczny farsz, czasami dodaję banany, bo to połączenie najbardziej nam się podoba

1. Podgrzewam mleko – nie doprowadzam do wrzenia, tylko żeby było ciepłe. To pomaga łatwiej rozpuścić mąkę i nie tworzyć grudek. Czasami zapominam i wlewam zimne – nie ma dramatu, ale z ciepłym mlekiem jest zdecydowanie lepiej.
2. Wbijam jajka do dużej miski, dodaję szczyptę soli i cukier. Dobrze ubijam trzepaczką, nie mikserem, bo przy naleśnikach lepiej tak – nie chcemy robić piany, tylko je wymieszać.
3. Dodaję jogurt do jajek, dobrze mieszam. Nie panikuj, jeśli wydaje się gęstszy, tak ma być na początku.
4. Mąkę odmierzam i przesiewam bezpośrednio nad miską. Połowę dodaję od razu, nie wszystko na raz.
5. Dodaję połowę ciepłego mleka, mieszam trzepaczką, nie za mocno, powoli, żeby nie pryskało wszędzie. Następnie dodaję resztę mąki, a potem resztę mleka, też stopniowo. Tak nie tworzą się grudki.
6. Na małej patelni roztapiam łyżkę masła – nie smażę, tylko ma być płynne. Wlewam do ciasta i dobrze mieszam. Można bez masła, ale wtedy bardziej przywierają i nie mają tego fajnego smaku. Nie wiem dlaczego, ale jeśli dodam roztopione masło bezpośrednio do ciasta, naleśniki prawie nigdy się nie przywierają, niezależnie od patelni.
7. Rozgrzewam patelnię do naleśników (mam starą, cienką, działa świetnie). Smaruję odrobiną oleju, nie za dużo, w przeciwnym razie naleśniki będą tłuste. Tylko kropla, rozprowadzam serwetką.
8. Łyżką nabieram ciasto na patelnię, obracam, aby pokryć całą powierzchnię. Naleśniki nie powinny być grube, tylko na tyle, aby pokryć dno patelni. Trzymam na średnim ogniu, nie za dużym, w przeciwnym razie przypalą się w środku, a brzegi zostaną surowe.
9. Kiedy widzę, że górna strona nie jest już błyszcząca i zaczyna się lekko odklejać od brzegów, przewracam naleśnik. Pierwszy nigdy nie wychodzi idealnie, nie wiem czemu, taka jest tradycja u mnie. Reszta wychodzi jak należy.
10. Powtarzam: przy każdym naleśniku znowu smaruję patelnię odrobiną oleju, w przeciwnym razie przy trzecim na pewno się przywrze.
11. Gdy wyciągam naleśniki, układam je jeden na drugim na dużym talerzu. W ten sposób pozostają miękkie.
12. Kiedy je napełniam, nie oszczędzam na Nutelli, ale też nie daję za dużo, bo inaczej wszystko się wylewa. Pół łyżki, rozprowadzam po całej powierzchni, dodaję plasterki banana i zwijam lub składam według uznania.

Zawsze robię te naleśniki, i szczerze mówiąc, nie tylko dlatego, że robi się je szybko. Są też bardziej delikatne niż zwykłe, jogurt bardzo pomaga w teksturze, nie wysychają tak szybko i nie są ciężkie na żołądku, mimo że nie wyglądają na najbardziej dietetyczne. Czasami zabieram je ze sobą, gdy wiem, że będę cały dzień w drodze, lub gdy przychodzą dzieci w odwiedziny. Nikt nie narzeka, wręcz przeciwnie, pytają o przepis. Jeśli masz resztki jogurtu lub mleka w lodówce, to też dobry sposób, żeby ich nie wyrzucać.

Porady, wariacje i pomysły na podanie

Porady (to, co nauczyłem się, z dobrymi i złymi doświadczeniami):

- Jeśli dodasz całą mąkę od razu, prawie na pewno zrobisz grudki i będziesz stał dziesięć minut, żeby je rozbić trzepaczką. Lepiej dodawać stopniowo z mlekiem.
- Pierwszy naleśnik zawsze wychodzi dziwnie, za gruby, za cienki lub chrupiący. Nie wyrzucaj go, zjedz tak, uważaj go za "naleśnik próbny".
- Nie oszczędzaj na smarowaniu patelni olejem, ale też nie wlewaj za dużo. Wilgotna ściereczka kuchenne w oleju bardzo pomaga, zwłaszcza jeśli masz patelnię aluminiową lub teflonową.
- Nie spiesz się, żeby je przewracać, dopóki nie zobaczysz, że brzegi zaczynają się odklejać. W przeciwnym razie się łamią i denerwujesz się na darmo.
- Jeśli na koniec ciasto zgęstnieje (szczególnie jeśli spędziłeś czas na rozmowach w kuchni), dodaj 1-2 łyżki mleka i dobrze wymieszaj, natychmiast się rozrzedzi.

Zamienniki składników:

- Jogurt: Jeśli nie masz jogurtu, może być też kefir lub maślanka. Z saną się nie ryzykowałem, ale teoretycznie działa, tylko musi być lekko kwaśny i gęsty.
- Mleko: Możesz użyć także mleka roślinnego, migdałowego lub owsianego, jeśli jesteś na diecie lub masz nietolerancję, ale nie może być niesłodzone, bo ryzykujesz, że będą zbyt mdłe.
- Mąka: Dla wersji bezglutenowej spróbuj specjalnej mieszanki mąki bezglutenowej do naleśników. Nie oczekuj, że będą tak samo elastyczne, ale nadal są dobre.
- Masło: Możesz zastąpić olejem roślinnym, ale smak nie będzie już ten sam. Margaryna nie jest polecana, zmienia aromat.

Wariacje (to, co próbowałem lub słyszałem od innych):

- Dodaj startą skórkę cytryny lub pomarańczy do ciasta, zwłaszcza jeśli napełniasz je dżemem lub konfiturą.
- Dodaj szczyptę cynamonu bezpośrednio do ciasta dla innego smaku.
- Zamiast Nutelli, spróbuj z ricottą wymieszaną z miodem, lub z twarogiem i rodzynkami, jeśli chcesz coś bliższego smakowi dzieciństwa.
- Możesz zrobić mini naleśniki (używając mniejszej łyżki), które będą jak pancakes, dobre do układania jeden na drugim z świeżymi owocami i jogurtem na wierzchu.

Podanie:

- Najlepsze są na ciepło, od razu po zdjęciu z patelni.
- Pasują z Nutellą, dżemem, konfiturą, miodem, bananami, świeżymi owocami, a nawet z lodami, jeśli masz ochotę na coś chłodnego.
- Na brunch czasami robię także słone naleśniki (bez cukru i wanilii), napełniam je serem i koperkiem.
- Do picia pasuje dobra kawa, herbata lub, dla dzieci, szklanka zimnego mleka.

Najczęściej zadawane pytania (odpowiedziałem na to, co często pytali mnie przyjaciele lub czytelnicy bloga):

Co zrobić, jeśli ciasto wyjdzie za gęste?
– Dodaj mleko, łyżka po łyżce, i dobrze wymieszaj, aż będzie łatwo wylewać się z łyżki, ale nie ma być wodniste. Nie przerażaj się, jeśli na początku jest gęste, czasami tak mi się zdarza.

Czy mogę użyć jogurtu owocowego?
– Nie polecam. Psuje teksturę, jest za płynny i za słodki. Poza tym, ten syntetyczny aromat zostaje w naleśnikach. Lepiej dodać świeże owoce jako nadzienie.

Czy mogę zrobić naleśniki tylko z jogurtu, bez mleka?
– Próbowałem, ale wychodzą dość gęste i trudno je rozprowadzić na patelni. Mleko naprawdę pomaga w konsystencji, lepiej go nie pomijać.

Jak utrzymać naleśniki ciepłe, jeśli robię je z wyprzedzeniem?
– Przykrywasz je czystym ręcznikiem kuchennym lub folią spożywczą, trzymając na talerzu odpornym na ciepło, nad garnkiem z wrzącą wodą (nie bezpośrednio na ogniu). Lub w piekarniku, w 60-70°C.

Czy mogę zamrozić pozostałe naleśniki?
– Tak, ale bez nadzienia. Układasz je z papierem do pieczenia między nimi w pojemniku i wyciągasz, gdy potrzebujesz. Szybko się rozmrażają w mikrofalówce lub na suchej patelni.

Ile kalorii ma naleśnik z Nutellą?
– Zależy, ile Nutelli dodasz, ale średni z nadzieniem ma około 180-220 kcal. Bez nadzienia, sam naleśnik ma około 110 kcal.

Przybliżone wartości odżywcze (na naleśnik z Nutellą i odrobiną banana, tak jak ja robię):

– Kalorie: 180-220 na naleśnik (jeśli nie dasz Nutelli na dwa palce)
– Białko: 5-6 g (dzięki jajkom i jogurtowi, więc nie jest źle pod tym względem)
– Tłuszcze: 6-8 g (zależy, ile oleju i masła używasz oraz ile Nutelli)
– Węglowodany: 27-30 g (tu wchodzą cukier, mąka i oczywiście Nutella lub dżem)
Proporcja nie jest zła na przekąskę lub śniadanie. Jeśli chcesz zmniejszyć kalorie, zmniejsz ilość Nutelli i dodaj świeże owoce lub dżem bez cukru. Jogurt dodaje białka i sprawia, że są bardziej sycące niż zwykłe naleśniki. Na pewno nie są "dietetyczne", ale też nie są bombą kaloryczną, zwłaszcza jeśli nie moczysz ich w kremie jak kawałek tortu.

Jak przechowywać i podgrzewać

Jeśli zostaną (rzadko mi się to zdarza, ale zdarzyło mi się zrobić za dużo), przykrywam je folią lub wkładam do pojemnika w lodówce. Wytrzymują bez problemu 2 dni, nie wysychają zbytnio. Do podgrzewania wolę kłaść je na suchej patelni na małym ogniu, po 30-40 sekund z każdej strony. W mikrofalówce stają się miękkie, ale nie gumowate, pod warunkiem, że nie wkładasz ich z kremem. Jeśli chcesz, żeby były jak świeże, spryskaj je odrobiną wody, połóż na talerzu, przykryj innym talerzem i włóż do mikrofalówki na 20 sekund. Nie tracą w ogóle tekstury. Nie nadziewaj ich wcześniej, bo Nutella stwardnieje i nie będzie już tak apetyczna.

To wszystko, myślę, że omówiłem wszystko, co warto wiedzieć. Jeśli masz jogurt i ochotę na naleśniki, naprawdę nie możesz się pomylić z tą wersją.

Podgrzewamy mleko i dodajemy wanilię, a następnie odkładamy garnek na bok. Ubijamy jajka (użyłem trzepaczki), z solą i cukrem, a następnie dodajemy jogurt. Dobrze mieszamy, aby połączyć, a następnie dodajemy mąkę. Przesiewamy mąkę i waży. Dodajemy połowę mąki, a następnie połowę ciepłego mleka, ubijając trzepaczką, a potem dodajemy resztę mąki i mleka. Na patelni roztapiamy łyżkę masła i dodajemy do ciasta, w ten sposób naleśniki się nie będą kleić. Mieszamy bardzo dobrze, a następnie wlewamy (powiedzmy) ciasto chochlą. Smażymy naleśniki na patelni, smarując za każdym razem powierzchnię kroplą lub dwoma oleju. Odwracamy je, gdy górna strona jest całkowicie sucha. Smarujemy naleśniki Nutellą (a czemu nie bananami) i zawijamy tak, jak chcemy lub jak nas natchnie. Cieszymy się ciepłymi naleśnikami... to rozkosz :)

 Składniki: 350 g mąki, 300 g jogurtu, 3 jajka, 500 ml mleka, 5 łyżek cukru, szczypta soli, wanilia, 1 łyżka masła, olej do smażenia, Nutella (lub oczywiście dżem, konfitura)

 Taginaleśniki z jogurtem naleśniki czekoladowe

Naleśniki z jogurtem i Nutellą
Pustynia: Naleśniki z jogurtem i Nutellą | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM
Pustynia: Naleśniki z jogurtem i Nutellą | Odkryj proste, pyszne i łatwe rodzinne przepisy | YUM