Ziemniaki pieczone z boczkiem
Nigdy nie zapomnę pierwszego razu, kiedy próbowałem zrobić pieczone ziemniaki z boczkiem. Cały dom pachniał smażoną cebulą i papryką, włożyłem blachę zbyt nisko i obudziłem się z ziemniakami lekko przypalonymi na dnie. Na szczęście boczek uratował wszystko. Wciąż śmialiśmy się z moimi bliskimi na ten temat, mówiąc, że to „ziemniaki o smaku ognia”. Od tamtej pory stale poprawiam przepis. Teraz, gdy gotuję, zabieram się do tego bez stresu, na oko, ale zauważyłem, że jeśli zapiszę proporcje, wychodzi równie dobrze dla innych. Oczywiście zawsze znajdzie się ktoś przy stole, kto powie, że dodałby więcej czosnku lub mniej papryki. Tak to już jest, nie da się zadowolić wszystkich, ale na koniec blacha jest pusta. A, i nie wspomnę już o momentach, kiedy prawie zapomniałem blachy w piekarniku, na szczęście zapach uratował mnie przed katastrofą!
Ludzie zawsze pytają, jak długo to trwa. Z doświadczenia, jeśli dobrze się zorganizuję, w półtorej godziny wszystko jest gotowe – około 30-40 minut na przygotowania, reszta w piekarniku. Wychodzi około 5-6 zdrowych porcji, powiedzmy dla 4 bardzo głodnych osób lub 6 bardziej umiarkowanych. Nie musisz mieć wielkich umiejętności, tylko cierpliwości, aby obrać ziemniaki i nie spieszyć się z smażeniem boczku. Nie panikuj, jeśli nie znasz piekarnika na pamięć – gotowałem w piekarnikach wszelkiego rodzaju, zawsze wychodzi.
Robię ten przepis dość często, zwłaszcza gdy czuję potrzebę na coś konkretnego lub mam gości, którzy „chcą mięsa”. To taki rodzaj jedzenia, przy którym nie musisz się zbytnio komplikować, ale wciąż wygląda, jakbyś pracował przez cały dzień. Poza tym jest smaczne i następnego dnia, przyznaję, jeśli coś jeszcze zostanie. Próbowałem różnych wariantów, ale ten z świeżym boczkiem i grubo krojonymi ziemniakami to wersja, która pasuje do każdego sezonu, nigdy się nie nudzi. I, szczerze mówiąc, zadowala zarówno tych, którzy chcą „poczuć mięso”, jak i miłośników warzyw, ponieważ dobrze się komponują.
Czego potrzebujesz do tej wersji? Zanotowałem kilka razy składniki, żeby niczego nie zapomnieć:
1 kg ziemniaków – wybieram takie, które nie rozpadają się zbyt mocno w piekarniku, na przykład żółte, kroję je na plastry o grubości około 1 cm. Bez ziemniaków mączystych, bo zrobią się papką.
1 kg świeżego boczku – powinien być z skórką i trochę tłuszczu, nie tylko mięso. Może być też wędzony, ale będzie to coś innego.
2 duże cebule – nadają słodkawy smak, nie pomijaj ich.
2 łyżki pasty z papryki (mam taką domową, ale może być też kupna, byleby nie miała zbędnych dodatków).
1 szklanka przecieru pomidorowego – używam około 200 ml, żeby był sos.
1 główka czosnku – tak, cała główka, nie oszczędzaj.
2 łyżki słodkiej papryki – lub ostrej, jeśli lubisz.
2 łyżki smalcu (wieprzowego) – jeśli nie masz, może być olej, ale nie będzie to to samo.
Sól, pieprz, szczypta suszonego tymianku – nie za dużo, żeby dodać aromatu, a nie czuć, że jesz herbatę.
Woda – około 2 filiżanek, jedna na czosnek, druga na sos.
Każdy składnik ma swoją rolę: boczek nadaje smak, ziemniaki sycą, cebula i pasta z papryki wypełniają wszystko aromatem, pomidory dają trochę sosu, czosnek dodaje tego „zapachu”, a papryka nadaje kolor i wzmacnia smak.
1. Najpierw zajmuję się boczkiem. Kroję go na dobre plastry, nie cienkie, żeby było co gryźć. Kładę kawałki tłuszczem do dołu na dużą patelnię, nie dodając niczego innego. Tłuszcz szybko się topi, nie panikuj, jeśli zaczyna się pienić. Kiedy dobrze się zrumieni z jednej strony, obracam je, zostawiam na drugiej stronie, żeby również się zrumieniły. Zazwyczaj nie mogę się powstrzymać i próbuję kawałek już wtedy. Odsączam kawałki na talerzu, zostawiam do ostygnięcia, a potem nacieram solą, pieprzem i papryką. Jeśli przyprawisz je, gdy są zbyt gorące, papryka się przypali i stanie się gorzka – miałem to, nie polecam.
2. Czosnek obieram, dobrze go miażdżę przy pomocy praski lub noża. Nie komplikuję się, żeby go drobno kroić, tak jest szybciej. Zbieram go do miski i wlewam filiżankę wody, mieszam, żeby uwolnić aromat. Wiele osób pomija ten krok z wodą, ale jeśli włożysz go od razu, przypali się na ziemniakach i pozostanie gorzki.
3. Na patelni, w której smażyłem boczek, nic nie myję, tylko dodaję dwie łyżki smalcu. Podgrzewam i dodaję drobno pokrojoną cebulę. Nie musi być całkowicie niewidoczna, tylko powinna się zmięknąć i nabrać koloru. Po około 5 minutach dodaję pastę z papryki i dobrze mieszam, następnie dodaję przecier pomidorowy. Zostawiam wszystko na małym ogniu na 3-4 minuty, żeby nabrało smaku. Nie panikuj, jeśli wydaje się trochę gęste, ziemniaki puszczą wodę.
4. W międzyczasie obieram i kroję ziemniaki na grube plastry. Kładę plastry bezpośrednio do dużej blachy, jak do pieczenia, nie musisz ich układać w porządku wojskowym. Wylewam cebulę z całym sosem na nie, mieszam rękami, żeby się dobrze pokryły. Następnie dodaję sól, pieprz i trochę tymianku, mieszam ponownie. Rozkładam boczek na ziemniakach. Nie ma znaczenia, czy niektóre kawałki znajdą się pod ziemniakami – wyjdzie jeszcze lepiej, bo oba smaki się połączą.
5. Łyżką biorę z „zmiażdżonego” czosnku i wylewam na wierzch, skupiając się na mięsie, ale także na ziemniakach. Nie wrzucaj wszystkiego w jeden kąt, bo potem będziesz żałować. Jeśli wydaje się, że jest za mało płynu, dodaj jeszcze filiżankę wody. Nie musi wszystko przykrywać, żeby nie zrobić zupy.
6. Przykrywam blachę folią aluminiową lub pokrywką (jeśli mam wystarczająco dużą) i wkładam do nagrzanego piekarnika do 180°C. U mnie po 40 minutach jest gotowe. Po pół godzinie otwieram, obracam boczek, żeby się nie wysuszył i zrumienił z każdej strony. Kiedy widzisz, że widelec wchodzi łatwo w ziemniaka, możesz zdjąć folię i zostawić na 10 minut do zrumienienia, jeśli lubisz chrupiącą skórkę.
7. Kiedy wyjmuję blachę, zostawiam na 5-10 minut. W przeciwnym razie wszystko się przypali na talerzu i nie poczujesz smaku, tylko poparzy cię język.
Te pieczone ziemniaki z boczkiem pasują do wszelkich kiszonek, jakie masz pod ręką. Najbardziej smakowały mi z burakami czerwonymi w occie – które dostałem od przyjaciółki, niech Bóg ją błogosławi, bo tylko takie dobre nie znajdę wszędzie. Pasują też doskonale ogórki kiszone, zielone pomidory, cokolwiek masz. To nie jest rodzaj jedzenia, które podajesz z sałatą, bądźmy szczerzy.
Przydatne wskazówki i częste błędy:
Nie wkładaj boczku do piekarnika surowego, bez smażenia – pozostanie twardy i nie zrumieni się jak należy.
Jeśli wydaje ci się, że boczek jest za tłusty, odlej część roztopionego tłuszczu przed smażeniem cebuli, ale nie wszystko, bo wtedy stracisz smak.
Nie przesadzaj z ostrą papryką, jeśli nie masz żołądka ze stali. Bardzo łatwo możesz przesadzić z pikantnością i nie poczujesz nic innego.
Jeśli masz bardzo mączyste ziemniaki, skróć nieco czas pieczenia, w przeciwnym razie zrobią się papką podczas mieszania.
Nie przykrywaj zbyt dużą ilością płynu – to klasyczny błąd, skończysz z gulaszem, a nie pieczonymi ziemniakami.
Zamienniki składników i adaptacje:
Jeśli chcesz, żeby było lżej, możesz użyć mięsa wieprzowego pokrojonego w kostkę, ale pamiętaj, że nie uzyskasz tego samego smaku. Może być też pierś z kurczaka lub indyka w wersji bez wieprzowiny, tylko dobrze przypraw mięso.
Smalec można zastąpić olejem, ale nie używaj oliwy z oliwek, bo nie pasuje tutaj, popsuje cały urok.
Dla diety bezglutenowej użyj papryki certyfikowanej bez śladowych ilości glutenu (dla osób bardzo wrażliwych).
Jeśli chcesz, żeby było mniej tłuste, użyj mniej boczku i więcej ziemniaków, ale nie rezygnuj całkowicie z mięsa – to dusza przepisu.
Wariacje przepisu:
Robiłem też z wędzonym boczkiem, wychodzi nieco intensywniejsze w smaku, ale jakoś bardziej lubię z świeżym. Czasami dodaję też kilka pieczonych papryk, jeśli mam w zamrażarce. Możesz spróbować dodać posiekany świeży pietruszkę na wierzch na koniec, jeśli chcesz świeżości.
Jeśli chcesz jeszcze więcej smaku, wrzuć 2-3 liście laurowe między ziemniaki.
Niektórzy dodają marchewkę lub seler do smażenia, ale osobiście nie widzę tu sensu.
Pomysły na podanie:
Oprócz kiszonek, świetnie pasuje chleb domowy, żeby zebrać sos z blachy. Jeśli czujesz, że potrzebujesz czegoś świeżego, weź świeżego ogórka pokrojonego w plastry obok.
Do picia najlepiej pasuje kieliszek czerwonego wina wytrawnego, ale niech nie będzie zbyt mocne, bo „uderza” w żołądek po boczku.
Jeśli serwujesz gościom, posyp na wierzchu posiekaną cebulą dymką dla efektu wizualnego, ale także dla smaku.
Często zadawane pytania:
Czy mogę użyć innego rodzaju mięsa?
Tak, może być też mięso wieprzowe, wołowe pokrojone w kostkę, a nawet kurczak lub indyk, jeśli chcesz mniej tłuszczu. Ale ten „tradycyjny” smak pochodzi z tłustego boczku. Uważaj na czasy gotowania, bo kurczak gotuje się szybciej.
Czy muszę koniecznie smażyć boczek przed pieczeniem?
Z tego, co doświadczyłem, tak, inaczej pozostanie twardy, a tłuszcz nie roztopi się jak należy. Jeśli włożysz mięso bezpośrednio do piekarnika, nie wyjdzie tak delikatne i nie uzyska tej fajnej skórki.
Czym mogę zastąpić pastę z papryki?
Jeśli nie masz pasty z papryki, możesz użyć świeżej papryki pokrojonej w bardzo drobną kostkę lub nawet łyżki słodkiej papryki więcej, ale pamiętaj, że nie będzie miała dokładnie tego samego smaku. Możesz też dodać trochę ketchupu w nagłych wypadkach, ale nie przesadzaj, bo jest za słodki.
Jak grubo powinienem kroić ziemniaki?
Z tego, co przetestowałem, plastry o grubości około 1-2 cm są idealne. Jeśli zrobisz je zbyt cienkie, rozpadną się i nie będziesz miał co podnieść z blachy; jeśli będą zbyt grube, pozostaną surowe.
Czy mogę przygotować wszystko z wyprzedzeniem i włożyć tylko do piekarnika przed posiłkiem?
Tak, możesz przygotować wszystko i trzymać blachę w lodówce, przykrytą. Włóż do piekarnika na 10-15 minut dłużej, żeby wszystko było gorące. Nie trzymaj dłużej niż 24 godziny, bo zmienia się tekstura ziemniaków.
Przybliżone wartości odżywcze (na porcję, zakładając 6 dużych porcji):
Każda porcja ma około 600-700 kalorii (w zależności od ilości tłuszczu w boczku), z około 35-40 g białka, 30-35 g tłuszczu i około 45-50 g węglowodanów (ziemniak, oczywiście). To poważne danie główne, nie jest to coś, co powinno się jeść codziennie, jeśli dbasz o sylwetkę, ale też nie jest bombą kaloryczną jak inne kombinacje. Ludzie szybko się nasycają i nie czują potrzeby na deser po tym. Poza tym ma też trochę błonnika, witamin z warzyw, a jeśli dodasz kiszonki, wspomaga trawienie. To pełny posiłek, ze wszystkim, ale nie jest zalecane, żeby zjeść dwie porcje, bez względu na to, jak bardzo jesteś głodny.
Jak przechowywać i podgrzewać:
Jeśli coś zostanie, przechowuj w lodówce, przykryte, do 2 dni. Najlepiej podgrzewać blachę bezpośrednio w piekarniku przykrytą, w temperaturze 150-160°C, przez około 15-20 minut. Można też w mikrofalówce, ale nie wyjdzie ta fajna skórka, a boczek stanie się trochę gumowaty. Jeśli widzisz, że wyschło, wlej 2-3 łyżki wody przed podgrzaniem. Ziemniaki wchłoną płyn i wrócą do formy. Nie zamrażaj, bo po rozmrożeniu wszystko stanie się papkowate, lepiej tego unikać.
To wszystko. Tak przygotowuję to za każdym razem, z małymi wariacjami, ale baza pozostaje ta sama. W zależności od tego, ilu mam gości, podwajam lub dzielę wszystko na pół i nigdy nie zawodzi. Bez względu na to, czy masz ochotę gotować, blacha z pieczonymi ziemniakami z boczkiem wypełnia wszystko zapachem i spokojem.
Pokrój boczek na porcje, włóż go na patelnię tłustą stroną do dołu, aby się roztopił, a następnie obróć; po tym, jak się zarumieni i ostygnie, przypraw solą, pieprzem i papryką. Zgnieć czosnek i wymieszaj go w misce z 1 filiżanką wody. Na patelni, na której smażyliśmy boczek, dodaj smalec, podsmaż drobno posiekaną cebulę, dodaj pastę paprykową, pastę pomidorową, a po kilku minutach wlej do naczynia żaroodpornego z obranymi i grubymi plasterkami ziemniaków; dobrze wymieszaj, przypraw solą, pieprzem i odrobiną tymianku, na wierzchu połóż boczek, nałóż trochę czosnku na boczek i ziemniaki, dodaj jeszcze 1 filiżankę wody, przykryj naczynie i piecz przez 40 minut, w tym czasie obróć mięso. Podawaj z sezonowymi kiszonkami; ja miałem kiszoną buraczkę w occie od drogiej przyjaciółki.
Składniki: 1kg ziemniaków 1kg świeżych żeberek wieprzowych 2 cebule 2 łyżki bulionu paprykowego 1 szklanka przecieru pomidorowego 1 główka czosnku 2 łyżki papryki sól pieprz odrobina suszonego tymianku 2 łyżki smalcu
Tagi: ziemniaki pieczone