Estoński Kringel (wielkopostny)
Pierwszy raz, kiedy spróbowałem tego babki, wylałem połowę nadzienia na blat kuchenny, a część z plecionką trochę mnie zmyliła, przyznaję. Śmiałem się sam, bo wszystko się rozpadało, ale kiedy wyszła z piekarnika i oderwałem kawałek gorącego, już nie obchodziło mnie, jaką miała formę. Od tamtej pory robiłem ją wiele razy, zwłaszcza gdy mam ochotę na coś cynamonowego, co nie jest ani chałką, ani chlebem, ani klasyczną babką. Podoba mi się, że nie potrzebuje jajek ani mleka, więc można ją robić w każdej chwili, bez stresu związanego z składnikami. Jest dobra na post, ale nie jest sucha ani mdła, wręcz przeciwnie.
Cała historia trwa około dwóch godzin, wliczając czas na wyrastanie ciasta. Z poniższych składników wychodzą dwa dobre babki dla całej rodziny, po około 10-12 dużych plastrów każda, więc wystarczy dla 8-10 osób, jeśli nie zacznie się jeść prosto z blachy (jak ja to zrobiłem pewnego razu). Nie jest wcale skomplikowane, ale trzeba mieć trochę cierpliwości przy zagniataniu i, koniecznie, czekać na wyrośnięcie ciasta, w przeciwnym razie wyjdzie zbyt twarde.
Składniki i dlaczego używam każdego
Na ciasto:
– 500g mąki (ja używam białej, zwykłej, nie próbowałem z pełnoziarnistą, bo obawiam się, że nie wyrośnie tak dobrze – utrzymuje strukturę i wchłania płyn)
– 25g świeżych drożdży (lub jedna paczka 7g suchych, jeśli nie znajdziesz świeżych – pomaga w wyrośnięciu)
– 4 łyżki oleju (używam słonecznikowego, może być też rzepakowy – utrzymuje ciasto miękkie)
– 150g cukru (dodaje smaku, ale także pomaga drożdżom w wyrastaniu, nie daj mniej, bo będzie mdłe)
– 250ml letniej wody (żeby nie zabić drożdży, ani zbyt zimnej, ani zbyt gorącej)
– Skórka otarta z połowy cytryny (ładnie pachnie i równoważy cynamon)
– Szczypta soli (nie pomijaj, wydobywa aromaty, nawet jeśli jest trochę)
– Esencja rumowa (odrobina, nadaje trochę "czegoś")
Na nadzienie:
– 150g margaryny (roztapiam ją, aby była kremowa, nie płynna – utrzymuje nadzienie miękkie)
– 8 łyżek cukru (ja używam zwykłego cukru, dla chrupiącej tekstury, nie pudru)
– 4 łyżki mielonego cynamonu (wydaje się dużo, ale nie jest, dodaje całego smaku)
Sposób przygotowania – z wszystkimi moimi potknięciami
1. Najpierw zajmuję się zaczynem: kruszę drożdże w misce, dodaję 2 łyżeczki cukru i trochę letniej wody (z tych 250ml), aby je przykryć, i dobrze mieszam łyżką. Nie zostawiam na kaloryferze, tylko na blacie kuchennym, przykryte talerzem. Po 10-15 minutach powinno napęcznieć i robić bąbelki. Jeśli nie, to na pewno woda jest za zimna lub drożdże są martwe – zaczynaj od nowa, nie ma sensu kontynuować.
2. W dużej misce przesiewam całą mąkę. Robię wgłębienie na środku, wlewam aktywny zaczyn, resztę cukru, olej, sól, skórkę cytrynową, esencję rumową i około trzy czwarte pozostałej wody. Drewnianą łyżką zaczynam mieszać, a potem ręką. Jeśli czujesz, że klei się do rąk, dodaj po łyżce mąki, nie wszystko naraz, aż przestanie się trzymać palców, ale nie może być zbyt twarde. Kiedy czuję, że ciasto jest miękkie, elastyczne, ale się nie łamie i nie jest lepkie, lekko smaruję je kroplą oleju i zostawiam w misce, przykryte czystą ściereczką, na około godzinę. Umieszczam je w miejscu osłoniętym od przeciągów, w temperaturze pokojowej (u mnie radzi sobie przy 20 stopniach, ale idzie szybciej, jeśli jest ciepło).
3. Podczas gdy ciasto rośnie, mam czas na nadzienie: w misce umieszczam miękką margarynę (nie gorącą, nie całkowicie roztopioną, żeby nie ciekła), cukier i cynamon. Mieszam wszystko łyżką, aż będzie jak gęsta, łatwa do rozsmarowania krem. Jeśli margaryna jest zbyt twarda, podgrzewam przez 10 sekund w mikrofalówce.
4. Po godzinie ciasto powinno być podwojone. Wykładam je na blat (kładąc trochę mąki pod spód), lekko naciskam dłonią, aby wypuścić powietrze, a następnie dzielę na dwie równe części (nigdy nie ważyłem, robię na oko).
5. Każdą część rozwałkowuję na prostokątny placek (około 0,5 cm grubości – nie musi być milimetrowo równy, jeśli ma nieostre krawędzie, nie przejmuję się). Na całej powierzchni smaruję połowę nadzienia, równomiernie rozprowadzając nożem lub tyłem łyżki.
6. Ścisło zwijam, zaczynając od dłuższego boku, aby uzyskać jak najwęższy i dłuższy rulon. Ostry nóż przecinam rulon wzdłuż, dokładnie na środku, aby widzieć warstwy. Plecionkę z dwóch powstałych części splatam, z częścią ciętą do góry (żeby było widać nadzienie – dodaje to wyglądu i smaku). Na końcach zlepiam i staram się uformować koronę. Wydaje się trudne, ale jeśli wyjdzie krzywo, nie przejmuję się, w pieczeniu "napęcznieje" i i tak będzie wyglądać dobrze.
7. Umieszczam uzyskaną koronę na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Powtarzam z drugą częścią ciasta. Rozgrzewam piekarnik do 180°C (bez wentylatora, u mnie lepiej działa klasycznie), wkładam blachy i piekę przez 30-40 minut, aż będą rumiane, a nadzienie zrobi lekkie bąbelki na wierzchu. Jeśli widzę, że za szybko się przypala, kładę na wierzch papier do pieczenia, nie folię.
8. Zostawiam do ostygnięcia przynajmniej 20 minut przed krojeniem, bo w przeciwnym razie łatwo się kruszy. Możesz posypać cukrem pudrem na wierzchu lub zostawić proste. Lubię je na ciepło, ale dobrze trzymają się również następnego dnia.
Dlaczego ciągle wracam do tego przepisu
Niełatwo znaleźć deser postny, który nie jest suchy lub nieciekawy. Ten pozostaje miękki, aromatyczny i nie czuję się winny, gdy łamię duży kawałek do kawy. Jest dobry na dni bez mięsa, dla gości lub gdy nie chce się ubijać białek jaj i mieć emocji przy klasycznych babkach. Nie potrzeba też drogich lub skomplikowanych składników, a szczerze mówiąc, wszystkich zaskakuję połączeniem cynamonu i margaryny – to nadaje mu inny urok.
Porady, wariacje i pomysły na podanie
Porady:
– Nie przyspieszaj wyrastania – jeśli włożysz surowe ciasto do piekarnika, nigdy nie wyrośnie, wyjdzie twarde i niewiele z nim zrobisz.
– Jeśli używasz drożdży suchych, wrzuć je bezpośrednio na mąkę, nie aktywuj ich osobno, po prostu wymieszaj wszystko i gotowe.
– Margaryna musi być miękka, nie całkowicie roztopiona, inaczej wypłynie z babki.
– Przecinaj rulon ostrym nożem, aby nie podrzeć ciasta i ładnie widoczne były warstwy.
Zamienniki:
– Możesz użyć margaryny roślinnej zamiast margaryny, jeśli znajdziesz taką bez mleka (dla wegan).
– Cukier można zastąpić cukrem kokosowym lub stewią, ale nie próbowałem, może nie karmelizować się tak samo.
– Jeśli chcesz, aby było bezglutenowe, poszukaj dobrego miksu mąki bezglutenowej do ciast drożdżowych – nie każda mąka się nadaje, ciasto zazwyczaj wychodzi bardziej kruche.
Wariacje:
– W nadzieniu możesz dodać mielone orzechy, rodzynki lub nawet suszone żurawiny. Dodałem też kandyzowaną skórkę pomarańczową, wyszło rewelacyjnie.
– Jeśli nie lubisz cynamonu, spróbuj z kakao i cukrem lub wanilią i orzechami.
– Na jeszcze bardziej świąteczny deser, na końcu można posmarować odrobiną syropu cukrowego i cytrynowego dla blasku i aromatu.
Pomysły na podanie:
– Pasuje do kawy lub herbaty, ale także jako deser na koniec posiłku, prosto lub z odrobiną kwaśnego dżemu (śliwki lub wiśnie).
– Gdy jest zimna, można pokroić plasterek na toście, lekko opieczonym – wychodzi prawie jak muffinka.
– Jeśli zostaną resztki (rzadko się zdarza), można zrobić pudding chlebowy: suche plastry, trochę mleka roślinnego, do piekarnika, i masz inny deser.
Najczęściej zadawane pytania
Czy można zrobić ciasto z drożdżami suchymi?
Tak, jeśli nie masz świeżych drożdży, można użyć paczki 7g. Tylko nie trzeba ich aktywować osobno, tylko wymieszać bezpośrednio z mąką. Rośnie mniej więcej tak samo, może trochę wolniej, ale nie ma różnicy w smaku.
Czy można użyć innego rodzaju mąki?
Tak, ale pamiętaj, że z pełnoziarnistą wyjdzie gęstsze i nie tak puszyste. Możesz spróbować mieszanek mąki bezglutenowej, ale rezultat będzie bardziej kruchy. Jeśli chcesz, aby pozostało jak klasyczna babka, biała mąka jest pewna.
Czy mogę dać mniej cukru w nadzieniu?
Jeśli nie lubisz zbyt słodkiego, możesz dać tylko 6 łyżek do nadzienia, ale nie pomijaj całkowicie, bo inaczej nie połączy się z margaryną i nie uzyska karmelizowanej skórki.
Co robić, jeśli ciasto nie rośnie?
Zazwyczaj drożdże są stare, albo w kuchni nie jest wystarczająco ciepło. Jeśli po godzinie nie napęczniało widocznie, zostaw jeszcze 30 minut. Czasem pomaga, jeśli postawisz je blisko ciepłego piekarnika lub w wyłączonym piekarniku, ale wcześniej lekko podgrzanym.
Jak przechowuję świeżą babkę?
Owijam ją w papier do pieczenia i wkładam do torby plastikowej lub pudełka z pokrywką. Utrzymuje się miękka przez 2-3 dni. Jeśli jednak wyschnie, czytaj poniżej o ponownym podgrzewaniu.
Wartości odżywcze (przybliżone)
To deser postny, ale nie jest niskokaloryczny. Duży plaster ma około 210-250 kcal, w zależności od grubości. Z tłuszczy, około 7-8g na plaster (głównie z margaryny i oleju), cukru dochodzi nawet do 15g/porcję (około łyżki). Białka ma niewiele, poniżej 4g na plaster, a błonnik tylko, jeśli użyjesz mniej białej mąki. Jest dobry na dni, kiedy nie chcesz jajek i nabiału, ale oczywiście nie ma sensu jeść go całego na raz. Cynamon wspomaga trawienie i ma pewne działanie przeciwzapalne, ale nie polegaj na babce dla zdrowia.
Jak przechowuje się i podgrzewa
Najlepiej przechowuje się owinięta w papier do pieczenia, a następnie w torbie, w temperaturze pokojowej (nie w lodówce, bo twardnieje). 2-3 dni pozostaje świeża, a jeśli wyschnie, świetnie nadaje się do podgrzania w piekarniku: 5 minut w 160°C, przykryta papierem do pieczenia, aby nie wyschła jeszcze bardziej. Lub w mikrofalówce 15-20 sekund, ale nie wkładaj wielu plastrów naraz. Kiedy chcę przechować dłużej, zamrażam plastry, pakując je osobno, a potem wkładam bezpośrednio do tostera lub piekarnika, gdy mam ochotę. Smak się zachowuje, tekstura nie jest już taka jak świeżo wyjęta z blachy, ale nie zostanę z marnym deserem.
Na ciasto: - przygotowujemy zaczyn z drożdży, 2 łyżeczek cukru i odrobiny ciepłej wody, które mieszamy i zostawiamy do wyrośnięcia na 10-15 minut - w misce przesiewamy mąkę, dodajemy zaczyn, olej, sól, startą skórkę cytrynową i wodę, w której rozpuściliśmy cukier - wyrabiamy, aż uzyskamy ciasto, które nie klei się do rąk (jeśli jest zbyt miękkie, dodajemy trochę więcej mąki), następnie zostawiamy do wyrośnięcia na godzinę - po wyrośnięciu dzielimy je na 2 kawałki - każdy kawałek wałkujemy na prostokątny arkusz, który smarujemy nadzieniem uzyskanym poprzez wymieszanie składników na całej powierzchni i zwijamy - kroimy roladę na pół wzdłuż i warkoczemy ją z cięciem do góry, następnie łączymy końce, aby utworzyć wieniec - w ten sam sposób postępujemy z drugim kawałkiem ciasta i układamy je w formie wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w nagrzanym piekarniku w 180 stopniach przez 30-40 minut w zależności od piekarnika. Smacznego ...!
Składniki: Ciasto: 500 g mąki, 25 g świeżych drożdży, 4 łyżki oleju, skórka z połowy cytryny, 150 g cukru, szczypta soli, 250 ml letniej wody, esencja rumowa. Nadzienie: 150 g margaryny, 8 łyżek cukru, 4 łyżki cynamonu.