Zupa postna z kluskami
Pamiętam, że kiedy po raz pierwszy próbowałem zrobić tę zupę, całkowicie zapomniałem o kaszy mannie w szafce i dodałem tylko mąkę. Oczywiście nic z tego nie wyszło – były to jakieś dziwne, pływające i lepkie rzeczy, których nawet nie zdjąłem z garnka. Wszyscy się wtedy ze mnie śmiali. Teraz też się śmieję, ale mógłbym to zrobić nawet z zamkniętymi oczami. Zawsze pojawia się ktoś przy stole, kto pyta: „jak to bez jajka, czy na pewno trzymają się kluseczki?”. Trzymają się, z ostrożnością, i są naprawdę puszyste. Szczerze mówiąc, robię to za każdym razem, gdy chcę czegoś lekkiego, ale co przyniesie mi ten smak domowego, ciepłego jedzenia, bez zbędnych komplikacji.
Czas gotowania różni się u mnie, nie jestem człowiekiem dokładnych liczb, ale razem z krojeniem warzyw i chwilą na pogawędki przy garnku, cała robota trwa około 50-60 minut. To na jakieś 4 solidne porcje, dla ludzi, którzy naprawdę chcą zupy, a nie dla diety czy degustacji. Nie ma co mówić, to nie jest skomplikowany przepis, to poziom „potrafię ugotować ziemniaki”, ale jeśli chcesz, aby kluseczki wyszły dobre, musisz mieć odrobinę cierpliwości i nie spieszyć się bez sensu.
Robię tę zupę dość często, zwłaszcza w okresach, gdy nie mam ochoty na mięso lub gdy jest post. Poza tym świetnie sprawdza się, gdy masz świeże warzywa sezonowe i znajdziesz bukiet zieleniny zapomniany w lodówce. Lubię ją też, ponieważ to rodzaj zupy, która gromadzi ludzi przy stole i nikt nie czuje, że czegoś mu brakuje, nawet jeśli jest postna. I tak, nie czujesz się ciężko po niej, możesz spokojnie zjeść ją na kolację i na obiad. Ponadto, u nas, gdy w powietrzu jest jakieś przeziębienie, ta zupa jest na szczycie preferencji. Nie wiem, czy coś leczy, ale na pewno przynosi ulgę.
Składniki na zupę, aby wystarczyło dla 4 osób:
– 2 marchewki (średniej wielkości, nie za małe; jeśli są cienkie, dodaj jeszcze jedną)
– 2 cebule (białe, klasyczne, ani za małe, ani ogromne; na bazę)
– 1 papryka (ja daję czerwoną, bo dodaje koloru, ale może być każda)
– 50 ml oleju (z oleju słonecznikowego, nie stresuj się tu z oliwą z oliwek)
– 1 łyżeczka soli (do smaku, oczywiście)
– 1 łyżeczka przyprawy warzywnej lub proszku z suszonych warzyw – jeśli nie lubisz przyprawy, dodaj vegetę naturalną lub po prostu zrezygnuj, ale dodaje to dodatkowego smaku
– woda, aby napełnić garnek o pojemności 2-2,5 litra (ja dodaję około 2 litrów i uzupełniam w razie potrzeby)
– zielenina: koper, natka pietruszki, co lubisz lub masz pod ręką – przynajmniej jeden dobry pęczek, umyty i drobno posiekany
Na kluski:
– 2 pełne łyżki kaszy manny (bez przesady, około 40-45 g)
– 2 łyżki mąki pszennej (około 35-40 g, aby związać składniki)
– szczypta soli
– letnia woda, po trochu – tutaj nie ważyłem dokładnie, ale około 80-100 ml, dodawaj aż uzyskasz odpowiednią konsystencję
Marchewka i papryka dają słodycz i kolor, cebula jest bazą smaku, olej pomaga wydobyć aromaty z warzyw (nie pomijaj go), przyprawa doprawia jak trzeba, a zielenina dodaje świeżości. Kluski są z kaszy manny i mąki, aby się nie rozpadły, a sól, oczywiście, jest dla smaku. Woda, aby była zupa, nie gęsta zupa.
1. Najpierw przygotowuję warzywa – obieram wszystko: cebulę, marchewki, paprykę. Dobrze je myję, nie spieszę się, wolę pozbyć się wszelkich resztek ziemi. Cebulę kroję jak najdrobniej, nie chcę dużych kawałków, które będą mi przeszkadzać w talerzu. Marchewki zostawiam całe, bo lubię je wyciągnąć na koniec, postawić osobno lub, jeśli mam ochotę, pokroić w plasterki w zupie po ugotowaniu. Paprykę kroję na kawałki, nie na drobno.
2. W garnku rozgrzewam olej na małym do średniego ognia. Wrzuć cebulę i pozwól jej lekko zmięknąć, bez przypalania. Nie ma potrzeby, aby była rumiana, tylko żeby zmiękła i nabrała przyjemnego zapachu. Jeśli zostawisz ją za długo, nabierze gorzkiego smaku. To jeden z błędów, które popełniłem na początku.
3. Kiedy cebula jest gotowa, wlewam wodę, około 2 litry. Nie wlewam wszystkiego naraz, zostawiam trochę na wypadek, gdyby trzeba było uzupełnić na końcu. Następnie dodaję sól, przyprawę, pokrojoną paprykę, całe marchewki. Pozwalam wszystkiemu gotować się na średnim ogniu przez około 25-30 minut, aż warzywa będą miękkie. W międzyczasie mogę zająć się kluskami.
4. Do klusek: w misce mieszam kaszę mannę z mąką i szczyptą soli. Tutaj nie ma miejsca na pośpiech. Zaczynam stopniowo dodawać letnią wodę, nie wszystko naraz, i ciągle mieszam łyżką. Powinna wyjść gęsta masa, nie płynna, ale też nie betonowa. Jeśli zrobisz za gęsto, kluski będą twarde jak kule. Jeśli będzie za rzadkie, rozpadną się w zupie i nie będziesz miał się czym pochwalić. Sprawdzam łyżką – podnoszę raz i powinno to bardzo wolno spływać.
5. Kiedy warzywa są ugotowane (możesz sprawdzić widelcem, jeśli marchewka wchodzi łatwo, jest gotowa), zmniejszam ogień do minimum. Jeśli zupa wrze, nie wrzucaj klusek, bo się rozpadną. Biorę łyżkę masy na kluski i delikatnie wkładam ją do zupy. Jeśli chcesz, aby były mniejsze, użyj łyżeczki. Zwykle wychodzi mi około 10-12 klusek. Nie przepełniaj garnka, zostaw miejsce, aby każda mogła się napęcznieć.
6. Po wrzuceniu wszystkich klusek, nieco zwiększam ogień, aby zupa wróciła do wrzenia, ale nie na maksymalny. Pozwalam gotować się przez 5-6 minut, nie dłużej. Nie dotykaj ich, nie mieszaj, tylko przykryj częściowo pokrywką.
7. Po 5-6 minutach gaszę ogień. Zakrywam pokrywką i zostawiam jeszcze na 10 minut, aby kluski odpoczęły w zupie, nie gotując. To sprawia, że są bardziej puszyste, nie wiem dlaczego, ale tak działa za każdym razem.
8. Teraz mogę wyjąć marchewki, jeśli chcę, lub pokroić je i włożyć z powrotem. Na koniec wrzucam posiekaną zieleninę, delikatnie mieszam i gotowe. Zawsze dodaję i natkę pietruszki, i koper, wydaje mi się, że tak jest pełniej. Jeszcze raz sprawdzam sól i gotowe.
Porady, wariacje i pomysły na podanie
Przydatne porady:
– Nie spiesz się z kluskami, pozwól im odpocząć w zupie po wyłączeniu ognia, w przeciwnym razie mogą być surowe w środku.
– Jeśli chcesz, aby były bardziej puszyste, możesz dodać kroplę oleju do masy na kluski, ale nie przesadzaj.
– Sprawdź pierwszą kluskę łyżką, zobacz, czy trzyma formę. Jeśli się rozpada, dodaj trochę mąki.
– Pozwól zupie trochę się uspokoić przed podaniem, smaki lepiej się połączą.
Zamienniki składników:
– Możesz pominąć mąkę w kluskach, jeśli chcesz, aby były bezglutenowe, i użyć tylko kaszy manny bezglutenowej (dostępna w sklepach ze zdrową żywnością). U mnie nie wyszły dokładnie tak samo, ale działają akceptowalnie.
– Jeśli nie używasz przyprawy, możesz zastąpić ją szczyptą suszonych przypraw (selera, natki pietruszki, suszonego lubczyku, soli i pieprzu).
– Warzywa mogą się różnić: możesz dodać również seler, korzeń pietruszki lub cokolwiek masz pod ręką.
– Możesz zrobić kluski tylko z kaszy manny i wody, bez mąki, ale będą bardziej kruche.
Wariacje:
– Jeśli lubisz zupy z większą ilością zieleniny, dodaj na końcu świeże liście lubczyku lub nawet czosnku niedźwiedziego wiosną.
– Może być też z odrobiną rozgniecionego czosnku na końcu, dla nieoczekiwanego smaku.
– Możesz dodać również pokrojone w kostkę ziemniaki, gotując je razem z warzywami.
Pomysły na podanie:
– Najlepiej smakuje z świeżym chlebem lub nawet z polentą, jeśli masz ochotę na prawdziwy obiad.
– Możesz podać z ostrą papryką obok, jeśli chcesz czegoś, co „trzyma”.
– Na kolację łączę ją z prostą sałatką z pomidorów i cebuli lub domowymi kiszonkami.
– Dla dzieci wyjmuję kluski osobno i kładę w ich miseczce z odrobiną klarownej zupy i pokrojoną marchewką w plasterki.
Często zadawane pytania
1. Jak sprawić, aby kluski nie rozpadały się w zupie?
Jeśli masz masę zbyt rzadką, kluski rozpadną się podczas gotowania. Moja rada: zacznij od mniejszej ilości wody na początku, dobrze wymieszaj i sprawdź konsystencję łyżką. Jeśli wydaje ci się, że nie trzyma się łyżki, dodaj trochę kaszy manny lub mąki. I nie wrzucaj klusek, gdy zupa mocno wrze!
2. Czy mogę zrobić kluski wcześniej?
Nie zalecam, kluski powinny być wrzucane bezpośrednio do gorącej zupy, aby się nie stwardniały ani nie wyschły. Jeśli chcesz je zrobić wcześniej, trzymaj je w przykrytej misce i wrzuć do gotującej się zupy, gdy ta będzie gotowa.
3. Co mogę użyć zamiast przyprawy, jeśli jej nie stosuję?
Najlepiej dodać sól, trochę pieprzu, coś korzeniowego dodatkowo i ewentualnie trochę suszonego lubczyku lub natki pietruszki. Jeśli masz pod ręką, kropla sosu sojowego doda umami, ale nie dodawaj za dużo, aby nie zmienić smaku klasycznej zupy.
4. Czy mogę użyć innego rodzaju mąki do klusek?
Tak, możesz spróbować mąki pełnoziarnistej lub mąki bezglutenowej, ale tekstura nie będzie identyczna. Najlepsza jest mąka biała, zwykła, daje miękkie i lekko puszyste kluski.
5. Czy zupę można zamrozić?
Zupę można zamrozić, ale kluski nie wychodzą takie same po rozmrożeniu, stają się gumowate. Jeśli chcesz, zamrażaj tylko wywar z warzywami i zrób świeże kluski, gdy go rozmrozisz.
6. Dlaczego muszę wyjmować marchewki z zupy na końcu?
Ponieważ podczas gotowania całe marchewki zachowują swoją teksturę i słodycz, a możesz je ładnie pokroić przed podaniem na talerzu. Jeśli zostawisz je w małych kawałkach, stracą słodycz i się rozpadną.
Wartości odżywcze (przybliżone)
Ta zupa to jedna z najlżejszych opcji na posiłek. Jedna porcja ma około 120-150 kcal, w zależności od tego, ile oleju dodasz i jak duże zrobisz kluski. Węglowodany pochodzą głównie z klusek (kasza manna + mąka), ale także z warzyw. Tłuszcz jest niewielki, tylko z oleju na początku – około 4-5 g na porcję, w zależności od tego, ile się wylewa na talerz. Białka – nie za dużo, około 3-4 g/porcję, bo to w końcu zupa postna. Dobrą stroną jest to, że ma dużo błonnika z warzyw, nie czujesz, że brakuje ci energii, ani nie czujesz się wzdęty jak po niektórych zupach fasolowych. Jest lekka, ale sycąca i nie ma cukru ani ukrytych składników. Jeśli chcesz, aby była jeszcze bardziej uboga w kalorie, zmniejsz olej i rób mniejsze kluski.
Jak przechowywać i podgrzewać
Jeśli zostanie ci zupa, włóż ją do pojemnika z pokrywką i trzymaj w lodówce – spokojnie wytrzyma 2-3 dni. Zwykle wyjmuję kluski osobno, jeśli chcę, aby były bardziej „świeże”, bo jeśli długo leżą w płynie, czasami nasiąkają i zbytnio się rozmiękają. Gdy chcesz podgrzać, ustaw na małym ogniu, nie na maksymalnym, aby nie rozpaść klusek. Możesz podgrzać też w mikrofalówce, ale najlepiej włożyć je do małego garnka z odrobiną wody, aby zupa nie gotowała się całkowicie. Jeśli widzisz, że płyn się wyparował, dodaj pół szklanki wody i dopraw solą lub odrobiną świeżej zieleniny. Jeśli wyciągnąłeś marchewki, pokrój je i dodaj przy podawaniu, nie zostawiaj ich za długo w zupie w lodówce, bo się rozpadną. To wszystko, proste i bez zbędnych kłopotów.
Składniki: 2 marchewki, 2 cebule, 1 papryka, 2 łyżki semoliny, 2 łyżki mąki, 1 łyżeczka bulionu warzywnego, zioła, 50 ml oleju, sól
Tagi: zupa z kluskami zupa warzywna