Spleciona szarlotka
Pierwszy raz, kiedy odważyłem się zrobić tę plecioną szarlotkę, rozwałkowałem ciasto na drewnianym blacie, nie myśląc, że nie podniosę go stamtąd nawet łopatką, jeśli się przyklei. Zawinąłem ją, jak mogłem, a kiedy przenosiłem do formy, trzymałem się za głowę. Jeden róg się zaczepił, cała się trochę zniekształciła, ale i tak pachniała genialnie i nie miałem cierpliwości, żeby czekać, aż ostygnie. Jadłem prosto z blachy, ręką. Teraz, po kilku próbach, mogę powiedzieć, że już mi to nie straszne. Niemniej jednak, za każdym razem wychodzi z inną twarzą – raz jest trochę bardziej przyrumieniona, raz coś z nadzienia wypływa po brzegach, ale to jest urok, moim zdaniem. Jeśli szukasz przepisów z idealnymi liniami i zdjęciami z katalogu, to nie jest to miejsce. Ale smak jest uczciwy i jabłka naprawdę czuć, nie są tylko dekoracją.
Dobrze, przejdźmy do szczegółów, jeśli naprawdę chcesz zabrać się do pracy. Na dużą blachę do pieczenia – taką klasyczną – i około 8-10 zdrowych porcji (lub 6, jeśli masz w rodzinie łakomczuchów), cała historia zajmuje od dwóch do dwóch i pół godziny. Nic skomplikowanego, tylko trochę się pobrudzisz i musisz poczekać na ciasto około godziny, aby wyrosło. Uważam, że to poziom „średni” – jeśli przynajmniej raz miałeś do czynienia z ciastem drożdżowym, to nie jest wielka sprawa. Nie potrzebujesz skomplikowanych rzeczy, wszystko załatwisz tym, co znajdziesz w każdym sklepie.
Dlaczego robię to tak często? Prosto: uwielbiam zapach pieczonych jabłek i cynamonu, ale także dlatego, że, szczerze mówiąc, ratuję brzydkie jabłka, które już nic nie wyglądają w misce. To przepis, który pasuje na każdy stół, niezależnie od tego, czy mam gości, czy po prostu chcę, żeby mój dom pachniał jak piekarnia po południu. Dobrze nadaje się na śniadanie, a także do herbaty wieczorem. Poza tym, gdy potrzebujesz zaimponować komuś czymś, co wydaje się skomplikowane, ale takie nie jest, ta szarlotka jest idealna. Podoba mi się, że nie musisz oszczędzać na nadzieniu, jabłka robią całą robotę – wychodzi bogata, soczysta szarlotka, ale nie mokra.
Przechodzimy do dokładnej listy, żebyś wiedział, co wyjąć na blat. Nie oszukuj z składnikami na oko, bo w przypadku ciasta naprawdę liczy się proporcja.
Na ciasto:
600 g mąki pszennej (używam typ 000, ale może być każda zwykła mąka do chleba)
100 g masła (ja je topię, ale możesz też użyć margaryny, jeśli nie masz)
250 ml mleka (lekko podgrzanego, żeby nie było zimne z lodówki)
3 łyżki cukru (około 50 g, żeby nie było za słodkie)
25 g świeżych drożdży (lub jedna torebka 7 g drożdży suchych, jeśli nie znajdziesz świeżych)
2 łyżki oleju (dla elastyczności, żeby ciasto się nie rwało)
1 jajko (dla kruchości i koloru)
starta skórka z cytryny lub pomarańczy (zwykle daję cytrynę, ale jeśli nie mam, to się nie panikuję)
szczypta soli (zawsze)
Na nadzienie:
1,5 kg jabłek (około 8-10 średnich jabłek, nie oszczędzaj ich)
8 łyżek cukru (możesz dać mniej, jeśli jabłka są słodkie)
cynamon, do smaku (ja tu się oszczędzam, daję 1-2 łyżeczki, nie lubię zbyt intensywnych aromatów)
1 łyżka kaszy manny (pomaga związać nadzienie, żeby nic nie wypływało z ciasta)
Jajko rozbite do posmarowania wierzchu, żeby ładnie zrumieniło się i błyszczało.
Teraz, przechodzimy do kroków. Trzymaj się mnie, a nie będziesz miał czego żałować (lub możesz, jeśli się spieszysz, nie mów, że nie ostrzegałem):
1. Obierz jabłka ze skórki i zetrzyj na dużych oczkach. Umieść je w dużym garnku razem z cukrem i cynamonem. Na średnim ogniu, mieszaj od czasu do czasu przez około 15-20 minut, aż sok z jabłek wyparuje, a nadzienie stanie się bardziej suche. Kiedy wyłączysz ogień, posyp jedną łyżką kaszy manny, wymieszaj i pozostaw do ostygnięcia. Kasza manna pomaga, bo inaczej sok wyleje się na blachę – sam to przerabiałem.
2. Na ciasto, lekko podgrzej mleko (nie powinno być gorące, tylko letnie). Umieść drożdże w kubku z 50 ml mleka i łyżeczką cukru, wymieszaj i pozostaw na 10 minut, aby ożyły, jeśli używasz świeżych drożdży. Jeśli masz drożdże suche, możesz je wrzucić od razu do mąki.
3. W dużej misce zrób kopczyk z mąki z dołkiem pośrodku. Wlej tam pozostałe mleko, roztopione masło (lub margarynę, w zależności od przypadku), cukier, olej, rozbite jajko, skórkę cytrusową i szczyptę soli. Dodaj aktywowane drożdże (jeśli używałeś świeżych). Łyżką zaczynasz zbierać mąkę z brzegów, potem wkładasz rękę i wyrabiasz przez około 10-15 minut, aż uzyskasz miękkie, elastyczne ciasto, które nie klei się do ręki. Jeśli potrzebuje więcej mąki (zależy od rodzaju), dodawaj po łyżce. W trakcie nie panikuj, jeśli wydaje się za miękkie, podczas wyrabiania wszystko się zwiąże.
4. Umieść miskę z ciastem w ciepłym miejscu, przykrytą folią i czystym ręcznikiem. Pozwól mu rosnąć przez godzinę, aż podwoi swoją objętość. Jeśli w kuchni jest zimno, trzymaj przy sobie ciepły czajnik.
5. Po wyrośnięciu, wyjmij ciasto na posypany mąką blat i podziel na dwie równe części. Weź pierwszą część i rozwałkuj na prostokąt o wymiarach około 30x40 cm, tyle co klasyczna blacha do pieczenia. Tutaj dochodzimy do etapu, na którym po raz pierwszy się nie udało: połóż prostokąt ciasta bezpośrednio na papierze do pieczenia. Bez papieru, nie podniesiesz go z blatu bez uszkodzenia. Mówię to z doświadczenia.
6. Delikatnie zaznacz nożem trzy strefy w szerokości, nie przecinając ich – środek na nadzienie, boczne części do plecenia. Po bokach, tnij paski o szerokości około 1 cm, ukośnie, prawie do strefy środkowej. Posyp na środku trochę kaszy manny (około pół łyżki) i umieść połowę nadzienia jabłkowego, równomiernie rozłożonego. Teraz pleć paski na wierzchu, jeden z lewej, jeden z prawej, jak w warkoczu. Nie stresuj się, jeśli nie wychodzi matematycznie, naprawdę nie ma to znaczenia dla smaku. Na koniec, dociśnij końce, żeby nadzienie nie wypływało.
7. Powtórz operację z drugą częścią ciasta. Przenieś szarlotki (razem z papierem do pieczenia, żeby ich nie upuścić, bo ja pierwszą razę przeklinałem na całe miasteczko). Umieść je w dużej blaszce do pieczenia.
8. Pozwól im w blaszce odpocząć jeszcze 10-15 minut, zrelaksują się, trochę urosną i staną się bardziej puszyste. W międzyczasie rozgrzej piekarnik do 180°C (średnia temperatura). Posmaruj je rozbitym jajkiem na wierzchu, żeby uzyskały ładną skórkę.
9. Piecz szarlotki przez 35-40 minut, aż ładnie się zrumienią. Cały dom pachnie – to jest najwyższy test. Jeśli nie jesteś pewien, czy są gotowe, delikatnie podnieś łopatką i sprawdź, czy spód jest zrumieniony.
10. Wyjmij je z piekarnika i, jeśli masz nerwy ze stali, pozostaw do ostygnięcia na około pół godziny. Ja zazwyczaj kroję jedną ciepłą i wkładam kawałek prosto do ust, bo nikt mnie nie powstrzyma.
Wskazówki, wariacje i pomysły na podanie
Wskazówki praktyczne:
Nie próbuj wkładać więcej nadzienia, niż mieści się w środku, nawet jeśli jabłka wydają się za dużo. Jeśli nałożysz ich za dużo, może wypłynąć i wszystko zamieni się w papkę.
Używaj jak najbardziej chrupiących jabłek o intensywnym smaku, nie polecam bardzo soczystych (jak Golden), bo szarlotka może wyjść „mokra”. Zwykle najlepsze są jabłka jesienne lub te bardziej kwaśne.
Jeśli chcesz błyszczącej skórki, nałóż dwie warstwy rozbitego jajka, pierwszą, gdy wchodzą do wyrośnięcia, drugą tuż przed pieczeniem.
Zawsze miej pod ręką papier do pieczenia – inaczej transfer to ryzyko wypadku drogowego w kuchni.
Nie pomijaj kaszy manny, nawet jeśli wydaje się opcjonalna. Raz ją pominąłem i był chaos na dnie blachy.
Zamienniki składników/adaptacje:
Bez laktozy: Użyj masła roślinnego i mleka migdałowego/sojowego, nie poczujesz dużej różnicy na końcu.
Wegetariańska: Mleko roślinne, masło roślinne, a jajko w cieście możesz zastąpić dodatkowymi 2 łyżkami oleju. Nie będzie tak kruche, ale da radę.
Bezglutenowa: Zastąp mąkę specjalną mieszanką do ciast bezglutenowych. Uwaga, może wymagać więcej mleka lub nie wyrośnie tak bardzo.
Bez jajka do posmarowania: Wymieszaj łyżkę miodu z odrobiną ciepłej wody i posmaruj szarlotkę na końcu, pięknie się błyszczy.
Wariacje:
Możesz dodać do nadzienia rodzynki namoczone w rumie lub koniaku – ja nie próbowałem, bo nie lubię rodzynek, ale wielu przysięga, że „tak jest dobrze”.
Dodaj posiekane orzechy do jabłek, dla dodatkowej tekstury.
Jeśli nie masz ochoty na plecenie, po prostu zrób dwa duże rulady z ciasta i piecz je obok siebie.
Możesz użyć też gruszek lub pigwy, ale z gruszkami zauważyłem, że trzeba skrócić czas duszenia.
Pomysły na podanie:
Pasuje na ciepło, z kleksem śmietany lub gałką lodów waniliowych. Lub na zimno, do kawy, rano, prosto z lodówki.
Jeśli chcesz czegoś bardziej świątecznego, posyp cukrem pudrem lub cynamonem po ostygnięciu.
Obok czarnej herbaty lub szklanki zimnego mleka, to połączenie, którego nigdy nie przegapiłem.
Najczęściej zadawane pytania
Czy tę szarlotkę można zamrozić?
Tak, możesz ją zamrozić po upieczeniu, pokrojoną na kawałki. Kiedy ją wyjmiesz, pozostaw do rozmrożenia w temperaturze pokojowej i włóż kawałki na kilka minut do piekarnika lub toster. Prawie smakuje jak świeża.
Czy mogę użyć gotowych jabłek startych z supermarketu?
Możesz, ale zazwyczaj są bardziej wodniste i nie mają tego samego smaku co jabłka starta w domu. Jeśli się upierasz, dobrze je odciśnij przed duszeniem.
Co zrobić, jeśli ciasto nie rośnie?
Najczęstszym powodem jest zbyt zimne mleko lub przeterminowane drożdże. Jeśli nie urosło w pierwszej godzinie, postaw miskę na piekarniku lub obok grzejnika. Albo zrób inne ciasto, bo niestety nie ma co naprawiać.
Ciasto jest zbyt lepkie – co robić?
Posypuj po łyżce mąki i wyrabiaj dalej. Ale nie panikuj, jeśli na początku wydaje się zbyt miękkie, im więcej wyrabiasz, tym lepiej się zwiąże.
Dlaczego nadzienie wycieka z ciasta?
Albo użyłeś zbyt soczystych jabłek, albo nie podsmażyłeś ich wystarczająco, albo pominąłeś kaszę mannę. Normalne jest, że trochę soku wypłynie na brzegi, ale jeśli powstaje kałuża, coś było zbyt płynne.
Czy można użyć innych owoców?
Tak, możesz spróbować z gruszkami, pigwami, a nawet śliwkami (ale je najpierw podsmaż oddzielnie i dodaj trochę więcej cukru). Niemniej jednak, jabłka to podstawa, ich tekstura i aromat są inne.
Wartości odżywcze (przybliżone)
Ta szarlotka nie jest deserem dla restrykcyjnych diet, ale też nie jest bombą kaloryczną, jeśli nie zjesz połowy blachy na raz. Na 100 g szarlotki (około dużego kawałka) masz gdzieś 180-220 kcal, w zależności od tego, ile cukru i masła dodasz. Z tego, około 4-5 g białka, 35-40 g węglowodanów (mąka + cukier + jabłka) i 5-7 g tłuszczu (głównie z masła i jajka). Porcja jest bogata w błonnik, jeśli nie obierzesz jabłek idealnie. To deser na święta, ale z tyloma jabłkami, masz też trochę witamin i minerałów – to nie jest całkowita ściema dla zdrowia, jeśli nie sięgasz po nią codziennie. Nie zawiera konserwantów, nie ma sztucznych aromatów, więc mogą ją jeść też dzieci bez problemów.
Jak przechowywać i podgrzewać
Trzymam szarlotkę w temperaturze pokojowej, przykrytą czystym ręcznikiem lub w plastikowym pojemniku, przez około 2 dni. Potem, jeśli coś zostanie (co rzadko się zdarza), przenoszę resztki do lodówki, owinięte folią. Zachowuje świeżość i miękkość przez 3-4 dni w lodówce. Kiedy chcę ją podgrzać, wkładam kawałek do piekarnika na 5-6 minut w 120°C lub nawet do mikrofalówki, ale z filiżanką wody obok, żeby się nie wysuszyła. Jeśli trzymasz ją w blaszce przykrytej, nawet w temperaturze pokojowej, nie wyschnie do następnego dnia. Ostateczna rada: nie zostawiaj jej odkrytej, bo ciasto staje się „twarde” i nie jest już takie fajne.
Obierz jabłka i zetrzyj je na dużej tarce. Dodaj cukier do smaku oraz cynamon i smaż jabłka, aż cały sok wyparuje. Dla pewności na końcu dodałem łyżkę semoliny. Do ciasta rozpuść drożdże w 50 ml letniego mleka. Roztop masło i wymieszaj je z pozostałym mlekiem i cukrem. Umieść mąkę w misce i zrób małe wgłębienie na środku, do którego wlewasz drożdże, roztopione masło z mlekiem i cukrem oraz ubite jajko. Wymieszaj wszystkie składniki łyżką, a następnie zagnieć rękami w misce. Przykryj miskę folią spożywczą i połóż na niej ręcznik, pozostawiając do wyrośnięcia na godzinę. Po godzinie ciasto podwoi swoją objętość. Podziel je na 2 równe części. Rozwałkuj każdą część ciasta na prostokąt, podziel ją na trzy części, delikatnie rysując dwa proste linie nożem, uważając, aby nie przeciąć ciasta. Następnie pokrój boczne części na paski o szerokości około 1 cm. Na środku posypałem trochę semoliny, aby wchłonęła sok jabłek. Następnie dodaj nadzienie i zapleć ciasto. Moja rada to rozwałkować każdy prostokątny arkusz na kawałek papieru do pieczenia i w ten sposób zapleć ciasto, ponieważ w przeciwnym razie praktycznie niemożliwe jest przeniesienie go na blachę do pieczenia. Wiem, że prawie upuściłem ciasto na ziemię z frustracji. W rzeczywistości widać, że jedno jest trochę bardziej krzywe od drugiego. Przy drugim już to zrozumiałem i nie popełniłem już tego samego błędu. Pozwól ciastom jeszcze rosnąć przez 10-15 minut, posmaruj je ubitym jajkiem, a następnie piecz przez 35-40 minut, aż zaczną się rumienić.
Składniki: Ciasto 600g mąki 100g masła 250ml mleka 1 jajko 3 łyżki cukru 25g drożdży 2 łyżki oleju skórka z cytryny lub pomarańczy Farsz 1,5kg jabłek 8 łyżek cukru cynamon 1 łyżka kaszy manny 1 jajko do posmarowania
Tagi: szarlotka